ebook Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości
4.28 / 5.00 (liczba ocen: 13148) Ilość stron (szacowana): 288

Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.83
Audiobook - najniższa cena: 13.45
wciąż za drogo?
empik#EMPIK GO BOOK
empik#EMPIK GO BOOK
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.05 zł Lub 20.75 zł
25.42 zł
27.81 zł Lub 25.03 zł
29.90 zł
23.05 zł
23.25 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Swietłana Aleksijewicz jest mistrzynią reportażu, specjalizującą się w opisywaniu historii, które wydarzyły się na terenie Związku Radzieckiego. Książki napisane przez tę wybitną białoruską dziennikarkę dają czytelnikowi możliwość przeżycia dramatyzmu i ogromnych emocji, które towarzyszyły minionym i opisywanym wydarzeniom.

Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości jest zapisem rozmów, które dziennikarka i reporterka przeprowadziła ze świadkami jednej z największych katastrof XX wieku – wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu, mającej miejsce 26 kwietnia 1986 roku. Podczas swojej pracy zebrała i udokumentowała relacje świadczące o odwadze i bezgranicznej ofiarności ludzi, którzy bez zastanawiania poświęcali wszystko co mieli najcenniejsze, aby doprowadzić do zmniejszenia skutków i zażegnania awarii. Jednak, to nie tylko opowieść o anonimowych bohaterach, to także dramat zwykłych ludzi, którzy nieświadomi zagrożenia wynikającego z tej ogromnej tragedii, oszukiwani przez władzę, pozostali w strefie skażenia. To wreszcie opowieść o wojnie, którą współcześni naukowcy przegrali z naturą i poprzez swoją ignorancję, strach przed zwierzchnikami, doprowadzili do totalnego nieszczęścia i śmierci wielu ludzi.  

Czarnobylska modlitwa jest hołdem dla ludzi i ich bezgranicznego poświęcenia. Autorka w poruszający i bardzo sugestywny sposób kreśli ich sylwetki w naszej pamięci a zdarzenia, które opisuje stawia pod ocenę każdego ze swoich czytelników.

Rekomendacje:

Czarnobylska modlitwa to doskonała lekcja historii, którą każdy winien poznać. To Straszny reportaż, który zostanie we mnie na zawsze. – Katarzyna Denisiuk – Na czytniku

Dzięki Aleksijewicz możemy poznać rzeczywistość jej rozmówców, dotknąć jej, doświadczyć. Centralne miejsce zajmuje u pisarki człowiek, bez analiz, komentarzy, bez wskazywania winnych. - Marta Pyznar - Cuddle up with a good book

Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości od Swietłana Aleksijewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wolność! W takich chwilach Rosjanin pokazuje jaki jest wielki! Wyjątkowy! Nigdy nie będziemy Holendrami czy Niemcami. I nie będzie u nas porządnego asfaltu, ani zadbanych trawników. Ale bohaterowie zawsze się znajdą.
Boję się... Boje się jednego - że strachu w naszym życiu jest więcej niż miłości...
Śmierć nie wybiera... Ziemia przyjmuje wszystkich...
Skrzyżowanie więzienia z przedszkolem – to właśnie jest socjalizm. Radziecki socjalizm. Człowiek oddawał państwu duszę, sumienie, serce, a w zamian dostawał kartkę żywnościową. Tutaj już różnie się ludziom wiodło: jeden dostał większy przydział, drugi – mniejszy. Jedno było wspólne – za kartkę musiał oddać duszę.
26 kwietnia 1986 o godzinie pierwszej minut dwadzieścia trzy i pięćdziesiąt osiem sekund seria wybuchów obróciła w ruinę reaktor i czwarty blok energetyczny elektrowni atomowej w położonym niedaleko granicy białoruskiej Czarnobylu. Katastrofa czarnobylska była najpotężniejszą z katastrof technologicznych XX wieku.

Czarnobylska modlitwa białoruskiej dziennikarki Swietłany Aleksijewicz jest zbiorem relacji-monologów z tymi, którzy przeżyli. Z ludźmi będącymi świadkami katastrofy oraz tymi, których najbliżsi oddali życie ratując kraj przed zagładą. Wspominają tamten czas. Mówią o swoich traumatycznych przeżyciach, o tym co pogrzebali, ale również o tlącej się nadziei na normalne życie.

Reportaż jest dojmująco smutny i tragiczny. Mierząc się z historiami mieszkańców Białorusi czytelnik czuje się kompletnie oszołomiony i całkowicie bezradny. Każda z nich bezpardonowo uderza, wywołując siniaki, a czasami bolące rany.

Autorka przez dwadzieścia lat wsłuchiwała się w głosy ludzi i spisywała to, o czym chcieli mówić i czemu dać świadectwo. Finalnie powstał przerażający obraz, który ukazuje tragizm jednostki oraz otaczającej go przyrody.

Los to życie pojedynczego człowieka, historia to życie nas wszystkich. Chcę opowiedzieć historię w taki sposób, żeby nie stracić z oczu losu pojedynczego człowieka. Los bowiem sięga dalej niż jakakolwiek idea.

Czarnobylska modlitwa to doskonała lekcja historii, którą każdy winien poznać. Dla siebie, ale przede wszystkim dla tych wszystkich ludzi, których dotknęła tragiczna w skutkach awaria reaktora. Dla matek, które urodziły niepełnosprawne dzieci. Dla żon strażaków i likwidatorów, których mężowie umierali w męczarniach na ich rękach. I pozostałych anonimowych świadków największej w dziejach energetyki katastrofy jądrowej.

Straszny reportaż, który zostanie we mnie na zawsze.

Ocena: 6/6
©Na czytniku
Wybuch reaktora numer cztery 26 kwietnia 1986 roku w elektrowni jądrowej w ukraińskim Czarnobylu i jej konsekwencje to tylko jeden wymiar katastrofy, jaka wówczas miała miejsce.
Czarnobyl dzisiaj kojarzący nam się głównie z elektrownią jądrową, przed katastrofą zamieszkany było przez około 15 tysięcy ludzi. To właśnie oni byli naocznymi świadkami tamtych wydarzeń. Ich wspomnienia, relacje, historie przez kilkanaście lat wysłuchiwała Swietłana Aleksijewicz i zebrała je w książce Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości, tworząc tym samym wstrząsający obraz tamtej tragedii. Nadała jej zupełnie innego nowego, ludzkiego wymiaru, ludzkiego oblicza Czarnobyla.

Opowieść żony strażaka, której mąż został wezwany do gaszenia pożaru w elektrowni, a później w męczarniach umierał w wyniku choroby popromiennej. Historia żołnierzy, którzy wykonując rozkazy z góry udawali się do strefy zagrożenia, pracowali bez odzieży ochronnej narażając swe organizmy na promieniowanie, by wkrótce umrzeć. Relacje naukowców, fizyków, lekarzy, którym władza zamykała usta, mieszkańców, którzy nie potrafili zrozumieć, dlaczego muszą opuścić swoje miejsce zamieszkania, i tych którzy nielegalnie w strefie skażenia pozostali.
Z tych historii wyłania się obraz tragedii niewyobrażalnej i niewyrażalnej.

Jak pisze sama autorka, to nie jest książka o Czarnobylu, ale o świecie Czarnobyla. O samym wydarzeniu napisano już tysiące stron i nakręcono setki tysięcy metrów taśmy filmowej. A ja zajmuję się tym, co nazwałabym historią pomijaną, znikającymi bez śladu naszego przebywania na ziemi i w czasie. Piszę i kolekcjonuję codzienność - uczuć myśli, słów. Staram się wychwytywać życie codzienne duszy. Noblistka robi to doskonale, w centrum stawia człowieka, jego opowieść, nie przerywa, tylko słucha, ale na papier przelewa nie tylko jego historię, ale i emocje. Opisy mowy ciała, pauzy jakie pojawiają się w czasie monologów, załamania głosu, reakcje emocjonalne jakie towarzyszą rozmówcom w czasie ich opowieści, to co trudno ubrać w słowa, tę niewyrażalność udało się Aleksijewicz przekazać.

Statystyki, suche liczby o ilości radionuklidów, które przedostały się do atmosfery, dane o gęstości skażenia, liczbie ofiar, zachorowań nie mają takiej mocy jak pojedyncze historie ludzi dla których Czarnobyl był domem, a katastrofa początkiem apokalipsy, która wciąż trwa, Czarnobyl jest zasadniczą treścią ich świata, dla których nie tylko ziemia i woda, ale w ogóle wszystko wewnątrz nich i wokół nich samych jest zatrute Czarnobylem. Dzięki Aleksijewicz możemy poznać rzeczywistość jej rozmówców, dotknąć jej, doświadczyć. Centralne miejsce zajmuje u pisarki człowiek, bez analiz, komentarzy, bez wskazywania winnych.

Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości wstrząsa do głębi. To krzyk świadków tamtej tragedii, która się nie skończyła. Często się spieszyli, bali się, że nie zdążą ( nie wiedziałam wówczas, że ceną ich świadectwa jest życie). "Niech pani zanotuje... - powtarzali.- Nie wszystko z tego, cośmy widzieli, rozumiemy, ale niech to zostanie. Ktoś jednak przeczyta i zrozumie. Potem...Po nas". Spieszyli się nie bez powodu, bo wielu już dzisiaj nie żyje. Ale wysłać sygnał zdążyli...
Te historię bolą, nie da się przejść obok nich obojętnie, ciężko nie uronić łzy, gdy mąż staje się obiektem radioaktywnym o wysokiej gęstości. Nie można wzruszyć ramionami wobec ogromu cierpienia, milczenia władz radzieckich i bezduszności wobec losu ich obywateli.

Swietłana Aleksijewicz Czarnobylską modlitwą oddała hołd, postawiła pomnik wszystkim anonimowym ofiarom Czarnobyla, pomnik przed którym powinien zatrzymać się każdy z nas. Bardzo przejmująca lektura.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Niesamowita i przerażająca książka. Brak mi słów, żeby ją opisać. Mogę napisać tylko jedno: polecam każdemu (tylko nie czytajcie w autobusie...chyba, że nie wstydzicie się publicznie płakać).
    Książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

  • Awatar

    Ta książka jest szokującym i okrutnym świadectwem zbrodni dokonanej na narodzie białoruskim. Niewyobrażalny jest całkowity brak poszanowania życia ludzkiego dla ówczesnych władz. Chęć ukrycia katastrofy oraz podjęcie kroków mających na celu nie wywoływanie paniki u ludności, przyniosły katastrofalne skutki, odczuwalne do dziś.
    Białorusini, po mimo tylu cierpień, których zaznali, nie stracili nadziei. Dalej umieli żartować, kochać, chcieli normalnie żyć. W tym całym nieszczęściu, to jest właśnie najpiękniejsze.
    Ja także mam swoje wspomnienia związane z ta katastrofą. Pamietam , że wtedy było bardzo ciepło, podczas lekcji WF-u w szkole, biegaliśmy po zakurzonym boisku za piłką. A po południu, razem z rodzicami, szliśmy na działkę, która znajdowała się nieopodal naszego osiedla mieszkaniowego. Zatem cały czas na powietrzu. I pewnego dnia, kiedy przyszedłem rano do szkoły, kazano nam się ustawiać w kolejki, gdyż będą podawać do wypicia pewien płyn. Był ohydny i ciężko było go wypić. Większość krztusiła się pijąc, byli tacy, którzy wymiotowali. Potem okazało się, że to płyn lugola, który władze polskie nakazały podać dzieciom i młodzieży w wieku do siedemnastu lat. Miał on zapobiegać skutkom promieniowania.
    Ponadto okazało się, że pierwszy raz w historii komunistyczna władza polska, sprzeciwiła się tej bratniej, radzieckiej i działała w interesie własnych obywateli. ZSRR zapewniało oczywiście, że nie ma żadnego zagrożenia.
    Dobrze, że takie książki powstają. Powinno się wręcz zalecać lub nakazywać ich czytanie, ku przestrodze i aby wszyscy pamiętali a pamięć o tych, którzy bezinteresownie oddawali życie, nigdy nie zaginęła.

Warto zerknąć