ebook Anatomia skandalu
3.41 / 5.00 (liczba ocen: 155)

Anatomia skandalu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 15.50
wciąż za drogo?
15.50 zł
28.83 złpremium: 18.60 zł Lub 18.60 zł
26.35 zł Lub 23.72 zł
31.00 zł
31.00 zł Lub 27.90 zł
24.80 zł
25.48 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Jeden mężczyzna oskarżony o zbrodnię. Trzy kobiety, w których rękach spoczywa jego los... Prowokacyjny dramat psychologiczny o skandalu wśród brytyjskich elit i walce o ujawnienie prawdy.

Chcesz wierzyć swojemu mężowi. Ale ona chce go zniszczyć. „Anatomia skandalu" stopniowo odkrywa historię małżeństwa z wyższych sfer, które staje w obliczu kryzysu.
James – kochający mąż, świetny tata, wzięty polityk – zostaje oskarżony o przestępstwo. Jego żona Sophie wierzy, że jej mąż jest niewinny, i desperacko próbuje chronić rodzinę przed kłamstwami, które mogłyby ich zniszczyć. Prawniczka Kate jest przekonana o winie Jamesa i chce, by za nią zapłacił. Za wszelką cenę dąży do jego ukarania. Jest jeszcze przyjaciółka Kate, niepozorna Alison, która odkrywa pewien mroczny sekret z przeszłości. Tajemnicę łączącą wszystkie osoby uwikłane w skandal…

Anatomia skandalu od Sarah Vaughan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Ilu jest ludzi bez skazy? Ideałów kroczących po ziemi z szerokim uśmiechem, zbawiających świat swoją bezbrzeżną dobrocią, działających na rzecz innych ludzi? Ilu z nich w rzeczywistości rzuci wszystko, by pomóc, gdy trzeba? Ilu z nich, gdy zgasną światła, a operator kamery wciśnie magiczny guzik „off”, będzie wciąż doskonałym mówcą, genialnym człowiekiem, wymarzonym towarzyszem? Ile z pośród obserwowanych przez nas scen jest tak naprawdę wyreżyserowanych na potrzeby czegoś, o czym nie mamy pojęcia? W którym momencie kończy się moralność, a zaczyna zwykła rozgrywka? Czy w plątaninie kłamstw, wymysłów i manipulacji jesteśmy w stanie poznać prawdę? Takie przemyślenia dopadły mnie po przeczytaniu Anatomii skandalu Sarah Vaughan.

Kate Woodcraft to młoda, lecz niezwykle ceniona wśród członków palestry prawniczka, specjalizująca się w sprawach dotyczących przestępstw seksualnych. Dzień, w którym w jej ręce trafia teczka ze sprawą Olivii Lytton przeciwko Jamesowi Whitehouse’owi, staje się dla niej nie tylko pewnego rodzaju spełnieniem zawodowych ambicji, lecz także sposobem na rozliczenie się z przeszłością. Oskarżony o gwałt mężczyzna jest wiceministrem w obecnym rządzie, a poszkodowana kobieta jego asystentką. Klasyka? Tak, na pierwszy rzut oka wydaje się to tak banalne, że moglibyśmy – bardzo błędnie – założyć, że to kolejny dramat sądowy, jakich wiele. On – uosobienie męskiego ideału i władzy, ona – delikatna, skromna, wykorzystana dziewczyna. Gdyby jeszcze była z biednego domu, całe życie bita lub wykorzystywana przez ojca, mielibyśmy komplet tragedii życiowych. Tu jest inaczej. Oczywiście każde z nich ma inną wersję wydarzeń i każde z nich broni jej na miarę swoich możliwości. To, co sprawia, że Anatomia skandalu jest naprawdę interesującą lekturą, to fakt, że Vaughan wcale nie czyni tej sprawy clou powieści. Wydarzenia mające miejsce na sali sądowej to tak naprawdę zalążek tego, wokół czego pisarka tworzy właściwą historię. Nie mamy tu do czynienia z pełną gwałtownych zwrotów akcją, dramatycznych scen rodem z najlepszych seriali political fiction, płaczów, lamentów. Są dramaty przeżywane w ciszy. Ta książka to rewelacyjne studium psychiki kobiety. Z jednej strony mamy oddaną żonę człowieka z najwyższego szczebla władzy oskarżonego o gwałt, przekonującego do swojej niewinności, a z drugiej młodą dziewczynę zmuszoną do uprawiania seksu, porzuconej z przekonaniem, że sama jest sobie winna. I powiem Wam, że ten wątek jest naprawdę udaną niespodzianką, którą Vaughan serwuje czytelnikom. Uwierzcie, nic nie jest tu jednoznaczne.

Anatomia skandalu to tytuł wprost genialnie dobrany do treści. Autorka rozkłada na części pierwsze całą aferę towarzyszącą sprawie sądowej. Robi to, prowadząc opowieść dwutorowo – mieszając czas teraźniejszy z przeszłością. Głównych bohaterów poznajemy jako studentów prestiżowego Uniwersytetu Oxfordzkiego, gdzie James Whitehouse jest gwiazdą sportu. Pisarka świetnie oddaje klimat ekskluzywnych stowarzyszeń, różnice między młodzieżą z zapleczem finansowym rodziców a tą, która może liczyć tylko na stypendium oraz kulisy studiów na osławionym Oxfordzie.

Podczas czytania tej książki miałam wrażenie, że wszystko odbywa się w dość powolnym tempie, jakbym oglądała film, używając funkcji zwolnionego podglądu. Momentami nieco mnie to irytowało, ale muszę przyznać, że po skończeniu lektury doszłam do wniosku, że to spowolnione tempo ma swój sens – dzięki temu dogłębnie poznajemy każdy aspekt sprawy i wszystko to, co doprowadziło do spotkania na sali sądowej. Miałam też wrażenie, że emocje towarzyszące bohaterom były opisywane… bez emocji. I – o dziwo! – uważam to za ogromny plus tej historii. Wydaje się, że Vaughan podeszła do sprawy jak biolog badający budowę organizmu – dokładnie, bez emocji, skrupulatnie, nienagannie. Może momentami wydawać się to nieco przegadane, a jednak wciąga i ujmuje. Daje czytelnikowi niezwykłą samodzielność w podejmowaniu decyzji na temat oceny postępowania bohaterów. Tu nie ma jedynie dobrego bohatera. Każdy z nich ma wady, z którymi musimy się zmierzyć, chcąc stanąć po wybranej stronie.

Nie ma ludzi bez skazy. Każdy ma swoje grzechy i tajemnice. Uświadomienie sobie tego i dopuszczenie prawdy może przyczynić się do podjęcia słusznej decyzji i odcięcia od wszystkiego, co dotychczas wydawało się bajką. Czy w Anatomii skandalu wygra sprawiedliwość? Przekonajcie się sami, zachęcam.

Ocena: 5+/6
©Spadło mi z regała
Niewinny? Winny? Jaka jest prawda? Gdzie w tym wszystko jest miejsce dla sprawiedliwości i czym ona w ogóle jest? Łatwo dać zwieść się zapewnieniom i trwać w przeświadczeniu, że zna się drugie człowieka, za naiwność płaci się wysoką cenę, taką samą jak brak zaufania do najbliższej osoby. Czasem wygrywa konformizm oraz strach przed tym co powiedzą inni, w końcu czy pozostanie w zgodzie z sobą nie jest aż tak istotne … Do czasu …

Nowa sprawa i kolejna możliwość pokazania swego kunsztu zawodowego. Kate wie, że jest w stanie sprostać wyzwaniu jakie rysuje się na horyzoncie, takich okazji nie oddaje się innym, nawet kiedy ma się ugruntowaną pozycję w palestrze. Sophie wydaje się, że to co wydawało się tak pewne i solidne zaczyna na jej oczach chwiać się w posadach. Jak to możliwe i czy w ogóle powinna wątpić w swego męża? James odniósł sukces jakiego spodziewano się po nim, a on był tego pewien od zawsze. Teraz musi stawić czoła oskarżeniom, które mogą odebrać mu to co uważał za oczywiste. W sądowej sali obcy ludzie mają zdecydować o niewinności lub winie człowieka, nie wyglądającego jak przestępca, wprost przeciwnie, ale czy dopuścił się tego, o co jest oskarżany? Kate ma jasne zdanie o nim i zamierza pokazać przysięgłym prawdę o tym człowieku, oskarża bez cienia wątpliwości, krok za krokiem punktuje Jamesa, nie ugina się pod ciężarem odpowiedzialności. Co innego Sophie, musi z godnością znieść zarzuty, uderzające w rodzinę oraz najbliższych jacy zawsze byli dla niej na pierwszym miejscu. Stoi u boku męża, chociaż w środku kuli się od ciosów wymierzonych przez otoczenie, lecz ona przecież nie jest ważna. Liczy się on – James i to co mówi, zresztą nawet bez jego słów ona wie jakim jest człowiekiem. Znają się doskonale i każde z nich wie o sobie wiele, chociaż czy na pewno? Alison przez lata milczała, lecz teraz może nabierze odwagi, Kate przecież nie powie nikomu nic, przeszłości nie da się zmienić, ale nie oznacza to, iż w końcu nie nadszedł moment by tajemnica ujrzała światło dzienne.

Sprawiedliwość nigdy nie wykreśli z pamięci bolesnych wspomnień, każdy postrzega ją inaczej, lecz może pomóc w długim procesie zabliźniania ran. Jednak to co jednym przyniesie ukojenie dla drugich będzie początkiem walki o siebie …

Skandal, jedno słowo, a za nim kryje się dziesiątki innych, a zwłaszcza lęk, pamięć, wstyd, kłamstwo, wina, kara, niewinność. Jednak to nie wszystkie, kolejne pojawiają się w miarę rozwoju sytuacji, najczęściej ginie w tym natłoku istota problemu, który stał się zarzewiem tego co tak poruszyło opinię publiczną. Sarah Vaughan rozłożyła w swojej książce skandal na czynniki pierwsze, od jego źródeł aż do samego finału i nie jest to moment gdy zostaje on upubliczniony. Najpierw jest news dnia, w gazetach, telewizyjnych informacjach oraz sieci zaczynają się pojawiać wiadomości o tym co miało miejsce, potem temperatura doniesień zaczyna wzrastać i jednocześnie „ujawniane” są detale sprawy, wszyscy żądni są najnowszych ustaleń. Potem temat bywa podgrzewany aż do momentu gdy nic nowego już da się powiedzieć, zdradzić, napisać, poroztrząsano „za” i „przeciw”, wskazano „winnych” i „ofiary” i na tym koniec. Jednak kulisy to zupełnie inna bajka lub raczej koszmar, w nich dochodzą do głosu emocje, strach, wściekłość, ludzie pokazują swoją prawdziwą twarz, a tajemnice stają się motorem działania. Anatomia skandalu to nie jedynie dramat sądowy, chociaż część akcji toczy się w gmachu sądu, to również klimatyczny thriller osadzony w życiowych realiach elit i przede wszystkim w przeszłości, gdzie wiele z tego co obecnie ma miejsce zostało zapoczątkowane. Autorka stopniuje napięcie, wprowadza czytelnika w świat gdzie liczą się przede wszystkim pozory, człowiek jest jedynie pionkiem w grze toczonej przez kolejne pokolenia. Powoli zaczynamy rozumieć zasady rządzące obecną rozgrywką, widzimy manipulacje, „eufemizmy” przyjmowane jako dowody oraz przede wszystkim kolejne maski spadające z oblicz bohaterów. Polityka, ekskluzywna edukacja, kariery, starannie pielęgnowane kontakty oraz ludzie, grający swoje role lepiej niż najlepsi hollywoodzcy aktorzy, stanowią misterną konstrukcję, wydającą się opierać wszelkim wstrząsom, ale czy nie zawali się gdy nastąpi wewnętrzne pęknięcie?

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Rzekłabym już na wstępie, że autorka z książką wstrzeliła się wręcz idealnie w szerzące się wszem wobec skandale na salonach. Jak wiadomo temat ten wypływa, co jakiś czas, gdy głośno robi się o osobach znanych, bardziej lub mniej lubianych, którzy zbłądzili w mniej lub bardziej tolerowany sposób.

Anatomia skandalu to tak naprawdę powieść o miłości, zdradzie, tajemnicy, oraz szeroko rozumianej granicy.

Prawniczkę Kate Woodcroft poznajemy, gdy po przegranej sprawie otrzymuje, od swojego współpracownika, na otarcie łez dokumenty dotyczące gwałtu. Choć wie, że nie będzie to proste wyzwanie, podejmuje się go, by sprawiedliwości stało się zadość.

Oskarżony to James Whitehouse - minister w rządzie. Wraz z żoną Sophie prowadzą szczęśliwe i dostatnie życie. Ona nigdy by nie przypuszczała, że jej idealny i przystojny mąż mógłby nadwyrężyć ich związek. Pewnego wieczoru spóźniony wraca do domu i przyznaje się, że miał romans ze swoją asystentką. Prawdopodobnie sprawa nie ujrzałaby światła dziennego gdyby nie fakt, że został oskarżony o gwałt.

Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikiem historię związku i małżeństwa obecnego na świeczniku. Jak wiadomo za Jamsem stoi sztab ludzi, którzy nie tylko muszą dowieść, że jest on niewinny, ale sprawić również, że jego reputacja i pozycja nie ulegnie nadszarpnięciu. Wszystkie ruchy są przemyślane i dobrze zorganizowane. Sophie jak przystało na żonę ministra stoi u jego boku wspierając go w tych trudnych chwilach.

Jeden mężczyzna oskarżony o zbrodnię. I trzy kobiety, w których rękach spoczywa jego los.

Źródło: Wydawnictwo Burda

Anatomia skandalu to znakomicie napisana książka, która doskonale łączy w sobie zbrodnię, tajemnicę oraz wątek obyczajowy. Sarah Vaughan dzięki zabiegowi dwutorowej fabuły przedstawia nam losy bohaterów. Te puzzle z przeszłości i teraźniejszości układają się w logiczny obraz, dzięki czemu od książki nie sposób się oderwać. Zarówno Kate jak i Sophie to bardzo mocne osobowości, u każdej z nich pewne wydarzenia z przeszłości oraz życia rodzinnego odcisnęły pewnego rodzaju piętno. Czytając tę książkę zastanawiałam się, jakie są tak naprawdę granice miłości i bezgranicznego zaufania. Kiedy znika bielmo, a człowiek dostrzega to, co do tej pory było niezauważone. Zastanawiałam się również nad tym, dlaczego część mężczyzn dla podbudowania swojego ego, upuszczenia nadmiaru energii, jest w stanie sponiewierać kobietę.

Ta książka porusza bardzo aktualne tematy, które z całą pewnością warte są głębszej analizy.

Co do delikatnego minusa, o którym musze wspomnieć. Temat na książkę jest naprawdę dobry i przedstawiony w naprawdę ujmujący sposób. Jednak w jednym z materiałów prasowych przeczytałam (oczywiście przed lekturą książki), że jest to „mieszanka Żony idealnej i The Affair”. Obydwa seriale są mi znane i obejrzałam wszystkie ich sezony. Niestety z „Żoną idealną” nie ma on wiele wspólnego oprócz faktu samej afery na szczycie. I właśnie chyba stąd ten minus. Sama wokanda opisana w książce delikatnie mnie nużyła. Wlokła się, choć nie powinna. Chyba za mocno przyzwyczaiłam się do amerykańskiego stylu prowadzenia rozpraw i tu brakowało mi tego polotu i pewnego rodzaju show. Zdaję sobie również sprawę, że akcja książki rozgrywa się Anglii gdzie wszystko jest dystyngowane i oddające rangę Koronie, jednak właśnie tej wisienki zabrakłoby aby moja ocena była wyższa.

Ocena: 5/6
©Księgozbiór
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć