Ocalałe
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.80 / 5.00
liczba ocen: 20834
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
29.95 zł
Opis:

Kim jestem?

Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach.

Kim byłam?

Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci.

Co się ze mną stanie?

Boję się. Historie z przeszłości powracają, gdy przypominam sobie, że nie jestem jedyną Ocalałą. Takich jak ja było kilka, ale nie wszystkie miały tyle szczęścia. Lisa już nie żyje, a Sam nagle zjawia się u mnie…

Przeszłość właśnie mnie dogoniła i muszę stanąć z nią twarzą w twarz. Czy tym razem też ocaleję?

 

OCALAŁE CIĘ POTRZEBUJĄ.

Musisz wziąć książkę do ręki i usiąść. Musisz zacząć czytać i przewracać kartki coraz szybciej i szybciej.

 

„Fenomenalny thriller. Najlepszy, jaki przeczytasz w tym roku”. - Stephen King

Ocalałe są twarde – jak wszyscy, którzy przeżyli coś strasznego. Nowe niebezpieczeństwo jest jednak bliżej, niż myślisz. Może braknąć ci tchu. Możesz na chwilę odłożyć książkę, zerknąć za siebie. Ale musisz czytać dalej.

To najlepsza książka tego roku. - LISA GARDNER

CYTATY:
Szczegóły. Tak łatwo o nie, kiedy ciebie nie dotyczą.
Recenzje blogerów
Bohaterka powieści na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajną, zadowoloną z życia młodą kobietą. Ma przytulne mieszkanie, jej chłopak jest adwokatem, który pnie się po szczeblach kariery, a ona sama prowadzi coraz bardziej popularny blog kulinarny. Jednak należy do bardzo nielicznej grupy kobiet. W przeszłości przeżyła horror. Jest niedoszłą ofiarą seryjnego zabójcy. Oprócz niej są jeszcze dwie takie kobiety. To właśnie ocalałe. Jedna z nich usunęła się w cień i od lat nikt nie wie nic o jej losie. Druga, a w zasadzie pierwsza z nich, wzorowana jest na prawdziwej historii opisanej w książce i serialu Mindhunter.

Narracja prowadzona jest na przemian w czasie obecnym i z nieco innej perspektywy w czasie zbrodni. Bohaterka powieści – Quincy – dowiaduje się, że pierwsza z ocalałych, Lisa Milner popełniła samobójstwo. Próbuje zrozumieć, co się stało i co przeżywała Lisa. Pomaga jej w tym policjant, który ocalił jej wówczas życie. A ponadto nagle pojawia się Samantha, trzecia z kobiet, która również ma za sobą podobne przeżycia.

SZTUKA PRZETRWANIA

Sam ma wytatuowane na przedramieniu słowo „przetrwałam”. Jest wyjątkową i jednocześnie tajemniczą osobą. Powoli obie młode kobiety dochodzą do prawdy, w tym celu Quincy musi sobie przypomnieć to, co wyparła z pamięci. A na dodatek liczba tajemnic wciąż rośnie. Kto wokół Quincy jest kim? Jakie ma intencje? Kim jest sama Quincy? Czytelnik z każdą kolejną stroną poznaje kolejne tajemnice, ale nie przybliża się do rozwiązania zagadki. Powieść wciąż trzyma w napięciu.

Powieść na pewno zaspokoi oczekiwania miłośników thrillerów, szczególnie tych, którzy lubią atmosferę horroru. Nie wszystkie rozwiązania, które poznajemy na końcu są dostatecznie umotywowane, więc może pojawić się nutka rozczarowania. Ale niewielka.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Ocalałe czekały na mojej półce dosyć długo, zanim w końcu po nie sięgnęłam. Na przekór kolokwiom, zaliczeniom i masie rzeczy do nauki, przeniosłam się w mroczny świat Ocalałych. Teraz i Was zapraszam na krótką relację z mojej wyprawy w mroczną przeszłość.

KIM JESTEŚMY?
Ocalałe. Lisa, Quincy i Samantha. Trzy kobiety, które łączy jeden wspólny mianownik – przetrwały. Każda z nich, jako jedyna przeżyła inną masakrę. I każda z nich próbowała poradzić sobie z nią w inny sposób. Quincy za wszelką cenę stara się prowadzić życie jak najbardziej zbliżone do normalności. Jej wymuszony spokój przerywa śmierć Lisy i nieoczekiwanie pojawienie się Samanthy na progu. Do dziewczyny stopniowo powracają usilnie powstrzymywane wspomnienia, które dawno temu wyparła z pamięci. Przeszłość goni ją długimi krokami. Pytanie tylko, czy i tym razem ocaleje?

Słyszałam różne opinie na temat Ocalałych – od tych pozytywnych i zachęcających, po zdecydowanie przeciętne. Nie spodziewałam się po tej książce nic więcej, niż lekkiej i szybkiej lektury, która może mnie zainteresować. Stało się jednak inaczej. Sam wstęp był po prostu niezły, ale zupełnie nie zwiastował tego, co wydarzy się później. Jednak już od początku autor mocno oddziałuje na wyobraźnię czytelnika – czytanie niektórych fragmentów powieści powoduje wręcz fizyczny ból.

Człowiek myśli, że takie rzeczy zdarzają się tylko w kinie. Nigdy w prawdziwym życiu. A przynajmniej nie na taką skalę. I nie jemu.

Główna bohaterka to kobieta, która przeżyła masakrę. Nie ma jednak wspomnień z tamtego wydarzenia, próbuje się od niego odciąć i wieść najnormalniejsze życie (jak się domyślacie – udając, że wszystko jest w najlepszym porządku). Pewnego dnia pojawia się jednak Samantha, która burzy misterny porządek. Quincy to specyficzny rodzaj postaci. Chwilami może się wydawać naiwna i głupia, niepewna i niezdecydowana. Sama gubi się w swoich domysłach, nie ma pojęcia, kim jest, ani co wydarzyło się przed laty. Nie budzi zaufania czytelnika, jak większość innych postaci, a raczej irytuje. Trzeba przyznać, że pisarz stworzył intrygujących bohaterów – na pozór wydają się być zwykli i przeciętni, ale z czasem zauważamy, że wcale ich nie znamy. Nie wiemy, po czyjej stronie powinniśmy stanąć, kto jest tutaj dobry, a kto zły. W końcu każdy coś ukrywa, każdy gra i udaje, ale w zupełnie różnym celu.

Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem gry, jaką Riley Sager prowadzi z czytelnikiem. Miesza tropy, plącze wątki po mistrzowsku nie pozwalając ani na chwilę odpoczynku. Nie sposób przewidzieć zakończenia powieści, które mnie dosłownie wbiło w fotel.

Ocalałe to godny pozazdroszczenia debiut. Wiele osób porównuje go do Lokatorki, która jednak moim zdaniem okazała się odrobinę lepszym thrillerem, i która mocniej przypadła mi do gustu. Niemniej jednak powieść Riley Sager mogę polecić nawet miłośnikom gatunku.

Ocena: 5/6
©Caroline Livre
Quincy przyspieszyła kroku. Zakrwawione ramiona same wyciągały się do przodu, jakby to mogło przybliżyć ją do nieznajomego. Ruch sprawił, że bark dziewczyny przeszył ostry ból. Nie wypełnił luk w jej pamięci, lecz wraz z nim spłynęło zrozumienie. Myśl tak potworna, że musiała być prawdziwa. Tylko ona ocalała. Pozostali zginęli.

Ocalałe to trzy kobiety Lisa, Sam i Quincy. Każda z nich przeżyły jakąś masakrę. Każda nosi brzemię tragedii, ale stara się ułożyć swoje życie na nowo. Lisa pomaga potrzebującym i poturbowanym przez los, Samantha zapada się pod ziemię i nikt nie wie co się z nią dzieje.

Gdy poznajemy Quincy mija dziesięć lat od masakry w Pine Cottage. Wydaje się, że poradziła sobie nie tylko z piętnem „Ocalałej”, ale również z traumatycznymi przeżyciami. Ma narzeczonego, prowadzi bloga. Od czasu do czasu spotyka się z Coopem policjantem, który uratował ją z Pine Cottage. Jednak wiadomość o śmierci Lisy wzbudza u Quincy strach i niedowierzanie. Jak tak silna kobieta mogła zrobić coś takiego? Zastanawia ją czemu targnęła się na własne życie. Pewnego dnia na progu jej mieszkania zastaje Sam, która wyszła z ukrycia po tragicznych wiadomościach dotyczących Lisy. Quincy jest ufna, jednak jej narzeczony ma mieszane uczucia w stosunku do nowej znajomej. Samantha w dziwny sposób manipuluje Quincy, która daje się w ciągnąć w intrygi i sprawdziany. Jakie są zamiary Sam i czy Quincy jest bezpieczna?

Ocalałe to doskonały thriller, który wciąga od pierwszych stron i nie sposób odłożyć go na półkę. Jest mi niezmiernie miło, że Wydawnictwo Otwarte dało mi szanse przeczytać go przed premierą. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że ta pozycja będzie długo nr 1 na mojej liście bestselerów 2018 roku. Nie dziwi mnie również fakt, że przełożenie premiery tej książki z sierpnia na luty wzbudziło takie zaskoczenie i rozczarowanie czytelników, gdyż opinie dostępne w sieci skutecznie podsycają zainteresowanie.

Riley Sager w swojej książce bardzo umiejętnie buduje napięcie. Byłam przekonana, że udało mi się rozwikłać zagadkę i sądziłam, że autorce nie uda się mnie zaskoczyć. Jednak byłam w błędzie. To co robi z czytelnikiem jest po prostu niewiarygodne. Ta mieszanka uczuć jest wręcz powalająca i nie do opisania słowami. Tym, tak naprawdę powinien cechować się dobry thriller. Co do samej postaci głównej bohaterki, to jest to postać, która może budzić skrajne emocje u czytelnika od irytacji, przez zrozumienie, po współczucie. To również sprawia, że staje się ona bardziej ludzka i prawdziwa. Nikt z nas nie jest wiecznie rozważny i pragmatyczny znacznie częściej kierujemy się uczuciami.

Nie wiem czy powinnam dodawać coś więcej. Dla mnie ewidentny nr 1. Nie wyobrażam sobie również, że należycie do tych osób, które nie przeczytały tej książki.

Ocena: 6/6
©Księgozbiór
Ocalałe są thrillerem niecodziennym, dla czytelników o mocnych nerwach i pewnej dozie cierpliwości do przepychanek silnych kobiet, które skrajnie różnie radzą sobie z 'normalnością' po traumatycznych przeżyciach, zafundowanych im przez los i niepohamowanych psychopatów. Riley Sager stara się zgłębić psychikę niedoszłych ofiar, igrając z (nie)pewnością czytelnika. Historia robi wrażenie, jednak nie każdy ją zniesie.

W swoim nowojorskim mieszkaniu Quincy propaguje terapeutyczne właściwości pieczenia, prowadząc popularnego bloga i żyjąc w związku, który daje jej poczucie stabilizacji. Czasem chwieje się ono za sprawą regularnych spotkań z Coopem - policjantem, który przed laty uratował ją spod noża zbiegłego pacjenta szpitala psychiatrycznego. Jej przyjaciołom się nie udało, Quincy przeżyła masakrę w Pine Cottage, po czym wyparła wszystkie wspomnienia z tej fatalnej nocy. Gazety szybko okrzyknęły ją kolejną, trzecią Ocalałą. Pierwsza, Lisa, pomaga wszystkim; druga, Sam, zapadła się pod ziemię. Ale główna bohaterka jest inna, normalna. Tak przynajmniej twierdzi... Dopóki Lisa nie popełnia samobójstwa, a Sam staje z nią twarzą w twarz, wystawiając ją na różne chore próby i burząc skrzętnie ułożoną codzienność.

Ocalałe są inne, bo traktują o potwornych wydarzeniach, co do których ma się świadomość, że dzieją się gdzieś na świecie, ale nigdy nas nie dotyczą. W tym thrillerze pełno jest krwi, napadów szału, zachowań aspołecznych i niemoralnych. Skoro pierwszy rozdział to ostatnie chwile w Pine Cottage, czytelnik wie, że stało się coś strasznego, i - co gorsza - stanie się jeszcze raz, w retrospekcjach. Napięcie rośnie i odrywa od męczących fragmentów niedoszłych, szarpiących się zaciekle ofiar. To nie tematyka, którą mam ochotę zgłębiać. Autorka pisze jednak tak przystępnie, że jak ktoś usiądzie do lektury wieczorem, nie odłoży aż skończy. A dla ostatnich trzydziestu stron warto zarwać noc. Polecam silnym i niewzruszonym odkrywcom ludzkich psychik.

Ocena: 4/6
©paratexterka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć