Dziewczyna we mgle
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.80 / 5.00
liczba ocen: 1491
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
24.82 zł
25.02 zł
25.42 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
25.06 zł
26.01 zł
26.61 zł
26.61 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

W odizolowanym od świata górskim miasteczku zaginęła szesnastoletnia dziewczyna. Rodzice są zrozpaczeni, a mieszkańcy – zszokowani. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że porywaczem może być ktoś z nich... Co tak naprawdę się stało? Kto skrywa wstrząsającą, mroczną tajemnicę?

Detektyw Vogel zrobi wszystko, aby rozwiązać zagadkę tajemniczego zniknięcia. Kiedy dziennikarze z całego kraju zjeżdżają do prowincjonalnego miasteczka, zasypując jego mieszkańców pytaniami, Vogel jest pewien, że w ogólnym zamieszaniu uda mu się trafić na jakiś trop.
Wskazówki okazują się jednak mylące, fałszywe ślady tylko oddalają go od prawdy, a leżące na uboczu górskie miasteczko wydaje się zdecydowanie bardziej mroczne, niż można by przypuszczać…
Książka miesiąca tygodnika „SUNDAY TIMES”. Zachwyci fanów klimatycznych włoskich kryminałów DONNY LEON. Ponad trzy miliony książek sprzedanych na całym świecie! W kwietniu do kin trafi ekranizacja powieści w reżyserii DONATO CARRISIEGO.

CYTATY:
Najgłupszym grzechem diabła jest próżność.
Recenzje blogerów
Donato Carrisi jest jedynym włoskim pisarzem, którego książki zapadły mi szczególnie w pamięć. W ubiegłym roku czytałam jego Trybunał dusz, a tym razem przyszła kolej na Dziewczynę we mgle, która zapowiadała się jako naprawdę mroczny i mocny kryminał.

Anna Lou rozpływa się w powietrzu w drodze do kościoła – nie dotarła tam tego dnia, a nikt z mieszkańców też jej w międzyczasie nie widział. Na miejsce tajemniczego zniknięcia dziewczynki wezwany zostaje agent specjalny Vogel, który w swoim środowisku znany jest z podejmowania się rozwiązania ciężkich spraw. Pojawia się wiele pytań, ale brakuje wskazówek i dowodów, które mogłyby pchnąć sprawę naprzód i odnaleźć dziewczynkę.

Szczerze mówiąc jestem zawiedziona tą książką, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego i mocniejszego. Poza tym, że Detektyw Vogel niesamowicie irytował mnie swoją osobą, to w ogóle nie mogłam wkręcić się w fabułę tej książki. Sam pomysł przedstawienia wydarzeń i przeprowadzenia przez nie czytelnika wydawał się ciekawy, ale ostatecznie coś poszło nie tak, a ja umarłam prawie z nudów.

Vogel jest tym typem detektywa, który zrobi wszystko, żeby tylko narobić wokół siebie trochę szumu, żeby nakręcić jakąś medialną aferkę. Zdaje się, że nie martwi się w ogóle uczuciami innych i robi wszystko, co sprawi, że dłużej pozostanie na językach społeczeństwa – trochę po trupach do celu. Na początku myślałam, że po prostu tak ma, próbowałam go zaakceptować sądząc, że i tak doprowadzi mnie do rozwiązania zagadki, a to jego zachowanie utrzyma się przez całą książkę na podobnym poziomie. Ze strony na stronę irytował coraz bardziej, a jego charakterek wyłaził na wierzch jeszcze bardziej wraz z rozwojem fabuły – sytuacja była bardziej beznadziejna niż się tego spodziewał, co doprowadzało go do różnych myśli. Poza tym, że jego osobowość wzbudziła we mnie same najgorsze uczucia, to jako bohater powieści został skonstruowany bardzo dobrze. Przede wszystkim nie jest nijaki i nie ginie wśród innych postaci, a dodatkowo jego osobowość jest rozbudowana, co też może wprowadzać czytelników w zakłopotanie – jego zachowanie nie jest oczywiste, nie wspominając o decyzjach, które w między czasie podejmuje. Już dawno nie spotkałam się z w zasadzie dobrym charakterem, ale będącym równocześnie tak złym i perfidnym.

Mam wrażenie, że gdyby nie Vogel poszłoby mi z tą książką znacznie lepiej. Już od początku intrygowało mnie zaginięcie młodej Anny Lou, a przyglądanie się bezradności agenta specjalnego i też samych mieszkańców dodatkowo to potęgowało. Jednak mimo wszystko zabrakło mi jeszcze dynamiczności w tej powieści co w połączeniu z irytacją z powodu głównego bohatera przyprawiało mnie o niecierpliwość i frustrację. Mam wrażenie, że w Dziewczynie we mgle Carrisi zmienił totalnie swój styl pisania, bo mimo tego, że tłumaczenie wykonywała ta sama osoba co przy Trybunale dusz, to jednak ta powieść jest zupełnie inna. Inaczej się ją czyta, zwraca się uwagę na inne elementy, inaczej budowana jest fabuła i sam klimat. Co prawda Dziewczyna we mgle to zupełnie inna bajka w porównaniu do Trybunału dusz, ale liczyłam, że Carrisi będzie jednak ten sam.

Cała ta opinia wygląda jakby książka zupełnie mi się nie spodobała, ale tak nie było. Górę wzięły jednak negatywne odczucia, które mnie osobiście zdemotywowały na tyle, że odechciało mi się dochodzić do sedna tej, mimo wszystko, ciekawej historii. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi styl Carrisiego z Trybunału dusz i właśnie jego tu się spodziewałam. Także kończę, z delikatnym zawodem. A film chętnie obejrzę.

Ocena: 3/6
©Rude recenzuje
W położonym w malowniczych, włoskich Alpach, w odciętym od reszty świata miasteczku Avechot, w zimowe popołudnie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia szesnastoletnia Anna Lou wychodzi z domu na spotkanie w kościele odległym o zaledwie kilkaset metrów. Nigdy nie dociera na miejsce. Spokojna, odpowiedzialna, głęboko wierząca, nikt nie wie co się z nią stało. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, dziewczyna jakby zapadła się pod ziemię. Rodzice są zrozpaczeni, mieszkańcy przerażeni, że wśród nich mieszka porywacz, być może zabójca.
Do miasteczka przybywa agent specjalny Vogel, znany z niekonwencjonalnych metod działania. Ważniejsze jest dla niego idealnie dobrany garnitur i woda kolońska niż prowadzone postępowanie, czy dowody. Vogel jest aroganckim, cynicznym, sprytnym manipulatorem, który w śledztwie wykorzystuje media. W końcu śledztwo to spektakl, a ludzie potrzebują widowiska, a tylko on może im je zapewnić.

Włoski mistrz kryminału Donato Carrissi w swojej najnowszej powieści Dziewczyna we mgle kolejny raz odkrywa przed czytelnikiem mroczną stronę ludzkiej osobowości, udowadniając, że wszystko co widzimy ma swoją ukrytą, ciemną stroną, wszystko można zmanipulować, szczególnie prawdę. W końcu jak twierdził Goebbels kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą.

Prowadzący śledztwo Vogel bardziej niż twardym dowodom, ufa swojej intuicji, doskonale zdaje sobie też sprawę o ogromnej roli, którą odgrywają dziś media, szczególnie w przypadku ludzkich tragedii. To piąta władza relacjonuje, kształtuje opinie, wyobrażenia, poglądy, sympatie, wpływa na nasze postępowanie, oraz sposób i charakter podejmowanych przez nas decyzji. Mogą pomóc, przyspieszając ujęcie sprawcy, ale mogą wyrządzić wiele złego. To media obecnie stały się jednocześnie prokuratorem, adwokatem i sędzią. Nie musi zapaść wyrok sądu, by kogoś skazać, wystarczy jeden nagłówek, by zniszczyć komuś życie, nawet jeśli okaże się niewinny.

Vogel ze śledztwa urządza medialne przedstawienie, sprzedaje mediom fałszywe informacje, ukrywa dowody, wypuszczając na światło dzienne dokładnie taką prawdę jaką on chce, pozostając w świetle reflektorów jako wielki bohater. Wykorzystuje strach ludzi, stan niepewności, obawy, że gdzieś tam na wolności jest człowiek, który skrzywdził niewinną dziewczynę i może uderzyć jeszcze raz. A media i opinia publiczna są jak wygłodzone wilki, nie zależy im na prawdzie, sprawiedliwości, chcą jedynie dopaść winnego. Vogel im go podsuwa. Nie ma znaczenia czy faktycznie popełnił zarzucany mu czyn, osiągnie cel, mieszkańcy dostaną swojego potwora. Zniszczą życie podejrzanemu i jego rodzinie, ale odzyskają swoje poczucie bezpieczeństwa, złudne szczęście i spokój.

Dziewczyna we mgle to niespieszny, bardzo klimatyczny i mroczny kryminał. Nie ma w nim przemocy, brakuje krwi, strzelanin, ale i tak mocno niepokoi. Budzi strach przed złem, które kryje się w każdym człowieku. Przed złem, które jest zawsze gotowe, by uwolnić się i siać spustoszenie. Autor stopniuje napięcie, umiejętnie buduje intrygę, podrzuca fałszywe tropy i manipuluje, nie mniej niż przedstawione w powieści media. Donato Carrisi skłania nas ku refleksji nad otaczającą nas rzeczywistością. Co wokół nas jest prawdą, a co jedynie wykreowaną na potrzeby chwili manipulacją, kłamstwem, mirażem dającym złudne poczucie spokoju?

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Małe miasteczka zawsze budzą we mnie grozę. Są jak wszystko-widzące-oko, które nigdy nie śpi, zawsze czuwa i absolutnie nigdy niczego nie wyjawi. Ponieważ wszyscy się znają, bo niemożliwe, że pani Kasia to zrobiła, bo to przecież taka wspaniała osoba, a ten dzieciak w domu za lasem to wcale nie ma cmentarza martwych zwierzaków pod grządką z warzywami. Bawią mnie takie historie ale również przerażają. Z zewnątrz ciche i niepozorne, a w środku aż się kotłuje. Zatem, w małym alpejskim miasteczku...

W małym alpejskim miasteczku Avechot zaginęła młoda dziewczyna Anna Lou Kastner. Do śledztwa zostaje oddelegowany agent specjalny Vogel, który uważany jest za jednego z najlepszych śledczych, jednak w jego karierze nie brakuje kilku skandali. Od razu stawia hipotezę, że dziewczyna została uprowadzona, a nie, jak z początku sądzono, uciekła z domu. Vogel jest specyficznym agentem. Zamiast wykorzystywać informacje pozyskane z analizy dowodów, wykorzystuje media, aby nagłośnić pewne niuanse, bądź też zasiać niepewność wśród mieszkańców. Głównym podejrzanym zostaje profesor Martini, nauczyciel ze szkoły w której uczyła się Anna Lou. Czy brak dowodów powstrzyma agenta specjalnego przed wymierzeniem sprawiedliwości? Czy to na pewno Martini stoi za zaginięciem dziewczyny?

Główny bohater, agent specjalny Vogel to postać nietypowa. W swoich drogich butach i jeszcze droższych garniturach przemierza, a raczej jest wożony po malutkim miasteczku Avechot. Nie trzyma mediów z dala od siebie, wręcz przeciwnie, co rusz wchodzi z nimi w dziwne układy. Nie interesują go zeznania świadków, dopóki nie powiedzą dokładnie tego, na czym mu zależy. Jest odrobinę zarozumiały, wszystkich traktuje z góry i wydaje się, że tak zostanie już do końca książki. Jednak nie bezpodstawnie Vogel uznawany jest za doskonałego śledczego. Niejednokrotnie zaskoczył mnie swoim podejściem do sprawy i nie chodzi mi o to wykorzystywanie mediów ale nietypowe zagrania, które wydawały mi się nielogiczne, przyniosły korzyści i popchnęły sprawy do przodu.

Pogardzał kolegami, którzy chodzili zaniedbani. Nie była to tylko sprawa wyglądu czy zwykłej próżności. Traktował te ubrania niczym rycerską zbroję. Wyrażały siłę, dyscyplinę i pewność siebie.

Obok agenta specjalnego pojawia się równie ciekawa postać nauczyciela Anny Lou, Martiniego. Niejasna przeszłość mężczyzny wraz z jego dziwnym zachowaniem zapala światełko podejrzliwości. Jednak tak naprawdę nie tylko on ma coś na sumieniu. W powieści Carrisiego praktycznie każda postać wzbudza w nas niepokój, wydaje się, że to ona mogła porwać Annę Lou. Sam Vogel mimo świetnej opinii ma na sumieniu bardzo poważne przewinienia. Nikt nie jest bez winy, wszyscy mają swoją mroczną stronę.

W akademii policyjnej nauczył się jednej rzeczy. Że ofiary również potrafią mówić. Zbyt prędko godzono się z tym, że nie mogą już przedstawić swojej wersji. A jednak mogły. Zazwyczaj wyręczała je w tym ich przeszłość. Jednak potrzebny był ktoś, kto zechciałby wysłuchać tego głosu.

Niestety, powieść jest odrobinę nierówna. Gdy początek nas mocno zachwyci, środek już nas znuży, aby w końcówce nabrać niesamowitego tempa. Zabrakło mi napięcia w niektórych momentach, odrobiny strachu czającego się w tym małym mrocznym miasteczku. Książkę czyta się dość szybko dzięki krótkim rozdziałom i niezbyt rozbudowanym dialogom. Samo miasteczko Avechot jest ledwie zarysowanym tłem, by na front wyciągnąć portrety bohaterów ich motywację i ludzką psychikę. Donato Carrisi dość dosadnie przedstawił nam wpływ mediów na społeczeństwo. Gdy wystarczy jedna iskra, jedna niekorzystna wzmianka czy sucho rzucona uwaga, a nasze uczucia zmieniają się diametralnie. Jak bardzo jesteśmy manipulowani, zarzucani informacjami niekoniecznie prawdziwymi i jak ślepi jesteśmy na prawdę.

Chociaż w niektóre momenty były niepotrzebnie rozciągnięte, zakończenie wbije was w fotel. Kompletnie niespodziewane i zaskakujące, zostawiło mnie w stanie kompletnego oszołomienia. Brak krwi, pościgów czy strzelanin również nie powinien was zniechęcić. Czy powieść jest mroczna? Z tym mogłabym dyskutować, jednak z pewnością ma w sobie coś... niepokojącego. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak poczekać na film. Szczerze wątpię, czy będzie różnił się od książki skoro reżyserem był sam pisarz ale z samej ciekawości wybiorę się do kina.

Ocena: 4+/6
©Projekt: Książka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć