Surogatka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.98 / 5.00
liczba ocen: 2613
Audioteka#Audiobooki nawet 50% taniej
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.00 złpremium: 18.60 zł
21.90 zł
25.93 zł
26.35 zł
26.35 zł
Pozostałe księgarnie
17.05 zł
-8% 19.22 zł
26.33 zł
26.34 zł
27.28 zł
27.59 zł
27.90 zł
27.90 zł
31.00 zł
Opis:

Znasz to uczucie? Kiedy zależy ci na czymś tak bardzo, że prawie byłabyś gotowa za to zabić? Ona może dać ci wszystko, czego pragniesz. Ale czy warto? Genialny thriller, w którym mroczne sekrety z przeszłości kładą się ponurym cieniem na życiu rodzinnym.

Kat i jej mąż Nick próbowali wszystkiego, żeby zostać rodzicami, i po kolejnej porażce są bliscy rezygnacji. Jednak przypadkowe spotkanie z Lisą, przyjaciółką Kat z dzieciństwa, daje parze ostatnią szansę na spełnienie marzeń. Tyle że przeszłość Kat i Lisy jest pełna mrocznych sekretów. Co gorsza, Kat podejrzewa, że Lisa, która w końcu zgodziła się być surogatką, nie mówi jej wszystkiego.
Dla Kat to miała być prosta historia ze szczęśliwym zakończeniem – jednak z biegiem czasu na jej perfekcyjnym życiu zaczynają pojawiać się rysy i pęknięcia. W końcu staje się jasne, że kobieta nie może dłużej uciekać przed własną przeszłością, jeśli chce ocalić rodzinę...

CYTATY:
Kto nie ma nic do ukrycia? Każda wersja prawdy jest plastyczna, formujemy swoją rzeczywistość w taki sposób, żeby przykryć prawdę. Czasami wychodzi to tak dobrze, że udaje nam się przekonać nawet samych siebie.
Recenzje blogerów
Instynkt macierzyński to dziwna sprawa. Właściwie to nawet nie ma jednoznacznej definicji, co to takiego. Wiadomo tylko, że jedne kobiety go mają, inne nie. Jedne marzą o byciu matką odkąd mniej więcej uświadomią sobie, co to oznacza. Inne zrobią wszystko, aby spotkanie z niemowlęciem odłożyć w czasie, najlepiej na zawsze. Znam też przypadki całkowitych przeciwniczek macierzyństwa w ich wykonaniu, które – po spojrzeniu w twarz nowo narodzonego dziecka – przedefiniowały cały swój światopogląd, zakochując się w maleństwie i podporządkowując mu absolutnie cały swój świat na wiele lat. Z przykrością stwierdzam, że kobiety głoszące wszem i wobec, że nie wyobrażają sobie siebie w roli mamy, często spotykają się z ostracyzmem. Osobiście uważam, że należy im się szacunek za odwagę powiedzenia głośno tego, co nie współgra z ogólnie przyjętą normą. Kolejnym tematem tabu są kobiety, które instynkt macierzyński może i mają rozwinięty, ale nie mają na kogo przelać swojej miłości, bowiem nie mogą mieć dzieci. Z tym niezwykle trudnym tematem zmierzyła się Louise Jensen w swoim najnowszym thrillerze Surogatka.

Kat i Nick to małżeństwo, któremu do pełni szczęścia brakuje dziecka. Starają się o adopcję z zagranicy, aczkolwiek po dwóch nieudanych próbach powoli zaczynają się poddawać. Wówczas w ich życiu pojawia się Lisa – dawna przyjaciółka Kat, która daje im nadzieję na to, że ich marzenie wreszcie się spełni. Kobieta przyznaje, że była surogatką, dając do zrozumienia, że może zostać nią ponownie. Od tej pory życie małżeństwa fokusuje się tylko i wyłącznie na tej sprawie, doprowadzając do… no właśnie. Do czego to wszystko prowadzi?

Bardzo cieszy mnie fakt, że coraz częściej literatura popularna porusza trudne tematy, sięga nieco głębiej, zahacza o tematy tabu, zakazane, niewygodne. Louise, tworząc naprawdę doskonały thriller, dotknęła mało popularnego tematu, jakim jest – mówiąc wprost – rodzenie dziecka dla kogoś innego. Duże brawa należą się pisarce za sposób, w jaki pokazała bohaterów w tej trudnej sytuacji. Uważam, że podeszła do tematu bardzo dokładnie, dobrze pokazując nam to, co działo się z nimi podczas oczekiwania na dziecko. Uniknęła pułapki, w którą niestety czasami wpadają autorzy thrillerów i kryminałów – tak bardzo skupiają się na przeprowadzeniu akcji, zachowaniu chronologii i chęci wywarcia niepowtarzalnego wrażenia zakończeniem książki, że zapominają o tym, jak ważne są postacie. Louise Jensen odrobiła lekcję i postawiłabym jej ocenę bardzo dobrą. Z plusem. Kat, miotająca się między pragnieniem bycia matką a tragicznymi wspomnieniami jest niezwykle realna i wywołuje w czytelniku prawdziwe współczucie. Nick, którego historia jest wprost niewiarygodna, a przy tym tak bardzo bolesna, na przemian wzbudza naszą odrazę, sympatię i litość. Do tego dochodzi Lisa, surogatka, która tak bardzo związana jest z tym dwojgiem. Emocje, które wywołuje, zmieniają się z prędkością światła.

Louise Jensen stworzyła thriller niemalże doskonały. Być może początek był nieco zbyt spokojny jak dla mnie, jednak rozwinięcie napędziło mnie tak bardzo, że zapomniałam o bożym świecie. Za to zakończenie… Czuję się pokonana. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, moje myśli w trakcie lektury mknęły w całkowicie innym kierunku, obstawiałam różne zakończenia, ale to, co zrobiła autorka Surogatki, przeszło moje oczekiwania. Nie pójdę zbyt daleko w swojej opinii, jeśli stwierdzę, że to naprawdę książka warta poświęcenia czasu i honorowego miejsca w biblioteczce. To po prostu petarda.

Ocena: 6/6
©Spadło mi z regała
Macierzyństwo, stan błogosławiony, wyjątkowy, upragniony. Nie wszystkie kobiety co prawda chcą wydać na świat potomstwo. Jednak są też takie, które dla dziecka zrobią właściwie wszystko. Znacie to uczucie? Głowna bohaterka tej powieści jest gotowa poświęcić naprawdę wiele by spełnić swoje marzenie.

Kat i jej mąż Nick, od kilku lat próbują bezskutecznie zostać rodzicami. Starają się nawet o adopcję zagraniczną. Niestety, już dwukrotnie w ostatniej chwili dowiadują się, że ich wytęsknione dziecko, trafi do innej rodziny. Gdy wydaje się, że są już na skraju wyczerpania i nie mają siły na kolejne porażki, los podsuwa im jeszcze jedną szansę. Kat wpada przez przypadek na swoją dawną przyjaciółkę z czasów młodości. Ich drogi rozeszły się w dramatycznych okolicznościach, prawie dziesięć lat temu. Ponowne spotkanie, daje obu szansę na ułożenie ich relacji na nowo, ale również budzi demony przeszłości. Kat zwierza się Lisie ze swoich nieudanych prób w staraniu się o dziecko. Lisa z kolei opowiada o tym jak została surogatką. Składa Kat i jej mężowi propozycję, której kobieta w żaden sposób nie jest w stanie odrzucić. Wizja tulenia upragnionego maleństwa do piersi nie dopuszcza do Kat obaw o rzeczywiste intencje Lisy. Przynajmniej do czasu. Wraz z pozytywnym wynikiem testu ciążowego wydarzenia zaczynają nabierać tempa. Stare rany na nowo się otwierają i wszystko się komplikuje. Na idealnym z pozoru życiu małżeństwa zaczynają pojawiać się głębokie rysy. Cała trójka musi zmierzyć się z demonami z przeszłości. Kat zaczynają targać niepewność i lęk. Kobieta ma coraz większe wątpliwości czy Lisa jest z nią szczera i obawia się coraz mocniej, czy przyjaciółka nie chce się na niej zemścić za stare krzywdy. Swojego męża też już przestaje być pewna. Czy możliwe, że wszyscy ją oszukują? Co mają do ukrycia?

Surogatka to moje pierwsze spotkanie z twórczością Louise Jensen. Muszę przyznać, że zdecydowanie było to spotkanie udane. Książkę pochłonęłam w dwa wieczory i po prostu nie mogłam się od niej oderwać. Już dawno nie czytałam powieści tak naładowanej skrajnymi emocjami. Znajdziemy w niej bowiem całe spektrum uczuć, od tęsknoty, radosnego oczekiwania, aż po lęk, panikę, złość, rozpacz. Wszystkie te uczucia z jednej strony przenikają się, z drugiej natomiast tworzą wybuchową mieszankę, która momentami aż rozsadza swoich bohaterów.

Surogatka to niesamowity thriller psychologiczny, opowiadający o niepohamowanym pragnieniu macierzyństwa, tęsknocie za dzieckiem ale również o tym, że cienie przeszłości mogą nas dosięgnąć w najmniej spodziewanym momencie i że kiedyś za swoje błędy trzeba zapłacić. Znajdziemy w tej powieści tragedie, sekrety, niedopowiedzenia, niezagojone rany i tajemnice, które najlepiej by pozostały nieodkryte.

Jak dla mnie najmocniejszą stroną tej książki, jest niezwykła umiejętność Louise Jensen do tworzenia mrocznego klimatu i budowania napięcia. Miałam wrażenie, że wszystko w tej książce zmierza do tragicznego finału. Szczególnie, że już po pierwszym rozdziale wiemy, że zakończenie nie będzie z happy endem. Lektura Surogatki trzyma więc w napięciu od pierwszych stron, później jest już tylko mocnej.

Akcja Surogatki rozgrywa się zarówno w czasie teraźniejszym, jak i przeszłym. Retrospekcja daje możliwość czytelnikowi by poznać nie tylko bieżące wydarzenia z życia małżonków, ale również uzasadnia i pozwala zrozumieć okoliczności, które doprowadziły bohaterów, do miejsca w którym aktualnie się znajdują.

Tak jak wspomniałam to moje pierwsze spotkanie z autorką i zdecydowanie mam w planach w najbliższym czasie sięgnąć po poprzednie książki autorki Siostra i Prezent.
A teraz polecam Wam, lekturę Surogatki. Warto.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
Pragnęli dziecka. Próbowali prawie wszystkiego, lecz nic nie dawało upragnionych rezultatów. W końcu zdecydowali się na ostateczny krok… Na progu leży wieniec pogrzebowy. Na przewleczonej przez środek szarfie widnieją słowa: „Spoczywaj w pokoju".

Kat oraz jej mąż Nick pragną zostać rodzicami. Niestety podjęte dotychczas próby na nic się zdały, a oni są bliscy rezygnacji. Przypadkowe spotkanie z Lisą, przyjaciółką Kat z dzieciństwa daje szansę na spełnienie marzenia. Młode małżeństwo decyduje się więc, na ostateczny krok – surogację. Tylko przeszłość Kat oraz Lisy jest pełna mrocznych sekretów, które nie dają o sobie zapomnieć. Czasami przeraża mnie myśl, do czego byłabym zdolna, żeby mieć własne dziecko. Czasami myślę, że nie cofnęłabym się przed niczym. Surogacja. Temat delikatny, fakt, o którym wiele się nie mówi na co dzień, jak i inspiracja do napisania thrillera psychologicznego. Autorka wybrała kwestię, która mogła przysporzyć jej wielu problemów podczas pisania tej powieści. By napisać dobrą historię, która nie będzie jedynie przeciętnym epizodem czytelniczym, należy potraktować temat z niezwykłą rozwagą i ostrożnością. Myślę, że Louise Jensen to się udało. Sądziłam, że jego surowość wynika z miłości, a nie ze strachu, że powtórzę jego błędy. Od samego początku, mamy do czynienia z budowaniem odpowiedniego napięcia, domysłami oraz nieufnością wobec wielu czynników napędzających tę historię. Począwszy od zatajenia prawdy, od tajemnic łączących naszych bohaterów, poprzez surogację, aż po sam koniec powieści. Sprawia to, iż Surogatka posiada ciekawy, mroczny klimat wciągający czytelnika w swoje szpony od pierwszych stron. Wierzysz, że los jest z góry postanowiony? Prawie nie do uniknięcia? Książka pisana jest z punktu widzenia Kat, naszej głównej bohaterki – kobiety po przejściach, z całego serca pragnącej dziecka, którego do tej pory nie mogła mieć. Dlatego też, według mnie, jej kreacja została bardzo ciekawie przedstawiona. Widzimy tutaj osobę, której wcześniejsze przeżycia bardzo wpłynęły na osobowość i widać przy tym, jaki wkład w realne przedstawienie postaci włożyła tutaj autorka. Pewną cechą tej powieści, jak i elementem konstrukcyjnym książki jest kompozycja zdań. Dobrze widoczna jest tutaj forma, z jaką Louise Jensen przekazuje czytelnikowi nowe informacje. Pisarka specjalnie próbuje zmylić odbiorcę tej książki, próbuje manipulować tak, by kończąc Surogatkę jak najbardziej nas zaskoczyć. Według mnie jednak, zamiast zamierzonego efektu uzyskała odwrotny. Z początku mamy tę świadomość, iż autorka nami kieruje, lecz wtedy jeszcze nie jesteśmy do końca pewni, dokąd nas to zaprowadzi. Z biegiem czasu sytuacja się zmienia, ponieważ z każdym nowym rozdziałem spotykamy się z tym samym zabiegiem pisarskim. Czytelnik po pewnym czasie domyśla się już, w jakich momentach może spodziewać się zwrotów akcji i tak właśnie było w moim przypadku. Jest to tak właściwie jedyny minus tej powieści. Uważam, mimo wszystko, iż książka jest warta uwagi. Głównie ze względu na aspekty psychologiczne, które są tutaj ukazane na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli interesuje was dana tematyka, jeśli chcecie przeczytać książkę, która bazuje na emocjach odbiorcy, i która porusza temat bardzo kruchy oraz delikatny, serdecznie polecam Wam tę powieść.

Ocena: 4+/6
©Marionetka Literacka
Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka wszystko jest w porządku, nawet więcej – szczęście widoczne jest dla każdego. A jeśli to jedynie pozory, a pod nimi kryje się smutna prawda, przygnębiająca i raniąca za każdym razem gdy tylko dopuści się ją do głosu? Czy z takim ciężarem można spokojnie patrzeć w przyszłość?

Przypadek sprawił, że Kat spotkała Lisę, nie widziały się od lat, kiedyś były najlepszymi przyjaciółkami, lecz potem ich drogi rozeszły się. Obie nie są już nastolatkami z głowami pełnymi marzeń, dojrzały, każda zbudowała własny świat, do którego nie zaprosiły się nawzajem. Teraz jedna może pomóc drugiej, ale czy to faktycznie będzie aż tak proste jak myśli Kat? Przeszłości nie da się zmienić, lecz pozostaje to co dopiero może być, więc chyba nadszedł moment by spojrzeć do przodu, nie za siebie czyż nie? Nick jest bardziej sceptyczny, lecz pomysł żony i dla niego jest kuszący. W końcu nie będą z Kat pierwszą parą, korzystająca z surogatki. Marzą już tak długo o dziecku, jednak do tej pory musieli stawić czoła kolejnym rozczarowaniom, teraz pojawia się rozwiązanie … Wszystko wydaje się na dobrej drodze, jeszcze tylko kilka miesięcy i Kat przytuli maleństwo, ale czy powinna zaufać Lisie? Przecież kiedyś … w innym życiu także miała marzenia, lecz zostały rozbite w kilka sekund, potem już nic nie mogło być takie jak wcześniej. Ale pragnienie posiadania dziecka rani tak mocno i dotkliwie, kiedy więc pojawia się szansa taka jak w postaci Lisy nie można jej odrzucić. Jedynie głęboko skrywane tajemnice nie pozwalają się cieszyć tym co ma mieć miejsce, coś zaczyna się psuć, w idealnym planie Kat zauważa rysy, chociaż to raczej przewrażliwienia, a co jeśli ona ma rację?

Znacie to uczucie kiedy wiecie, że łańcuch wydarzeń, jakiego jesteście świadkiem, nie może mieć dobrego zakończenia? Coś wisi w powietrzu, niepokój podąża jak cień za bohaterami i nie pozwala do końca dać ponieść się nadziei, iż wszystko jakoś się ułoży? W Surogatce taka atmosfera jest odczuwalna od początku do końca i nie są to czcze zapewnienia, dosłownie do ostatniego wyrazu napięcie jest widoczne i dojmująco przenikające. Sielska okolica, jak z pocztówki, dom jak z marzeń oraz dwoje ludzi, zakochanych w sobie i szczęśliwych, no prawie, bo do pełni szczęścia brakuje im dziecka. Ona wciąż ma nadzieję, że w końcu będą w trójkę, on stara się ją podtrzymywać na duchu, ale jak długo dadzą radę? W takim właśnie momencie na scenę wchodzi ktoś jeszcze, kobieta, wydająca się odpowiedzią na ich pragnienie. Tytułowa surogatka i teraz już nic nie jest takie jak było, ale czy będzie takie jak miało być? Wydaje się, iż to jedynie przewrażliwienie człowieka rozpaczliwie walczącego o swoje marzenia, chociaż czy na pewno? Sekrety zaczynają być znane czytelnikom, jednak nikt inny nie jest dopuszczany do nich, nie są to błahe sprawy, wprost przeciwnie, wciąż ranią tych, którzy je duszą w sobie, podkopują wiarę w to co wydawało się jeszcze przed momentem pewne i odporne na wszelkie ciosy. W Surogatce widzimy kłębowisko tajemnic pod pozorami zwyczajności, lecz to dopiero początek skomplikowanej układanki uczuć oraz wspomnień i poczucia winy. Na takich fundamentach Louise Jensen oparła kameralny thriller, w którym tylko na początku możemy być pewni tego co ma barwę czarną, a co białą. Z każdą kolejną stroną zaczynają czytających otaczać wątpliwości i niewiadome co do przeszłości bohaterów, gdzieś w niej kryje się klucz do obecnych wydarzeń, a może to jedynie wyobraźnia? Teraźniejszość jest równie skomplikowana, w miejsce prawdy wkrada się podejrzliwość, a świat zaczyna spowijać gęsta mgła utkana ze starych blizn, krzywd i wyrzutów sumienia. Jak rodzi się zło? Gdzie ma swe korzenie? Kiedy przekraczamy granicę pomiędzy pragnieniem a szaleństwem? W Surogatce mamy dramat rodzinny i dreszczowiec spleciony w jedną historię pełną emocji, rozgrywającą się w dwóch planach czasowych – wtedy i teraz …

A Wy do czego jesteście zdolni by urzeczywistnić swoje marzenie?

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Surogacja, inaczej macierzyństwo zastępcze, jest tematem kontrowersyjnym, trudnym i delikatnym. Dla wielu par jest niemal jedyną opcją, która pozwala na posiadanie dziecka. To zjawisko ma swoich zwolenników, nawet pomimo braku wielu przepisów regulowanych przez prawo.

Kat i Nick są udanym małżeństwem, wiodącym normalne życie. Do pełni szczęścia brakuje im jednego – dziecka. Kiedy zawodzą naturalne metody, a dwie adopcje nie dochodzą do skutku, kobieta jest zdruzgotana. Jej wszystkie mrzonki o potomstwie legły w gruzach. Przypadkowe spotkanie przyjaciółki z dawnych lat wydaje się zbawieniem, bowiem kobieta oferuje małżeństwu surogację. Propozycja wydaje się ostatnią szansą na spełnienie marzenia. Jednak kobiety mają swoją mroczną przeszłość, są związane tajemnicą, o której chciałyby zapomnieć. Do umysłu wkradają się podejrzenia, stare rany otwierają się na nowo, lecz teraz, do ich zabliźnienia, potrzeba będzie mnóstwo czasu i cierpliwości.

Niektórych tajemnic nie da się utrzymać.

Poruszanie w powieściach trudnych, niemal intymnych tematów, nie jest zadaniem prostym. Należy wykazać się ostrożnością i dojrzałością, aby przedstawić wszystko w sposób, który nie umniejszałby istoty sprawy. W Surogatce równowaga została zachowana – autorka dysponuje należytą rozwagą; jest delikatna, acz dosadna. Dobrze lawiruje pomiędzy rozpoczętymi wątkami, podrzucając przy okazji wiele ważkich zagadnień i tworząc swoiste ostrzeżenie. Louise Jensen oscyluje wokół macierzyństwa, tęsknocie za nim, za uczuciem, którym można by obdarzyć małą istotkę. Książka opowiada również o bezsilności rzucającej cień na dalszą przyszłość, o niepowodzeniu niszczącym marzenia, ale i o konsekwencji, która prędzej czy później przypomni o swoim istnieniu. Pomiędzy finezją wypowiedzi powieść przepełniona jest skrajnymi emocjami, które sprawiają, że czytelnik odkrywa kolejne motywacje bohaterów, przygląda się rozgrywającemu dramatowi, kiełkującym uczuciom obawy i zagubienia.

Przewidywalność powieści jest tylko złudzeniem. Pomimo lekkiego uczucia chaosu czy skołowania, autorka zgrabnie łączy podjęte wątki. Fabuła nie posiada dziur, których pisarka zapomniała załatać. Finalny obraz składa się na dobrą, trzymającą w lekkim napięciu i oczekiwaniu lekturę. Louise Jensen sprytnie manipuluje treścią, tworząc domysły i ukrywając prawdę. Zdawać by się mogło, że zakończenie powieści zostało żywcem wyjęte z kasowych filmów sensacyjnych. Trzeba powiedzieć, że jest zaskakujące i spektakularne, aczkolwiek nie sposób odnieść wrażenia, że jest nieco absurdalne.

Kreacja bohaterów jest bardzo staranna. Autorka kładzie duży nacisk na odegranie roli kobiety, znajdującej się w sytuacji którą ciężko okiełznać. W pewnym momencie malująca się paranoja potrafi przytłoczyć, aczkolwiek nie ma to większego wpływu na odbiór powieści. Każda wprowadzona postać ma swoją rolę do odegrania w przedstawionej historii, nie jest zbędna. Dodatkowym plusem wzbudzającym zaciekawienie są retrospekcje – opowiedziane oczami kobiety i mężczyzny – które przybliżają sylwetki protagonistów.

Znasz to uczucie? Kiedy pragniesz czegoś tak bardzo, że niemal byłabyś w stanie za to zabić?

Surogatka jest nieprzeciętnym thrillerem, który zmusza do podjęcia decyzji dotyczącej między innymi przedkładania celów ponad wszystko inne. Zdarza się, że spełnienie celu, do którego się dążyło, przekształca się w destrukcyjną obsesję, zarzucającą swoje macki na wszystkie aspekty życia. Obsesja z kolei może podszeptywać dokonanie makabrycznych czynów. Rodzące się demony rzucają człowiekowi wyzwanie. Podniesienie rękawicy może nieść za sobą katastrofalne skutki. Należy zadać sobie pytanie – czy warto poświęcić swoje szczęście, zdrowie, a nawet życie?

Ocena: 5/6
©Bookmoment
ZA WSZELKĄ CENĘ?

Kat od zawsze marzyła o dziecku, jednak wraz z mężem Nickiem ponoszą klęskę za klęską. Gdy planowana od dawna adopcja nie dochodzi do skutku, kobieta jest załamana. Z opresji wydobywa ją Lisa – dawna przyjaciółka, która wspaniałomyślnie godzi się urodzić dla niej dziecko. Dla Kat macierzyństwo miało być spełnieniem najskrytszych pragnień, jednak całkiem niespodziewanie dają o sobie znać sprawy z przeszłości. Sprawy, o których nie tylko ona chciała na zawsze zapomnieć. Czy ta historia ma jeszcze szansę na happy end?

Nigdy wcześniej nie słyszałam o Louise Jensen ani nie miałam okazji poznać jej poprzednich książek. Nie mogę więc porównać, na ile Surogatka jest lepsza lub gorsza od pozostałych.

Wiem, że moja opinia najprawdopodobniej będzie jedną z niewielu niezbyt pozytywnych, ale muszę powiedzieć, że ta powieść trochę mnie rozczarowała. Sam początek czytało się dosyć średnio i dopiero w pewnym momencie poczułam napięcie charakterystyczne dla dobrego thrillera (które potem niestety zniknęło). Razem z bohaterką przeżywałam jej obawy dotyczące surogacji, smutek z powodu niemożności posiadania dzieci i przygnębienie. Polubiłam Kat, chociaż ze strony na stronę utwierdzałam się w przekonaniu, że ta historia nie może się dobrze skończyć. Że mimo sympatii, jaką darzę kobietę, nie jestem w stanie zapewnić jej spełnienia marzeń.

Ktoś mógłby powiedzieć, że połączyły nas sekrety, ale ja nie uważam, żeby rozpoczęcie życia na nowo było czymś złym. Patrzymy w przyszłość, zamiast tkwić w przeszłości.

Liczyłam na to, że w Surogatce znajdę mnóstwo elementów grozy i strachu. Na próżno. Akcja rozwijała się zbyt wolno dla mnie, a lektura zaczęła mnie po prostu nudzić. Dopiero pod koniec mogę powiedzieć, że coś się zmieniło. Poznałam przeszłość bohaterów, zaskakujący splot wydarzeń, który związał ich nieodwracalnie. Tak naprawdę, w moich oczach to właśnie zakończenie uratowało tą książkę.

Surogatka to niezła lektura, chociaż nie polecę jej miłośnikom grozy i napięcia. Sama waham się, czy sięgnę po inne powieści autorki.

Ocena: 3+/6
©Caroline Livre
Ostatnio mam szczęście do książek o surogatkach. Dzięki tej książce odkryłem kolejną autorkę, którą po jednej lekturze zaliczam do swoich ulubionych.
Louise Jensen napisała opowieść o wielkiej tęsknocie do dziecka, o próbach i niepowodzeniach w drodze do osiągnięcia upragnionego potomstwa, a wreszcie o tym, że kiedyś musimy zapłacić za swoje złe uczynki.

Kat i Nick są małżeństwem. Kiedy Kat spotyka przypadkiem Lisę, dawną znajomą, o której wolałaby zapomnieć, ta składa im propozycję nie do odrzucenia - urodzi im dziecko. Na pozór jest szansa, aby w końcu coś z tego wyszło, ale mroczne tajemnice z przeszłości wracają i pukają ze zdwojoną siłą. Kate ma wrażenie, że Lisa coś ukrywa. Kolejne sytuacje, padające cieniem na życie małżeństwa wprowadzają Kat w granice obłędu i paranoi. Kobieta zaczyna rozumieć, że nie ma już ucieczki przed tym, co się wydarzyło i przychodzi pora, aby się z tym zmierzyć. A demony stoją już u drzwi. Jednak ten najgorszy był obok niej. Czy zawsze wiemy, kim są nasi najbliżsi?

Brawo za narrację, za napięcie, za pomysł. Surogatka jest opowieścią z przesłaniem. Podoba mi się tok rozumowania głównej bohaterki i jej upór w posiadaniu potomstwa. Silny instynkt pchający kobietę do zostania matką, nie zawsze kończy się tak, jakby sobie tego życzyła. Zaskoczył mnie finał. Z przyjemnością sięgnę po Siostrę, oraz po Prezent tej autorki. Jestem zachwycony. Serdecznie polecam!!!

Ocena: 6/6
©Pisany inaczej
Pod koniec lutego miała swoją premierę kolejna powieść Louise Jansen Surogatka. Nie miałam wcześniej przyjemności zapoznać się z twórczością autorki, jednak po lekturze tej książki z pewnością nadrobię zaległości.

Samo słowo surogatka prawdopodobnie nie jest Wam obce. Obecnie jest to dość modna na świecie forma wynajmowania matki zastępczej, która urodzi danej parze potomstwo. W polskim prawie surogacja nie jest ani legalna, ani nielegalna.
Wracając do naszej książki. Główna bohaterka to mężatka, dobiegająca trzydziestki. Kat marzy tylko o jednym by jej rodzina była kompletna. Sama nie jest w stanie urodzić dziecka, więc wraz z mężem decyduje się na adopcję zagraniczną. Mimo, iż bardzo pragną by adopcja stała się faktem, dwa razy, w ostatniej chwili dowiadują się, że ktoś otrzymał ich upragnione maleństwo. Kobieta jest zdesperowana. Marzy o małej istotce, którą mogłaby kochać. Nie jest w stanie myśleć o niczym innym. Pewnego dnia w jednej z restauracji Kat spotyka przyjaciółkę ze szkolnych lat. Ich losy rozeszły się w dość dramatycznych okolicznościach. Lisa oferuje przyjaciółce, że zostanie jej surogatką. Kat ma wątpliwości gdyż tragiczna przeszłość nie daje jej spokoju. Jednak koniec, końców pragnienie posiadania potomstwa jest silniejsze. Nick i Kat zgadzają się by to Lisa została matką zastępczą. Od tego momentu życie głównych bohaterów zaczyna się komplikować. Czy przeszłość odciśnie piętno na przyszłości?

Historia przedstawiona przez Louise Jansen wciągnęła mnie od pierwszych stron. Chęć posiadania dziecka przez Kat jest przedstawiona w ten sposób, że kibicujemy jej zmaganiom jak również zastanawiamy się czy oby nie jest to już chora obsesja. Jestem w stanie wyobrazić sobie tę przemożną chęć spełnienia największego marzenia w życiu kobiety. Tulenia małego, ciepłego, pachnącego szczęściem dziecka. Jednak wykreowany piękny obrazek czasem może stać się przytłaczający na tyle, że umysł zaczyna płatać nam figle.

Louise Jansen napisała naprawdę fantastyczny thriller psychologiczny. Akcja książki rozgrywa się dwutorowo. Teraz i w przeszłości. Retrospekcja pozwala nam poznać zarówno losy Kat jak i jej męża. To doskonały zabieg, który buduje napięcie i pozwala by każdy element układanki w odpowiednim momencie trafił na swoje miejsce. Sądziłam, że w tej książce nic mnie nie zaskoczy. Od pierwszych stron wydawało mi się, że znam rozwiązanie zagadki. Jednak okazało się, że jestem w błędzie.
Sądzę, że wiele osób może mieć wątpliwość, co takiego autorka może nam zaoferować w historii o surogacji. Otóż ja odpowiem Wam na to pytanie. Ta książka z całą pewnością Was zaskoczy, wciągnie i sprawi, że nie poprzestaniecie na niej. Sięgniecie po inne dzieła Louise Jansen. Gwarantuje Wam. Ja z całą pewnością nadrobię zaległości.

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór
Macierzyństwo, dla jednych radość i szczęście, dla innych udręka. Dla par, które od lat starają się o potomstwo, macierzyństwo często staje się synonimem dramatycznej walki i niespełnionym marzeniem. Z niemożnością posiadania dziecka musi zmierzyć się niejedna kobieta. Niektóre z nich walczą i przegrywają, próbując poradzić sobie z żalem i poczuciem, że nigdy nie zostaną matkami. Inne będą o macierzyństwo toczyć wojnę, walczyć za wszelką cenę, chwytając się wszelkich możliwych sposobów, by spełnić swoje marzenie.
O macierzyństwie, przesłaniającym cały świat, stającym się niebezpieczną obsesją opowiada w swojej książce Surogatka Louise Jensen.

Znasz to uczucie? Kiedy pragniesz czegoś tak bardzo, że niemal byłabyś gotowa za to zabić?

Kat i Nick są szczęśliwym małżeństwem, któremu do pełni szczęścia brakuje tylko dziecka. Próbowali już wszystkiego by zostać rodzicami. Po kolejnej nieudanej próbie adopcji, Kat jest zdruzgotana i bliska rezygnacji. Przypadkowe spotkanie Kat z Lisą, przyjaciółką z dzieciństwa, z którą łączy się mroczna przeszłość Kat, daje parze ostatnią szansę na to, by mogli zostać rodzicami. Lisa proponuje, że zostanie ich surogatką. Pragnienie posiadania dziecka dla Kat jest znacznie silniejsze niż strach przed przeszłością, która i tak w końcu musi dopaść każdego.

Louise Jensen w swojej powieści dotyka skomplikowanej materii jaką jest surogacja, macierzyństwo zastępcze, w wielu krajach, w tym w Polsce, przez prawo nieuregulowane, a bardzo mocno rozwijające się w tzw. "podziemiu adopcyjnym". Największe wątpliwości co do moralności procederu związanego z surogacją budzi fakt, że kobietom, oferującym swój brzuch do wynajęcia przyszli rodzice dziecka, które urodzi, płacą niemałe pieniądze. Wynajem brzucha czy już handel ludźmi? Czym kierują się kobiety, które chcą urodzić obcym ludziom dziecko? Altruizmem czy jedynie chęcią zarobku?
Brytyjska pisarka pozwala czytelnikowi zanurzyć się głęboko w psychice kobiety, dla której pragnienie bycia matką staje się niszczycielską obsesją. Daje nam możliwość poznania jej emocji, zrozumienia motywacji i uzasadnić podjęte decyzje. Jednak obsesyjna chęć posiadania dziecka przez Kat to nie jedyna rzecz wokół której zbudowana jest intryga powieści. Każdy z bohaterów kryje przed bliskimi tajemnice, ich relacje są kruche niczym domek z kart, oparte na kłamstwach i niedopowiedzeniach. Ich idealny świat zaczyna chwiać się w posadach, gdy przeszłość nie może już dłużej pozostać w ukryciu.

Louise Jensen umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadza zamęt, odwraca uwagę, powoli odkrywając kolejne karty z przeszłości bohaterów Surogatki ich głęboko skrywane, mroczne sekrety. Tajemnice i pragnienia kumulują się, tworząc duszną, gęstą, wywołującą niepokój atmosferę, prowadząc do zaskakującego, wywołującego ciarki finału.

Surogatka to znakomity thriller dla wszystkich miłośników gatunku. Pełen bolesnych emocji, aktów desperacji, niepokojący dreszczowiec o sile naszych pragnień, które potrafią mieć destrukcyjną moc. O obsesji, która potrafi wydobyć z nas to co najgorsze. Ale czy za wszelką cenę warto dążyć do spełnienia marzeń?

Ocena: 4/6
©Cuddle up with a good book
Autorka Surogatki, Louise Jensen, napisała bardzo dobrą książkę z wieloma tajemnicami oraz z niespodziewanymi zwrotami akcji. Główni bohaterowie pogrywają ze sobą, każdy z nich wydaje się prawdziwy, ale jednak każdy ukrywa brzydką przeszłość.

Kat chce tylko być mamą. Po dwóch nieudanych adopcjach zagranicznych, niespodziewanie wraca jej przyjaciółka, Lisa. Dzięki niej Kat dostaje w końcu to, czego zawsze pragnęła – dziecko. Wydaje się, że ten okres powinien być najszczęśliwszym czasem w jej życiu, jednak Lisa wpada w paranoję i obłęd, staje się lękliwa, podejrzliwa.

Sercem Surogatki zostaje macierzyństwo. Czym jest, co się stanie, kiedy zostajesz tylko kobietą, a nie matką. Louise Jensen zanurza się głęboko w psychikę kobiety, której pragnienie wnika głęboko w żyły. Ta książka wzbudziła we mnie ogromne emocje. Kiedy czytam jakąś historię, chcę się poczuć rzeczywiście, chcę żyć razem z bohaterami, pragnę czerpać przyjemność z czytania. Louise Jensen dała mi to wszystko, chociaż się tego absolutnie nie spodziewałam. Zakochałam się w stylu pisarki.

Każda postać w Surogatce zbudowana jest ze swojej siły, swoich wad, podejrzeń, swojego wewnętrznego sanktuarium. Autorka otwiera drzwi czytelnikowi i pozwala poznać bohaterów do takiego stopnia, że poczujesz się jakby byli częścią ciebie. Od każdego z nich możemy się czegoś nauczyć, ponieważ nic nie jest czarne, ani białe i nikt nie jest po prostu zły czy dobry. Książka utrzymana jest w szarej tonacji.

Odkryłam moc przeszłej oraz obecnej narracji. Autorka wie, gdzie umieścić swoje pionki i sprawić, by poruszały się we właściwym czasie. Abyś poczuł ten podtekst niepokoju, aby światło odbijało się na srebrnej nici wstęgi, powoli tworzącej arcydzieło, w którym każde słowo, każdy ruch, każdy przecinek spotyka się i otula cię. Surogatka dusi cię, aż poczujesz każde drgnięcie kości, każde uczucie bohaterów w twoim sercu, każda z linii fabularnych rozwinie się, by cię wreszcie doprowadzić do zaskakującej prawdy.

Autorka stworzyła kawał dobrej powieści, powoli zwiększając intensywność doznań, szczególnie kiedy czytelnik zbliża się coraz bardziej do końca. Już się nie mogłam doczekać, żeby dowiedzieć się jak ta historia się skończy. Przebiegłam przez kolejne strony i spotkało mnie kilka niespodzianek oraz zwrotów akcji. Nie spodziewałam się, nie przewidziałam i dzięki temu lektura okazała się bardzo przyjemna.

Osobliwa, nastrojowa, fascynująca. Namiętna opowieść o miłości, nadziei, oczekiwaniu. To moja pierwsza książka autorki jaką przeczytałam, ale jestem wprost oczarowana lekturą. Jeśli szukasz kolejnego psychologicznego thrillera, właśnie go znalazłeś. Ponieważ Surogatka jest idealna dla każdego fana gatunku i pozostawi was oszołomionymi. Fabuła zaczyna się dość konwencjonalnie i daje ci fałszywe bezpieczeństwo, niby już wiesz, co prawdopodobnie się wydarzy... A potem zwroty akcji zaczynają spadać niczym bomby. Surogatka Louise Jensen zrobi niezły bałagan w twojej głowie.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Moi drodzy, dziś porozmawiamy o instynkcie macierzyńskim. U większości kobiet instynkt ten zaczyna kształtować się już w okresie dzieciństwa. Pamiętacie, kiedy, jako małe dziewczynki bawiłyśmy się lalkami, wyobrażając sobie, że są to nasze małe córeczki? Czesałyśmy je, karmiłyśmy i tuliłyśmy w ramionach, zapewniając o naszej wielkiej miłości. W dorosłym życiu najczęściej nasza dziecięca zabawa zazwyczaj staje się rzeczywistością. Zakładamy rodziny, stajemy się matkami i otaczamy opieką i miłością nasze dzieci, które stają się dla nas całym światem. Niestety, nie zawsze wszystko układa się tak, jak wyglądało to kiedyś w naszych marzeniach. Czasami bowiem los decyduje za nas i niedane jest nam zostać rodzicem. Dziś chcę opowiedzieć Wam historię kobiety, która bardzo pragnie zostać matką i wypełnić pustkę w swoich ramionach, w których chce kołysać swoje maleństwo.

Kat, główna bohaterka książki Louise Jensen zatytułowanej Surogatka, wraz z mężem Nickiem tworzą szczęśliwe małżeństwo. Do pełni szczęścia brakuje im tylko dziecka, które swoją obecnością wypełni ich życie. Małżonkom pomimo wielu starań nie udaje się doznać daru rodzicielstwa. Każda kolejna porażka, kosztuje ich tak wiele cierpienia, bólu i rozczarowań, iż są bliscy rezygnacji ze swojego marzenia. Pewnego dnia jednak, w życiu Kat pojawia się Lisa, przyjaciółka z dzieciństwa, która chce podarować Kat najcenniejszy dar. Kiedy dowiaduje się, że nasza bohaterka nie może mieć dzieci, proponuje jej surogację. Mimo że drogi kobiet rozeszły się już blisko dziesięć lat temu, Kat z ogromną wdzięcznością i miłością przyjmuje ten bezcenny prezent. Ma nadzieję, że od tej pory, życie jej rodziny będzie pełnią szczęścia.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy tak rzeczywiście będzie, zapraszam na mojego bloga


Ocena: 6/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć