ebook Istota ryżu
3.66 / 5.00 (liczba ocen: 86) Ilość stron (szacowana): 384

Istota ryżu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 27.90
wciąż za drogo?
36.27 złpremium: 23.40 zł Lub 23.40 zł
27.90 zł
30.81 zł
31.20 zł Lub 28.08 zł
39.01 zł Lub 35.11 zł
29.25 zł
31.18 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Poznajcie oszałamiające bogactwo japońskiej kuchni - jej smaków, zapachów i rytuałów! Autor książki Sushi i cała reszta po dziesięciu latach zapragnął wrócić do Japonii, żeby głębiej wniknąć w kulturę jedzenia tego kraju i lepiej poznać jego mieszkańców. 


W nieco ponad trzy miesiące Michael Booth wraz z rodziną przejeżdża cały kraj: od podzwrotnikowej Okinawy na południu po Hokkaido na chłodnej północy - dla wielu Japończyków "koniec świata", za którym znajdują się zamarznięte morza i mroźna Rosja. Na radarze podróżników są również Nagoja, Gifu, Nagano i japoński region winiarski Yamanashi. Po drodze poznają nadzwyczaj wyrafinowany pejzaż kulinarny Japonii, jedzą obiad z zawodnikami sumo, poznają najsłynniejsze gwiazdy japońskiego telewizyjnego programu kulinarnego, odkrywają sekrety stulatków z Okinawy obchodzących kolejne trzycyfrowe urodziny i dowiadują się, na czym polega istota ryżu. 
Michael Booth otwiera przed czytelnikami drzwi do niedostępnego i urzekającego świata mało znanych składników i dziwnych technik. Od jadalnego akwarium, jakim jest targ rybny Tsukiji, po zadymione lokale serwujące yakitori w tokijskich zaułkach. 
W ciągu dziesięciu lat od pierwszego wyjazdu autora do Japonii na kulinarnej scenie tego kraju doszło do kilku znaczących wydarzeń. W 2007 roku cały świat obiegły nagłówki prasowe, kiedy pierwszy przewodnik Michelin po Tokio przyznał japońskiej stolicy więcej cennych gwiazdek niż Paryżowi. Kolejne przewodniki, nie tylko po stolicy, lecz także i innych miastach, umocniły status Japonii jako najbardziej rozgwieżdżonego kraju na kulinarnym firmamencie. Następnie, w 2013 roku UNESCO przyznała tradycyjnej kuchni japońskiej washoku status "niematerialnego dziedzictwa kulturowego". Ta informacja także trafiła na czołówki światowych gazet i w efekcie jeszcze więcej zagranicznych szefów kuchni odwiedziło Japonię i znalazło inspiracje w tamtejszych technikach, składnikach i stylach podawania potraw. 
To właśnie Japonia jest źródłem pomysłów na modne restauracje z otwartą na salę kuchnią oraz ustalonym wielodaniowym menu degustacyjnym, które robią furorę w Londynie, Nowym Jorku, Paryżu, Kopenhadze czy innych miastach. To Japończycy dużo wcześniej niż wszyscy inni jedli lokalnie i sezonowo. Ludzie pióra i widelca - blogerzy, media społecznościowe i tradycyjne media poświęcone kulinariom - oszaleli na punkcie ramenu i zaczęli odkrywać inne japońskie fast foody i składniki. Japończycy wreszcie uświadomili sobie turystyczny potencjał wizerunkowy własnej kultury jedzenia, w efekcie czego w ostatnich latach nastąpił rekordowy wzrost liczby przybyszów z zagranicy.
Jedenastego marca 2011 roku na dnie Pacyfiku, niedaleko wybrzeża wschodniej Japonii, doszło do trzęsienia ziemi o magnitudzie 9.0, które zniszczyło całe miasta i pozbawiło życia ponad osiemnaście tysięcy osób. Było to najpotężniejsze trzęsienie ziemi, jakie kiedykolwiek nawiedziło Japonię. Trzęsienie ziemi, tsunami i katastrofa jądrowa, do której doszło w wyniku działania żywiołu, zniszczyły między innymi region ważny ze względu na wytwarzanie żywności. Jakie są długoterminowe skutki tej katastrofy? Michael Booth obserwuje, jak rolnicy, producenci jedzenia i alkoholu, rybacy wpłynęli na odrodzenie się tych regionów i tożsamości Japończyków.
Na podstawie obserwacji poczynionych podczas podróży autor zaczyna rozumieć sens mrówczej, codziennej pracy japońskich rolników, kucharzy, mistrzów sushi, cukierników i wszystkich tych, którzy z oddaniem przygotowują posiłki dla klientów. Uczy swoich dorastających synów, na czym polega japoński etos pracy, daje im praktyczne lekcje zaangażowania, pracowitości, dyscypliny, determinacji; wszystkie te pojęcia są związane z kluczowymi japońskimi zasadami bezinteresowności, społeczności i doskonalenia rzemiosła. 
Książka jest przeznaczona dla wszystkich, których interesuje kuchnia i kultura Japonii oraz obyczajowość tego kraju.

Istota ryżu od Michael Booth możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Dzisiejszą recenzję chciałabym rozpocząć od pochylenia się nad postacią autora omawianej książki. Michael Booth zawodowo zajmuje się pisaniem o jedzeniu. Wydaje się, że nie ma lepszego zawodu dla smakosza, jakim niewątpliwie jest Booth. Ten brytyjski dziennikarz podróżuje po świecie, próbując wielu czasem ciekawych, a czasem dziwacznych potraw. Oprócz pojemnego żołądka nie raz przydaje się też odwaga i odrobina szaleństwa: bowiem kto z Was zdecydowałby się na degustację kompotu z fasoli czy prażonych robaków? Istota ryżu. O duszy japońskiego jedzenia na szczęście w większości zawiera opisy naprawdę apetycznych potraw, od których cieknie ślinka. Uwaga, nie czytajcie tej książki bez czegoś do jedzenia pod ręką! Rekomenduję „krakersy” z ryżu.

Gdy Michael wraz z żoną Lissen oraz synami Asgerem i Emilem wybierają się na długą wycieczkę do Japonii, mają oczywiście jako takie wyobrażenie o japońskiej kuchni. Każdy z nas zresztą mógłby chyba wymienić kilka słynnych potraw: sushi, zupa miso, ramen… Okazało się jednak, że ten kraj to prawdziwe bogactwo smaków i połączeń dla nas, Europejczyków, niespotykanych i fascynujących. Rodzina Booth podróżowała po różnych częściach Japonii, z czego Michael drobiazgowo zdawał relację w książce. Trzeba wziąć pod uwagę, że autor to przede wszystkim smakosz, więc jego opisy ograniczają się w większości do długich akapitów na temat tego co jadł, gdzie to jadł i jak mu smakowało. Całość jest okraszona przeważnie również krótkimi opisami okolicy, w której znajduje się knajpa, skróconymi życiorysami poszczególnych kucharzy i właścicieli wszelkich restauracji i barów oraz fragmentami na temat rodziny autora, ale to jedzenie wiedzie tu prym. Są w zasadzie dwa wyjścia: albo to pokochacie i będziecie ślinić się nad książką, wyobrażając sobie smak kolejnych potraw, albo taki sposób opowiadania Was wynudzi. Ja należę do tej pierwszej grupy.

Autor wraz z rodziną zwiedził przez trzy miesiące niemal każdy zakątek Japonii, próbując tego, co jest w danym regionie najlepsze i nie cofając się przed degustacją żadnej potrawy, co czasem budziło mój podziw. Większość dań „brzmi” co prawda przepysznie i sama chętnie bym ich spróbowała, ale już do konsumpcji zepsutych ryb czy owadów trzeba wykazać się nie lada odwagą i brakiem kulinarnych uprzedzeń. Czyż jednak smakosz-podróżnik nie powinien mieć właśnie takich cech? Michael Booth pisze o jedzeniu z pasją, która dosłownie powoduje, że ma się ochotę na podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni i przekonaniu się na własnym podniebieniu o cudach, które przedstawia czytelnikom. Ja wybrałam wersję ekonomiczną i po lekturze poszłam po prostu do knajpy z japońskim jedzeniem w moim mieście. Nie mogłam sobie odmówić porcji sushi, które uwielbiam już od jakichś dziesięciu lat (kulinarna miłość od pierwszego kęsa), ale zdecydowałam się również na zupę miso, co było strzałem w dziesiątkę!

Żałuję może jedynie, że autor nie powsadzał w swoją książkę jeszcze więcej ciekawostek o odwiedzanych miejscach, bowiem czasem jego opowieści o Kiusiu, Kansai czy Hokkaido ograniczały się niemal wyłącznie do „przyjechaliśmy – znaleźliśmy knajpę – zjedliśmy to i tamto – mnie to smakowało, ale synowi mniej”. Te rozdziały, w których Booth bardziej skupiał się na historii regionu, tradycji czy ciekawostkach Japonii były dla mnie zdecydowanie bardziej pasjonujące, jednak nie było w całej Istocie ryżu momentu, w którym odczułabym nudę. Prawie czterysta stron o samym jedzeniu? Świetnie, biorę to!

Dość mylący jest sam tytuł, a raczej jego główna część, czyli Istota ryżu. Jak na najbardziej kojarzony z Krajem Kwitnącej Wiśni pokarm, ryż dostał zaskakująco mało miejsca na kartach tej książki. Wiadomo, jest w sushi, oczywiście występuje w niektórych wersjach onigiri, ale jako główny składnik na kartach książki – rzadko. Jak pisze autor, tradycyjny ryż jest coraz częściej wypierany przez… amerykańskie frytki. W ogóle młodzi Japończycy odchodzą od kuchni swoich przodków i zwracają się w stronę nowości zza oceanu, co oczywiście nie wychodzi im na zdrowie. Michael Booth o ryżu pisze przede wszystkim dwa razy: w rozdziale pod tytułem Ryż z curry, gdzie próbuje (bezskutecznie) pojąć fenomen tego dania oraz w rozdziale Ryż, w którym odwiedza wraz z rodziną pola Najlepszego Hodowcy Ryżu na Świecie. Próbuje sadzenia roślinek i pracy na polu, a na koniec może posmakować efektów codziennej pracy wykwalifikowanego personelu. Okazuje się jednak, że nawet zwykły zaprawiany w soli owoc ume (czyli moreli japońskiej) był dla niego ciekawszy kulinarnie od uwielbianego przez Japończyków ryżu. Być może więc nigdy Europejczyk nie pojmie fenomenu tego niepozornego, białego ziarenka.

Książka Istota ryżu zadziałała na mnie modelowo: gdy tylko przeczytałam kilka stron zaczynało mi burczeć w brzuchu i musiałam sięgnąć po przekąskę. Idealnie było, gdy kupiłam kilka paczek japońskich smakołyków i mogłam lekturę przegryzać pysznymi „krakersami” ryżowymi. Polecam! Myślę, że Istota ryżu będzie świetnym wyborem dla tych, którzy interesują się Japonią, jedzeniem, podróżami lub każdą z tych rzeczy. Dokusho o tanoshimu (読書を楽しむ – miłej lektury) i bonapeti (ボナペティ – smacznego)!

Ocena: 5/6
©tanayah czyta
Michael Booth ma dwie pasje: podróże i kuchnię. Pisze o nich artykuły, felietony, książki, często łącząc oba tematy. W roku 2007 odbył kulinarną podróż po Japonii, którą zrelacjonował w książce Sushi i cała reszta. Wydawnictwo okazało się wielkim przebojem na całym świecie, w tym także, a może przede wszystkim w Japonii, gdzie nawet zrealizowano na jej podstawie serial animowany. Autor marzył o powrocie do Kraju Kwitnącej Wiśni, tym bardziej, że zdawał sobie sprawę, jak wiele z kulinarnej różnorodności tego kraju, pozostało mu jeszcze do odkrycia. Plany udało się zrealizować, a po dziesięciu latach od pierwszej podróży, ukazała się kolejna porcji opowieści prosto z japońskiego brzucha (tak brzmi oryginalny podtytuł książki).

Książka podzielona jest na części według kryterium geograficznego, zgodnie z trasą odbytej podróży. Jednakże to relacja stricte kulinarna, bo każdemu z odwiedzonych miejsc (wysp, prefektur, miast) przypisane są rozdziały-opowieści poświęcone charakterystycznym dla danej okolicy specjałom i miejscom. Z lekkością, przystępnie i – nomen omen – smakowicie, opisuje Booth Japonię, przybliżając czytelnikowi niuanse potraw, sposobów ich przygotowania, serwowania, produkcji, hodowli. To jak wspomniałem książka przede wszystkim o japońskiej kuchni, ale ponieważ mieszkańcy tego kraju traktują kwestie żywieniowe niezwykle poważnie, to między wierszami (a czasem i wprost) możemy z Istoty ryżu dowiedzieć się sporo i o samym kraju. Kwintesencją pokazanej przez Bootha japońskiej filozofii – można się zastawiać czy tylko żywieniowej – są zacytowane słowa miejscowej dziennikarki piszącej o lokalnej kuchni: „Nie zmieniamy sposobu przygotowywania potrawy, ponieważ znaleźliśmy ostateczny, najlepszy sposób. A kiedy znajdziesz taki, to, po co go zmieniać?”

Książka, którą czyta się jednym tchem, ma tylko jedną wadę. Przy lekturze czytelnik robi się błyskawicznie głodny.

Ocena: 5/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć