ebook Porwanie
3.71 / 5.00 (liczba ocen: 257)

Porwanie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.45
Audiobook - najniższa cena: 19.01
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.89 zł Lub 26.90 zł
29.90 zł
-44% 16.45 zł
23.11 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Czy zaryzykowałbyś życie własnego dziecka, aby uratować swoją firmę? Do akcji wkraczają komisarz Kamil Soroka oraz prokurator Milena Łempicka-Krol, dla której sprawa kilkumiesięcznego Tymka przywołuje bolesne wspomnienia z własnego życia. Czy uda im się uratować życie bezbronnego dziecka i wyjaśnić zagadkę tajemniczego zaginięcia? „Agnieszka Pietrzyk wykonała kawał dobrej pisarskiej roboty. Teraz twoja kolej. Daj się porwać!” – Robert Małecki

Borykający się z problemami finansowymi Seweryn, ojciec kilkumiesięcznego Tymka, wpada na szalony pomysł – upozorowuje porwanie syna, aby wymusić okup od swojego zamożnego brata. Akcja nabiera dramatycznego tempa, gdy komuś innemu rzeczywiście udaje się uprowadzić dziecko. Porywacze nie wysuwają żadnych żądań, mimo bezlitośnie mijającego czasu. 
Do akcji wkraczają komisarz Kamil Soroka oraz prokurator Milena Łempicka-Krol, dla której sprawa ta przywołuje bolesne wspomnienia z własnego życia. 
Czy uda im się uratować życie bezbronnego dziecka i wyjaśnić zagadkę tajemniczego zaginięcia?

Porwanie od Agnieszka Pietrzyk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Książkę kupiłam na zasadzie impulsu, była dobra cena na UpolujEbooka.pl i spodobał mi się opis. Dobrze się stało, bo książka pochłonęła mnie bez reszty (mimo kilku niedociągnięć) uważam ją za bardzo dobrą. O czym jest? Zapraszam na mój nowy wpis.

Autorki kompletnie nie znam, mimo iż mam jej kilka książek na kindlu. W Elblągu nie byłam, więc nie mogę wizualizować sobie miejsca zdarzeń, pewnie osobom z tego miasta czytałoby się jeszcze fajniej. Jednakże zachwyciła mnie fabuła.

CZY ZARYZYKOWAŁBYŚ ŻYCIE WŁASNEGO DZIECKA, ABY URATOWAĆ SWOJĄ FIRMĘ?

Akcja powieści toczy się w Elblągu w środku lata, w czasie panującego upału. Jednym z pierwszych bohaterów jest Seweryn, mąż Marty i ojciec córeczki Łucji i małego Tymusia. Seweryn prowadzi własną działalność i zajmuje się produkowaniem bram, ogrodzeń i furtek. Niestety firma zaczęła przynosić straty i Seweryn ciągle boryka się z problemami finansowymi, ma problem z płynnością finansową, a jest jedynym żywicielem rodziny. Pieniądze na bieżące płatności firmy musi pożyczać od własnej matki. Jego brat Robert jest zamożnym biznesmenem, ma własny tartak, piękną żonę Ramirę, nie ma tylko dzieci. Seweryn nie chce pożyczać pieniędzy od brata, gdyż nie chce się nawet przyznawać dla niego do swoich kłopotów.

Pewnego dnia Seweryn przez przypadek znajduje na strychu zdjęcia swojej żony, których na pewno on nie robił i domyśla się, że żona go zdradza. W międzyczasie Seweryna odwiedza dawny kolega z akademika Maks Kubiak, zaczynają się spotykać i mężczyzna poznaje prawdziwe oblicze kolegi, który żyje z pieniędzy z okupów. W tym celu wykorzystuje swoją siostrę, która dzwoni np. do nastolatka jako pracownik telefonii komórkowej i każe danej osobie wyłączyć telefon na dwie godziny. W międzyczasie dzwoni do rodziców z żądaniem okupu. Rodzice oczywiście dzwonią do dziecka, które ma wyłączony telefon, więc płacą pieniądze, zwykle Maks nie żąda dużych kwot. Po dwóch godzinach nastolatek włącza telefon, a rodzice zdają sobie sprawę, że zostali oszukani.

Seweryn wpada na pomysł żeby upozorować porwanie własnego synka w celu wymuszenia okupu od brata. Liczy na to, że dzięki tym pieniądzom stanie na nogi z firmą, a liczy na to, że brat zapłaci okup, gdyż kocha Tymusia. Mężczyźni umawiają się dokładnie co do kwoty, jak to ma wyglądać i oczywiście ma nie być policji. Ale jak to bywa w życiu i w książkach sprawa się komplikuje już na samym początku. Tymuś zostaje porwany, a porywacz się nie odzywa.... I nic nie jest takie jak się wydaje na początku.

Akcja zmienia się jak w kalejdoskopie. Wielki szacun dla autorki za wymyślenie tak ciekawej fabuły. Czytając książkę czułam ten wszechobecny upał, nerwowość bohaterów, dramatyczną akcję. Autorka bawi się z nami i kilka razy udało się jej mnie zaskoczyć, a w sumie o to chodzi wg mnie w tego typu książkach. Aż byłam zaskoczona tym jak dobrze mi się to czytało. Bardzo dobra książka, z ciekawymi zwrotami akcji i to w naszych polskich realiach.

Było kilka niedociągnięć, za co odejmę 1 punkt w ocenie. Zaryzykowałam, kupując nowość, bez czytania żadnej recenzji w internecie, ale w tym wypadku to był dobry strzał.

Będę tę książkę polecać dalej!

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Jednym z podstawowych, a zarazem najważniejszych obowiązków i powinności każdego rodzica wobec dziecka jest zapewnienie mu bezpieczeństwa. Już od momentu poczęcia musimy dbać o nie i chronić tę bezbronną istotkę. To w ramionach rodziców dziecko powinno czuć się najbezpieczniej, bo przecież rodzic nie pozwoli, aby jego dziecku stała się krzywda. Wszyscy doskonale wiemy, że tak właśnie powinno to wyglądać. Niestety realia życia bywają okrutne i często bywa tak, że to rodzice są właśnie tymi osobami, które najbardziej narażają dzieci.

Dziś za sprawą książki Pani Agnieszki Pietrzyk Porwanie, którą miałam przyjemność recenzować dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta strona, za co bardzo dziękuję, opowiem Wam moi kochani o sytuacji, kiedy dziecko staje się sposobem na świetny biznes.

Główny bohater powieści, Seweryn jest ojcem dwójki wspaniałych dzieci i idealnym mężem. Jego jedynym, a zarazem największym zmartwieniem są problemy finansowe jego firmy. Ale przecież z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i mężczyzna właśnie je znalazł. Spotkanie z dawnym kolegą ze studiów owocuje planem niemalże idealnym. Obaj mężczyźni decydują się upozorować porwanie kilkuletniego syna Seweryna, Tymka, dla okupu. Mężczyzna wierzy, że wszystko ułoży się po jego myśli. Synowi przecież nic nie grozi, bo tak naprawdę nie ma żadnego porwania, a jego brat Robert na pewno zapłaci okup. Ponieważ nie ma własnych dzieci, bardzo kocha swojego bratanka i zrobi wszystko, aby bezpiecznie wrócił do domu. Pieniądze to, dla niego żaden problem, w przeciwieństwie do Seweryna, interesy świetnie mu idą, Jest właścicielem wspaniale prosperującego tartaku. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami mężczyzny, nagle ten misterny plan zaczyna się rozpadać. Okazuje się, że ktoś inny rzeczywiście porwał chłopca i milczy. Nie chce pieniędzy, nie wysuwa żadnych innych żądań. Kto i dlaczego porwał chłopca? Na to i wiele innych pytań wspólnie z czytelnikiem starają się, znaleźć odpowiedz komisarz Kamil Soroka i prokurator Milena Łapicka- Król. Dla kobiety sprawa ta będzie trudna nie tylko ze względów zawodowych, ale również osobistych, ponieważ przywoła bolesne przeżycia. Czy tej parze uda się sprowadzić Tymusia bezpiecznie do domu, a może jest już za późno? Tego dowiecie się oczywiście podczas lektury.

Na więcej moich wrażeń po lekturze zapraszam na mojego bloga KLIK

Ocena: 6/6
©Kocie czytanie
Pokaźna księga z tego Porwania, ale raczej nie odstraszają mnie takie powieści. Szczególnie, jeśli zapowiadają się interesująco. Czytało mi się świetnie, ponieważ autorka pisze pięknym językiem. Tytuł doktora nauk humanistycznych zobowiązuje. W efekcie miałam nie tylko wspaniałą ucztę w sferze kryminalnej, ale także w językowej.

Rodzina Majów nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych mieszkańców Elbląga. Marta i Seweryn mają dwójkę dzieci, Łucję i Tymka. Seweryn ma brata, Roberta, a Marta siedemnastoletnią siostrę - Zuzię. Jest jeszcze Ramira, żona Roberta. Dwa małżeństwa różnią się tym, iż Marta i Sewek mają dwójkę dzieci, ale toną w długach, a Robert i Ramira marzą o dziecku, którego nie mogą mieć, za to dosłownie śpią na pieniądzach.

Seweryn nie ma smykałki do interesów. Przez to traci płynność finansową, a pieniądze na bieżące wydatki pożycza cichaczem od matki. Nie chce prosić o pomoc zamożnego brata. Kiedy odzywa się do niego dawno niewidziany kolega ze studiów, Maks, Seweryn z fascynacją słucha o jego sposobie na życie. Mężczyzna utrzymuje się z okupów, które wyłudza udając, iż porywa ludzi. Czysta robota, bez problemów, bo tak naprawdę nikogo nie porywa, a pieniądze i tak lądują w jego kieszeni. Sewerynowi przychodzi do głowy iście szatański pomysł. Postanawia z pomocą kolegi upozorować porwanie własnego synka, by wyłudzić pieniądze od brata. To pozwoliłoby mu odbić się od finansowego dna i wrócić na prostą. Decyzję podejmuje w chwili, kiedy przypadkiem trafia na bardzo seksowne, wręcz wyuzdane, zdjęcia swojej żony. Jedno wie na pewno: nie on jest ich autorem. Zatem kto? Jest przekonany, że żona go zdradziła, czego dowodem są znalezione fotografie. Decyduje się więc uruchomić cała machinę niejako "za karę", by żona odpokutowała w ten sposób za to, że dopuściła się zdrady.

Robert Maj kocha Tymka całym sercem. Bez zastanowienia postanawia przekazać pieniądze na okup. Świetnie przygotowany plan zaczyna się jednak sypać już na początku. Maks nie dzwoni z żądaniem okupu, choć ustalili dokładnie czas i kwotę, którą mężczyzna ma podać. Człowiek, który w końcu odzywa się w tej sprawie, żąda czegoś zupełnie innego. Seweryn jest zdezorientowany, bo nie tak umawiał się z Maksem. Nic nie idzie po jego myśli, więc z każdą chwilą jest coraz bardziej spanikowany. Musi poradzić sobie również z poczuciem winy, ponieważ podczas sfingowanego porwania Tymusia ginie matka Seweryna i Roberta, która w tym momencie opiekowała się wnukiem. Żona Sewka, Marta, mimo tych wszystkich wydarzeń, jest bardzo spokojna i opanowana. Robert za to szaleje z niepokoju. Tymek jest jego ukochanym bratankiem, dla którego zrobiłby wszystko. Zuza przychodzi jak dawniej, by zająć się małą Łucją, przy okazji dopytując, czy może w czymś jeszcze pomóc. Wszyscy wydają się przejęci zniknięciem maluszka, ale atmosfera z domu Majów jest według policjantów dziwna.

Trudno nadążyć za zwrotami akcji. Nic nie idzie tak, jak zaplanował Seweryn. Momentami fizycznie czułam ten natłok emocji, niepewność, dezorientację, lęk o dziecko, wściekłość i bezsilność bohaterów. Po prostu cały wachlarz emocji. Nieprzewidywalne decyzje. Wychodzące na jaw tajemnice. Możecie spodziewać się absolutnie WSZYSTKIEGO! Dawno żadna książka nie trzymała mnie w napięciu do tego stopnia, co "Porwanie". I to właściwie do ostatnich stron.

Czy zaryzykowałbyś życie własnego dziecka, aby uratować swoją firmę?

Ocena: 5+/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć