ebook Weteran
4.08 / 5.00 (liczba ocen: 3650)

Weteran
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 21.59
Audiobook - najniższa cena: 29.70
wciąż za drogo?
27.89 złpremium: 17.99 zł Lub 17.99 zł
25.49 zł Lub 22.94 zł
29.99 zł
29.99 zł Lub 26.99 zł
21.59 zł 20% rabatu
25.49 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Savannah Carmichael, zdradzona i porzucona przez mężczyznę, któremu zaufała, traci wymarzoną karierę dziennikarki w Nowym Jorku i musi wrócić do Danvers, swojego rodzinnego miasteczka w Wirginii. Gdy otrzymuje propozycję powrotu do branży i napisania reportażu o interesującym człowieku, nie waha się ani chwili – w jej mieście mieszka idealny kandydat: Asher Lee, okaleczony weteran wojenny, który wrócił do Danvers osiem lat temu i od tego czasu nie opuścił swojego domu.

Mieszkańcy szanowali prywatność miejskiego samotnika, który stracił rękę i pół twarzy podczas wojny w Afganistanie. Jednak wszystko zmieni się w dniu, w którym do jego drzwi zapuka Savannah Carmichael – ubrana w kolorową sukienkę pożyczoną od siostry z talerzem słodkich, domowych pierniczków. Wbrew samemu sobie, Asher zgadza się udzielić wywiadu pięknej dziennikarce – i szybko odkrywa, że zaczyna czuć do niej coś więcej.

Dwójkę niezwykłych bohaterów tej współczesnej wersji klasycznej baśni o Pięknej i Bestii połączy niezwykłe uczucie, które zaskoczy ich oboje. Jednak gdy jedno z nich popełni straszliwy błąd, ich miłość zostanie wystawiona na najcięższą próbę; czy będą w stanie pokonać wszelkie przeszkody i wspólnie dotrzeć do szczęśliwego końca?

Weteran od Katy Regnery możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nigdy nie możemy przestać wierzyć, że nadejdą lepsze dni. Nigdy nie możemy przestać wierzyć w siłę miłości.
Wydawnictwo NieZwykłe można powiedzieć niezwykle trafia w mój gust czytelniczy. Powoduje, że moje serce za każdym razem potrzebuje reanimacji. Weteran to książka, która jest jedną z nowości wydawnictwa, którą polecam każdemu.

Historia rozpoczyna się niepozornie, bo od planowanego ślubu siostry głównej bohaterki - Savannah, która wróciła do rodzinnego miasta Danvers w Wirginii. Powodem powrotu w rodzinne strony jest zdrada oraz porzucenie przez partnera, któremu ufała i przez, którego straciła szansę, by jej wymarzona kariera dziennikarska w końcu się spełniła i maksymalnie rozwinęła. Kobieta jest zrezygnowana i nie wie, co ma teraz ze sobą począć. Przez to, co ją spotkało czuje się przegraną. Pewnego dnia dzwoni do niej jedna z koleżanek, która składa jej pewną propozycję. Propozycję, która może spowodować, że powróci ona do branży. Tematem jej nowego reportażu ma być bohater wojenny, który narażając swoje życie, być może sam ucierpiał. Panna Carmichael bez wahania zgadza się przyjąć propozycję, ponieważ wie, że znalazła idealnego kandydata - Ashera Lee - okaleczonego weterana wojennego, który również wrócił do Danves i od chwili powrotu odciął się od wszystkich ludzi.

Już od pierwszych stron pokochałam książkę Katy Regnery. Przypomina mi ona baśń o Pięknej i bestii, którą tak wszyscy kochamy i uwielbiamy. Bardzo spodobał mi się sposób, w którym akcja Weterana została przedstawiona. Niby kilkanaście powodów, dlaczego to ten facet jest twoim jedynym, a tyle pięknych emocji i słów. Ponadto relacja Savannah i Ashera rozkwitała jak czerwona róża. Bez pośpiechu i z wielkim wyczuciem. Dodam też, że warto zaopatrzyć się w chusteczki, gdyż niewykluczone, że łzy będą cisnąć się wam do oczu. Współczesną powieść o Pięknej i bestii czytałam jeżdżąc komunikacją miejską i niejednokrotnie uśmiechałam się do słów, które przeczytałam. Kocham tę powieść całym swoim sercem, jak ta miłość, która narodziła się z bólu, straty i chęci powrotu do życia.

W świetny sposób zostali też przedstawieni bohaterowie, których nie da się nie polubić. To ten typ postaci, które są plastyczne i bardzo realistyczne. Asher po przeżyciach na wojnie w Afganistanie zamknął się w sobie i stał się pustelnikiem i mieszkańcy jego miasta zaakceptowali jego samotność. Był załamany z wielu powodów. Utraty zdrowia i tamtych wydarzeń, ale z dniem, gdy do jego domu nie przyszła Savannah, mimo że chciał być obojętny z jakiegoś powodu nie mógł. To naturalność i upór młodej kobiety sprawił, że weteran zgodził się udzielić wywiadu - jak zastrzegł - nie takiego, którego spodziewają się wszyscy.
Z kolei, jeśli chodzi o pannę Carmichael to mądra, piękna i pewna siebie kobieta, ale przez to, co ją spotkało też nie wiedziała, co ma zrobić. Jednak wywiad i spotkania z Asherem pokazały jej nową drogę. Znów poczuła się ważna i ufała, bo to głównie dzięki mężczyźnie poczuła, że jest w stanie osiągnąć wszystko. Oczywiście nie mogłabym tu nie wspomnieć o pannie Potts - kobiecie, która pomagała Asherowi i bardzo mu kibicowała. Ta kobieta ma swój urok i charakter. Taka dobra wróżka ich obojga.

Weteran to też wiele zwrotów akcji, które zaskoczą czytelnika. Bohaterowie popełniają błędy i to tylko od nich zależy czy będą w stanie zrobić wszystko, by pokonać te wszystkie trudności, jakie zostały rzucone im pod nogi. Nie ulega jednak wątpliwości, że uczucie, które się między nimi pojawiło i jednocześnie zaskoczyło jest urocze i chwyta za serce. Jeśli jesteście ciekawi tej powieści, a dodatkowo lubicie wspomnianą przeze mnie baśń to ta lektura jest dla was obowiązkowa. Warto też zapamiętać nazwisko autorki, bo coś mi się wydaje, że jeszcze niejednokrotnie wzbudzi w nas wiele pięknych uczuć.

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
Savannah Carmichael, zdradzona i porzucona przez mężczyznę, któremu zaufała, traci wymarzoną karierę dziennikarki w Nowym Jorku i musi wrócić do Danvers, swojego rodzinnego miasteczka w Wirginii. Gdy otrzymuje propozycję powrotu do branży i napisania reportażu o interesującym człowieku, nie waha się ani chwili – w jej mieście mieszka idealny kandydat: Asher Lee, okaleczony weteran wojenny, który wrócił do Danvers osiem lat temu i od tego czasu nie opuścił swojego domu.

Mieszkańcy szanowali prywatność miejskiego samotnika, który stracił rękę i pół twarzy podczas wojny w Afganistanie. Jednak wszystko zmieni się w dniu, w którym do jego drzwi zapuka Savannah Carmichael – ubrana w kolorową sukienkę pożyczoną od siostry z talerzem słodkich, domowych pierniczków. Wbrew samemu sobie, Asher zgadza się udzielić wywiadu pięknej dziennikarce – i szybko odkrywa, że zaczyna czuć do niej coś więcej.

Dwójkę niezwykłych bohaterów tej współczesnej wersji klasycznej baśni o Pięknej i Bestii połączy niezwykłe uczucie, które zaskoczy ich oboje. Jednak gdy jedno z nich popełni straszliwy błąd, ich miłość zostanie wystawiona na najcięższą próbę; czy będą w stanie pokonać wszelkie przeszkody i wspólnie dotrzeć do szczęśliwego końca?

Chyba każdy z nas zna baśń Piękna i Bestia, prawda? A co byście powiedzieli, gdybym Wam zaproponowała współczesną historię podobną do owej baśni? Mielibyście na nią ochotę?

Ona - traci pracę przez mężczyznę, któremu zaufała, a on ją wykorzystał. Wraca do miasteczka rodzinnego. Otrzymuje propozycję napisania reportażu o zwykłym człowieku. Ta oferta jest kusząca i dająca nadzieję na powrót do branży, dlatego się jej podejmuje. Ale nie przewiduje jednej rzeczy - iż on stanie się dla niej kimś więcej.

On - weteran wojenny, który stracił jedną rękę, pół twarzy i uszkodził nogę. Od powrotu do rodzinnego miasteczka stał się pustelnikiem. Zamyka się na świat, twierdząc, iż jest potworem. Jednak pewnego dnia do drzwi jego domu puka ona... od tej pory nic już nie będzie takie jakie było.

Nie był wyłącznie weteranem wojennym i okaleczonym żołnierzem, ani pustelnikiem, który wybrał życie z dala od całego świata. Był żywym i ciepłym człowiekiem, który coraz bardziej ją pociągał.

Cóż, obok historii tej dwójki nie da się przejść obojętnie. Ta historia wciąga nas i pozbawia racjonalnego myślenia, aż do momentu kiedy dobrniemy do ostatniej strony. Ciężko opisać mi słowami to, ile emocji i uczuć we mnie wywołała. A muszę się wam przyznać, iż łzy niejednokrotnie pociekły mi po twarzy.

Książka ta otwiera nam oczy na to, czego często nie potrafimy dostrzec w porę i uświadamiamy sobie nasze błędy najczęściej wtedy, kiedy na ich naprawę jest już za późno. Była już książka w której czytałam o podobnym temacie. Kiedy praca łączy się z uczuciami, nic dobrego z tego nie wychodzi. Myślimy, że jesteśmy w stanie nad tym zapanować, ale wcale tak nie jest. Savannah miała napisać zwykły artykuł o weteranie wojennym, o jego życiu i ciężkim powrocie do domu. A tymczasem zaczęła pisać historię swoją i Ashera. Myślała, że pseudonimy uchronią ich intymność przed światem. Jednak jej naiwność okazała się zgubna. Tak naprawdę została wykorzystana i zrobiono z niej całkiem inną kobietę, niż tą, którą była naprawdę. Czy zatem miłość może stanąć na drodze kariery? Czy to może jednak kariera jest ważniejsza niż miłość?

Pracę możemy poszukać zawsze, ale prawdziwa miłość zdarza się raz na milion razy. Czasem wydaje nam się, że jesteśmy w stanie zapanować nad jej połączeniem z karierą. Ale to bardzo zgubna myśl. W życiu na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać uczucia. Jeśli mamy u swego boku osobę na której możemy polegać, to wiemy, że nawet jeśli nasza kariera nie wypali, mamy siebie nawzajem. Mamy to poczucie, że nawet jak jest beznadziejnie, to razem możemy wszystko.

Drugim ważnym tematem poruszanym w powieści jest to, iż weterani wojenni, nawet, jeśli doznają uszczerbku na swoim życiu, są w stanie w pełni cieszyć się życiem. Potrzebują tylko kogoś, kto im pomoże w to uwierzyć, kto zechce powiedzieć, którą drogą ma iść, by znów czerpać z życia pełnymi garściami. Na świecie zapewne jest mnóstwo takich osób jak Asher. A po przeczytaniu tej powieści, aż chce się wyciągnąć do nich swoją pomocną dłoń.

Autorka napisała przepiękną powieść o dwójce ludzi pokiereszowanych przez życie na różne sposoby. Ich spotkanie, pomogło im obojgu. On na nowo odnalazł sens swego życia, ona nauczyła się ponownie zaufać i pokochać. I wszystko byłoby pięknie i kolorowo, ale... wtedy ta historia nie miałaby tej mocy, jaką osiągnęła przez dalszy rozwój wypadków. Poprzez ludzki błąd jednej ze stron, ich miłość zostaje wystawiona na próbę. Czy zakochani zdołają sobie wybaczyć i żyć długo i szczęśliwie?

Każdego dnia budziła się ze spuchniętymi, piekącymi oczami pełnymi łez, próżnie wypatrując jedynej twarzy mogącej ukoić jej cierpienie. Bezskutecznie nasłuchiwała ukochanego głosu w każdym maleńkim dźwięku; w nocy budziła się sama, z rękoma wyciągniętymi w poszukiwaniu ciepła jego ciała. Oddychała głęboko, ale nie potrafiła rozerwać okowów smutku zaciśniętych wokół jej płuc. To potworne uczucie z każdą chwilą boleśnie przypominało jej o tym, co straciła.

Doskonała kreacja bohaterów, których poznajemy od podszewki. Katy Regnery pozwala nam zajrzeć w umysły naszych bohaterów i poznać ich myśli. To osoby nad wyraz ludzkie, z tym, że zmagające się ze swoimi własnymi słabościami. Pokochałam zarówno Sawannah jak i Ashera. Chociaż ona momentami mnie denerwowała i miałam ochotę nią potrząsnąć, to jednak byłam w stanie jej to wybaczyć. Za to Asher to osoba, która w moich oczach wiele zyskała. To niesamowite, ile ten człowiek musiał znieść.

A zakończenie... ach cóż, nie będę o nim wspominała. Sami musicie przeczytać.

Weteran to współczesna historia Pięknej i Bestii, która uświadamia nam co w życiu tak naprawdę jest najważniejsze. To historia obok której nie da się obojętnie przejść i która na długo utkwi w naszych sercach. Polecam z całego serca.

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Katy Regnery - mimo jej trzydziestu wydanych powieści, to jest moje pierwsze spotkanie z nią. Nie czytam książek po angielsku, więc nie miałam możliwości poznać pióra Pani Katy. Ale... nie żałuję, że chciałam poznać Weterana i wiem, że będę chciała więcej lektur, które wyjdą spod nazwiska Regnery.

Naprawdę brakuje mi słów, by opisać jak bardzo jestem oczarowana piórem pisarki. Dostałam tak idealną powieść, której potrzebowałam. Na tyle wciągające pióro sprawia, że przepadamy już po kilku pierwszych zdaniach. Fabuła intryguje czytelnika i z wielką zachłannością chcielibyśmy znać całą treść recenzowanej lektury. ALE! Nie ma tak łatwo. Pisarka non stop podkłada bohaterom kłody pod nogi, co sprawia, że wszystko jest jeszcze bardziej interesujące, a niespodzianki, które niekoniecznie są pozytywne wzbudzają w nas milion emocji. Na ślepo zaufałam tej autorce i nie żałuję. Stworzyła historię, do której jeszcze nie raz wrócę, to jest pewne. I zdecydowanie jest to jedna z najlepszych lektur, jakie miałam okazję czytać, nie tylko w tym roku. Dlaczego? O tym za chwilę. Reasumując, stwierdzam, że autorka strzeliła w dziesiątkę i napisała po mistrzowsku Weterana tworząc fantastyczną książkę od której idzie się uzależnić. (Tak, nie sposób się od niej oderwać)

Savannah to młodziutka kobieta, która zdążyła poczuć smak porażki i rozczarowania. Została perfidnie wykorzystana, a przez to jej całe życie legło w gruzach. Straciła wiarę w ludzi - co jest całkiem normalne... Czy ją lubiłam? Owszem. Bardzo. Jest to taka bohaterka, która może nie jest świętoszkiem, ale ma serce i wspaniały, sokoli wręcz wzrok. Nie zwraca uwagi na to, jak człowiek wygląda, a na to, jaki jest. W dzisiejszym świecie ciężko jest znaleźć taką osobą, która przyjrzy się drugiej i powie "Masz takie smutne oczy. Co cię trapi?" - mimo szerokiego uśmiechu na ustach. Oczami niestety kłamać się nie da. Główna bohaterka zatem posiada dar, który powinniśmy doceniać bo nie często się go spotyka.
Z kolei Asher to bohater narodowy, który widział wiele i wiele też przeżył. Jest specjalistą od bólu i połamania życiowego. Odsuwa się od wszystkich i ukrywa w swoim domu, prowadząc samotne życie. Szczerze? Darzę go ogromnym szacunkiem za to, że wytrwał tyle lat w domu, nie wychodząc do ludzi. Unikał jakichkolwiek kontaktów i co gorsze nie widział w tym nic złego i gdyby nie Savannah zostałby zapewne w swej samotni do końca dni swojego życia. To przykre, ale prawdziwe. Gdy wiemy, wręcz mamy pewność, że zostaniemy odrzuceni przez środowisko - uciekamy i nie chcemy ponownie wyjść do ludzi. Mimo tego, że jest nieźle poturbowany i nie przypomina dawnego siebie, a wręcz jest oszpecony to ja i tak... pokochałam go. Za jego myśli, za postępowanie. Za odwagę, że nie skończył ze sobą. Każdego dnia patrząc w lustro musiało być mu bardzo ciężko, a mimo to dał radę i zaakceptował samego siebie...
Reasumując, wiem już, że będę potwornie tęsknić za tą dwójką, a szczególnie za Asherem. Są to postacie na tyle realne, że można by powiedzieć, że wyrwane z rzeczywistości, która nas otacza. Zżyłam się z nimi i pokochałam ich. Jak teraz żyć? No jak?!

Dwanaście kamieni milowych każdego związku:
1) Pierwsza wspólna chwila w nieskrępowanej ciszy.
2) Ten moment, gdy po raz pierwszy zdajesz sobie sprawę, że to właśnie z nim najbardziej lubisz spędzać czas.
3) Ta chwila, gdy ty wyglądasz tragicznie, a jego zupełnie to nie obchodzi.
4) Pierwsza noc, którą spędzicie na rozmowie do świtu.
5) Dzień, w którym przedstawi cię swojej rodzinie.
6) Oboje jesteście nago i zupełnie wam to nie przeszkadza.
7) Moment w którym zdajesz sobie sprawę z tego, że to właśnie on jest tym jedynym.
8) Chwila, w której po raz pierwszy wyobrazisz sobie waszą wspólną przyszłość.
9) Wasza pierwsza wspólna wycieczka.
10) Pierwsza poważna kłótnia.
11) Chwila, gdy po raz pierwszy poczujesz, że on jest twoim domem.
12) Ta chwila, gdy uświadamiasz sobie, że kocha cię równie mocno jak ty jego.

Na tych właśnie punktach opiera się książka, która jest ciekawie poprowadzona. Wielki plus dla fabuły za te milowe kamienie, które możemy nawet porównać do swojego życia. U mnie wszystko się zgadza, chociaż z tą rozmową do samego rana... kurczę, nie pamiętam bo prawdopodobnie mógł nam się urwać film grubo po północy.
Jest to pierwszy tom serii Współczesnych baśni. Porównanie do Pięknej i Bestii ostatnio jest dość przereklamowane? Jak dobrze kojarzę wyszło kilka innych pozycji o tej tematyce, chyba, że się mylę. Nie miałam okazji poznać pozostałych, ale ta mnie zachwyciła. Może i bardziej niż oryginał? Na pewno...
Cieszę się ogromnie, że autorka poruszyła tak ważne tematy w tej książce, nie łatwe, ale mają one naprawdę duże znaczenie. Dajmy na to samo odrzucenie przez środowisko ze względu na to, jak się wygląda. Ludzie wbrew pozorom nigdy się nie zmienią i znajdą się tacy, którzy będą się naśmiewać, wytykać palcami. Nikomu tego nie życzę, bo jest to okropne uczucie.

Emocje to punkt najważniejszy w tej powieści. Specjalnie zostawiłam go niemal na sam koniec. Już od samego początku jesteśmy w stanie poczuć klimat, w który wprowadza nas autorka. Czujemy wszystkie uczucia, których doznają bohaterowie. I nie martwcie się, zostaniecie na tyle sponiewierani, że przynajmniej tak jak ja - popłakałam się. Nie mogłam pogodzić się z tym, co przyszykowała autorka i łzy się polały. W gardle czułam ogromną gulę, której nie sposób było przełknąć. Nie często się zdarza - by powieść aż tak oddziaływała na czytelnika. A ta... Po prostu jest niesamowita. Wszystko w niej jest dopracowane pod każdym kątem, a już szczególnie przy emocjonalnym. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że dałam szansę tej książce, pomimo to że rozbiła moje serce na kawałki. Czuję się jak wrak, taki dała mi wycisk. Ale nie żałuję. KOCHAM tę powieść i wiem, że jeszcze do niej powrócę, by móc przeżyć to wszystko z bohaterami jeszcze raz.

Uważam, że w sposób lekki, niekoniecznie przyjemny ale za to przystępny, pisarka poprzez przedstawione wydarzenia pokazuje nam jedną z dróg dobrych czy złych zachowań. Przedstawia nam wiele niekomfortowych i przykrych sytuacji, z którymi da się żyć. Nie miałam problemu by zgrać się z piórem autorki, a już samo to jak świetnie posługuje się piórem daje nam powód by sięgnąć po lekturę. Jest to niesamowita powieść, która wywołała u mnie mnóstwo emocji i która stała się dla mnie jedną z najlepszych, jakie miałam możliwość w swoim życiu przeczytać. Przepraszam, że aż tak się rozpisałam, ale zrozumcie mnie - musiałam. Napisałabym zapewne więcej, ale zabrakło mi już słów, by móc przedstawić Weterana w jak najlepszym świetle. Dodam jeszcze, że występują tu sceny erotyczne, które nie są napisane na siłę. Czuć tę chemię między bohaterami, czułość i wszystko inne. Pochłania się te sceny z największą przyjemnością i wypiekami na twarzy.
Zdecydowanie polecam i czekam na więcej!

Ocena: 6/6
©Tylko magia słowa
Wyobraźcie sobie, że macie lat dwadzieścia plus 2^2 - 1 i od zawsze jesteście ogromnymi fanami bajek (i wszelkich baśni). Wciąż je czytacie i oglądacie, choć nieco uwiera Was już świadomość, że może nie wypada, może czas wyrosnąć z pieluch i zacząć sięgać wyłącznie po pozycje przeznaczone dla starszych odbiorców.
Z drugiej strony - czemu porzucać coś, co się kocha? Gdyby tylko można było znaleźć złoty środek...
Pozwólcie więc, że zdradzę Wam pewien sekret - ten złoty środek naprawdę istnieje.
Zwą go "retellingami".
Po nie możecie sięgać w ciemno i bez oporów. Zwłaszcza wtedy, gdy są tak dobre jak Weteran Katy Regnery.

Pochodzą z Danvers, małego miasteczka w Wirginii.
Savannah opuściła dom, by podbić świat i rozwinąć swą dziennikarską karierę.
Asher pojechał na wojnę. Miał bronić kraju i pomagać tym, których zraniono na polu walki.
Przekorny los lubi jednak płatać figle - Asher, w wyniku wybuchu miny, zostaje poważnie okaleczony i oszpecony. Wraca do Danvers, by w samotności lizać drążące duszę i ciało rany.
Osiem lat później do Danvers wraca ktoś jeszcze.
Oszukana, zwolniona z pracy i upokorzona Savannah ucieka do rodzinnego miasteczka, by przeczekać najgorsze i na nowo uwierzyć w siebie. Propozycja przeprowadzenia niezwykłego wywiadu, którą otrzymuje pewnego dnia, staje się dla niej szansą na powrót do zawodu. Tym bardziej, że Savannah znalazła już idealnego kandydata do rozmowy.
Kandydata, który często zwie się bestią i który w nawet najśmielszych snach nie przypuszcza, jaką niespodziankę szykuje dla niego los.

Kiedy tylko dowiedziałam się o wydaniu w Polsce Weterana Katy Regnery, wiedziałam, że nie istnieje siła, która powstrzymałaby mnie przed jego przeczytaniem, wszak kocham bajki (zwłaszcza Walta D.), a Piękna i bestia - dzięki swojemu przesłaniu - zajmuje w moim sercu specjalne miejsce.
Przeczytałam.
Przeanalizowałam.
I absolutnie się nie rozczarowałam.
Historia może i nie poraża oryginalnością, a jej finał jest banalnie łatwy do przewidzenia (chociaż nie, on jest w zasadzie znany już od pierwszej strony), ale w żaden sposób nie umniejsza to przyjemności, którą czerpie się z lektury. Całość jest nieco naiwna i miejscami troszkę przesłodzona, ale czyż nie tego właśnie oczekujemy od baśniowych opowieści?
Weteran to swego rodzaju ewenement - jest zlepkiem wszystkich tych motywów, które tak nieziemsko irytują mnie w literaturze (bo posłuchajcie tylko, mamy tu i zranione duszyczki z bagażem doświadczeń, mamy zakochaną w sobie po uszy parę i mamy też przewidywalne na wskroś zakończenie), a które - o dziwo! - tym razem zupełnie mi nie przeszkadzały. Regnery posługuje się tak leciutkim piórem i tak sympatycznie (i płynnie!) snuje swoją opowieść, że zamiast uśmiechu pełnego politowania wyciska na naszych twarzach ten najprawdziwszy, do którego kilka razy nieśmiało dołącza też łezka wzruszenia. Katy pokusiła się nawet o mały zwrot w relacji naszych bohaterów, za co oczywiście należy jej się duży plus - była to szczypta realizmu, którą posypano uczucie Savannah i Ashera.
Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że jest gro lepszych książek niż ta Regnery. Może mądrzejszych, może mniej przewidywalnych, może bardziej potrzebnych - nie zmienia to jednak faktu, że bardzo lubię tę historię, lubię Savannah (i zaskakująco prawdziwe tezy z magazynu jej siostry też) i lubię Ashera.
Gdybym STRASZNIE chciała wytknąć tej powieści wady, być może wspomniałabym o odrobinę zbyt słabej analizie psychologicznej bohaterów (wszak jedyne przemyślenia i rozterki, do których mamy dostęp, dotyczą uczuć, które żywią do siebie nawzajem).
Ale czy chcę?
Nie, niekoniecznie.

Jeśli tak jak ja w podskokach pędzicie na każdą najnowszą animowaną produkcję Walta Disneya; jeśli tak jak ja stale odczuwacie niedobór romantycznych historii i jeśli (a może zwłaszcza!) lubicie panów, którzy bez wstydu zaczytują się w romansach, to bez chwili zwłoki sięgajcie po Weterana Kate Regnery.
Przeczucie mówi mi, że będziecie zadowoleni.

Ocena: 4/6
©Półka na książki
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Bardzo fajny pomysł na napisanie powieści romantycznej. Przyjemnie się czytało, ale jak dla mnie książka (choć papierowa wersja liczy ponad 300 stron) była odrobinę za krótka. Savannah już po kilkunastu stronach zakochała się w głównym bohaterze. Brakowało mi zapisu długich rozmów głównych bohaterów na początku znajomości oraz opisów starań Ashera o to by Savannah spojrzała na niego jak na mężczyznę. Chciałam po prostu przeczytać czym dokładnie ujął ją Asher by lepiej wczuć się w historię Savannah. Kiedyś na pewno jeszcze raz sięgnę do tej pozycji, gdyż mimu braków, zasługuje na uwagę. 4/5

Warto zerknąć