ebook Promyk słońca
3.49 / 5.00 (liczba ocen: 67)

Promyk słońca
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Znak
Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 16.49
wciąż za drogo?
Inverso#Targi ksiazki
Inverso#Targi ksiazki
-45% 16.49 zł
Inne proponowane

Zagubiona wśród mazurskich lasów wioska stała się dla Nataniela spokojną przystanią. I nie tylko dla niego. To tutaj swój nowy dom znalazła mała Emilka, Tutaj walczą o swoje szczęście inni życiowi rozbitkowie. Czy Senna stanie się miejscem, gdzie spełniają się marzenia?

Nataniel nie może przestać myśleć o tajemniczej dziewczynie, którą uratował w wigilijną noc. Marta pragnie odbudować relacje z córką, a Mateusz kocha kobietę, która niestety nie jest mu przeznaczona. Wszyscy spalają się w pogoni za tym, czego pragną ich serca, nie wiedząc, że marzenia często spełniają się nie w porę i nie tak, jak to sobie wyobrażamy.

Okazuje się, że szczęście to droga do celu, a nie sam cel.

W „Promyku słońca” Katarzyna Michalak ponownie zabiera nas do świata bohaterów bestsellerowej „Gwiazdki z nieba”, najpopularniejszej powieści obyczajowej 2017 roku.

 

Katarzyna Michalak – autorka ponad trzydziestu bestsellerów, które skradły serca Czytelniczek w Polsce oraz za granicą i których nakład przekroczył milion egzemplarzy. Choć zajęła pierwsze miejsce w rankingu najpopularniejszych pisarzy 2015 roku, nie spoczęła na laurach i wraz z uznanym producentem pracuje obecnie nad ekranizacją swoich powieści.

Promyk słońca od Katarzyna Michalak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ludzie słabi zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i czyny, zawsze będą szukać winnych niepowodzeń. Ludzie silni będą walczyć o swoje marzenia do ostatniego oddechu. Oni choćby na kolanach dotrą na szczyt. Do nich należy świat.
Nie zawsze nasze decyzje są trafne. Czasem podejmujemy je w gniewie czy rozpaczy i wtedy są zupełnie błędne.
Ale ktoś kto jest kochany całym sercem odnajdzie we własnym sercu miłość do całego świata.
Zawsze wydaje nam się, że mamy czas. Mamy mnóstwo czasu, by prosić o wybaczenie. Całą resztę życia. I nagle okazuje się, że jest za późno. Na wszystko. Na wybaczenie również.
Jako młoda dziewoja bardzo lubiłam książki Katarzyny Michalak. Uważałam je za coś niesamowitego. Spora dawka poczucia humoru, łezkę można było uronić, w jakimś drwalu się zakochać. Z czasem jednak zaczęłam od romansów, obyczajówek i co za tym idzie od Michalak stronić. Wkręciłam się w fantastykę i klasykę przez co większość innych gatunków przestało dla mnie istnieć. Luty to tak marny miesiąc dla mojej psychiki, że nie miałam siły oprzeć się czemuś lekkiemu, niewymagającemu myślenia. Zobaczyłam nazwisko na okładce, małą dziewczynkę na tle fioletowych kwiatków i uznałam, że to będzie coś dobrego. I popełniłam dwa błędy. Pierwszym z nich był fakt, że nie zwróciłam uwagę na fakt, że to drugi tom cyklu. Drugim było to, że ja na Michalak jestem już za stara. Nie jestem już naiwna.

Nataniel na małej mazurskiej wsi czuje się nareszcie jak w domu. Osiągnął spokój i stara się uporać z pojawiającym się bólem nogi, który pozostał mu po wypadku w górach. Postanowił też zaopiekować się Emilką - córką kobiety, którą kochał nad życie i mimo wszystko. Nie może też przestać myśleć o dziewczynie, którą uratował w pewną wigilijną noc, kiedy właśnie stracił całkowitą sprawność. Gdy Oliwia staje w drzwiach w poszukiwaniu Marty, swojej matki, wzroku nie może od niej oderwać. Ona - przez długie lata myśląc, że jej wybawiciel zginął - jest zachwycona widokiem przystojnego Nataniela. Godząc się z Martą, mamą, daje kobiecie przy tym mnóstwo szczęścia. Mało kto spodziewa się, że Oliwia wcale nie interesuje się swoją rodzicielką, a Nataniel to dla niej kolejna przygoda...

Wiesz, chłopcze, są różne rodzaje samotności. Samotność we dwoje, gdy budzisz się każdego ranka u boku kogoś, kto staje się coraz bardziej obcy... Samotność w tłumie, gdy żyjesz otoczony ludźmi, których nie interesujesz i którzy także tobie są obojętni... Samotność z wyboru, gdy uciekasz przed światem do leśnej głuszy, jak moja chata, dworek Marty czy ranczo Sodarowa...

Zacząć powinnam od głównego bohatera, jakim jest Nataniel, jednak nie mogę sobie darować oblania Oliwii wiadrem wody, którą wcześniej ktoś umył podłogę po ciężkim remoncie. Jest to dziewczyna tak pusta i głupia, że nie da się przejść obok niej obojętnie. Trzeba ją chociaż w kostkę kopnąć ze dwa razy. Jest tak wielką egoistką, że nie przejmuje się, iż zabiera matce ostatnie pieniądze, nienawidzi jej bez żadnego powodu i niszczy wszystko ze zwykłej złośliwości. Pod koniec książki myślałam już, że wyrwę z Promyka słońca wszystkie strony, na których się ona pojawia. Ot tak, ze zwykłej złośliwości.

Nataniel to postać mniej irytująca, jednak nie grzeszy dobrym gustem i każda dziewczyna, którą wybiera to po prostu porażka. Podobno miłość ślepa jest, co widać po jego związku z matką Emilki, jednak powinny być jakieś granice. Los go nie rozpieszcza - jak zresztą każdą postać Katarzyny Michalak - i zapewne w kolejnej części łatwiej mu nie będzie, ale tego już się nie dowiem. Nie mam zamiaru kontynuować przygody z Serią mazurską ani żadną inną pozycją tej autorki. Wyrosłam z nich najwyraźniej i trochę żałuję, gdyż bardzo lubiłam te chwile zapomnienia z jej twórczością.

Widzisz, liczy się tu i teraz.

Promyk słońca to pozycja bardzo przewidywalna. Ta autorka ma to do siebie, że pisze by człowieka wzruszyć i wywołać emocje. To już nie ta sama osoba, która napisała na przykład moją ulubioną Poczekajkę. Tam czuć lekkość w pisaniu, której tutaj już mi brakowało. I chociaż lekko ruszyło mnie zakończenie, to spodziewałam się czegoś takiego i domyśliłam się już, na czym będzie opierać się tom trzeci. Brakowało mi też tego poczucia humoru, które zawsze u Michalak bardzo lubiłam i strasznie się zawiodłam.

Słyszałam o tym, że autorka raz na jakiś czas tworzy dziwne historie - jak ta o wynajmowaniu osób, by pisały negatywne opinie - jednak być może te niezbyt pochlebne recenzje wzięły się stąd, że Katarzyna Michalak nie pisze już tak dobrze jak kiedyś. Odpływa czasem na wody absurdu, coś do czegoś nie pasuje, a bohaterowie nie myślą racjonalnie. Gdyby ktoś mnie zapytał, czy warto rozpocząć przygodę z twórczością tej autorki powiedziałabym, że tak. Jednak warto zapoznać się z historiami starszymi, które bardziej miały ręce i nogi i naprawdę potrafiły wywołać morze łez. Na Promyku słońca z pewnością nie można się odwodnić - lekko się wzruszyć owszem, ale nic więcej - gdyż ciężko przywiązać się do jakiegoś bohatera. Być może to powód tego, że zaczęłam od drugiego tomu.

Wiesz, Nat, każdy zasługuje na drugą szansę. Nieliczni także na trzecią. Ale czwartej nie dawaj nikomu.

Z pewnością nie zainteresuję się już twórczością tej autorki, a za kontynuację także podziękuję. Wystarczy mi już Oliwii i Nataniela, chociaż Emilka to postać naprawdę intrygująca. Mało jej jednak tutaj, więc nie udało jej się uratować Promyka słońca swoją obecnością. Naprawdę szkoda.

Ocena: 2+/6
©Papierowe Miasta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć