Szarość miejskich mgieł
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.94 / 5.00
liczba ocen: 103
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
28.90 złpremium: 17.34 zł
22.61 zł
24.57 zł
28.90 zł
28.91 zł
Pozostałe księgarnie
24.21 zł
24.56 zł
24.57 zł
26.01 zł
26.50 zł
26.88 zł
28.90 zł
28.90 zł
Opis:

Czwarty tom sagi Spacer Aleją Róż przenosi czytelników do przełomu lat 60. i 70. Tym razem do głosu dochodzi młode pokolenie, które urodziło się i wzrastało w socjalistycznych realiach. Zbuntowana młodzież kontynuuje walkę rozpoczętą przez rodziców. Studenci żądający zwiększenia swobód obywatelskich ścierają się z oddziałami ZOMO oraz jednostkami Milicji Obywatelskiej. Powietrze znowu szczypie w oczy od gazu łzawiącego, który spowija miasto.

W atmosferze ciągłych niepokojów wychodzą na jaw niektóre z mrocznych sekretów rodzinnych. Kłamstwa z przeszłości pociągają za sobą lawinę niespodziewanych zdarzeń. Mimo to Szymczakowie oraz Pawłowscy z uporem podążają naprzód, nie poddając się przeciwnościom losu.

Fenomenalna kompilacja książki historycznej i fabularnej, a jej dodatkowym atutem jest lekkość pióra autorki. Edyta Świętek maluje te mgliste szarości delikatnymi pociągnięciami, niejako od niechcenia, a w efekcie powstaje dokładny, niekiedy przerażająco realny obraz. Koniecznie powinniście go obejrzeć.

Hanna Greń, pisarka

Sagą Spacer Aleją Róż Edyta Świętek zapewniła sobie miejsce wśród topowych polskich autorek literatury obyczajowej. Uwaga! Sięgając po książkę, zarezerwujcie sobie dużo wolnego czasu – dla tej powieści zarywa się noce.

Magdalena Majcher, pisarka i recenzentka

Powoli zaczynam rozważać zmianę nazwiska na Szymczak. Jak wrócić do rzeczywistości? I po co? Wracam do wehikułu czasu zafundowanego nam przez Edytę Świętek i nie zamierzam wysiadać, póki nie dorwę V tomu tej sagi!

Augusta Docher vel Beata Majewska, pisarka

CYTATY:
Dorosłość jest parszywa. Tak do niej człowiek tęsknił, gdy gonił usmarkany po lakach, bawiąc się w Indian i kowboi. A potem przychodzą obowiązki i rozczarowania. Co nam, kurwa, nie pasowało w zabawie w Dziki Zachód? Albo w czterech pancernych?
Recenzje blogerów
Mijają dni, mijają lata. Jeszcze niedawno byliśmy tacy młodzi, spoglądaliśmy w przyszłość z nadzieją. Każdy z nas mógłby wypowiedzieć te słowa. Podobnie jak bohaterowie pewnej sagi, z którymi zdołałam się już zaprzyjaźnić. Dwa lata temu rozpoczęłam swoją przygodę z twórczością Edyty Świętek - autorki, która podjęła się napisania cyklu powieści o ludziach związanych z socjalistyczną Nową Hutą. Wraz z nią poznawałam powojenną rzeczywistość Krakowa i okolic, spacerując słynną Aleją Róż. Po dwóch latach spotkałam nowe pokolenia literackich bohaterów, zasilających szeregi dwóch głównych rodzin - Pawłowskich i Szymczaków. Wszystko to za sprawą IV tomu sagi Spacer Aleją Róż, czyli powieści Szarość miejskich mgieł.

Tym razem zostajemy przeniesieni do przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Ówczesna Polska przechodziła transformację, niezadowolenie społeczne było powodem kolejnych zawirowań i niepokojów, które skutkowały wydarzeniami na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. W wyniku późniejszej propagandy sukcesu, prowadzonej przez ekipę pierwszego sekretarza KC PZPR, Edwarda Gierka nastąpiła względna poprawa standardów życia. Z uwagi na otwartą politykę zagraniczną, zwiększył się dostęp do dóbr świata zachodniego. Ogólnie mówiąc, nastąpił czas optymistycznego konsumpcjonizmu. Pewien etap powoli zmierzał do zakończenia, adekwatnie też został podsumowany przez jednego z bohaterów powieści Edyty Świętek:

Za Lenina strzelanina, za Stalina dyscyplina, za Bieruta Nowa Huta, a za Gomułki puste półki

Ponury żart, który dało się słyszeć, stojąc w wielogodzinnych kolejkach po niezbędne do życia produkty, to tylko jeden z wielu, który towarzyszy bohaterom na kartach powieści Szarość miejskich mgieł, trafnie oddając klimat życia Polaków w czasach PRL - u.
Wśród postaci, znanych czytelnikowi z poprzednich tomów sagi, na pierwszy plan wysuwają się przedstawiciele nowego pokolenia. Jednym z nich jest Karol Pawłowski, rocznik 1950. Autorka wyraźnie koncentruje się na tej postaci, pokazując proces dojrzewania młodego chłopaka, któremu przyszło żyć w socjalistycznej rzeczywistości, jakże jednak odmiennej od tej, która była domeną jego rodziców czy dziadków. Niestety, od lat skrywane rodzinne tajemnice, wychodzą na jaw, wpływając na życie Karola i jego najbliższych.
Poza rodzinnymi komplikacjami, na uwagę zasługuje warstwa obyczajowa powieści, jakże świetnie zespolona z elementami historycznymi. Żyjąc w tamtych czasach, nie mam żadnych zastrzeżeń do obrazu rzeczywistości z tamtych lat, prezentowanego przez autorkę Szarości miejskich mgieł. Wprawdzie moje wspomnienia, z racji wieku, bliższe są przeżyciom sióstr Karola Szymczaka, ale znając skądinąd klimat epoki wiem, że został zachowany i oddany z dbałością o każdy szczegół. Edyta Świętek wie, co było ważne dla ówczesnych pań domu, z jakimi problemami musiały borykać się, aby zapewnić niezbędny komfort życia swoim najbliższym. Dobrze rozumie sprawy robotników, próbujących wyrabiać socjalistyczne normy produkcyjne.

Szarość miejskich mgieł to ciekawe spojrzenie na rodzącą się fascynację ruchem hippisowskim drugiej połowy lat sześćdziesiątych i początku lat siedemdziesiątych XX wieku. Młodzi bohaterowie powieści próbują kontestować zastaną rzeczywistość, dołączając do polskich Dzieci Kwiatów. Czym się dla nich kończy ta rewolucja wobec świata dorosłych, to już czytelnik będzie mógł sprawdzić sam, czytając IV tom cyklu Spacer Aleją Róż.
Powieść Edyty Świętek to wciąż interesująca kontynuacja losów Polaków mieszkających w Nowej Hucie i jej najbliższej okolicy. Podobnie jak w poprzednich tomach, znajdujemy tutaj opowieść o bolączkach i radościach dnia codziennego, a tło historyczne oraz społeczno-obyczajowe współgra z losami fikcyjnej rodziny, w której odnalazłam pewne odniesienia do własnych wspomnień. Niezmiennie podkreślam, czytając poprzednie części sagi, że pisarka potrafi zajmująco pisać o sprawach codziennych rozgrywających się w przeszłości i towarzyszących im ludzkich emocjach. Podoba mi się jej dbałość o szczegóły i historyczną zgodność.

Kolejny już raz zakończenie powieści wzmaga apetyt na ciąg dalszy. Już niebawem pojawi się bowiem nowy, ale ostatni tom sagi Spacer Aleją Róż. Jestem bardzo ciekawa, co też przyniesie wszystkim bohaterom Powiew ciepłego wiatru, bo taki tytuł nosi powieść zwieńczająca historię rodzin Szymczaków i Pawłowskich. Koniec lat siedemdziesiątych i upadek władzy ludowej - to pamiętam i na to czekam, żeby porównać wspomnienia moje i bohaterów powieści Edyty Świętek.

Ocena: 5/6
©Wasilka - Słowa jak marzenia
Edyta Świętek po raz kolejny stanęła na wysokości zadania. Odnoszę wrażenie, że z każdym kolejnym tomem idzie jej jeszcze lepiej. Rodzinę Szymczaków pokochałam już w pierwszym tomie, a dzięki pięknym opisom dawnego życia w Nowej Hucie, miałam okazję nie raz wyobrazić sobie to miejsce w rzeczywistości. Nie raz, nie dwa poczułam odrobinę żalu, że nie przyszło mi żyć w tamtych czasach.

Cóż mogę Wam rzec? Autorka zadbała o to, by powieść nie traciła na wartości, a my mogliśmy nadal przeżywać wszystko wraz z bohaterami. Przenosimy się do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, w których to Szymczakowie się rozrastają, gdyż przybywa nowych członków rodziny. Do głosu dochodzi też młode pokolenie, które również odczuwa niewłaściwe postępowanie oddziałów ZOMO i Milicji. To przykre, jak w tamtych czasach poniewierano ludźmi, a niektórych miało się za nic. Czasem człowiek nic nie zrobił, a i tak mu się oberwało.

Rodzina Szymczaków przeżywa wzloty i upadki. Rodzinne sekrety z przeszłości odciskają się na teraźniejszości, doprowadzając do konfliktu między rodzicami, a synem. Prawda, którą skrzętnie ukrywali przez wiele lat, będzie musiała ujrzeć światło dzienne inaczej, może dojść do tragedii. Czy małżonkowie zdobędą się na to, by wyjawić sekret synowi?

To, co się nie zmieniło, to z całą pewnością mój stosunek do Kazi. Jejku, jak ta kobieta mnie irytowała i to dosłownie na każdym kroku. Jak można być tak pozbawioną i zapatrzoną w czubek własnego nosa osobą? Wiadome jednak to, że Edyta nie mogła stworzyć samych cudownych postaci, gdyż lektura byłaby nijaka. Tutaj każdy z bohaterów ma doskonałą kreację. Bohaterowie są różnorodni, każdy z nich cechuje się czymś innym. Jedni są niezwykle sympatyczni, wręcz do rany przyłóż, drudzy pałają nienawiścią, a jeszcze inni są bardziej neutralni. Nasza autorka pod tym względem wykonała kawał dobrej pracy.

Odkąd wrócił do domu, wciąż irytował ją swoją bezużyteczną obecnością. Niby starał się jak mógł: próbował doganiać dzieci do nauki, pomagał w codziennych obowiązkach i usiłował nie być uciążliwym, lecz ona i tak miała powody do niezadowolenia. Ot choćby dlatego, że przybyła jeszcze jedna gęba, którą trzeba wykarmić. Jeszcze jedna osoba zabierająca miejsce przy stole w mieszkaniu, które było zdecydowanie zbyt ciasne dla rodziny z trójką dzieci. Jeszcze jeden chłop do oprania.

Choć przybyło nam trochę nowych postaci, to nie obeszło się również z pożegnaniem kilku starszych. Wierzcie mi, że będziecie zaskoczeni takim obrotem spraw, bo ja sama bym się tego nie spodziewała, więc było to dla mnie zupełnym zaskoczeniem.

Autorka w cudowny sposób oddaje istotę minionych lat, barwnie opisując zwyczaje i problemy dnia codziennego. Ci, którzy nie przeżyli tego na własnego skórze, mogą to zrobić teraz, na łamach Spaceru Aleją Róż. Doskonały kunszt literacki Edyty Świętek wprowadza nas niejednokrotnie w melancholijny nastrój, a docierając na ostatnią stronę powieści doznajemy szoku i niedowierzania, no bo jak autorka po raz kolejny mogła w taki sposób zakończyć powieść? No jak?

Niesamowicie zżyłam się z rodziną Szymczaków, poniekąd stali się częścią mojego życia. Urzeka mnie ich niezniszczalna miłość rodzinna, której nic nie jest w stanie przerwać. To, co mnie smuci, że przed nami jeszcze tylko jeden tom, a później przyjdzie nam się rozstać z tą rodziną. Ale wierzę, że kolejne powieści wychodzące spod palców autorki będą równie wspaniałe jak obecna saga.

Szarość miejskich mgieł to kolejny, świetnie napisany tom o losach rodziny Szymczaków, w którym nie zawsze będzie wesoło i kolorowo, lecz pojawią się sekrety z przeszłości, które odcisną swe piętno na teraźniejszości. Będzie się działo, uwierzcie mi na słowo. Jeśli chociaż raz wyjdziecie na spacer Aleją Róż, to daję Wam słowo, że nie będziecie chcieli z tej wędrówki powrócić do rzeczywistości. Książka wciąga w swój wir i niesamowity klimat nowohuckiej przestrzeni. Zachęcam do przeczytania.

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć