Białe łzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.41 / 5.00
liczba ocen: 63
najlepsza cena! w tym miesiącu
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-35% 17.59 zł
31.99 złpremium: 19.19 zł
22.90 zł
27.19 zł
31.99 zł
Pozostałe księgarnie
21.77 zł
27.19 zł
27.59 zł
29.00 zł
30.39 zł
31.99 zł
Opis:

Nowa powieść słynnego brytyjskiego pisarza poświęcona jest Ameryce. To opowieść o demonach przeszłości, historia jak z kryminału, wspaniała medytacja na temat podziałów rasowych i pełen miłości hołd dla muzyki rodem z delty Missisipi i jej genialnych, a dziś zapomnianych twórców.

Seth i Carter mają po dwadzieścia kilka lat i mieszkają w Nowym Jorku. Łączy ich wielka pasja do muzyki. Setha interesuje awangarda, odkrywanie nowych światów, Carter więcej uwagi poświęca przeszłości. Kiedy Seth przypadkiem nagrywa w parku anonimowego śpiewaka, Carter rozpowszechnia intrygujące nagranie w internecie, twierdząc, że oto odnaleźli zaginioną płytę bluesowej legendy, Charliego Shawa. Żart ma nieoczekiwane konsekwencje – dowiadują się, że postać bluesmana jest autentyczna! Zaintrygowani przyjaciele ruszają na poszukiwanie śladów tajemniczego muzyka. Ich wyprawa okaże się niebezpieczna, wypełniona mroczną i niezwykłą historią wyzysku, chciwości, zazdrości i zemsty.

Białe łzy od Hari Kunzru możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
Czasami wystarczy jeden, z pozoru niewiele znaczący element naszego życia, by na zawsze połączyć ze sobą dwie osoby. W przypadku Setha i Cartera była to głęboko zakorzeniona miłość do muzyki, ogromna pasja, której oboje oddawali się w całości. W jednej chwili dwóch całkowicie obcych sobie ludzi, różniących się jak ogień i woda, stała się wręcz nierozłączona. Wspólnie spędzali całe dnie na wsłuchiwaniu się dźwięki wygrywane przez analogowy sprzęt, które zdawać by się mogło już dawno odeszły w zapomnienie. Gdy pewnej nocy, o czwartej nad ranem Seth zostaje ściągnięty przez swojego podekscytowanego przyjaciela do studia, a następnie wysłuchuje głosu nieznanego autora, którego kiedyś przypadkiem nagrał w parku, nie wie jeszcze wówczas, że ten kawałek na zawsze zmieni jego życie. Wypuszczone w świat, przybrudzone nagranie z przypisanym mu zmyślonym przez Cartera wykonawcą, niemal natychmiast przyciąga zainteresowanie masy kolekcjonerów. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jeden z nich jest przekonany o autentyczności zarówno samego kawałka, jak i jego autora, niejakiego Charliego Shawa. Wkrótce zaintrygowani Carter i Seth będą musieli zmierzyć się z demonami przeszłości, jakie niesie za sobą historia tego utworu.

Wierzcie, że kupię swój własny cmentarz
Wierzcie, że se kupię swój własny cmentarz
Wszystkich mych wrogów do ziemi poślę

Przyznam szczerze, nigdy wcześniej nie miałam styczności z dziełami tego autora, jednak intrygujący opis i przepiękna szata graficzna sprawiły, że książka ta trafiła w moje ręce - na całe szczęście. Co prawda jest dopiero marzec, ale już teraz wiem, że pozycja ta z pewnością trafi na moją listę najlepszych książek tego roku, a ja sama wkrótce bliżej przyjrzę się twórczości Kunzru. Dlaczego?

Zacznę od samej narracji, przedstawionej w pierwszoosobowej formie, którą zdecydowanie preferuję. Poprowadzona została z niezwykłym wyczuciem i subtelnością, ale przede wszystkim z niesamowitą autentycznością. Momentami miałam wręcz wrażenie, że siedzę naprzeciwko człowieka opowiadającego mi swoją historię, a gdzieś w przydymionym tle rozbrzmiewają klimatyczne, bluesowe kawałki. I to nie jedną historię, narracja bowiem początkowo prowadzona przez Setha, wraz z biegiem wydarzeń zaczyna przeplatać się z opowieścią ukazywaną również z perspektywy JumpJima, tajemniczego kolekcjonera, a także ostatecznie samego muzyka, Charliego Shawa.

Głównymi bohaterami są Seth i Carter. Obaj młodzi, chłonący Nowy Jork, chcący coś zmienić. Carter, pochodzący z diabelnie bogatej i uznanej rodziny, zdaje się być wręcz oderwany od otaczającej go rzeczywistości. Uwielbiany przez niemal wszystkich rówieśników jest duszą towarzystwa. Nie przywiązuje jakiejkolwiek uwagi do wartości pieniądza, skupia się wyłączanie na sobie i swoich celach, do których uparcie dąży. Seth z kolei jest całkowicie wycofany, żyjący we własnym świecie, nie nawiązujący z nikim bliższych relacji. Mimo tak wielu różnic, całkiem innych charakterów i temperamentów, połączyła ich miłość do czarnego, głęboko zakorzenionego bluesa sprawiając, że stali się najlepszymi przyjaciółmi. Również postaci, na pozór drugoplanowe, mocno przyciągają uwagę czytelnika. Wśród niech jest chociażby siostra Cartera Leonie, do której Seth żywił pewne uczucia, i która wraz z nim decyduje się wyruszyć w drogę, mającą zaprowadzić ich do zagadkowej postaci muzyka.

Jej istotą jest brak. Jest z niego zrobiona, zrobiona ze straty.
Osuwam się w ciemność. Mrok spowija mnie jak całun.

Przez tę historię po prostu się płynie, a to wszystko za sprawą pięknego, niebanalnego stylu autora, który wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Pozycja została samoistnie podzielona na dwie części. W pierwszej z nich autor działa niespiesznie, skupia się głównie na samych postaciach, na ukazaniu ich świata, posługując się przy tym niezwykle plastycznym językiem. W części drugiej akcja momentalnie nabiera ogromnego tempa, a przeplatające się narracje i pojawiające się retrospekcje sprawiają, że nie sposób oderwać się od przepływających między palcami kartek papieru. Stopniowo narastające napięcie potęguje również coraz mocniej zacierająca się granica pomiędzy prawdziwą rzeczywistością, a tą ukazaną na kształt snu, oderwaną od realnych wydarzeń.

Białe łzy to pozycja, która ukazuje niezmierną, momentami zakrawającą o szaloną, muzyczną pasję, w której bohaterowie tonęli i dla której byliby w stanie poświęcić wszystko. To również poruszająca historia o ludzkiej niesprawiedliwości, rasowych podziałach i rozgrzebywaniu przeszłości. Przeszłości, która ostatecznie tak naprawdę niewiele różni się od czasów dzisiejszych. Samo zakończenie może wydawać się odrobinę mętne, jakby przedwcześnie ucięte, jednak biorąc pod uwagę nawarstwiające się różne elementy, które ostatecznie ułożyły się w spójną całość, ten niedosyt schodzi na drugi plan. A może nawet to i lepiej, pozostawienie pewnego pola tylko naszej wyobraźni jest swoistym atutem tej pozycji.

Nie wiem, dlaczego książka ta przeszła bez echa, dlaczego jest o niej tak cicho. Jeżeli macie przeczytać jedną pozycję z mojego polecenia, niech to będzie właśnie ta. Powiem tylko tyle - naprawdę warto.

Ocena: 6/6
©Ver.reads
Człowiek wolny, to wojownik. Nieustannie walczący z życiem, stawiający jemu czoła, działający, twórczy. Przynajmniej u Nietzschego.

Chęci tworzenia nie można odmówić głównemu bohaterowi książki Hariego Kunzru Białe łzy. Seth jest młodym człowiekiem, próbującym, poprzez słuchanie, nagrywanie i przetwarzanie starych bluesowych utworów, dotknąć muzycznego absolutu. Poznajemy fabułę głównie jego oczami, w atmosferze niemalże onirycznych opisów doznań, przemyśleń, skłębionych emocji głównego bohatera. Twórczość nie daje jednak wolności Sethowi (może dlatego, że to bardziej poszukiwania, przetwarzania?) - jest uzależniony - nie tylko finansowo - od swojego przyjaciela Cartera, a także – ze względu na uczucia (a bardziej przez lata niezrealizowany popęd seksualny) - od jego siostry Leonie.

To nie wszystko, Seth wkrótce uzależnia się od ducha - wspomnienia - piosenki nieznanego bluesmana z lat dwudziestych XX wieku, Charliego Shawa. W tym momencie pojawia się wątek z pogranicza obłędu czy fantastyki, przyspieszający tempo akcji, wprowadzający innych narratorów - starego kolekcjonera płyt bluesowych - JumpJima, a wreszcie spiritus movens całej historii - Shawa.

Zakończenie, przynajmniej dla mnie, było przewidywalne i rozczarowująco słabo uzasadnione pod względem psychologicznym. Studium obłędu, wyobcowania, a w końcu bunt, prowadzący Setha do postąpienia niczym bóstwo z antycznej tragedii - w sposób zdecydowany rozwiązującego nawarstwiony problem - z pewnością nie dorasta poziomem do chociażby Obcego Camusa. A główny bohater ma zadatki na obcego...

Pod względem warsztatu, nie można autorowi i tłumaczowi odmówić sprawności w kreowaniu życia wewnętrznego Setha w pierwszej części książki. Później autor rezygnuje w dużej mierze z tych zabiegów - wprowadza wspomnianych kolejnych narratorów, podkręca bieg wypadków, prowadząc do istnego trzęsienia ziemi w samej końcówce. Rozumiem celowość tych zabiegów, ale szkoda, że ucierpiała na nich warstwa narracyjna, zgubiło się gdzieś lepsze uzasadnienie czynów Setha (opis obłędu bohatera niestety przypomina narrację z książek fantasy). Niedosyt miałem również za dość pobieżne ukazanie południowo-wschodnich stanów USA (oraz porównanie ich na przestrzeni kilkudziesięciu lat) w czasie podróży głównych bohaterów przez tamte rejony.

Mimo tych niedociągnięć polecam tę książkę. Zwłaszcza dla miłośników starej muzyki, smakowania kilku ciekawych wzmianek o bluesmanach z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Także styl i poziom tłumaczenia pomagają w szybkim przejściu przez historię Setha i Shawa. Z drugiej strony - trochę brakuję konsekwencji (cierpliwości) autorowi w bardziej przekonującym rozwinięciu historii, a wątek segregacji rasowej w USA - koniec końców kluczowy dla książki - został przedstawiony bardzo pobieżnie.

Dobra książka, gdy czekamy na premierę znakomitej książki.

Ocena: 3+/6

©Księgozbiór
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć