Bad Boy's Girl
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 8151
cena: 23.10
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
33.00 złpremium: 19.80 zł
25.98 zł
26.40 zł
28.05 zł
33.00 zł
Pozostałe księgarnie
23.10 zł
25.96 zł
28.04 zł
28.05 zł
29.37 zł
29.70 zł
30.00 zł
33.00 zł
33.00 zł
33.00 zł
Opis:
Pierwszy tom niezwykle popularnej trylogii! Ponad 200 milionów pobrań na wattpadzie. Książka na międzynarodowych listach bestsellerów. Prawa filmowe kupione przez Collective Digital Studios! Tessie nie ma łatwo. Przyjaciółka odebrała jej chłopaka i cały czas uprzykrza życie. Dodatkowo do miasta wraca Cole Stone, uroczy, lecz niebezpieczny przystojniak. Życie Tessie wywraca się do góry nogami...

Na szczęście okazuje się, że nie taki diabeł straszny – przez trzy lata Cole zmienił się nie do poznania. Owszem, nadal ma idiotyczne poczucie humoru i jest potwornie arogancki, ale porzucił fuchę demona dla fuchy anioła stróża. Tessie z ogromnym zdumieniem odkrywa, że Cole wcale nie chce zamienić jej życia w piekło, ale wręcz przeciwnie – jest gotów bronić jej przed wszystkim i wszystkimi. Dlaczego? Tego Tessie, nazywana przez Cole’a muffinką, zupełnie nie rozumie.
Czy uda jej się zaufać chłopakowi, na którego wspomnienie do tej pory się wzdrygała?

Recenzje blogerów
Wiele obaw. Naprawdę miałam wiele obaw co do tej książki, ale teraz już wiem, że były one nieuzasadnione. Z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację i cieszę się, że kwiecień już niedługo. Moja rozłąka z bohaterami Bad Boy's Girl nie potrwa długo. Książka, która trafiła na międzynarodową listę bestsellerów, a prawa filmowe wykupił Collective Digital Studios! Jeśli pierwszy tom jest tak dobry to myślę, że ekranizacja, która może powstać w przyszłości będzie na takim samym poziomie.



Ocena: 5+/6
©Zaczytana Majka
Czasami mamy ochotę po prostu stać się niewidzialni. Choć na chwilę niepostrzeżenie wtopić się w otaczający nas tłum, nie zwracać na sobie niczyjej uwagi, nie rzucać się komukolwiek w oczy. Przed Tessą ostatnia klasa liceum, ważny w jej życiu okres, który chce przeżyć w spokoju, z dala od kłótni ze swoją byłą najlepszą przyjaciółką Nicole i szyderstw ze strony innych uczniów, których nie jeden raz była już wcześniej obiektem. Kiedy jednak na jednym ze szkolnych korytarzy pojawia się Cole Stone, jej największy koszmar z okresu dorastania, nieustannie i z premedytacją uprzykrzający jej życie, a jednocześnie brat Jasona, chłopaka, w którym skrycie się kocha, wówczas Tess już wie, że ten rok z pewnością nie minie według jej założeń. Za to niedługo okaże się, że stanie się rokiem, który na zawsze zmieni jej dotychczasowe życie. Jak dziewczyna poradzi sobie w sytuacji, gdy do jej codzienności po raz kolejny wkroczy znienawidzony przez nią Cole? Czy w końcu odnajdzie w sobie siłę, by z podniesioną głową iść dalej przez życie?

Fala emocji pożera mnie, przygniata, rozrywa na kawałki. Nigdy wcześniej się przede mną nie otworzył. Przyzwyczaiłam się, że to ja mam stadko demonów, i nawet nie przyszło mi do głowy, że on również nie czuje się bezpiecznie.

Bad Boy's Girl jest to pierwszy tom serii, której kolejne części już niedługo pojawią się na polskim rynku czytelniczym. Przyznam, że nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej pozycji, sam opis z tyłu książki za wiele nam nie mówi, ale te 183 miliony pobrań na wattpadzie muszą w końcu o czymś świadczyć, więc zaryzykowałam - czy było warto?

W książce tej prowadzona jest narracja w pierwszej osobie, a jak zapewne już wiecie, ja taką formę wprost uwielbiam. Następujące po sobie wydarzenia przedstawione są z perspektywy naszej głównej bohaterki, Tess, dzięki czemu poznajemy nie tylko te uczucia, które w danej chwili targają bohaterką, ale także w sporej mierze odkrywamy jej przeszłość, co pozwala na jej głębsze poznanie i przede wszystkim zrozumienie jej zachowania.

Tessa już od pierwszych stron kupiła mnie swoją rozbrajającą szczerością. Nigdy nie należała do osób, które pragną być w centrum uwagi. Wręcz przeciwnie, raczej unikała rozgłosu i bogatego życia towarzyskiego, a jej spora nadwaga we wcześniejszych latach sprawiała, że często stawała się obiektem żartów swoich rówieśników, a już szczególnie ze strony jej dawnej przyjaciółki, Nicole. Główna bohaterka to bardzo skryta, tłumiąca w sobie wszystkie uczucia młoda dziewczyna, która pod maską obojętności chowa swoją wrażliwość. Cole z kolei sprawia wrażenie osoby, której jest całkowicie wszystko jedno, której na niczym szczególnie nie zależy. Nie utrzymujący dobrych stosunków z bratem, zadufany w sobie, a jednocześnie przyciągający wzrok płci przeciwnej. Z Tess znają się od dziecka, i chociaż ona wolałaby raczej zapomnieć o jego istnieniu, on wciąż nie daje za wygraną. Postaci drugoplanowe również zostały ciekawie wykreowane, jednak nie przyciągają zbytnio uwagi czytelnika, a tworzą jedynie potrzebne do odpowiedzenia całej historii tło.

Jeżeli natomiast chodzi o styl autorki, jest on dosyć prosty, może nawet momentami za bardzo. Zabrakło mi chociażby dłuższych opisów otoczenia, myślę też, że pozycja ta mogłaby zostać skrócona spokojnie o sto stron, tak naprawdę nic nie wnoszących do fabuły. Mimo wszystko, gdy już zaczęłam ją czytać, najzwyczajniej nie mogłam się oderwać. Lekturę skończyłam o piątej nad ranem i gdybym tylko miała kolejny tom pod ręką, z pewnością od razu bym po niego sięgnęła. A wszystko to za sprawą zakończenia, którego kompletnie się nie spodziewałam i które sprawiło, że z niecierpliwością wyczekuję następnej części.

Sam pomysł na fabułę jest dosyć schematyczny. Mamy tu typowe przejście w relacji głównych bohaterów z nienawiści do miłości, które dosyć powszechnie stosowane jest w tym gatunku. Jednak w tym przypadku bardzo przypadło mi do gustu, nie było nachalne, a stopniowo budujące się uczucie zostało świetnie przez autorkę ukazane. Nie zabrakło też kilku absurdów, takich jak chociażby ponad dwudziestoletni brat głównej bohaterki, którego życie ograniczało się do czterech ścian rodzinnego domu i sporej dawki alkoholu, a jego rodzice zdawali sobie nic z tego nie robić. I niestety ten wątek został niesamowicie spłycony, a szkoda, bo ukazanie osoby wychodzącej z nałogu z pewnością podziałałoby na korzyć tej pozycji. Patrząc z boku można by też uznać, że niektóre sytuacje zostały zbyt mocno rozdmuchane i przekoloryzowane, ale to akurat mi się podobało. Głównie przez to, że historię poznajemy z perspektywy bohaterki, okrywamy co ona w danym momencie czuje, a czuła naprawdę wiele. W książce tej nie zabrakło też sporej dawki dobrego humoru i dialogów wypełnionych ciętym językiem, przez co nie jeden raz uśmiechałam się do kartek papieru.

Podsumowując, jeżeli lubicie lekkie, niezobowiązujące i zabawne pozycje, w których wątek miłosny odgrywa główną rolę, ta powinna przypaść Wam do gustu. Ja z wielką przyjemnością poznam dalsze losy głównych bohaterów, a Was zachęcam do sięgnięcia po pierwszy tom.

Ocena: 5/6
©Ver.reads
Blair Holden zagrała śmiałą kartę, bo wyjść od takiego początku, to bez wątpienia duże ryzyko, które w tym przypadku, bez cienia wątpliwości bardzo się opłaciło.

Spoglądasz na okładkę i nie wiesz, czego się spodziewać. Nawet to, co czasem w kilku zdaniach proponuje wydawca nie zawsze jest pomocne. Czasem grasz w ciemno nie wiedząc, co może się wydarzyć. I czy książka, na którą stawiasz będzie godna twojej uwagi. Czasem jednak, jak to już kiedyś ująłem, los postawiony w ciemno zwraca się po tysiąckroć i dzieje się coś niezwykłego, niesamowitego, coś, co odbiera mowę i zamyka czas na jakiś czas w materii odkrywanej historii.
Tammara Webber, Colleen Hoover, Elżbieta Rodzeń. Trzy wiodące nazwiska w nurcie New Adult. Zawsze miały wiele dobrego do powiedzenia i przekazania. Jest bez wątpienia kilku innych twórców, którzy lepiej lub gorzej odnajdują się w tym nurcie i jest Blair Holden. To nazwisko bez wątpienia warto będzie zapamiętać, gdyż to, czego doświadczamy za sprawą Bad Boy’s Girl już przekracza wszelkie możliwe granice literatury dobrej, interesującej, emocjonalnej, czy może doskonałej. Literatury, która od samego początku wnosi coś szczególnego do świadomości czytelnika na wszystkich stronach tej intrygującej, żółtej książki.
Jest coś niemożliwego w tej historii, jest Baryła, której czas dawno się zatrzymał, jej otyłość była jej przekleństwem, trzy lata szkoły były dramatem, który trudno było przetrwać. Jest też Cole, który przez długi czas drwił z tej dziewczyny, sprawiał jej przykrość, jeśli coś złego się wydarzyło to wiadomym było, że to jego sprawka. Później nagle zniknął i przez cztery lata nikt go nie widział.
Blair Holden zagrała śmiałą kartę, bo wyjść od takiego początku to bez wątpienia duże ryzyko, które w tym przypadku bez cienia wątpliwości bardzo się opłaciło. Ta szczególna konfrontacja dwojga młodych ludzi wymyka się wszelkim szablonom i dobrze. Bo dzięki temu od samego początku nie jesteśmy pewni tego, co chwilę później może się wydarzyć i jak zareaguje dziewczyna na nagłą chęć zbliżenia chłopaka, który z jej okresu dorastania uczynił piekło. Jak otworzyć się na ludzi, kiedy przez większość życia było się Baryłą i co może wielu zaskoczyć już się nią nie jest. Jak odkryć w sobie uroczą, śliczną nastolatkę i wyjść do ludzi? Jak wreszcie stawić czoła Nicole, która już dawno wbiła kolejny gwóźdź do jej trumny i tylko dzięki wsparciu Beth i Megan udało się przetrwać ten koszmar. Brzydkie kaczątko nagle i niespodziewanie przemieniło się w młodego, nieświadomego swej urody, ślicznego łabędzia.

Stojąc z dłonią na dzwonku, chwilę się waham, bo wyobraźnia podsuwa mi różne scenariusze spotkania z Cole’em. O ile on tam jest. W większości z nich kończę na ostrym dyżurze z licznymi złamaniami i śmiertelnie poturbowanym ego. Choć Cole nigdy nie krzywdził mnie fizycznie, to wiele z jego debilnych numerów było wymierzonych w mój brak koordynacji ruchowej i nader często lądowałam w gipsie. Choć na ostrym dyżurze nie byłam od dobrych czterech lat, to niespecjalnie tęsknię za tym miejscem i upojną wonią środków antyseptycznych. No i wolałabym poczekać jeszcze trochę z kolejną wizytą u starej Marthy, mojej ulubionej oddziałowej pielęgniarki.

Jak w takiej sytuacji uwierzyć, że Cole się zmienił i jego chęć pojednania to nie kolejna drwina, czy może niezbyt smaczny dowcip? Jak zaufać i zrobić krok do przodu? Jak odrzucić w sobie Baryłę i mieć świadomość, że Tessa może poruszyć świat swym wdziękiem i swą urodą? Te i inne pytania pojawiają się nie tylko w głowie uroczej bohaterki książki Bad Boy’s Girl, ale też w naszej świadomości w trakcie lektury. Bo dzieje się wiele i aż trudno uwierzyć, że akcja może rozwinąć się w tę właśnie stronę. Przez grzeczność nie zdradzę, w którą stronę się rozwija, bo, to, że dzieje się wiele dobrego nie jest bez wątpienia tajemnicą, nią jednak pozostanie, jak do tego dochodzi. Ciekawostką również jest forma opisowa rozdziałów, jako wyimek z treści każdego z nich.
Jest to doskonały początek poruszającego tryptyku, który zaczyna się od żółtego i na dwóch kolejnych kolorach się zakończy. I jest też świadomość, że gdy pojawi się koniec, już niecierpliwie oczekiwać będziemy nowego początku.

Ocena: 5/6
©Kominek
Czasem trudno zauważyć prawdziwe motywy czyjegoś postępowania oraz rzeczywistą twarz człowieka pod maską, którą przybrał. Pomiędzy żartem, a kpiną przebiega bardzo cienka granica i bywa często tak, że zostaje ona przekroczona, ale zauważają to jedynie dwie osoby – ten kto zostaje wyśmiany i ten kto szydzi. Ale niekiedy jednym i drugim należy się druga szansa …

Cole nie kojarzy się Tessie z niczym pozytywnym, lata mniej lub bardziej wyszukanych kawałów, niezbyt śmiesznych dla niej, pozostawiły głęboki ślad nie tylko w pamięci dziewczyny. Ale niedługo wszystko to zostanie zamknięte i koszmar lat szkolnych dobiegnie końca. Ona wie doskonale jak unikać bycia na pierwszym planie, przez lat stała się prawdziwą mistrzynią w wtapianiu się w szkolne tło. Niestety, nie tylko ten chłopak zakłócał jej spokój, Nicole z jeszcze większym zapałem lub raczej zawziętością uderza w Tessę i wie gdzie celować, by najbardziej zabolało. Jednak ta ostatnia jakoś stara się przetrwać w szkolnej dżungli, jeszcze tylko ostatnia klasa liceum i będzie można zapomnieć o tym co tak doskwiera. Los albo jak kto chce – fatum ma inne plany, wraca Cole, była przyjaciółka nie zamierza odpuścić prawie na mecie wspólnej edukacji, co jeszcze szykuje się? Z jednym wrogiem na raz można dać sobie radę, lecz z dwoma, sprawa nie jest już taka prosta, nawet jeśli jest się mistrzynią w unikaniu kłopotów. A może szykuje się wielka niespodzianka? Tessa nie wierzy w cuda i przygotowuje się na niewybredne żarty oraz kolejną porcję upokorzeń … Czy Cole rzeczywiście jest taki zły jakiego ona go pamięta? Nadeszły niezwykłe chwile dla kilku osób, do tego grona zalicza się Tessa O`Connell, już ktoś się o to postara i wcale nie będzie tak jak sobie to wyobrażacie. Każdemu w końcu należy się coś od życia, tylko czasem trzeba wyjść naprzeciw wyzwaniu, zwłaszcza gdy ma ono obłędnie błękitne oczy!

Od jakiegoś czasu nie zaliczam się do grona wiekowego New i Young Adult, ale niektóre książki z tego nurtu trafiają w gusta i starszej grupy wiekowej. Tak właśnie jest z Bad Boy`s Girl, historią wywołującą uśmiech na twarzy, lecz i skłaniającą do zastanowienia nad pewnymi, poruszanymi problemami. Autorka w dowcipny sposób prowadzi fabułę, tak, że czytamy kolejne strony prawie w mgnieniu oka. Jednak pod tą warstwą lekkości i humoru skrywa się ból i smutek, jedno z drugim zamaskowane jest ogromną dawką żartobliwości i dystansu głównej bohaterki do siebie. Taka atmosfera oraz znakomicie wykreowane postacie pozwalają na cieszenie się opowieścią o młodych ludziach i ich perypetiach. Schemat dziewczyny z dobrego domu i „złego chłopca” o złotym sercu został nieco przełamany, ale w jaki sposób – to już powinno zostać odkryte, przez każdego czytającego, osobiście. Pomiędzy beztroską i pierwszymi poważnymi wyborami jest miejsce na spostrzeżenia związane z tym, co powinno być ważne w rodzinnym życiu, oraz jak łatwo zamaskować problemy przed dorosłymi. W świecie, gdzie największym kłopotem wydaje się pryszcz lub kłótnia z przyjaciółką jest i ciemniejsza strona, to ona od czasu do czasu pokazuje swą twarz, czym sprawia, że lżejsze tony nie dominują i nie upraszczają całości. Bad Boy`s Girl jest książką, w której znajdziemy komizm, będziemy obserwować dojrzewanie oraz stawianie czoła temu, co omijano do tej pory szerokim łukiem. Niekiedy słodycz wcale nie jest przelukrowanym smakiem i ma w sobie niespodziewanie tony, które sprawiają, że zamiast nierzeczywistej bajkowej rzeczywistości, czytelnicy otrzymują dobrze napisaną powieść.

Ocena: 5+/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć