Pamiętnik ze starego domu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.66 / 5.00
liczba ocen: 51
Ilość stron (szacowana): 512
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.90 złpremium: 19.14 zł
19.90 zł
23.93 zł
26.15 zł
26.68 zł
Pozostałe księgarnie
20.74 zł
26.13 zł
26.76 zł
27.12 zł
28.71 zł
28.71 zł
29.00 zł
30.31 zł
31.89 zł
31.90 zł
31.90 zł
Opis:

Powieść autorki bestsellerowych „Tajemnic starego domu”. Stary dom w Pniewie jest dla Alicji Pniewskiej i jej bliskich miejscem, gdzie odnaleźli spokój i wzajemne wsparcie. Alicja zaczyna pisać pamiętnik, bo pragnie zatrzymać wspomnienia i uchwycić zachodzące w jej życiu zmiany. Nauczyła się już, że szczęście jest ulotne, a życie ciągle wystawia człowieka na próby...

Rodzinną sielankę psuje Joanna, żona Adama, która pojawia się zupełnie nieoczekiwanie. Ponadto Alicja czuje się oszukana przez odnalezioną po latach siostrę, Ewę, która zaskakuje ją całkowicie nagłą zmianą w ich ułożonych już dobrze wzajemnych relacjach. Postanawia jednak dać jej ostatnią szansę i wesprzeć w działaniach związanych z chorobą jej matki. Musi również podjąć decyzję, co należy zrobić z cudem odnalezionymi dokumentami, które jej dziadek Jan razem z Elizabeth tłumaczyli w obozie zagłady Stutthof. Ujawnienie treści dokumentów może zmienić życie bardzo wielu osób.
Alicja zaczyna się gubić w gąszczu problemów i zapomina chwilami o swoim szczęściu. Jak sobie poradzi? Czu uda jej się pogodzić z Adamem i stworzyć prawdziwą rodzinę? Jakie ostatecznie podejmie decyzje?
„Pamiętnik ze starego domu” to tajemnicza, wciągająca, pełna emocji powieść, która przenosi czytelnika do świata wspomnień i rodzinnego domu. Opowiada o nieuchronności zmian, trudnych wyborach i przeszłości, która zawsze wpływa na nasze życie. Autorka przekonuje, że często jedna decyzja ma nieodwracalne konsekwencje, że najbardziej potrafią nas zaskoczyć najbliższe osoby, a spełnienie marzeń zawsze wymaga ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń.

CYTATY:
Wczoraj jest historią, jutro obietnicą, a dziś darem, z którym należy obejść się jak najlepiej. Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartkę i zacząć na nowo.
Recenzje blogerów
Historia Alicji, która po traumatycznych przeżyciach związanych z rozwodem przeniosła się do rodzinnego domu, gdzie starała się odnaleźć spokój, zbliża się ku końcowi. Choć bohaterka i jej bliscy cały czas mają problemy, to ta część pokaże, czy uda się je rozwiązać i czy wszyscy znajdą szczęście i miłość. Wraz z kolejnymi tomami bohaterów przybywało a wraz z nimi i motywów, które pojawiały się w tej historii. Jak autorka zakończyła historię ze Starego Domu i czy pożegnamy bohaterów w spokoju?

Nagły powrót do kraju żony Adama, która zaczyna zagrażać nie tylko szczęściu bohaterów, ale również domaga się powrotu do życia, jakie miała przed swoją ucieczką, mocno wpłynie na relacje między Alicją a Adamem. Bohaterka ma również problemy w relacjach ze swoją odnalezioną siostrą, która pojawia się jedynie wtedy, kiedy ma w tym interes. Nie można również zapomnieć o odnalezionych dokumentach z czasów wojny. Czy kobieta ma prawo je ujawniać i jak bardzo wpłynie to na życie zainteresowanych osób?

Ostatni tom historii Alicji i jej najbliższych pokazuje dalsze życie, codzienności i problemy, ale także drobne radość i szczęście, które pojawia się u bohaterów. Najpoważniejszym problemem i zagrożeniem związku Alicji jest niespodziewany powrót żony Adama, która robi wszystko, żeby zaszkodzić szczęściu tej dwójki. Chodzi jej nie tylko o możliwość spotykania się, a może nawet wychowywania córki, ale również o powrót do męża i ponowne ułożenie sobie z nim życia. Takie rewelacje i wszystkie sytuacje, które stwarza Joanna powodują problemy, w szczęśliwym do tej pory związku Alicji i Adama. Drobne nieporozumienia, niesnaski i podburzanie dziecka może skończyć się różnie i tylko od samych bohaterów zależy, czy wytrzymają ten trudny okres.

Trudne dotychczas relacje z odnalezioną siostrą stają się jeszcze bardziej skomplikowane, a Alicja nie zamierza cały czas szarpać się z Ewą o zaufanie i odrobinę sympatii. Czy relacje sióstr mają możliwość rozwinąć się pomyślnie?

Bardzo istotną sprawią są również kwestie związane z przeszłością: odnalezione dokumenty dotyczące obozu Stutthof, wspomnienia Henryka, dziennik dziadka i trudna decyzja, co zrobić z tym znaleziskiem. Czy odkrycie ich przed światem przyniesie więcej złego czy dobrego? Przed Alicją trudna decyzja do podjęcia, a cokolwiek postanowi, przyniesie pewne zmiany w jej życiu.

To tylko najbardziej widoczne wątki w tym tomie. Oprócz nich pojawia się wiele mniejszych, związanych z życiem codziennym, cieszeniem się małymi przyjemnościami, odkrywaniem szczęścia w codzienności. Alicja i jej bliscy oraz przyjaciele muszą zmagać się z życiem, nie porzucając istotnych wartości, które sprawiają, że to życie staje się pełniejsze.

Ilona Gołębiewska z każdą kolejną książka pokazuje rozwój swojego warsztatu, zarówno pod względem języka jak i samej historii. Łączy losy wielu osób i potrafi stworzyć historię, która wciąga i fascynuje. Zdecydowanie cała trylogia jest warta poznania, a z każdym kolejnym tomem historia wciąga coraz bardziej.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Nie trzeba było długo czekać na kontynuację losów Alicji Pniewskiej - ledwo cztery miesiące. Byłam niezmiernie ciekawa, jak autorka poprowadzi wątek odnalezionego pamiętnika dziadka głównej bohaterki oraz jego przyjaciółki Elizabeth a także wątek powrotu Joanny - żony Adama. I o ile pierwszy i drugi tom tej serii przypadły mi do gustu, tak trzecia część podobała mi się mniej i w niektórych aspektach niestety irytowała.

Wydawałoby się, że odnalezienie dokumentów i pamiętnika dziadka Alicji rozwiąże wiele problemów i tajemnic, jednak niestety - w głowie naszej bohaterki pojawiły się kolejne znaki zapytania. Okazało się, że

(UWAGA - JEŻELI NIE CZYTAŁEŚ POPRZEDNICH CZĘŚCI, TUTAJ POJAWIA SIĘ SPOILER)

dziadek bohaterki i jego przyjaciółka podczas II wojny światowej uratowali wiele dzieci przed śmiercią, wywożąc je poza obóz, podrabiając ich dokumenty i ryzykując własnym życiem. Odnaleziona szkatułka pod drzewem w Pniewie zawiera dowody na tę okoliczność i dzięki nim (albo przez nie) wielu osobom można wywrócić życie do góry nogami, informując o ich prawdziwym pochodzeniu. Z jednej strony Alicja nie chciałaby burzyć ich spokoju, jednak z drugiej - przecież każdy ma prawo wiedzieć, kim jest i skąd pochodzi. Na szczęście nie jest z tym sama - Jonas (wnuk Elizabeth) jest tak samo zaangażowany w tę sprawę, jak Alicja. Bohaterowie mają do podjęcia ważną decyzję, kontaktują się w tej sprawie z pewną fundacją, która pomaga im zadecydować o dalszych losach pamiętnika.

Niestety, ale kwestia dalszych losów pamiętnika i odnalezionych dokumentów nie jest jedyną w morzu problemów Alicji. Do akcji wkroczyła bowiem Joanna, żona Adama, która kilka lat wstecz bez słowa wyjaśnienia po prostu porzuciła rodzinę. Teraz wróciła i próbuje walczyć o małą Rozalkę. Niestety - na tym polu dochodzi pomiędzy Alicją i Adamem do wielu spięć. Zdaniem kobiety Joanna ma zbyt duży wpływ na Adama, a sama nie ma nic do powiedzenia w kwestii własnej rodziny. Co więcej - Adam zdaje się odsuwać od Alicji, a jego zachowanie w wielu momentach bardzo mnie irytowało. Alicja zdaje się odkrywać swoją kobiecość (co jest dla mnie dość dziwne w kontekście całej historii, gdzie teoretycznie w drugim tomie zyskała pewność siebie), pojawiają się nowi-starzy adoratorzy, a kobieta jest zdecydowanie zbyt naiwna i dziwi ją, gdy jeden z drugim zaczynają uderzać w konkury. Do tego dochodzą problemy z siostrą Ewą (i nawiasem niedokładny research - nie można zrzec się dziedziczenia u notariusza po śmierci spadkodawcy) oraz wiele innych "kłód pod nogami" i sami widzicie, że natłok problemów jest tak duży, że w tę część po prostu wdarł się chaos. Część wątków można było zostawić albo w ogóle ich nie poruszać, bo w pewnym momencie głowa mi eksplodowała od nadmiaru informacji i próby nadążenia za tym, co się dzieje w książce.

Autorka jest jednak konsekwentna - utrzymuje swój (jak ja to nazywam) romantyczny i emocjonalny styl pisania również i w tym tomie, na równi ze swoistą poetyckością. Raczej ciężko byłoby pomylić tę autorkę z jakąkolwiek inną, po przeczytaniu samego tylko fragmentu książki. Książka napisana jest lekkim i przystępnym językiem i jak na literaturę tego typu przystało - z raczej przewidywalnymi "zwrotami" akcji. Czasem jest to wada, jednak w przypadku tej książki poczytuję to jako zaletę - powieść ma za zadanie budzić ciepłe emocje, odciągnąć od naszych własnych problemów, pokazać, że wszystko ma swój dobry koniec. Ja jestem usatysfakcjonowana z tak poprowadzonych przez autorkę losów naszych bohaterów i cieszę się, że tak zakończyła się historia Alicji Pniewskiej.


Ocena: 4/6
©Zakątek czytelniczy
Ilona Gołębiewska po raz trzeci i niestety ostatni zabiera swoich czytelników do starego i magicznego domu w Pniewie. W Pamiętniku ze starego domu żegnamy się z Alicją, Adamem, dziećmi, panem Henrykiem i pozostałymi postaciami. Autorka kończy tę historię w naprawdę wielkim i godnym polecenia stylu. Tym razem na wiosenne, coraz dłuższe popołudnia proponuje nam opowieść o trudnych wyborach potrzebie życiowych zmian, staraniach o codzienne szczęście i rozliczeniach z przeszłością.

Ale można też po prostu żyć. Cieszyć się każdym dniem, rozmową z dzieckiem, miłym spotkaniem. Doceniać drobne chwile szczęścia. Bo to właśnie z nich składa się nasze życie.

Planowanie przyszłości bez zamknięcia pewnych rozdziałów życia nie jest możliwe – boleśnie przekonują się o tym mieszkańcy starego domu w Pniewie. W życiu Alicji i jej rodziny pojawia się matka Rozalki. Joanna nie chce grać fair. Dobro dziecka w konflikcie z mężem wydaje się najmniej ważne dla kobiety. To nie jedyne zmartwienie głównej bohaterki. Alicja musi być silna nie tylko dla ukochanego Adama, ale i dla młodszej siostry, która żegna się z matką. W dodatku wciąż nie potrafi podjąć decyzji dotyczącej dokumentów pochodzących z niemieckiego obozu zagłady. Wie, że ujawnienie ich treści może nieodwracalnie zmienić losy wielu rodzin. Problemy i zmartwienia zdają się mnożyć z każdym dniem. Czy Alicja odnajdzie szczęście i utracony spokój w sercu? Czy stworzą z Adamem prawdziwą rodzinę? Jaką rolę odgrywa w tej historii tytułowy pamiętnik? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań odnajdziecie w czterech kątach starego domu i sercach jego mieszkańców oraz przyjaciół.

[…] to właśnie słowa zapisane w książkach mają taką moc. Mogą wzruszać, rozśmieszać, przenosić w inne miejsca, umożliwiają poznanie niezwykłych ludzi. To one dają nam niezwykłą siłę. Chronią też przeszłość przed zapomnieniem.

Ilona Gołębiewska przenosi czytelników do świata wspomnień i rodzinnego domu. Historią Alicji zmusza do przemyśleń nad nieuchronnością zmian, trudnymi wyborami czy przeszłością, która wpływa na nasze życie. Pamiętnik ze starego domu to powieść tajemnicza i wciągająca niczym dobrym kryminał. Pełna emocji – wzrusza i bawi do łez. Warto podkreślić, że i w tej części serii o Alicji Pniewskiej Autorka kontynuuje temat obozu zagłady, skłaniając czytającego do refleksji na temat człowieczeństwa i relatywizmu wartości patriotyzmu.

Czytelnicza uczta dla zmysłów i wyobraźni

Wielkim atutem książki Ilony Gołębiewskiej jest język – sposób budowania dialogów oraz opisy. Metafory, porównania i inne środki artystyczne uruchamiają każdy zakamarek wyobraźni Czytelnika, wywołując całą gamę emocji. Pobudzają zmysły. Sprawiają, że nie sposób oderwać się od tej książki. Autorka, ustami bohaterów i w pierwszoosobowej narracji, dzieli się swoimi myślami, opiniami, przekonaniami. Warto zaznaczyć, że jednocześnie nie osądza, nie doradza, nie krytykuje.

Wystarczy, że jesteś

To już jest koniec. Drzwi starego domu zostały zamknięte dla czytelników tej wyjątkowej serii. Za nimi toczy się życie. Każdy może samodzielne wyobrazić sobie, co dzieje się z konkretnym bohaterem. Mam nadzieję, że Autorka jeszcze kiedyś zajrzy do Pniewa, Alicji i pozostałych postaci. Czuję niedosyt. Nie dlatego, że Ilona Gołębiewska proponuje otwarte zakończenie czy rozwiązuje pewne wątki nie po mojej myśli. Po prostu – ciężko rozstać się z naprawdę dobrą historią. Historią, w której zadbano o każdy element – sposób narracji, kreację bohaterów, piękne opisy i ciekawą fabułę. Jestem pewna, że Pamiętnik ze starego domu zachwyci miłośniczki gatunku – tak zwanej literatury kobiecej. Ja na pewno będę do niego wracać.

Ocena: 6/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć