Macbeth
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.47 / 5.00
liczba ocen: 2793
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.92 złpremium: 19.15 zł
19.90 zł
-21% 24.90 zł
26.76 zł
27.13 zł
Pozostałe księgarnie
26.74 zł
26.76 zł
27.13 zł
27.45 zł
28.73 zł
29.00 zł
29.69 zł
31.92 zł
31.92 zł
Opis:

Niezwykły pojedynek literacki – Jo Nesbø kontra William Szekspir. Namiętność i żądza władzy, uzależnienie i poczucie obowiązku – co okaże się bardziej wartościowe dla dowódcy jednostki specjalnej, który po spektakularnej akcji przeciwko narkotykowym bossom zaczyna robić zawrotną karierę, wspierany przez pewną piękną i wpływową Lady...

Lata70., skorumpowane miasto pełne przestępców. Macbeth, jeden z niewielu nieprzekupnych policjantów, jest dowódcą jednostki specjalnej. Po niebezpiecznej akcji przeciwko handlarzom narkotyków zaczyna piąć się po szczeblach kariery. Wspiera go Lady, piękna i wpływowa właścicielka kasyna. Mężczyzna w młodości zmagał się z problemem narkotykowym, ale uzależnienie od władzy okazuje się znacznie bardziej niebezpieczne…

CYTATY:
To dziwne, że poczucie winny wypala piętno, natomiast honor i zaszczyty spływają z wodą jeszcze tego samego dnia.
Kiedy stało się coś, co się nie odstanie, nie ma sensu dłużej się tym zadręczać.
Życie to gra i człowiek albo gra tymi kartami, które otrzymał w rozdaniu, albo mówi pas.
Walka z korupcją przypomina zwalczanie pluskiew. Czasami trzeba zburzyć dom, żeby pozbyć się tej plagi. I zbudować nowy, z niezainfekowanego materiału.
Recenzje blogerów
Mówi się, że współczesna młodzież nie czyta lektur, nie chodzi do teatru, unika klasyki. Zatem pomysł przedstawienia najważniejszych dzieł z szekspirowskiego kanonu w całkiem współczesny sposób wydaje się całkiem sensowny. Obawiam się jednak, że efekt może być podobny jak w przypadku piosenki Marka Grechuty, którą zaśpiewał idol młodzieżowy Kamil Bednarek. Anegdota głosi, że jakiś młody człowiek – zobaczywszy w telewizji oryginalny utwór – z oburzeniem skomentował, że jakiś stary ramol beznadziejnie zaśpiewał piosenkę Bednarka.

Są w sztuce pewne motywy, które przetwarzane są wielokrotnie. Ot choćby motyw Robinsona, który po raz pierwszy pojawił się w powieści Daniela Defoe. Ten sam motyw w różny sposób eksploatowali potem pisarze w późniejszych epokach. Oto kilka przykładów. Juliusz Verne w książkach Tajemnicza wyspa i Dwa lata wakacji. William Golding w formie dystopii Władca much. Wyspa Jamesa Grahama Ballarda jest jeszcze bardziej zaskakującym przetworzeniem motywu Robinsona. Cechą wspólną tych powieści jest wykorzytanie głównego motywu jako tropu, przetworzenie go, uzyskanie nowej jakości. Szekspir również był inspiracją dla twórców współczesnych. Zapewne wszyscy pamiętają słynny musical „West Side Story” z niezapomnianą Natalie Wood w jednej z głównych ról. To przecież nic innego jak na nowo opowiedziana historia Romea i Julii.

Macbeth w policji

Jeśli ktoś zna dramat Szekspira, to fabuła powieści Jo Nesbø nie będzie dla niego zaskoczeniem. Poza miejscem akcji, którym staje się bliżej nieokreślone miasto i czasem akcji, który możemy umiejscowić w drugiej połowie XX wieku, jeszcze przed epoką cyfrową. Tytułowy bohater jest dowódcą specjalnej jednostki policji, który odkrywa szansę awansu. Ambitnemu policjantowi pomaga żona, a nawet rzec można, że to ona pcha go na szczyt. Ambicja pcha jednak bohaterów do zbrodni. I w tym momencie odkrywamy podobieństwo do dramatu Szekspira.
Podstawowym zarzutem wobec powieści Jo Nesbø nie jest jednak brak zaskakującej kryminalnej intrygi. Chociaż bowiem powieść opowiada o policji i przestępcach, to jest raczej dramatem niż kryminałem. Powieść nie przedstawia szekspirowskiego motywu w twórczy sposób. Przenosi bohaterów i akcję w czasy bliskie współczesności, każe im wykonywać inne zawody, ale poza tym tylko kopiuje Szekspira. Tylko tyle, a może aż tyle? Z lękiem myślę, że ktoś może wpaść na pomysł „Projekt Mickiewicz”, a Pana Tadeusza napisze Remigiusz Mróz.

Ocena: 3/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Trzymając w rękach najnowszą książkę Jo Nesbo Macbeth miałam mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłam się doczekać czym tym razem mnie zaskoczy, a z drugiej byłam pełna obaw, że bez Harry’ego Hole to już nie będzie to samo. Okazało się , że zupełnie niepotrzebnie.

Macbeth to książka, która została napisana w ramach PROJEKTU SZEKSPIR. Projekt ten był pomysłem brytyjskiego wydawcy Hogarth Press, który „z okazji przypadającej w 2016 roku 400. rocznicy śmierci Willima Szekspira (…) zaprosił do współpracy bestsellerowych pisarzy. Powierzył im opowiedzenie na nowo najbardziej znanych dzieł wielkiego dramaturga.” Jednym z tych pisarzy był właśnie Jo Nesbo.

Każdy człowiek ma prawo iść za głosem swojej natury i walczyć o zdobycie monopolu i władzy nad światem.

Nesbo opowiada historię starą jak świat. Od wieków ludzie dążyli do zdobycia władzy, wspinali się po szczeblach kariery, często idąc po przysłowiowych trupach. Fabuła książki jest z pewnością wszystkim znana. Nie ma chyba osoby, która nie zna historii Makbeta. Jeśli ktoś nie czytał książki, to przynajmniej zapoznał się ze streszczeniem, czy też oglądał ekranizację. Zatem spoilerów nie będzie, bo wiemy doskonale jak ta historia się kończy. Nesbo nie zmieniał również bohaterów, nawet imiona pozostawił takie same, albo bardzo zbliżone do pierwowzorów, tak samo jak nazwy budynków i miejsc. Co się zmieniło to czas akcji, wszystko zostało uwspółcześnione i rozgrywa się w naszych realiach. Zamek Inverness to kasyno, miejsce, w którym się znajduje, to jakieś portowe miasto, mamy stary dworzec kolejowy, tunele. Ludzie borykają się z bezrobociem, kwitnie handel narkotykami, mamy gang motocyklowy. Bohaterowie, nie są już królami, książętami itd., ale piastują różne stanowiska w policji, w mieście czy też zajmują się nielegalnymi interesami.

Bo nawet jeśli ktoś wczoraj był uczciwy i nieskorumpowany, to przecież ludzie są jak mokra glina, kształtują ich sytuacja, motyw, podpowiedzi, więc dziś mogą z radością zrobić coś, co jeszcze wczoraj było nie do pomyślenia.

Nesbo w bardzo jasny sposób chce przekazać to, co mogło być dla wielu nie zrozumiałe podczas lektury szekspirowskiego Makbeta. Tak więc Makbet na początku nieśmiały, jąkający się chłopak, który dostaje szanse od losu i wychodzi ze szponów nałogu, zostaje wplątany w bardzo niebezpieczną grę o władzę. Podobno najtrudniejszy jest pierwszy raz. Tak też było dla Makbetha z zabijaniem. Po pierwszej popełnionej zbrodni, kolejne przychodziły mu z łatwością.
Każdy z bohaterów Macbetha boryka się z własnymi duchami. Jest to nieustanna walka pomiędzy tym co moralne i dobre, a pomiędzy chęcią zdobycia władzy, pieniędzy, a często nawet uratowania bliskich osób, dokonując czynów często nieuczciwych i niemoralnych. Bo często motorem napędowym do takich, a nie innych działań jest właśnie miłość.

Pragnienie bycia kochanym i zdolność do kochania daje ludziom siłę, lecz jest również ich piętą achillesową. Gdy się im da widoki na miłość, będą zdolni przenosić góry. Gdy się im je odbierze, wystarczy lekki wiaterek, żeby ich przewrócić.

Makbethem też kieruje miłość do kobiety. Lady, bo o niej mowa, to postać, obok której nie można przejść obojętnie. Z jednej strony silna, wie czego chce, potrafi dopiąć swego i nie zważa na konsekwencje, z drugiej krucha, cierpiąca, bo przeżyła ogromną tragedię, która ciągnie się za nią jak cień. Cień, który wpędza ją w mroki szaleństwa… Lady wskazuje Makbethowi drogę kariery, a on pozwala jej się prowadzić za rękę niczym bezbronne dziecko. Kobiety znają się na sercach, wiedzą, jak należy do nich przemawiać. Wprawdzie mózg jest większy, mówi głośniej i uważa, że to on jest mężem i rządzi w domu, ale decyzje w ciszy podejmuje serce.

Jeśli nie da się odwrócić wyborów, których kiedyś dokonaliśmy, robimy, co w naszej mocy, aby je obronić, żeby błędy nie nawiedzały nas w snach i zbyt nam nie dokuczały. Wydaje mi się, że to jest przepis na szczęśliwe życie.

Często sami zadajemy sobie pytanie czy to co kiedyś zrobiliśmy, mogliśmy zrobić inaczej? Czy dokonaliśmy właściwych wyborów i czy nasze życie wyglądałoby inaczej gdybyśmy postąpili tak a nie inaczej? Nesbo stawia przed nami różne pytania natury moralnej, które przed nim stawiali inni pisarze, poeci i artyści. Jednak sposób, w jaki to robi bardzo mi odpowiada, dlatego, że jest to bardzo dobry kryminał z wyrazistymi postaciami, które są niejednoznaczne, akcja jest wartka, a zbrodnie są brutalne i ociekają krwią. Czyli jest to, co tak lubię u Nesbo.

Macbeth to bardzo dobra książka, której przekaz jeszcze długo zostaje w głowie po odłożeniu jej na półkę. Autor zmierzył się z naprawdę ciężkim wyzwaniem, bo odświeżenie dzieła Szekspira nie jest czymś, z czym poradziłby sobie każdy pisarz. Jestem jednak pewna, że zarówno miłośnicy Szekspira jak i Nesbo nie będą się czuli rozczarowani.

Ocena: 6/6
©Czytanie na śniadanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć