ebook Słodkie rozkosze
4.15 / 5.00 (liczba ocen: 27085)

Słodkie rozkosze
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 22.33
wciąż za drogo?
26.97 złpremium: 17.40 zł Lub 17.40 zł
22.33 zł Lub 20.10 zł
29.00 zł Lub 26.10 zł
21.00 zł
22.32 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Kiedy trzy przyjaciółki poznają w Las Vegas trzech superatrakcyjnych mężczyzn, wszystko może się zdarzyć… Po szalonym weekendzie w Las Vegas, będącym uczczeniem zakończenia studiów, przerażona czekającą ją przyszłością Mia Holland podejmuje najbardziej wariacką decyzję w życiu: jedzie za Anselem Guillaumem — bohaterem jej słodkiego, jednonocnego romansu — na lato do Francji, żeby… się pobawić. Kiedy pod prowokacyjnymi maskami, jakie para przybiera, zaczynają się rozwijać uczucia, a chwilowe słodkie rozkosze zaczynają przeradzać się w rzeczywistość, Mia będzie musiała zdecydować, czy chce kontynuować życie tam, gdzie wszystko zostawiła i gdzie czuła się nie na miejscu, czy właśnie w nowym miejscu oddalonym od starego o lata świetlne.

Słodkie rozkosze od Christina Lauren możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Przez tydzień przeczytałam mniej niż połowę książki i ostatecznie postanowiłam zrezygnować z lektury. Może rok lub nawet dwa lata temu polubiłabym tę pozycje, ale teraz, po przeczytaniu wielu tego typu książek, oczekuję czegoś więcej niż samego seksu i rozmyśleń głównej bohaterki o głównym bohaterze. Na tym etapie książki parę razy zostały wplątane (to bardzo dobre słowo do opisania tego zabiegu, bo wątki poza romansem pojawiają się na chwilę, najczęściej wspomniane w monologu Mii) jakieś inne wątki,ale poza tym nie są one jakoś rozwijane, ogólnie mówiąc nic, poza seksem i wiecznie pracującym głównym bohaterem (co jest anomalią, bo zazwyczaj przystojni i bogaci protagoniści mają pracę, która sama się nakręca), się nie dzieje. Moim zdaniem strata czasu. Nie polecam.

Warto zerknąć