ebook Ona i dom, który tańczy
3.74 / 5.00 (liczba ocen: 59) Ilość stron (szacowana): 226

Ona i dom, który tańczy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich prawie 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 18.15
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
-20% 26.40 zł Lub 23.76 zł
26.40 zł Lub 23.76 zł
33.00 zł
33.00 zł 10 zł na konto
-45% 18.15 zł
24.75 zł
28.05 zł
28.05 zł
28.37 zł
29.30 zł
33.00 zł
33.00 zł
Inne proponowane

Trzy kobiety, których losy są ze sobą nierozerwalnie połączone. Dom na Żuławach, w którym krzyżują się wszystkie te historie.

Iwa powraca po latach do niezwykłego domu na Żuławach i odkrywa tajemnice rzucające nowe światło na historię rodzinną. Pragnie zrozumieć motywy kierujące jej bliskimi i złożyć w logiczną całość wydarzenia z przeszłości.
Książka zabierze czytelnika w powojenne i współczesne czasy, ukazując postacie trzech kobiet, które poszukują szczęścia pomimo przeciwności losu. Pełna emocji fabuła umieszczona w urzekającej scenerii pozwala odbiorcy zagłębić się w magicznej przestrzeni Żuław. Specyficznego klimatu powieści dopełnia muzyka, dzięki której ożywa dom - niemy świadek radości, smutków i trosk jego mieszkańców.

"Ona i dom, który tańczy" Małgorzaty Oliwii Sobczak to jedna z tych pięknych powieści, które zostają w głowie na dłużej. Tak magicznej i niezwykłej książki już dawno nie czytałam. - Marta Kraszewska, www.rudymspojrzeniem.pl

Małgorzata Oliwia Sobczak utrwala historię w sposób sensualny, intensywny i niezapomniany, zabierając czytelnika w sentymentalną podróż przez życie trzech kobiet - tak zwykłych i niezwykłych zarazem. W tej powieści tańczy nie tylko tytułowy dom, ale też cały arsenał pięknie dobranych słów. - Miłka Kołakowska, www.mozaikaliteracka.pl

Losy kobiet, kreślone piórem Małgorzaty Oliwii Sobczak, to wyjątkowa, nieco metafizyczna, podróż po czasie i przestrzeni. Niosąc ze sobą uniwersalne przesłanie, dotyczące odwiecznego poszukiwania szczęścia, wyzwala mnóstwo emocji, które trudno okiełznać. Chcę więcej takiej prozy! - Wioleta Sadowska, www.subiektywnieoksiazkach.pl

Ona i dom, który tańczy od Małgorzata Oliwia Sobczak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Mówią, że gdy odchodzi miłość, czas leczy rany. Lecz tak naprawdę gdy odchodzi miłość, czas zatrzymuje się w miejscu. Wszystkie zegary stają się zardzewiałe i chrome. Wybijają wciąż tę samą godzinę. Godzinę rozpaczy.
Bardzo często, podczas lektury książki powstają w mojej głowie obrazy. Kolorowe albo czarno-białe. Często są bardzo wyraźne, pociągnięte grubą, wyraźną kreską, a innym razem przydymione, rozmyte oraz eteryczne. Czytanie sprawia, że moja wyobraźnia szaleje. Daję się porwać autorowi w wykreowany przez niego świat i historię. Jeśli do obrazu dołącza dźwięk, to mogą zdarzyć się cuda…

Ona i dom, który tańczy jest powieścią o rodzinie, w której głównymi bohaterkami są kobiety oraz dom, a w tle cały czas i bardzo subtelnie unosi się rzewny dźwięk skrzypiec. Ta muzyka sprawia, że trzy historie pięknie się łączą i razem tworzą całość, wybornie brzmiącą i bez ani jednej nuty fałszu.

Ona, Ta, Tamta i dom na Żuławach, który wiele widział, był świadkiem radości, smutków, wzlotów i upadków. I bardzo dużo słyszał. Rozmowy, dyskusje, szepty oraz muzykę.

Iwa przyjeżdża do starego, rodzinnego domu położonego w pięknej okolicy Żuław. Niewiele ma wspomnień rodzinnych, a te które odżywają w jej pamięci do najszczęśliwszych nie należą. Kto z nas, jeśli tylko miałby taką możliwość, nie chciałby znać powodów postępowania matki, dalekiej od troski oraz atencji okazywanej względem własnego dziecka? Iwa chce wiedzieć, dlatego poszukuje, pyta i drąży. Zdanie, które wypowiedziała matka na łożu śmierci jest katalizatorem jej kolejnych działań.

Autorka w swojej powieści, w sposób dobrze przemyślany, meandruje pomiędzy historiami trzech spokrewnionych ze sobą kobiet – Iwy, jej matki Józefiny i babki Antoniny. Razem z nimi przenosimy się w różne rejony Polski i Europy. Podróżujemy w czasie od okresu powojennego, aż do lat współczesnych. Przeskakujemy, kluczymy, ale nie błądzimy. Wiemy gdzie mamy i chcemy dotrzeć, co odkryć oraz czego się dowiedzieć.

Powieść ta, to nieustająca wędrówka w poszukiwaniu odpowiedzi, odkrywaniu tajemnic, próby zrozumienia postępowania i podjętych decyzji. Każda z bohaterek jest inna, dzięki czemu powieść nie jest płaska, monotonna ani tym bardziej nużąca. W momencie kiedy czytelnik dobrze zgra się ze sposobem prowadzenia fabuły, to każdy kolejny rozdział jest jak prawdziwa przygoda dostarczająca wiele przyjemności i potęguje stale rosnące zaciekawienie.

Ona i dom, który tańczy nie jest powieścią jakich wiele. Wyróżnia ją specyficzna, bardzo klimatyczna i wysmakowana otoczka powstała z muzyki i iskrzącego realizmu magicznego. Co więcej autorka zabiera czytelnika w malownicze zakątki Żuław pięknie o nich pisząc. Razem z bohaterkami niespiesznie spacerujemy tryftą i podziwiamy stare drewnickie wierzby. Zaś w chwili zmęczenia odpoczywamy w sąsiedztwie starego wiatraka.

Lektura powieści Małgorzaty Oliwii Sobczak dostarcza dużej dawki czytelniczej przyjemności pełnej sentymentalnych powrotów do czasów naszych dziadków i rodziców. Wielokrotnie podczas lektury możemy złapać się na tym, że historia opowiedziana przez autorka jawi nam się jako zlepek prawdziwych zdarzeń, które miały miejsce w przeszłości, a przecież są tylko fikcją pysznie ubraną w słowa.

Tęsknota. Tęsknota to niewyobrażalne więzienie, które sami sobie budujemy. Zakuwa w kajdany przeszłość, pozwalając przez jedną milisekundę poczuć czyjąś obecność.

Uciec – zamarzyła. – Wspiąć się po drabinie. Zniknąć.

Wiedziała, że musi pojechać. I to właśnie TAM. Tam, gdzie wszystko się zaczęło i skończyło zarazem.


Bardzo sensualna powieść, którą charakteryzuje oryginalność oraz umiejętność oczarowania czytelnika. Serdecznie polecam!

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Dom to dla niektórych jedynie urbanistyczny zlepek materiałów, ale innym z pewnością przywodzi na myśli o wiele cieplejsze skojarzenia. To właśnie zacisze domowego ogniska staje się dla wielu oazą spokoju, wytchnienia oraz radosnej atmosfery, a często też miejscem najpiękniejszych rodzinnych wspomnień. Równie mądrą i sentymentalną definicję domu proponuje Małgorzata Oliwia Sobczak w powieści Ona i dom, który tańczy i trzeba przyznać, że zarysowana przez nią niecodzienna historia starego domostwa niesie ze sobą ogrom żywych emocji.

Iwa wraca po latach do opuszczonego domu na Żuławach i krocząc śladem dawnych wspomnień, przywołuje nadzwyczaj barwny portret własnej rodziny. Czytelnik z przyjemnością podpatruje kolejne odkrycia Iwy, ale równie chętnie przemierza szlak powojennych życiorysów jej babki i mamy. Każda z kobiet szuka źródeł szczęścia w mało przychylnym świecie, ale los niejednokrotnie bywa zaskakujący. Babka Antonina trafia wprost pod skrzydła tajemniczego Niemca, którego nie bez przyczyny nazywa aniołem, natomiast mama Józefina, będąca owocem szczerej miłości, już jako mała dziewczynka chłonie świat z niebywałym wręcz zrozumieniem, nie ocenia obserwowanych scen, a jedynie przyjmuje obrazy, które tak zachłannie malują jej oczy. Ta sentymentalna wędrówka przez pokolenia trzech kobiet staje się bogatsza z każdą stroną, a jej klimatycznym uzupełnieniem okazuje się bajeczna sceneria Żuław w towarzystwie muzyki, której żywe dźwięki wciąż poruszają zmysły.

Małgorzata Oliwia Sobczak zaskakuje już samą konstrukcją powieści, gdyż opowiadając naprzemiennie trzy historie, jednocześnie przedstawia bieg ich wspólnej ścieżki fabularnej. Książkę można zatem czytać na dwa sposoby, poznając sceny zgodnie z zaproponowaną w wydruku kolejnością lub koncentrując się na opowieściach dotyczących poszczególnych bohaterek. Autorka wielokrotnie potwierdza, że ma niesamowity warsztat i potrafi ryzykować śmiałym doborem słów, aby metaforycznie uwiecznić zamierzony wcześniej przekaz. W moich oczach jest to dojrzała wirtuozka słowa, która za pomocą niemal poetyckich zwrotów, przedstawia życie ludzi, ścierających się z niezwykłością własnych decyzji.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że autorka mądrze wykorzystuje własne możliwości, a kolejnym tego dowodem jest niebywała wręcz lekkość w transferze ludzkich doznań. Każda z bohaterek zmaga się bowiem z emocjami dnia codziennego, ale jednocześnie obserwuje przytłaczającą ją zewsząd rzeczywistość. Rzeczywistość, która staje się klarownym obrazem bezwiednie upływającego żywota. Szybko płynące lata wymykają się spod kontroli, czas nie potrafi zatrzymać się na dłużej, a kolejne przeżycia, zamiast otwierać człowiekowi horyzonty, często zamykają go w sobie, a same wpadają do kurczącego się z biegiem lat pudełka wspomnień. Małgorzata Oliwia Sobczak zwraca również szczególną uwagę na to, jak traumatyczna i brzemienna w skutkach jest śmierć bliskiej osoby. Człowiek, który właśnie zaznał olbrzymiej straty, nie posiłkuje się bowiem zwykłym płaczem, a raczej krzykiem autentycznej rozpaczy, tak boleśnie rozchodzącej się po całym ciele.

Co ważne, nie wszystkie emocje w powieści opisane są wprost. Autorka regularnie zachęca odbiorcę do zrozumienia świadomie podstawionych metafor, nierzadko też wkłada własne przemyślenia w wieloaspektowe opowieści, sny, legendy, a nawet ludowe przesądy. Fragmenty te, tak intrygujące, treściwe i niespodziewane zarazem, potwierdzają, że Małgorzata Oliwia Sobczak potrafi nie tylko zgrabnie formułować zdania, ale też opowiadać ich treść niczym rodowity gawędziarz. Czytelnik ma dzięki temu świadomość, że ta historia to coś więcej, niż zwykła powieść. To ludzkie życie zapisane mądrze poprowadzonym piórem.

Nieszablonowa konstrukcja powieści i jej piękna stylistyka zachwycają, ale najbardziej wyróżniającym się elementem jest pierwszoosobowa wypowiedź samego domu, która pozwala spojrzeć na wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. To właśnie dom, będący przecież tytułowym bohaterem, definiuje tu miłość, szczęście i tęsknotę, zarówno za utraconym czasem, jak i za ludźmi, którzy w jednym dniu są, a w drugim pozostaje po nich jedynie kruche wspomnienie. Stary budynek opowiada nawet o tym, jak sam nauczył się tańczyć. Przyznaję, że wcześniej nie miałam do czynienia z tak osobliwą relacją – w moim odczuciu o wiele bardziej ludzką i treściwą, niż niejedna historia opowiedziana przez człowieka. Z tej wypowiedzi czytelnik może wyłuskać cały życiorys domostwa, od jego powstania, poprzez kolejnych mieszkańców, aż po historię pewnych skrzypiec, których muzykę słyszy się jeszcze długo po zakończeniu lektury.

Powieść Ona i dom, który tańczy naprawdę zachwyca, ale podkreślam, że jej pierwsze strony nie są łatwe w odbiorze i niech to zabrzmi jak typowo koleżeńskie ostrzeżenie. Własne myśli, nawet te najbardziej przejrzyste, należy rozłożyć tu w czasie, gdyż dopiero on pozwala uformować je w odpowiedni sposób. Małgorzata Oliwia Sobczak wymaga od czytelnika zarówno ciszy i skupienia, jak i częstego powrotu do poznanych uprzednio scen. Na tym nie koniec wymogów, gdyż równie ważne okazują się śmiałe i odważne domysły, dzięki którym przelana na papier wyobraźnia autorki, staje się równie wyrazistym, barwnym i emocjonującym obrazem w umyśle odbiorcy. Pozostaje jeszcze posłowie, które jasno pokazuje, że książka jest nie tylko treściwa i bogata językowo, ale też dobrze odzwierciedla magiczną żuławską rzeczywistość. Niesamowitym dodatkiem okazują się także opublikowane na łamach powieści zdjęcia, które nie dość, że stanowią atrakcyjny gratis, to jeszcze ułatwiają pracę czytelniczej wyobraźni.

Małgorzata Oliwia Sobczak utrwala historię w sposób sensualny, intensywny i niezapomniany, zabierając czytelnika w sentymentalną podróż przez życie trzech połączonych ze sobą kobiet – tak zwykłych i niezwykłych zarazem. W tej powieści tańczy nie tylko tytułowy dom, ale też cały arsenał pięknie dobranych słów. To fascynująca historia, która zostanie ze mną na długo!

Ocena: 6/6
©Mozaika Literacka
Są takie książki, które z opisu wydają się być taką normalną lekturą bez żadnych fajerwerków, ale kiedy się w nie zagłębiasz odkrywasz inny świat.Podobną sytuację przeżyłam z Ona i dom, który tańczy Małgorzaty Oliwii Sobczak. Po przeczytaniu jej wiedziałam, że to Rudym Spojrzeniem powinno wziąć tę książkę pod swój patronat.

[...]

Ona i dom, który tańczy Małgorzaty Oliwii Sobczak to jedna z tych pięknych powieści, które zostają w głowie na dłużej. Tak magicznej i niezwykłej książki już dawno nie czytałam. Niełatwy los trzech opisany w sposób niebanalny oraz dom z duszą. Akcja jest umieszczona na Żuławach, na które od tej pory będę patrzyła zupełnie inaczej. Polecam!

Na pełną recenzję zapraszam na mojego bloga KLIK

Ocena: 6/6
©Rudym Spojrzeniem
Są książki tak piękne i magiczne, że poruszają w duszy wszystkie czułe struny. O jednej z nich właśnie chciałabym Wam opowiedzieć.

Iwa powraca po latach do opuszczonego rodzinnego domu na Żuławach. Chce dokładnie poznać historię swojej matki i babki, a także wyjaśnić mroczną zagadkę z przeszłości. Wie, że tylko w ten sposób odda hołd tym, których od dawna nosi w sercu, i tylko dzięki tej wizycie sama będzie mogła być naprawdę szczęśliwa. Stary, ale wciąż piękny budynek każdą deską, każdym przetarciem, każdym fragmentem odpadającej farby opowiada dziewczynie historię z dawnych lat – pełną ciepła i namiętności, ale też naznaczoną dojmującą tęsknotą.

Byliście kiedyś na Żuławach? Jeśli nie, w magiczny sposób przeniesie Was tam książka Małgorzaty Oliwii Sobczak – pisarki, dziennikarki, członkini Stowarzyszenia Kochamy Żuławy. Ona i dom, który tańczy to porywająca, oniryczna, niemalże poetycka opowieść o dziejach rodziny – od czasów powojennych do współczesności, osadzona w przepięknej, chwytającej za serce, ale i mrocznej scenerii. Przy dźwiękach starych skrzypiec, odgłosach rąbanego drewna, wśród trzepotu skrzydeł Aniołów i szeptem wypowiadanych zaklęć autorka jak prawdziwy artysta maluje na oczach czytelnika subtelny, urzekający i na długo zapadający w pamięć portret. Składają się na niego historie trzech wyjątkowych kobiet: babki Antoniny (TA), matki Józefiny (TAMTA) oraz córki Iwy (ONA). Choć dzielą je lata, łączy ogromna wrażliwość, siła oraz nieustające pragnienie szczęścia. Niestety, przewrotny los nie zawsze to szczęście im daje, a jeżeli już – to tylko po to, żeby je prędzej czy później odebrać. Stąd w życiu trzech bohaterek miłość wciąż przeplata się z nienawiścią, a radość z niewypowiedzianym bólem.

Świadkiem wszystkich rodzinnych wydarzeń jest majestatyczny dom z duszą, który …przeżywał z nimi wszystkie złe i dobre chwile, płakał, gdy było mu smutno, i rozniecał iskry w kominie, gdy wybuchał śmiechem. To tu krzyżują się wszystkie opowiedziane przez autorkę historie i to właśnie za sprawą tego domu przeszłość przemawia magicznym głosem, odkrywając przed nami mroczne tajemnice niczym kolejne warstwy starej farby. Fascynujący, ale i niepokojący dom na Żuławach dzięki daleko idącej personifikacji staje się jednym z pełnoprawnych bohaterów, co więcej – autorka czyni go nawet narratorem jednego z rozdziałów (Opowieść domu). Dzięki temu historia opowiedziana na kartach tej wyjątkowej powieści nabiera jeszcze mocniejszych barw, a nam po lekturze trudno szybko wrócić do szarej rzeczywistości.

Historia Antoniny, Józefiny i Iwy to mieszanka fikcyjnych i prawdziwych wydarzeń z życia autorki, pełna odwołań do kultury, dziejów i scenerii Żuław. Można ją czytać na dwa sposoby: albo po kolei strona po stronie, albo rozdziałami przypisanymi do każdej z bohaterek. Jak przekonuje autorka, taki zabieg pozwala odkrywać tajemnice rodzinne w zupełnie innej kolejności, dzięki czemu fabuła nabiera innego wymiaru. I, wierzcie mi, to jest cudowna wiadomość, bo to oznacza, że po książkę tę z powodzeniem można sięgnąć drugi raz. I drugi raz mieć wrażenie, jakby się obcowało z nią po raz pierwszy.

Choć powieść moim zdaniem naprawdę jest znakomita, na początku możecie mieć problemy ze złapaniem rytmu i zorientowaniem się, o której z bohaterek czytacie. Nie zniechęcajcie się jednak! Gdy już na dobre wciągniecie się w tę historię, wszystko idealnie złoży się Wam w całość i naprawdę trudno będzie się Wam od tej książki oderwać.

Zazdroszczę każdemu, kto lekturę Ona i dom, który tańczy ma jeszcze przed sobą. To jedna z najlepszych powieści w moim czytelniczym i blogerskim życiu. Urzekająca, wzruszająca historia, która nieśmiało zakrada się do naszej duszy, by pozostać w niej na lata. Piękny, magiczny i bardzo poetycki język, dzięki któremu mamy wrażenie, że obcujemy z prawdziwą sztuką. Wreszcie – intrygujące tajemnice, które mamy przyjemność odkrywać z bohaterkami i domem. Domem, który od uczuć aż tańczy. Choć nie zawsze jest to taniec wesoły…

Ocena: 6/6

©SieCzyta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć