ebook Detoks
3.48 / 5.00 (liczba ocen: 464)

Detoks
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - polecana oferta: 27.57
Audiobook - najniższa cena: 28.27
34.99 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
27.57 zł Lub 24.81 zł
34.99 zł 10 zł na konto
34.99 zł Lub 31.49 zł
-7% 27.55 zł
27.77 zł
29.74 zł
29.74 zł
31.50 zł
34.99 zł
35.99 zł
Inne proponowane

Makabryczne zabójstwo studentki. Brak śladów. Brak motywów. Tylko zaskakujące poszlaki prowadzące w przeszłość. Matactwo, szantaż, korupcja… Tę sprawę może poprowadzić tylko komisarz Tomek Kawęcki, pod warunkiem że weźmie się w garść, odstawi alkohol i otrząśnie z traumy…

W wynajętym mieszkaniu w łódzkiej kamienicy znaleziono zmasakrowane zwłoki studentki Martyny Bułeckiej. Brak śladów sugerujących tożsamość sprawcy. Brak motywów. Brak świadków.
Komisarz Tomek Kawęcki, jeszcze parę lat wcześniej utalentowany śledczy, dziś jest wypalonym samotnym alkoholikiem. Ale tylko on daje nadzieję na rozwikłanie sprawy zabójstwa 24-letniej kobiety, pod warunkiem że zdoła wziąć się w garść i zechce współpracować z kolegami. A z tym jest gorzej niż źle, szczególnie młoda sierżant Magda Giętka budzi w nim nieuzasadnioną niechęć.
Szukając zabójcy Martyny Bułeckiej, policjanci zapuszczają się w najbardziej zdegenerowane rejony Łodzi. Poznają świat dewiantów, prostytutek i narkomanów, zblazowanych studentów i wykładowców, wykolejeńców balansujących na granicy prawa, skorumpowanych prawników i zdeprawowanych dziennikarzy. Przekonują się, że ludzie przeważnie nie są takimi osobami, za jakie się podają, a niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.
Wśród sfrustrowanych członków zespołu śledczego coraz częściej dochodzi do tarć. Sytuację dodatkowo komplikuje odkrycie związku pomiędzy zabójstwem Martyny Bułeckiej a sprawą sprzed czterech lat. Wówczas w małej wsi nieopodal Łodzi w podobny sposób została zamordowana nastoletnia dziewczyna. Tyle że sprawca tamtego zabójstwa został schwytany i osądzony. Tragiczna pomyłka? A może celowe działanie…

Detoks od Krzysztof Domaradzki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Najbrutalniejsza fikcja jest łagodniejsza od delikatnej prawdy.
Teraz, kilka wiosen i jesieni później, zupełnie niedawno, raptem kilkanaście dni wstecz wydarzyło się coś równie dobrego, intensywnego, poruszającego mentalnie wszystkie płaszczyzny ludzkiej świadomości. Coś, co tak naprawdę daje początek znacznie większej całości, gdyż jest to preludium, pierwsze zaskakujące pod każdym względem spotkanie z czystym złem, a także, a może przede wszystkim z komisarzem Kawęckim.

Rynek polskiej literatury kryminalnej jest bardzo nasycony, obszerny, pełen znanych i uznanych nazwisk. Doskonale piszących kobiet, jak też wprawionych w kryminalnych bojach mężczyzn. Są tacy, którzy pisząc od czasu do czasu są oczekiwani za każdym razem z wielką niecierpliwością, ale nie brakuje też twórców, którzy nie pozostawiają czytelnikom czasu na oddech, czy może refleksję, gdyż piszą czasem szybciej, niż inni czytają.

I jest też Krzysztof Domaradzki i jego ze wszech miar doskonały i zaskakujący pod każdym względem Detoks, który na kanwie wspomnianych powyżej zdarzeń nie tylko nie ginie na księgarskiej półce, ale wyróżnia się na niej i śmiało może konkurować z każdym kogo postawimy tuż obok. To, co równie ważne dla istoty tworzenia literackiego dzieła, gdy nazwiemy je autorskim debiutem, to fakt, że nie potrzeba wiele, raptem Prolog i może pierwszy rozdział, by mieć już świadomość, że kolejne 500 stron nie pozostawi nas obojętnymi na pasmo udręki, bólu i cierpienia w zbrodni, która już na początku dotyka do żywego i później stopniowo nic nie jest już takim, jak się pierwotnie mogło nam wydawać.

Cała recenzja: Detoks

Ocena: 5/6
©Internetowa cela
Praca zawodowa jest jedną z ważniejszych wartości w życiu człowieka. Wszak to dzięki niej jednostka posiada możliwość zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb materialnych. Wypalenie zawodowe jest, natomiast, swego rodzaju odpowiedzią organizmu na sytuację stresową, jakiej poddawany jest człowiek w miejscu pracy. Wypalenie może być reakcją na ciągłe przeciążenie obowiązkami, które poprzez swą trudność, mogą narazić jednostkę na poczucie bezradności i obawę, że nie potrafi sprostać zadaniu. Zdarza się, że zbyt monotonna praca sprzyja pojawieniu się tego syndromu. Wypalenie zawodowe może prowadzić do negatywnych skutków, mających następstwa w fizycznym i psychicznym funkcjonowaniu człowieka.

W jednym z mieszkań, w Łodzi, zostaje odnalezione brutalnie okaleczone ciało studentki. Na miejscu zbrodni nie ma żadnych śladów, sąsiedzi twierdzą, że niczego nie słyszeli, co za tym idzie – nie ma żadnych świadków zdarzenia. Do sprawy zostaje przydzielony Tomasz Kawęcki – wypalony zawodowo komisarz z problemem alkoholowym. Jednak pod fasadą samotnika kryje się coś więcej… Zdawać by się mogło, że komisarz jest jedyną nadzieją na rozwiązanie zagadki, bowiem tylko on dostrzega podobieństwo do sprawy sprzed lat. Jednak wówczas sprawca został złapany i osądzony. Czy możliwym jest, aby doszło do karygodnej pomyłki?

Uważał, że w życiu najważniejsze jest akumulowanie wspomnień. Bo to one, a nie charakter, decydują o tym, jakimi ludźmi jesteśmy. Określają nas i formują. Zwykle w bezkształtny zlepek pozornie niepasujących do siebie elementów, breję złożoną z setek tysięcy drobnych gestów, drgnień i odruchów. Ale czasem jesteśmy idealnie określeni. Spójni. W pełni świadomi tego, w co ewoluowaliśmy.

Konstrukcja powieści jest spójna i logiczna. Krzysztof Domaradzki przykłada uwagę nie tylko do warstwy kryminalnej, ale i do psychologicznej, czego wyraz daje w poruszanych zagadnieniach – choć nie skupia się na ich genezie, sygnalizuje, że dana problematyka nas otacza. Autor sprawnie ukazuje uczucia osoby mierzącej się z alkoholizmem; dopuszcza do głosu dylematy codzienności; umiejętnie obrazuje ludzkie słabości.

Linia fabularna wyróżnia się posępną, niemal depresyjną, atmosferą, u progu której stają niewiele lepsi bohaterowie, budzący sprzeczne uczucia – wypalony zawodowo alkoholik; mało atrakcyjna sierżant, która nie do końca potrafi odnaleźć się w swojej obecnej sytuacji; ambitna dziennikarka chcąca udowodnić swą wyższość; zdegenerowana młodzież. Podobnych przykładów w powieści jest wiele. Autor wyciąga na wierzch margines społeczny, wplatając go skwapliwie do fabuły. W tej szarej rzeczywistości nie ma miejsca na optymistyczne charaktery. Zdawać by się mogło, że każdy coś ukrywa; pod maską codzienności skrywa mroczny sekret, o którego istnieniu wiedzieć nie powinien nikt. To właśnie te charaktery, ich wieloaspektowość i usposobienie, budują klimat powieści.

Czytelnik podróżuje po zapuszczonych i zdegenerowanych ulicach Łodzi. Poznaje brutalny świat, w którym nie ma miejsca na morale, ręka sprawiedliwości nie dosięga każdego, a prawdziwa twarz drugiej osoby kryje się za pozorami i nie jest taka, jak mogłoby się wydawać. Prowadzone śledztwo zatacza coraz to szersze kręgi, mnożące się domysły i poszlaki nie pozostawiają złudzeń – Krzysztof Domaradzki z niebywałą płynnością zaplanował każde wydarzenie, które uatrakcyjnia lekkim i przystępnym językiem. Przewijające się wulgaryzmy nie rażą, podobnie jak dialogi (które momentami wydają się aż nadto złożone), czy niesmaczne niemal absurdalne fragmenty.

Mimo niezaprzeczalnych walorów powieści, można odczuć mieszane uczucia względem książki. Dzieje się tak, głównie za sprawą braku odpowiedzi na kluczowe pytania, między innymi – kim jest morderca i dlaczego dopuszcza się tak okrutnych zbrodni – a także nieco przeciągniętej akcji uwypuklającej mętny wydźwięk dochodzenia. Krzysztof Domaradzki, co prawda, pozostawił czytelnikowi spore pole do wysnucia własnych przypuszczeń i interpretacji, obiecując przy tym kontynuację historii, jednak taki zabieg może rozczarować.

Przyznać trzeba, że debiut naszego rodzimego pisarza jest intrygujący – mroczny i brutalny, aczkolwiek można odnieść wrażenie, że autor wpadł w sidła schematyczności. Prowadzona akcja, w moim odczuciu, jest nieco miałka – coś się dzieje, do głosu dochodzą nowe fakty i wskazówki, które notabene świetnie się zazębiają, ale to wszystko ginie w mętnej i gęstej atmosferze. Można powiedzieć, że filar toksyczności i destrukcyjności urósł do niebotycznych rozmiarów, przez co położył się cieniem na fabularnej linii utworu.

Ocena: 3+/6
©Bookmoment
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć