Przełom
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.92 / 5.00
liczba ocen: 12167
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-43% 16.90 zł
29.99 złpremium: 17.99 zł
23.60 zł
25.49 zł
25.49 zł
Pozostałe księgarnie
25.48 zł
25.49 zł
26.99 zł
28.49 zł
28.49 zł
29.99 zł
29.99 zł
Opis:

Z pomocą potężnego systemu komputerowego, Alison Shaw i jej zespół szykują się do przetłumaczenia pierwszego dialogu z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej. Dowiadują się jednak od swoich delfinów znacznie więcej, niż kiedykolwiek się spodziewali, kiedy na dnie oceanu odkryty zostaje tajemniczy obiekt - obiekt, który nigdy nie miał zostać odnaleziony.

Alison była pewna, że już nigdy nie zaufa wojsku. Jednak kiedy nieznana grupa okazuje nagłe zainteresowanie jej pracą, Alison zdaje sobie sprawę, że John Clay to prawdopodobnie jedyna osoba, której może zaufać. Wspólnie muszą rozwiązać niebezpieczną łamigłówkę, a jej najbardziej przerażający element to trzęsienie ziemi na Antarktydzie.

Jakby tego było mało, ktoś z zewnątrz próbuje ich powstrzymać. Czas ucieka... a nasze pojmowanie świata niebawem zmieni się na zawsze.

Recenzje

Jeśli nie przeczytasz tej książki, ominie cię niezwykłe doświadczenie.  - J. Schilling

Od tej historii nie dało się oderwać. Technologia była fascynująca i wiarygodna, fabuła na tyle złożona, żeby podtrzymać moje zainteresowanie, a postaci zdawały się prawdziwe. Skończyłam lekturę, odkryłam na Amazonie inną książkę tego samego autora, Amid the Shadows, i natychmiast ją ściągnęłam. Nie mogę się doczekać następnej dawki Grumleya!  - Shelley Morgan

Jeśli lubisz Clive’a Cusslera, pokochasz tę książkę!  - Gail Ward

Właśnie przeczytałem Pańską książkę, Przełom, i muszę powiedzieć, że może śmiało konkurować z twórczością Vince’a Flynna, Davida Baldacciego, Brada Thora i innych! Świetna lektura!  - Tony Diaz

Byłam mniej więcej w jednej czwartej książki i dosłownie nie byłam w stanie się oderwać, żeby ugotować obiad!  - Christi Gomoljak, scenarzystka

Recenzje blogerów
Ostatnio w moje łapki wpadł Przełom Michaela Grumleya. Jest to jedna z tych książek, po których nie wiem czego się spodziewać, więc wzięłam się za jej czytanie z kompletną pustką w głowie. Czy przygoda w nieznane okazała się być udana?

Przełom jest dość zaskakującą pozycją, która potrafi bez reszty wciągnąć czytelnika, ale by to zrobiła trzeba przetrwać kilka pierwszych rozdziałów niezrozumiałych i tajemniczych informacji, które wprowadzają niewielki chaos do umysłu czytającego. Nie zrażajcie się tym, ponieważ z biegiem czasu wszystko zostaje dokładnie wyjaśnione, a elementy układanki wskakują szybko na właściwe miejsca.

Fabuła składa się z trzech wątków, wokół których skupia się cała przedstawiona historia. Pierwsze to śledztwo prowadzone przez Johna Claya w sprawie przerwania misji okrętu podwodnego z powodu tajemniczych odczytów sonaru. Drugi to badania prowadzone przez jednego z biologów, które mają dać możliwość komunikowania się ludzi z delfinami. Czy jest to możliwe?
I ostatni niemniej ważny. Badania prowadzone na Antarktydzie przez Kathryn.

Tym razem moje spostrzeżenia zacznę od bohaterów, którzy miło mnie zaskoczyli, gdyż zostali niesamowicie wykreowani. Dostajemy postacie, które wiedzą czego oczekują od życia, nie są jakimiś beznamiętnymi istotami, przewijającymi się przez książkę. Muszę przyznać, że mają oni przysłowiowe „jaja” i jak najbardziej wielka łapka w górę za to!

Akacja, która z początku ciągnie się niemiłosiernie w pewnym momencie totalnie nam to wynagradza. Napięcie zaczyna powoli wzrastać, tętno przyśpiesza, a czytelnik z niepokojem wyczekuje kolejnego kluczowego wydarzenia. No czego chcieć więcej?

Wielki ukłon w stronę Grumleya za tak wspaniały pomysł i jego realizację. Jestem pod wielkim wrażeniem!

Kończąc już moje wywody powiem tylko, że polecam jako obowiązkową lekturę w tym roku, bo jak najbardziej warto sięgnąć po Przełom. Uwierzcie mi na słowo, że się nie zawiedziecie.

Ocena: 4/6
©Czytam w pociągu
Michael Grumley marzył o tym, aby pisać książki niezwykłe, niepowtarzalne i nieprzewidywalne. Takie, które całkowicie omamią czytelnika – thrillery sensacyjne, które zapewnią niesamowite doznania, sprawią, że będzie się chciało więcej. Czy udało mu się to osiągnąć? Przełom to pierwsza część cyklu Breakthrough, który zapowiada się naprawdę genialnie! Być może nie jest to powieść idealna w stu procentach, ale widać, że Grumley naprawdę dąży do realizowania swoich marzeń…

W niewyjaśnionych okolicznościach atomowy okręt podwodny, znajdujący się w głębinach Morza Karaibskiego, zostaje zmuszony do przerwania ważnej misji. Niestety, w trakcie awarii tracą jeden z batyskafów, ale muszą go odzyskać. Nadzieją na to może być grup biologów morskich, których odkrycie może stać się przełomem w komunikacji międzygatunkowej. W trakcie nawiązanej współpracy na jaw zaczynają wychodzić niepokojące fakty, a na dnie oceanu zostaje odkryty tajemniczy obiekt – dziwny i niezidentyfikowany pierścień. Rząd i naukowcy będą musieli połączyć siły, aby dojść do sedna owej zagadki.

Sięgając po tę powieść nie spodziewałam się, że otrzymam coś tak porywającego. Michael Grumley w tak umiejętny sposób miesza różne gatunki, że mamy okazję obcować z powieścią wciągającą i intrygującą. Choć pojawiają się tutaj motywy dobrze znane, to jednak to, w jakim celu Grumley wprowadza je do swojej historii, jest podejściem raczej niecodziennym. Mogłoby się wydawać, że podąży w dobrze znanych kierunkach, że będzie się trzymał tego, co bezpieczne, ale wtedy jego powieść zginęłaby w tłumie. Jednakże Przełom broni się oryginalnością, choć być może nieco subtelną, ale mimo wszystko pewne rozwiązania są zdecydowanie niepowtarzalne.

Grumley faktycznie odszedł od schematów, ale w taki delikatny sposób, choć czuję, że dopiero się rozkręca – przynajmniej w tym tomie, bowiem na chwilę obecną cykl ten liczy sobie cztery pełne części i pojawił się również krótki dodatek, będący prequelem tej historii. I wiecie co jest najlepsze? Jestem przekonana, że bardzo szybko się z nimi zapoznam. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli zbyt długo czekać na kontynuację polskiego wydania, choć zupełnie nie będzie mi przeszkadzało zapoznanie się z dalszymi losami bohaterów w języku angielskim. Zwłaszcza, że niektórych z nich naprawdę polubiłam – moją ulubienicą jest Alison Shaw, biolog morski całkowicie oddany swojej pracy. Kiedyś sama myślałam, aby obrać taki kierunek kariery naukowej, ale skończyło się nieco inaczej. Mimo wszystko miłość do tych klimatów wciąż we mnie siedzi, dlatego jej postać tak bardzo przypadła mi do gustu.

Uwielbiam tę mieszankę stylów, jaką zaproponował Grumley w swojej powieści. To połączenie thrillera, sensacji i science-fiction, w którym przewija się motyw naukowy i społeczny. Grupa naukowców znalazła sposób na porozumienie się z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej – i chyba nikogo nie zdziwi to, że mowa tutaj o delfinach, które pięknie prezentują swój majestat na okładce. Wizja autora była naprawdę niesamowita – choć prawdopodobnie na chwilę obecną jest to fikcja, to zdecydowanie możliwość nawiązania komunikacji z innymi gatunkiem byłaby ogromnym osiągnięciem. I kto wie, może kiedyś nam się to uda. Innym motywem wziętym rodem z science-fiction jest tajemniczy pierścień znajdujący się na dnie oceanu, ale nie zdradzę Wam nic więcej na jego temat! Napiszę tylko tyle, że miałam kilka teorii na jego temat, a żadna nie okazała się prawdziwa. Autor potrafi zaskakiwać, a opowiedziana przez niego historia w wielu aspektach jest nieprzewidywalna i zdecydowanie daje też do myślenia. Myślę, że nie będzie błędem stwierdzenie, iż momentami Grumley nawiązuje do istoty człowieczeństwa i moralności.

Przełom to książka, która ma naprawdę wiele do zaoferowania. Wciągnęła mnie bez granic i żal było mi ją odkładać, gdy już skończyłam lekturę. Styl autora nie pozostawia wiele do życzenia, bowiem jego dzieło czyta się naprawdę bardzo przyjemnie. To kawał dobrej literatury, który w umiejętny sposób łączy wiele wątków i elementów, dlatego każdy powinien znaleźć tutaj coś dla siebie. Świetny klimat, doskonała fabuła, wyraziści bohaterowie i odpowiednie tempo akcji – to taka podstawa, która już sama w sobie sprawia, że książka zyskuje miano dobrej, a biorąc pod uwagę pomysłowość autora i lekką refleksyjność tej powieści, wskakuje ona na jeszcze wyższy poziom.

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Czy to naprawdę dialog, czy może delfiny tylko powtarzały to, co usłyszały?

Akcja rozpoczyna się w głębinach Morza Karaibskiego, gdzie atomowy okręt podwodny, przez nierozpoznane, niepokojące zjawisko, zostaje przymuszony do natychmiastowego przerwania misji.

Mniej więcej w tym samym czasie, na Antarktydzie dochodzi do trzęsienia ziemi, którego konsekwencją są niezrozumiałe zmiany środowiska. Kathryn, przeprowadzająca badania na tym obszarze, powiadamia władze o nadciągającej katastrofie. Nikt jednak nie wierzy w jej teorię, nie przekonuje ich ryzyko tsunami czy śmierci wielu osób. Kobieta pragnie udowodnić swoją rację, zbiera ekipę i planuje zgromadzić jak najwięcej dowodów. Niestety, wyprawa okazuje się bardziej niebezpieczna, niż początkowo przypuszczała.

Alison jest biologiem morskim, który wraz ze swoim zespołem, próbuje nawiązać dialog z niezwykle inteligentnym gatunkiem, jakim są delfiny. Początkowo naukowcom zdaje się, że ssaki jedynie powtarzają wypowiedziane i przetłumaczone przez komputer ich własne słowa, z czasem okazuje się, że zwierzęta są o wiele bardziej bystre, niż dotychczas uważano. To istny przełom na skalę światową!

IMIS działa w ten sposób, że zapisuje wszelkie rozpoznawalne sygnały wydawane przez nasze delfiny; ich trzaski, gwizdy, a nawet mowę ciała. Kiedy już wszystkie zostaną uchwycone w wielu różnych wariantach, zaczniemy proces przekładu z użyciem zaawansowanej sztucznej inteligencji.

Te trzy początkowo zupełnie odrębne wątki stopniowo łączą się w niesłychanie dynamiczną, spójną całość, a elementem spajającym okazuje się tajemniczy portal odnaleziony w morskich głębinach.

Czy rzeczywiście jest on powodem do niepokoju?
A może to sam człowiek stanowi prawdziwe zagrożenie?
Jakie tajemnice skrywa podwodny świat?
Czy Ziemia jest jedyną planetą zamieszkałą przez ludzi?
I jakie konsekwencje niesie za sobą przełom w nauce i nowoczesna technologia?

Przełom to druga pozycja w dorobku wydawnictwa i muszę przyznać, iż jest równie udana i porywająca, jak poprzedzająca ją Terapia. Wygląda na to, iż książki wydane przez NieZwykłe, można kupować w ciemno, są wyjątkowe, wzbudzają masę sprzecznych emocji i totalnie pochłaniają czytelnika, a to przecież najważniejsze cechy dobrej lektury.

Dzieło Grumley'a to połączenie powieści obyczajowej, science fiction, lecz i mocnego thrillera. Pierwszy raz spotkałam się z takim miszmaszem gatunkowym, ale jestem szczerze zachwycona. Wizja autora zarówno fascynuje, jak i przeraża, gdyż nie tylko ukazuje możliwe zagrożenia dla świata, ale również ukazuje ciemną naturę człowieka oraz to, że los zwykłych ludzi w zasadzie leży w rękach kilku osób, niekoniecznie znających się na wszystkim, nawet nie do końca myślących logicznie. Przez ich bezmyślność czy egoizm może dojść w przyszłości do poważnej tragedii.

Początkowo akcja jest dość spokojna, z kolejnymi rozdziałami rozkręca się, natomiast na ostatnich stronach dzieje się tak wiele, że wypieki nie schodzą z twarzy czytającego, a emocje sięgają zenitu. Ta powieść pochłania, jest to bez wątpienia zasługa niezwykle przemyślanej, zagadkowej fabuły. Autor tez doskonale stopniuje napięcie, nie sposób się oderwać, nim nie pozna się finału.

Mimo iż jest to książka z gatunku fantastyki naukowej, napisana jest językiem przystępnym, a lekturę cechują lekkość i przyjemność. Nie wymaga jakiegoś wyjątkowego skupienia, jak to bywa przy pozycjach tego rodzaju. Pióro Michaela C. Grumleya jest nadzwyczaj sugestywne, dlatego czas spędzony z jego powieścią jest niczym prawdziwa wędrówka po morskich głębinach.

Należy również wspomnieć o doskonale nakreślonych postaciach. Są to bohaterowie niezwykle barwni i autentyczni, z całą paletą wad, zalet, ale i lęków czy obaw. Nie sposób im nie kibicować i nie przeżywać ich kłopotów.

Jak wspomniałam wcześniej, autor perfekcyjnie buduje napięcie, fabuła jest absolutnie nieprzewidywalna, czytelnik nie ma bladego pojęcia, co go spotka na następnej kartce. Właśnie dzięki takiemu zabiegowi, bez opamiętania pochłaniamy kolejne strony i przepadamy w tej niesamowicie interesującej historii bez pamięci. Sama tematyka wywołuje także liczne refleksje. Nie tylko zastanawiamy się, czy na tym świecie jesteśmy na pewno sami, ale również dostrzegamy, jak postęp, przełom w nauce, może obrócić się przeciwko ludzkości. Coś, co powinno być traktowane jako dar, staje się bronią prowadzącą człowieka ku zagładzie. Egoizm i nieprzemyślane decyzje mogą być tragiczne w skutkach dla całego świata.

Na uwagę zasługuje także fakt, iż poruszona zostaje tu niezwykle ważna kwestia, a mianowicie ochrona środowiska. Uważam, że w dzisiejszy czasach to bardzo istotne i zdecydowanie za mało pozycji nawiązuje do tej tematyki.

Czy nie lepiej ocalić obie rasy niż pozwolić jednej wyginąć?

Przełom to zdecydowanie powieść, po którą warto sięgnąć. Gwarantuję, iż bez względu w jakim gatunku się zaczytujecie, skradnie wasze serca i pozostawi po sobie ślad na długo. Co ważne, nowoczesna, ulepszona technologia przedstawiona przez autora jest możliwa do wyobrażenia, jak najbardziej do spełnienia, dlatego cała historia nie wydaje się jakoś specjalnie odrealniona, nierzeczywista. To książka, w której przepadniecie, sprawi, że zapomnicie o całym świecie, doskonałe połączenie fantastycznej rozrywki, jak i głębszej treści, skłaniającej do zadumy. Genialny, nieszablonowy pomysł na fabułę, postapokaliptyczna wizja typowa dla sf, rewelacyjnie budowane napięcie, sekrety na skalę światową i jedno z największych osiągnięć w dziejach ludzkości, to wszystko tworzy fascynującą, odurzającą historię, którą pokocha każdy czytelnik! Koniecznie musicie po nią sięgnąć!
Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©Z fascynacją o książkach
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć