Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.67 / 5.00
liczba ocen: 580
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
35.90 złpremium: 21.54 zł
-40% 21.54 zł
-23% 27.64 zł
30.52 zł
35.90 zł
Pozostałe księgarnie
27.64 zł
30.16 zł
30.52 zł
30.52 zł
32.31 zł
32.50 zł
33.39 zł
35.90 zł
35.90 zł
35.90 zł
Opis:

Ta kobieta nigdy nie miała imienia. Gorgonowa – tak mówiła o niej cała Polska, która z zapartym tchem śledziła przebieg najgłośniejszego procesu dwudziestolecia międzywojennego i jednego z najgłośniejszych w historii polskiego sądownictwa. Oskarżonej zarzucano brutalny mord na siedemnastoletniej Lusi, którego miała dokonać ostatniej grudniowej nocy 1931 roku. Od tego momentu Gorgonowa stała się najczarniejszym z czarnych charakterów II Rzeczpospolitej.

O matkę upomniała się córka Ewa. Była dzieckiem wyczekiwanym. Jej przyjścia na świat z niecierpliwością wyglądali najwięksi wydawcy gazet w całym kraju. Urodziła się 20 września 1932 roku. Z jej narodzin cieszyło się całe więzienie przy Kazimierzowskiej. Tylko matka powtarzała: „Dziecko urodzone za kratami będzie napiętnowane na całe życie”.

Po latach życia jako „córka morderczyni” osiemdziesięciopięcioletnia Ewa podjęła walkę o uniewinnienie matki. O nocy z 30 na 31 grudnia 1931 roku i zamordowaniu Lusi Zarembianki opowiadała tak, jakby widziała wszystko na własne oczy. Wierzyła w niewinność matki, ale nie potrafiła jej dowieść. Podrzucała nowe tropy i teorie, a w mediach kolejny raz pojawiło się pytanie, czy to Gorgonowa zabiła Lusię.

Cezary Łazarewicz, autor „Żeby nie było śladów”, znów prowadzi śledztwo. Tym razem próbuje rozwiązać dwie zagadki. Nie tylko ustalić, czy Gorgonowa była winna, ale także co się z nią stało po zwolnieniu z więzienia 3 września 1939 roku.

„Cezary Łazarewicz powraca do najsłynniejszego poszlakowego procesu II RP nie tylko po to, żeby drobiazgowo zrekonstruować okoliczności samej zbrodni, ale przede wszystkim, żeby sportretować epokę. Sprawa Gorgonowej jest soczewką, w której skupia się całe społeczeństwo: żądna krwi ulica, prowincjonalni policjanci, słynni oratorzy, postępowa dziennikarka z Warszawy, redakcje wielkich gazet, drukujące na wyprzódki relacje z sali sądowej. I w tym wszystkim tajemnicza czarnowłosa kobieta z Bałkanów, która może zabiła, a może nie.” Jacek Dehnel

Recenzje blogerów
Z góry uprzedzam, że w niniejszym tekście zdradzam zakończenie książki tak, więc osoby szykujące się na lekturę do końca trzymającą w napięciu, proszone są o wzięcie tej informacji pod uwagę przed przeczytaniem recenzji.

Sprawa Rity Gorgonowej rozpalała emocje przez ponad pół wieku. Począwszy od relacji i przebiegu samego procesu w latach 1930, poprzez powojenne, sensacyjne publikacje prasowe, a skończywszy na filmie Janusza Majewskiego z roku 1977. Sam należałem do tych, w których wspomniany film rozbudził zainteresowanie, czy wręcz fascynację tamtymi wydarzeniami. Sięgnięcie po Koronkową robotę było więc dla mnie oczywistością. A niebagatelna ranga autora książki, decyzję tylko umocniła.

Dwie trzecie książki Cezarego Łazarewicza, to przypomnienie całej sprawy. Począwszy od chwili morderstwa, aż do zakończenia procesu. Procedura sądowa nie wyjaśniła jednoznacznie – mimo uznania winy Gorgonowej – wszystkich wątpliwości. Tak, więc w drugiej części swojego reportażu podjął Łazarewicz próby zmierzające do ustalenia zarówno tego, co naprawdę stało się w wilii w Brzuchowicach, a także kwestii losów Rity Gorgonowej po wybuchu II wojny światowej. Niestety (i tu następuje rzeczony spoiler) zagadek wyjaśnić się nie udało. W kwestii winy i sprawstwa zabójstwa minęło już zbyt wiele czasu i ani informacje z akt, ani nawet istniejące nadal dowody nie pozwoliły na jakikolwiek przełom. Także wojenne i powojenne losy Gorgonowej – poza zarysowaniem kilku wątków i śledczych tropów - pozostały okryte mgłą tajemnicy. Trudno winić tu autora, ale faktem jest, że puenta książki pozostaje dla czytelnika rozczarowująca. Najciekawszym elementem są relacje ze spotkań z córkami Rity Gorogonowej. Zwłaszcza z Ewą Ilić, która sama długo (i także bezskutecznie) walczyła o przywrócenie dobrego imienia swojej matce.

Jednakowoż, mimo lekkiego rozczarowania finałem, reportaż Łazarewicza czyta się doskonale. Dwieście czterdzieści stron pochłonąłem – niemal bez przerw – w jeden wieczór, cały czas licząc na ujawnienie jakiegoś sensacyjnego odkrycia. I choć nie doczekałem się niczego takiego, to swoje ponowne spotkanie ze sprawą Gorgonowej uznać muszę za udane i lekturę książki szczerze polecam.

Ocena: 4/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć