ebook Przytulajka
3.47 / 5.00 (liczba ocen: 489)

Przytulajka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.55
wciąż za drogo?
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
17.55 zł Lub 15.80 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
25.20 zł
31.89 zł Lub 28.70 zł
31.90 zł
24.65 zł
24.67 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Lubisz się przytulać? Autorki najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyły opowiadania pełne miłości do domowych pupilów. Przygotuj kubek herbaty, ciepły koc i wtul się w te rozgrzewające historie.

„Przytulajka” to trzynaście chwytających za serce opowieści, w których psy, koty i inni czworonożni przyjaciele namieszają w życiu swoich właścicieli. Zwierzaki pomagają zatrzymać się w codziennej gonitwie i dostrzec serdeczność innych ludzi. Może miłość czeka bliżej, niż myślisz?
Ciche mruczenie, miękkie futerko, merdający ogonek i oklapnięte uszko zawsze wywołują uśmiech na twarzy.

Przytulajka od Małgorzata Kalicińska, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Agnieszka Lis, Agnieszka Olejnik, Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Joanna Szarańska, Karolina Wilczyńska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Każdy z nas dźwiga jakiś ciężar mniejszych lub większych win, ale na każdego przychodzi pora ich odkupienia.
Kiedy tylko zobaczyłam, że Wydawnictwo zapowiada premierę owej książki od razu wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Dlaczego? Ponieważ zwierzęta są nieodłącznym elementem mojego życia, odkąd się na nim pojawiłam. Może i to dziwne, ale czasem wydaje mi się, że ich towarzystwo bywa lepsze niż drugiego człowieka. Sama od prawie ośmiu lat mam towarzystwo mojej kochanej suczki bokserki i nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być. To niesamowite ile radości do życia potrafią wnieść zwierzęta i jak bardzo potrafią wpłynąć na człowieka.

W tej książce znajdziemy trzynaście różnych opowiadań, w których główną rolę odgrywają zwierzęta. Każde z tych opowiadań zostało napisane przez inną autorkę, dzięki czemu możemy zapoznać się z różnymi stylami jakimi posługują się pisarki. Przez to ciężko mi jednoznacznie ocenić tę książkę, gdyż nie została napisana przez jedną osobę. W większości przypadków opowiadania mi się spodobały. Najbardziej w sercu utkwiły mi opowiadania Natalii Sońskiej oraz Joanny Szarańskiej, gdyż opowiadały o koniach, czyli mojej wielkiej miłości. Ale na pewno nie zapomnę również o opowiadaniu Agnieszki Olejnik i jej cudownym Kaziku. Każde z tych opowiadań miało w sobie coś magicznego i z każdego z nich można wyciągnąć jakieś wnioski.

Pamiętajcie, zwłaszcza wy, młodzi, że dopóki ktoś was kocha, komuś jesteście potrzebni i ktoś na was czeka, nie wolno wam się poddać. W żadnej sprawie.

Zwierzęta to cudowne istoty. Potrafią odegrać w naszym życiu naprawdę ważną rolę. To nie tylko nasze pupile, często to właśnie te zwierzęta ratują nam życie, pomagają w chorobach, stają się najlepszymi przyjaciółmi, na których możemy liczyć w każdej sytuacji. Tutaj zostały pokazane z każdej strony, a może powinnam napisać, że opowiadania te pokazały nam jak ludzie mogą odbierać je na różne sposoby. Nie zawsze każdy z tych zwierzaków miał łatwe i beztroskie życie. Czytając momentami byłam wściekła na perfidne zachowania tych ludzi. Nie rozumiem, jak ludzie mogą być takimi bezdusznymi pozbawionymi serca osobami. Biorąc zwierzę pod swój dach, równa się to z wzięciem za niego odpowiedzialności. Kiedy zwierzę jest małe i kochane, każdy domownik się nim zachwyca. Ale w końcu ono rośnie i czasem potrafi coś napsocić, a wtedy opiekunowie potrafią pokazać swoje prawdziwe oblicze. Zdarza się, że irytuje ich to, jak ich pupil rozrabia i w końcu nie wytrzymują. Pakują zwierzę do samochodu i wywożą daleko do lasu, po czym zostawiają je tam na pastwę losu. No jak tak można? Takie zwierzę nie rozumie, co się dzieje. Siedzi i patrzy w miejsce, w którym po raz ostatni widziało swojego pana i liczy na to, że on wróci.

Ludzie są różni. Jedni kochają zwierzęta, sam ich widok wnosi do ich serc wiele ciepła i radości. Inni za wszelką cenę pragną pozbyć się "intruza" rzucając w niego np. kamieniem. A one tak naprawdę pragną tylko i wyłącznie kochać i być kochane. Kiedy widzę jak jakieś zwierzę samotnie kroczy po tym świecie, moje serce się łamie. Wierzcie mi, że gdybym tylko miała ku temu warunki, zapewne miałabym obok siebie "małe" zoo, bo każda przybłęda znalazłaby u mnie swój kącik. Ale wróćmy do książki.

Opowiadania, w których występują konie wzruszyły mnie. Zostań ze mną opowiada o wielkiej miłości Dominiki do klaczy Fuksji. I kiedy wszyscy praktycznie nie dawali jej szans na przeżycie, ona jedna wierzyła w nią i nie zwątpiła ani na chwilę, nie pozwalając uśpić jej. To jak dzielnie trwała przy niej w każdej chwili i jak wielką miłością darzyła klacz, wzrusza do łez.

Trwałam przy Fuksji przez cały czas, walcząc z samą sobą, czy moja decyzja nie była jednak tą gorszą. Widziałam, jak klacz taty cierpi i ból rozsadzał mnie od wewnątrz, a myśl, że może faktycznie powinnam pozwolić jej odejść, ulżyć w cierpieniach, złowrogo odbijała się o przyćmiony żalem umysł.

Natomiast w przypadku opowiadania Karmel spotykamy się z losami konia, który kiedy stał się już bezużyteczny dla swego właściciela ten postanowił go sprzedać. Trafił do innego właściciela, który nazwał go Kubą. Nie był tam za dobrze traktowany, a kiedy doznał kontuzji znów trafił na sprzedaż. Jego właściciel był wrednym, pozbawionym skrupułów człowiekiem, który bez zastanowienia sprzedałby konia na rzeź. Ale pojawiła się Magda, która stała się dla niego aniołem.
Wiecie to przykre, że ludzie nie mają wyrzutów sumienia sprzedając konie handlarzom. Przecież to takie piękne zwierzęta. Tyle lat służyły ludziom i chyba zasługują na godną emeryturę na zielonych pastwiskach. Transport koni na rzeź jest okropny. Zwierzęta tam są niehumanitarnie traktowane, pozbawione jakiejkolwiek godności. Dla mnie jest to niepojęte i nigdy się na to nie będę godzić.

Każde z przedstawionych opowiadań jest niesamowite na swój sposób. Występujące w nich zwierzęta (jeże, konie, psy, koty itd.) są niezwykłe i mają swój charakter. Czytając momentami uśmiech nie znikał mi z twarzy, ale bywały momenty, w których łezka zakręciła mi się w oku. Los zwierząt nigdy nie był, nie jest i nie będzie mi obojętny, może dlatego tak emocjonalnie podeszłam do tej lektury.

Posiadanie zwierzęcia nie jest zabawą. To wielka odpowiedzialność za drugą żyjącą i czującą istotę. Szkoda tylko, że tak wiele osób ma zwierzaki, a kompletnie się do tego nie nadaje.

Przytulajka to książka, której bohaterów chciałoby się przytulić do serca, każdego po kolei. To opowiadania, które powinien przeczytać każdy, kto pragnie mieć jakiegoś zwierzaka, żeby mógł spojrzeć na to oczami innych ludzi i uświadomić sobie, że zwierzę nie jest rzeczą, czy też zabawką, którą można odłożyć w kąt, gdy się znudzi. Emocje gwarantowane! Zachęcam do przeczytania!

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Lubisz się przytulać?

Gruba księga z pociesznym pieskiem na okładce jednych może odstraszyć gabarytami, a innych przyciągnąć. W której grupie jesteście?

Nie jestem entuzjastką opowiadań, ale czasami sięgam i po takie prace zbiorowe. Głównie dlatego, że dzięki takiej lekturze mogę poznać pióro różnych autorów, których jeszcze nie znam i przekonać się dzięki takiej krótkiej formie, czy warto sięgnąć po powieść. Czy styl konkretnego autora przypadnie mi do gustu?

Nie mam zwierzaka, bo musiałby wiele godzin spędzać w domu sam, do tego na małej powierzchni, w bloku. Szkoda by mi go było po prostu. Ideałem byłby domek z ogródkiem i podwórkiem, gdzie, na przykład psiak, mógłby sobie hasać bez przeszkód. Lubię więc czasem poczytać o zwierzętach i ich przygodach.

A w Przytulajce mamy cały wachlarz pupilów, do wyboru do koloru. Jest tu trzynaście historii traktujących o psach, kotach, a nawet o koniu. Są i zwierzęta gospodarskie, prosto ze wspomnień jednej z pisarek. Każda opowieść zawiera nie tylko czyjąś historię, ale także prosty przekaz, jak postępować ze zwierzętami, jak o nie dbać.

Przygotujcie się na wiele emocji, zarówno ludzkich, jak i zwierzęcych, bo przecież zwierzęta też czują, tęsknią, cieszą się czy smucą. Psi czy koci bohater dostarczy nam wielu wzruszeń i nie raz wywoła uśmiech na twarzy.

Nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu, nie będę jednak wymieniać ich tytułami, bo przecież każdy ma swoje preferencje i coś, co jednemu czytelnikowi się nie spodoba, dla innego będzie ogromną zaletą. Jedno z opowiadań jednak wyjątkowo mnie zmęczyło. Nie fabułą, nie pomysłem na historię, lecz językiem, którego użyła autorka. Mocno młodzieżowy slang po prostu mi tutaj kompletnie nie pasował.

I poza wszelką konkurencją: pieseł z okładki jest przecudowny. Widać po jego pyszczku, że kocha się przytulać i ma dobry dom.

Autorki poszczególnych tekstów: Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Kalicińska, Karolina Wilczyńska. Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Agnieszka Lis, Agnieszka Olejnik, Joanna Szarańska, Magdalena Wala, Izabela M. Krasińska, Joanna Gawrych-Skrzypczak i Małgorzata Mroczkowska.

Ja już wiem, po czyje inne książki sięgnę, a Wy?

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć