ebook Umarli tańczą
3.54 / 5.00 (liczba ocen: 513) Ilość stron (szacowana): 392

Umarli tańczą
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.47
wciąż za drogo?
22.90 zł
22.90 zł Lub 20.61 zł
22.90 zł Lub 20.61 zł
19.47 zł
20.17 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

12 listopada 1984 r. w Stanach Zjednoczonych ukazuje się pierwszy wielki krążek Madonny „Like a Virgin”. 3 grudnia 1984 r. w Indiach z fabryki pestycydów w Bhopalu uwalnia się trujący gaz, giną trzy tysiące osób. 27 grudnia 1984 r. w Polsce w Toruniu zaczyna się proces morderców ks. Jerzego Popiełuszki. W lasach wokół miasta zabijane są kolejne ofiary. Nieuchwytny sprawca odprawia makabryczny rytuał – kastruje mężczyzn i odcina piersi kobietom. Prawie trzydzieści lat później dziennikarz tygodnika „Głos Torunia” Robert Pruski odbiera list od córki dwojga zamordowanych, która szuka grobu rodziców. Wszystkie dokumenty dotyczące ich życia i śmierci zostały zniszczone, skradzione lub spłonęły – rzekomo przypadkiem. Żadna gazeta ani telewizja nie chce zająć się tym tematem. Czy Pruski podejmie się tego wyzwania? „Po kilku stronach książki Głuchowskiego zapominamy, że to fikcja, a nie łapiący za gardło reportaż. Ta sensacyjna historia rozpięta między Afganistanem i Toruniem rozpędza się jak samochód na autostradzie. Dogonić ją może tylko kula z kałacha”.

Paweł Goźliński, szef działu reportażu „Gazety Wyborczej”

Umarli tańczą od Piotr Głuchowski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Po nowego autora sięgnęłam z ciekawości, i z przyjemnością mogę dołaczyć go do grona "śledzonych". Książka super, dobrze się czyta, a ja czekam na kolejne powieści pana Głuchowskiego.

  • Awatar

    Historia wciągająca ale nierówna. Redaktor Pruski mnie denerwuje. Opis jego alkoholowego ciągu w ogóle psuje mi odbiór książki. Pierwsza część nieco się ciągnęła i odkładałam książkę bez żalu. Nawet miałam myśl żeby porzucić i nie kończyć. Teraz wiem, że to opisy problemów redaktora powodowały tę niechęć. Wraz ze skupieniem treści na poszukiwaniu mordercy książka nabrała pędu i już nie mogłam się oderwać. Nie wiem czy przeczytam kolejne boję się, że atrakcyjną zagadkę znowu rozmyją problemy egzystencjalne Roberta Pruskiego.

  • Awatar

    Jakiś czas temu, dostałem informację o tym , że pewna internetowa księgarnia, zajmująca się sprzedażą książek elektronicznych, rozdaje za darmo polski kryminał zatytułowany Umarli tańczą, autorstwa Piotra Głuchowskiego. O autorze takowym nigdy nie słyszałem, ale za darmo to i ocet słodki podobno jest. Książeczkę sobie ściągnąłem i na swoim urządzeniu do czytania zainstalowałem. Nawet długo w kolejce nie czekała i dość szybko moją lekturą się stała. I co się okazało?
    Książka opowiada o śledztwie prowadzonym przez dziennikarza jednej z toruńskich gazet. Sprawa dotyczy zbrodni z czasów PRL-u, która to została zatuszowana przez ówczesne władze, a właściwie to tajne służby, czyli polskie SB. Dziennikarzem tym jest Robert Pruski, facet po przejściach i po rozwodzie. Akcja powieści rozpoczyna się leniwie, aby z każdą, kolejną stroną przyspieszać, fundując na ostatnie kilkadziesiąt kartek przejazd kolejką górską i to taką, której ktoś rozregulował hamulce. Ta książka to rewelacja!!
    Dlaczego tak dziwnie zacząłem pisać tę opinię? A to dlatego, że w normalnym świecie, taka pozycja, w kilka dni po ukazaniu, zostałaby okrzyknięta bestsellerem, nie wspominając już o sprzedanych prawach do nakręcenia superprodukcji filmowej. A co u nas? Ano właśnie. Jak wspomniałem, książkę dostałem za darmo. Czy to może taka akcja reklamowa, sam tego nie wiem? Obawiam się tylko, że powieść przeminie na naszym rynku czytelniczym niezauważona, zrzeszając jedynie niewielkie grono wielbicieli pióra Pana Piotra Głuchowskiego. Panie Piotrze, ja w tym gronie już jestem, bardzo się z tego cieszę i czekam na kolejną Pańską książkę.

Warto zerknąć