Na skraju załamania
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.89 / 5.00
liczba ocen: 32383
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
20.90 zł
23.92 zł
25.02 zł
25.41 zł
Pozostałe księgarnie
22.43 zł
25.06 zł
25.40 zł
25.42 zł
26.61 zł
26.61 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Jeśli nie możesz ufać nawet sobie, to komu możesz wierzyć? Deszczowa noc, głuche telefony i to okropne poczucie winy. Wszystko zaczęło się tamtej nocy. W lesie... Powieść autorki światowego bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”, który pokochali także polscy czytelnicy. Blisko 200 000 egzemplarzy sprzedanych tylko na naszym rynku! Prawie rok na liście bestsellerów empiku!

Cass Anderson nie zatrzymała się, by sprawdzić, czy siedząca w zaparkowanym na leśnej drodze samochodzie kobieta nie potrzebuje pomocy. Teraz nieznajoma nie żyje. Od tamtej feralnej nocy Cass nie może się pozbierać – regularnie powtarzające się głuche telefony mącą jej spokój, a ona sama czuje, że nieustannie jest obserwowana. Nawet najmniejszy dźwięk przyprawia ją o przyspieszone bicie serca i ciarki. Nękana wyrzutami sumienia zaczyna miewać kłopoty z pamięcią. Coraz częściej nie może sobie przypomnieć, czy zażyła lekarstwa, jaki kod odblokowuje alarm, gdzie zaparkowała samochód, dlaczego zamówiła dziecięcy wózek, skoro nie jest w ciąży, i czy leżący na blacie w kuchni nóż na pewno nie był pokryty krwią… Jedyne, czego nie może wyrzucić z pamięci, to twarz zamordowanej kobiety.
Autorka „ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI”, bestsellera, który wywołał sensację na międzynarodowym rynku wydawniczym, a w Polsce gościł na listach bestsellerów przez ponad 30 tygodni, powraca z elektryzującym thrillerem psychologicznym!
Zaskakujące zwroty akcji i ciągłe napięcie przyprawiają o gęsią skórkę!

Recenzje blogerów
Zachwycona książką Za zamkniętymi drzwiami sięgnęłam po kolejną książkę pani Paris. Czy jest tak samo dobra jak poprzednia i czy było warto? Zapraszam na nowy wpis na blogu!

Główną bohaterką książki jest Cass Anderson, nauczycielka, która pewnej nocy po spotkaniu z kolegami z pracy wraca do domu samochodem w czasie burzy. Mimo, iż mąż prosi ją, żeby jechała głównymi drogami, kobieta skręca w las w krótszą drogę do domu. Ta decyzja zmienia jej życie.

W czasie burzy w środku lasu natyka się na zaparkowany w zatoczce samochód, w którym siedzi jakaś kobieta. Cass zatrzymała się obok samochodu, ale nie wysiadła z powodu deszczu i przede wszystkich strachu. Wróciła do domu i zapomniała przez chwilę o całej sytuacji. Następnego dnia rano dowiaduje się, że dokładnie w tamtym miejscu znaleziono zamordowaną kobietę w samochodzie. Na domiar złego okazuje się, że to była jej znajoma. Od tego momentu Cass nie może się pozbierać, ma ogromne wyrzuty sumienia, że nic nie zrobiła wtedy w lesie.

Na domiar złego kobieta zaczyna mieć problemy z pamięcią, ze samą sobą, codziennie ktoś ją gnębi głuchymi telefonami, wydaje się jej, że ktoś ją obserwuje, nie jest w stanie wrócić do pracy i żyć normalnie jak dawniej. Tak jakby ktoś wiedział, że nie pomogła tamtej kobiecie z lasu.... Przede wszystkim Cass zaczyna zapominać o różnych rzeczach, od takich banalnych po mega ważne. Obawia się, że zaczyna chorować na demencję, na którą umarła jej mama. I to ją całkowicie zaczyna dołować.

Jeśli chodzi o opinię o tej książce, to ile osób tyle opinii. Zgadzam się z innymi, że to nie jest kiepska książka, ale bestsellerem bym jej nie nazwała. Po prostu w pewnym momencie miałam dosyć czytania o paranojach, załamaniach, zaburzeniach i nie wiadomo czym jeszcze. Końcówka bardzo mocno przyśpiesza i ratuje całość, choć można się było domyśleć pewnych faktów. Nie było dla mnie momentu zaskoczenia, ale mimo tego dobrze mi się to czytało. Nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę, ale szczerze pisząc ostatnio czytałam zdecydowanie lepsze thrillery. Takie wbijające w fotel.

Ocena: 4/6
©Matka książkoholiczka
Debiutancka powieść B. A. Paris mocno podzieliła czytelników.Chociaż nie brak słów zachwytu i oznak uznania - w postaci choćby nominacji do prestiżowych plebiscytów - Za zamkniętymi drzwiami zebrało także sporo krytycznych opinii. Co, pomimo mojej prywatnej opinii, nieszczególnie mnie dziwi. Nic więc dziwnego w tym, że premierze Na skraju załamania, drugiej powieści angielskiej autorki, towarzyszy duży rozgłos. Sama byłam ogromnie ciekawa czy historia B. A. Paris wywrze na mnie podobne wrażenie jak przy pierwszym spotkaniu. Ale chociaż nie mogę mówić w tym przypadku o rozczarowaniu, Na skraju załamania nie dorównało w moim odczuciu debiutowi autorki.

Cass Anderson wracała tentego wieczora do domu ze spotkania ze znajomymi. Pomimo próśb męża, wybrała mniej uczęszczaną drogę na skróty i była to pierwsza decyzja, której pożałowała. Kolejną było to, że, obawiając się jakiegoś niesprecyzowanego zagrożenia, nie pomogła kobiecie, której samochód minęła na drodze. Następnego dnia na jaw wychodzi informacja, że nieznajoma kobieta nie żyje - prawdopodobnie została zamordowana. Cass nie może poradzić sobie z poczuciem winy. Co gorsza, nie są to jedyne problemy, którym musi stawić czoło - fakt, że coraz częściej ma kłopoty z przypomnieniem sobie pewnych informacji budzi w Cass obawę, że, podobnie jak jej matka, cierpi na demencję. A na dodatek kobieta zaczyna otrzymywać dziwne, anonimowe głuche telefony.

Na skraju załamania pod pewnymi względami różni się od debiutanckiej powieści B. A. Paris i stanowi nieco bardziej klasyczny przykład thrillera. Podczas gdy w „Za zamkniętymi drzwiami" stosunkowo szybko odkryto wszelkie tajemnice, a siła historii spoczywała na specyficznej atmosferze i kreacji postaci, tym razem autorka stara się w jakiś sposób zaskoczyć swoich czytelników. Czy jej się to udaje? W moim odczuciu niekoniecznie. Jeżeli jesteście choćby w niewielkim zakresie zaznajomieni z gatunkiem i figurą niewiarygodnego narratora (ang. unreliable narrator) prawdopodobnie domyślicie się zarówno kto stoi za pewnymi wydarzeniami, jak i tego dlaczego dopuścił się takich czynów; zwłaszcza że liczba podejrzanych jest raczej stosunkowo krótka.

Po intrygującym początku następuje znaczny spadek tempa akcji i niestety muszę przyznać, że pewien niewielki fragment Na skraju załamania był dla mnie nużący. Następujące po sobie wydarzenia - kolejne głuche telefony i przykłady na to, że Cass coraz częściej zapomina o tym co robi - stały się wtórne i brakowało mi czegoś co przełamałoby stagnację. To powiedziawszy, nie mogę stwierdzić, że nowa powieść autorki jest rozczarowująca i że nie warto w tym przypadku decydować się na lekturę. Dlatego że Na skraju załamania posiada pewne niezaprzeczalne zalety. I nie chodzi mi tylko o angażujący, niemal uzależniający styl B. A. Paris.

Chociaż samo "wielkie ujawnienie prawdy" nie należy do szczególnie zachęcających, scena w której do niego dochodzi ma niesamowity klimat i świetną dynamikę. Doceniam też fakt, iż powyższe wydarzenie nie jest finałem powieści. B. A. Paris daje nam okazję ku temu by dowiedzieć się w jaki sposób dana osoba dopuściła się konkretnych zachowań - obserwować poczynania "czarnego charakteru" niejako zza kulis. Niezwykle przekonująco wypada też stadium szaleństwa Cass. Dzięki pierwszoosobowej narracji obserwujemy jak bohaterka coraz szybciej popada w pewien obłęd i zostaje niejako uwięziona we własnym umyśle.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Na skraju załamania podzieli los debiutu B. A. Paris i wywoła raczej skrajne opinie czytelników. Zgadzam się z tym, że jest to niesamowicie angażująca lektura, którą pochłania się w zastraszającym tempie i dostrzegam co może się w niej podobać zwłaszcza osobom, które nie czytały jeszcze zbyt dużo thrillerów. W moim odczuciu B. A. Paris nieco lepiej radzi sobie z historiami, gdzie nacisk zostaje położony nie tyle na plot twistach, ile na atmosferze i bohaterach. Ale i tak nie żałuję lektury Na skraju załamania.

Ocena: 3+/6
©Złodziejka książek
Jeśli Twój facet mówi Ci "nie jedź tą drogą", to go kobito posłuchaj.

Środek nocy. Burza. Z nieba leją się strugi zimnego deszczu. Leśna droga na skróty.

Cass wraca do domu z imprezy. Z powodu ciężkich warunków atmosferycznych wybiera drogę na skróty – przez las, chociaż jej maż Matthew kategorycznie jej tego zabrania. Rzęsisty deszcz znacznie ogranicza widoczność, ale Cass dostrzega zaparkowany w zatoczce samochód. W pierwszym odruchu zatrzymuje swoje auto, ale w związku z tym, że nikt nie reaguje na jej manewr – odjeżdża. Następnego dnia dowiaduje się, że ta osoba, którą mijała minionej nocy została zamordowana. Cass nie może pozbyć się poczucia winy i pogodzić się z tym, że nie wysiadła z samochodu, nie zapukała do zaparkowanego auta, nie pomogła... Do dojmującego poczucia wstydu dołącza przeczucie, że jest obserwowana i głuche telefony. Jest przekonana, że nęka ją morderca. A coraz częstsze luki w pamięci potęgują jej poczucie zagubienia i bezradności. Zapomina o spotkaniach, o planach, o rozmowach, deklaracjach. Zapomina obsługi sprzętów domowych... Czy Cass popada w obłęd, czy rzeczywiście jest na celowniku bezwzględnego mordercy,? Cy grozi jej realne niebezpieczeństwo?

Przez 230 stron jesteśmy świadkami bardzo powolnego gubienia się głównej bohaterki w czeluściach prawd, półprawd i kłamstw. Niestety – za długo, za nudno, za monotonnie. Charakterystyka studium obłędu, sukcesywnego zapadania się w odmętach psychicznej stabilności jest skrupulatna ale bardzo nużąca... Ale! kolejne 120 stron to konkretna jazda bez trzymanki. No i jestem w kropce, bo jak ocenić powieść podczas której kilkanaście razy się ziewa, aby później obgryźć wszystkie paznokcie? (u rąk, te u stop ocalały)
Opis procesu gubienia się w rzeczywistości i kolejnych etapów destabilizacji psychicznej jest zbyt monotonny i wydłuża dość jednostajną akcję. Obawiam się, że może to zniechęcić czytelników oczekujących większej dynamiki i suspensu. Jest to jedyny, ale bardzo poważny mankament powieści. Cała reszta zadziwia wiarygodnością, skrupulatną charakterystyką i klarownością w sekwencji poszczególnych wydarzeń. Autorka wykonała kawał dobrej roboty. Ze zwyczajnej, żeby nie powiedzieć – banalnej, historii utkała solidną intrygę, której wiarygodność i realność zadziwia. Bardzo dobra kreacja postaci, merytoryczne i bardzo obrazowe rozwinięcie zagadnienia utraty pamięci krótkotrwałej oraz dopracowany, wiarygodny wątek kryminalny.

Bardzo dobrym posunięciem była tutaj narracja pierwszoosobowa. Nie mamy wglądu w spostrzeżenia i punkt widzenia innych postaci ale kosztem tego wraz z główną bohaterką czujemy się zagubieni, otumanieni i bezbronni. Stopniowo popadamy w obłęd, aby ostatecznie znaleźć się na skraju załamania. Nie wiemy co jest prawdą, a co projekcją chorego umysłu. Kto jest przyjacielem, a kto próbuje nas skrzywdzić. I w końcu – czy zagraża nam morderca, czy jest on mirażem, projekcją naszej wybujałej wyobraźni.

Na skraju załamania to bardzo dobry, chociaż nierówny i momentami nużący thriller psychologiczny. Nie ocieka krwią, nie epatuje brutalnością ale potrafi zmrozić krew w żyłach i zachwiać naszą stabilnością umysłową. Rozwiązanie zagadki rekompensuje słabsze fragmenty.

Polecam!

Ocena: 4/6
©Tylko skończę rozdział
Czy wyrzuty sumienia mogą zabić? W ostateczności pewnie tak. Gdy osoba, która je odczuwa nie dostaje pomocy ani od bliskich, ani od specjalisty, może osunąć się na krawędź załamania, a potem wystarczy jeden krok… Myśli nieustannie kłębią się w głowie: a gdyby tak, a jeśli bym… Och, gdyby tylko dało się cofnąć czas! Jednak jest to niemożliwe, zło już się stało i teraz trzeba się zmierzyć z konsekwencjami decyzji, które się podjęło. Czy brak pomocy jest czasem krzywdą, wyrokiem śmierci? Czasem jest, o czym przekonała się boleśnie Cass, główna bohaterka thrillera psychologicznego B. A. Paris Na skraju załamania.

Czasami kieruje nami jakiś niewytłumaczalny impuls, coś jak palec Fortuny popychający nas bezlitośnie do pewnej linii, po przekroczeniu której nie będzie już powrotu do normalnego, spokojnego życia. Wydaje się, że tak właśnie było w przypadku Cass, która nie posłuchała męża i wróciła do domu drogą przez las, mimo szalejącej burzy i ulewy. Gdy tylko wjechała w skrót, zaczęła żałować swojej decyzji: z jednej strony będzie szybciej w domu, ale z drugiej… Droga przez las podczas szalejących żywiołów może być niebezpieczna. Kobieta nie może przyznać się do zmiany trasy Matthew, bo mąż będzie na nią zły. Kiedy więc widzi w środku lasu stojący na poboczu samochód z kobietą w środku, nie wysiada z auta, jak by to zrobiła każdego innego dnia, i nie pyta, czy nie potrzebuje ona pomocy. Stoi tylko chwilę niedaleko jej pojazdu i przygląda się postaci za szybą starając się dociec, czy coś jest nie tak. Wszystko jednak wydaje się w porządku, Cass więc odjeżdża, a nazajutrz…

Nazajutrz lokalne wiadomości dominuje jedno wydarzenie: śmierć Jane. To ona była kobietą, którą Cass mijała na leśnej drodze. Nikt jednak nie wie, że tam była i że była być może ostatnią osobą, która widziała ją żywą. Czy gdzieś obok był morderca? Czy i ona mogła zginąć? Strach i wyrzuty sumienie ją zżerają, w dodatku z nikim nie może się podzielić swymi obawami. Od tej pory kobieta nie może się pozbierać. Jest w rozsypce, odbiera głuche telefony, coraz częściej nie może sobie przypomnieć co mówił do niej mąż, co komu obiecała, nie umie wbić właściwego kodu do własnego alarmu i nie jest pewna czy widziała leżący na blacie nóż pokryty krwią. Jak szybko można popaść w obłęd, i czy to właśnie dotknęło Cass?

B. A. Paris szturmem wdarła się na polski rynek swoją debiutancką powieścią Za zamkniętymi drzwiami. Zewsząd chwalona, długo utrzymująca się na listach bestsellerów, narobiła sporo zamieszania w księgarniach i w prywatnych biblioteczkach. Nie miałam okazji czytać poprzedniej książki Paris, można by więc powiedzieć, że do lektury podchodziłam z czystą kartą, prawda? A jednak tak się nie stało. Zamieszanie wokół Za zamkniętymi drzwiami i mnogość pochwał sprawiły, że podeszłam do Na skraju załamania z dość dużymi oczekiwaniami, i to jej chyba zaszkodziło. To jest dobry thriller, naprawdę dobry, ale nie wspaniały, tak jak tego oczekiwałam. Autorka nieźle wykreowała obraz popadającej w obłęd Cass, a przynajmniej początkowo. Był taki moment, gdzieś za połową książki, gdy stwierdziłam, że tych nieszczęść, przypadków i objawów załamania jest już za dużo. Wszystko stało się „za bardzo”: za bardzo histeryczne, za bardzo mroczne, za bardzo zagmatwane. Przestałam wierzyć bezgranicznie w świat przedstawiony.

Rozwiązanie zagadki, choć stawiałam na inne, to jednak mnie nie zaskoczyło i nie wybiło się specjalnie w gąszczu innych zakończeń thrillerów, które już czytałam. Było poprawne, ale zabrakło mi jakiegoś „wow”, by zaliczyć Na skraju załamania do naprawdę dobrych powieści. Nie zmienia to faktu, że jest to przyzwoity thriller psychologiczny napisany prostym, przystępnym językiem, dzięki któremu powieść czyta się tak szybko i przyjemnie. Postaci głównych bohaterów są dość wiarygodne i dobrze nakreślone, a w fabule nie ma dziur. Koniec końców zaliczam pierwsze spotkanie z B. A. Paris do udanych, ale nie sądzę, by Na skraju załamania pozostało na długo w mojej pamięci.

Ocena: 4/6
©tanayah czyta
Ile razy w swoim życiu mieliśmy ochotę komuś powiedzieć "Ja na twoim miejscu...." ? Jesteśmy przekonani o własnej szlachetności, pewni tego jak zachowamy się w danej sytuacji, jednak dopiero w momencie gdy dane zdarzenie ma miejsce, okazuje się, że postąpiliśmy zupełnie inaczej niż zakładaliśmy. Cass Anderson nigdy nie myślała, że mogłaby być osobą, która może zostawić człowieka potrzebującego pomocy na pastwę losu. Jednak gdy młoda nauczycielka w deszczową noc przejeżdża przez las i widzi na poboczu samochód, wiedziona złym przeczuciem, nie zatrzymuje się, nie oferuje pomocy, odjeżdża, zapominając o całym zdarzeniu.

Następnego dnia Cass dowiaduje się, że w nocy została zamordowana kobieta, ta, której samochód mijała poprzedniej nocy. Tej, której nie udzieliła pomocy i jak się później okazuje była jej dobrą znajomą. Cass nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią Jane. Była tam, mogła jej pomóc, być może mogła zapobiec jej śmierci i dziś kobieta wciąż by żyła.

Na skraju załamania B. A. Paris to trzymający w napięciu thriller psychologiczny o gnębiących wyrzutach sumienia i niemożności cofnięcia czasu. Cass Anderson, która właśnie rozpoczęła sześciotygodniowy urlop ma wystarczająco dużo czasu, by analizować to co wydarzyło się tamtej nocy. Gnębiące wyrzuty sumienia to nie wszystko, nauczycielka zaczyna odbierać głuche telefony. Czy to morderca, który wciąż przebywa na wolności, czy może popada w obłęd? Żyje w nieustannym stresie, a jej pamięć zaczyna płatać figle. Zapomina o spotkaniach, zobowiązaniach, zakupach, zapomina gdzie odłożyła rzeczy. Kiedy jej zdrowie psychiczne ulega zachwianiu Cass nie wie komu może ufać. Czy może ufać samej sobie?

B. A. Paris dzięki pierwszoosobowej narracji pozwala nam spojrzeć na rozgrywające się w powieści wydarzenia oczami kobiety wystraszonej i zagubionej, mającej luki w pamięci, trapionej ogromnym poczuciem winy, otumanionej lekami, coraz bardziej przerażonej tym, że być może tak jak jej matka może cierpieć na wczesną postać demencji. Odczuwamy jej strach, wewnętrzne rozterki, ból i wyrzuty sumienia. Duszny i paranoidalny klimat Na skraju załamania wywołuje ciarki na plecach i przytłacza, podejrzanymi stają się wszyscy wokół, sąsiedzi, przyjaciele, rodzina i własny umysł. Czytelnik nieustannie zadaje sobie pytanie: kim właściwie jest Cass, zagubioną kobietą, ofiarą, czy manipulantką?

Nieustanny niepokój, klaustrofobiczna atmosfera, psychologiczna gra, która toczy się między bohaterami, perfidna intryga to znaki rozpoznawcze Na skraju załamania. Nawet jeśli fabuła jest dość przewidywalna, to autorce tak udaje się poprowadzić historię i stopniować napięcie, że od powieści trudno się oderwać. Intrygujący, bardzo klimatyczny, duszny. Thriller psychologiczny wart poznania.

Ocena: 4/6
©Cuddle up with a good book
Anderson ma wszystko o czym zamarzyć może młoda kobieta: kochającego, oddanego, przystojnego męża, piękny dom, pracę, przyjaciół i w niedalekich planach realizację marzeń o macierzyństwie. Wszystko zmienia się jednak, gdy pewnej nocy, wracając ze spotkania ze znajomymi, postanawia jechać na skróty. W lesie natyka się na stojący na poboczu samochód. Uznając, iż kierowca nie wzywając pomocy, najwidoczniej jej nie potrzebuje, rusza w dalszą drogę.
Niestety wyrzuty sumienia nie pozwalają zapomnieć Cass o tym incydencie. Informacja, iż w samochodzie siedziała najprawdopodobniej jeszcze żywa kobieta, która następnie została zamordowana, potęguje strach i rodzącą się w niej manię prześladowczą, w której utwierdzają ją głuche telefony.
Cass powoli popada w obłęd. By jednak nie dać się zwariować, zażywa leki, które pozwalają jej przetrwać każdy kolejny dzień.
Skąd nóż, którym popełnione zostało morderstwo wziął się w jej kuchni? Czy na pewno podpisała umowę z dostawcą alarmu? Dlaczego nie przypomina sobie, że zaprosiła na kolację znajomych, nie potrafi uruchomić mikrofali czy pralki? Myśli o nadchodzącej demencji, której ofiarą w młodym wieku padła również jej matka, odbiera kobiecie wiarygodność. W końcu sama sobie przestaje ufać, czy słusznie?

Jakiś czas temu, sięgnęłam po Za zamkniętymi drzwiami B. A. Paris. Na fali zainteresowania piórem autorki, szybko wzięłam się za lekturę jej najnowszego tytułu Na skraju załamania. Niemal od razu daje się odczuć specyficzny styl pisarki, trzymający w napięciu od pierwszej strony. Jest to jeden z najmocniejszych atutów B. A. Paris: budowanie akcji, która nie pozwala na odłożenie książki na bok. A gdy już nie ma wyboru, czytelnik nadal przerabia w głowie ostatnie wątki, zastanawiając się, kiedy i jaki będzie następny przełom w śledztwie.
Czy Cass nękana wyrzutami sumienia, zdoła opanować nerwy i spojrzeć na sytuację, w której się znalazła, trzeźwym, przytomnym okiem?

Autorka bardzo umiejętnie podsuwa czytelnikowi tropy i wskazówki, być może dlatego szybko można zorientować się, kto prawdopodobnie ma ze stanem Cass wiele wspólnego. Nic nie jest jednak oczywiste i mimo pewnych podejrzeń z zapartym tchem śledziłam rozwój sytuacji.

Na skraju załamania utrzymana jest w klimacie pierwszej powieści autorki. Również i w tej historii skupia się ona na małżeństwie głównych bohaterów, w obrębie którego toczy się akcja. Również jedynym narratorem jest żona, tutaj – Cass, która dręczona wewnętrznymi demonami, przestaje udzielać się towarzysko, unika spotkań z przyjaciółmi, zaszywając się w domu, który przewrotnie nie daje jej ukojenia. Najlepiej czuje się w hotelowych pokojach, z dala od telefonu i położonego na uboczu miejsca zamieszkania. Jedynym oparciem zdaje się być tracący powoli do jej zapominalstwa cierpliwość, dotychczas niezwykle wyrozumiały, mąż.

Niemożność prowadzenia takiego życia jak dawniej sprawia mi niemal fizyczny ból. Uświadamiam sobie jednak, że to nie demencja pozbawiła mnie samodzielności, choć być może tak się stanie pewnego dnia. To poczucie winy i strach dręczą mnie dzień w dzień od dwóch miesięcy, od tamtej tragicznej piątkowej nocy. Przytłaczają mnie i dobijają.

W zasadzie trudno przyczepić się do czegokolwiek, gdyż mimo iż częściowo domyśliłam się finału i motywu (który jest dość banalny) z zainteresowaniem czytałam dalej. Już w poprzedniej książce autorka dała się poznać jako niezwykle sprawny strateg, który mimo klarowności przedstawionej sytuacji, od pierwszych stron odkrywając przed nami postać prześladowcy, potrafi tak pokierować akcją, by czytelnik z zapartym tchem śledził ją do samego końca. W Na skraju załamania mamy i tajemnicę, i zagadkowego prześladowcę i wiele innych wątków, które dopiero mają zostać wyjaśnione. Mimo kilku podobieństw, pozycje te różnią się więc w swej strukturze diametralnie. Bohaterowie mają swoje historie, przeszłość, która czyni ich ważnymi w życiu kobiety. Są jacyś. Można ich lubić lub nie, B. A. Paris zadbała jednak, by czytelnik z życiorysu tych osób, poznając ciąg przyczynowo - skutkowy ich zachowania, wyciągnął wnioski nakierowujące go na prawdopodobny finał.
Nie jest to jednak finał, do którego prosta droga. Autorka podpuszcza, stara się zwieść czytelnika, przerzucając jego podejrzenia na kolejne postaci pojawiające się w książce. Do samego zakończenia prowadzi krętymi ścieżkami, tak by na ostatnich stronach przyspieszyć, ekspresowo rozwiązując pętle spekulacji. Nie jest to jednak jeszcze koniec, bo gdy Cass zorientuje się co się dzieje, wówczas dopiero dziać się zacznie!

Jak zwykle wielkie uznania dla tłumacza, który w wyśmienity sposób oddał klimat powieści, a to sztuka! Jeśli szukacie lektury, która zapewni Wam zapomnienie na ładnych kilka godzin, polecam Na skraju załamania! Jak dla mnie efekt murowany!

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Kiedy poprzednia książka B. A. Paris osiągnęła szczyty popularności i miano światowego bestsellera, stwierdziłam, że czas zapoznać się z jej twórczością. Jako że właśnie miała miejsce premiera Na skraju załamania, po prostu nie mogłam przepuścić takiej okazji i zdecydowałam się spróbować. Co z tego wynikło?

TA NOC ZMIENIA WSZYSTKO

Cass Andersen to nauczycielka i szczęśliwa mężatka. Pewnej nocy spotyka na drodze, w lesie samotnie zaparkowane auto. W środku znajduje się kobieta, która jednak nie zachowuje się jakoby potrzebowała pomocy. Ze względu na tragiczną pogodę Cass nie decyduje się sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku. Niedługo, później okazuje się, że nieznajoma została zamordowana.
Od tamtej pory Anderson nie może się odnaleźć w rzeczywistości. Nękana poczuciem winy i głuchymi telefonami nie potrafi odróżnić snu od jawy, a także cierpi na niepokojące luki w pamięci... Co się wydarzyło w lesie? Czy i ona również może być w niebezpieczeństwie?

Już na samym początku przyznaję, że nie czytałam poprzedniej książki autorki i nie jestem w stanie porównać, na ile najnowsza jest lepsza/gorsza/taka sama jak Za zamkniętymi drzwiami? (którą notabene koniecznie muszę poznać).

Uświadamiam sobie jednak, że to nie demencja pozbawiła mnie samodzielności, choć być może tak się stanie pewnego dnia. To poczucie winy i strach dręczą mnie dzień w dzień od dwóch miesięcy, od tamtej tragicznej piątkowej nocy. Przytłaczają mnie i dobijają.

Główna bohaterka to szczęśliwa kobieta, która wiedzie na pozór spokojne, radosne i poukładane życie. Jednak tajemnicza śmierć w okolicy zupełnie zaburza jej spojrzenie na codzienność. Cass zamienia się w jeden wielki kłębek nerwów, gubi w natłoku informacji, zapomina o istotnych sprawach. A my, czytelnicy razem z nią przeżywamy druzgocące napięcie, zwodniczy niepokój i powoli, ze strony na stronę popadamy w obłęd. Bo skoro bohaterka sama sobie nie ufa, to jak my możemy zaufać jej? Sama czułam się bardzo nieswojo w sytuacji przedstawionej w książce, chwilami chciałam wręcz potrząsnąć Cass, aby w końcu zaczęła zwracać większą uwagę na swoje otoczenie. Bym w końcu mogła rozsądzić, kto jest po dobrej stronie, a kto tylko udaje. Niestety, przez długi czas nie byłam w stanie przewidzieć biegu fabuły, popadałam jedynie w coraz większy zamęt... Samo rozwiązanie bardzo mnie zaskoczyło, ale cała intryga (wprawdzie dosyć dużych rozmiarów) wydawała mi się zbyt prosta. Spodziewałam się również odrobiny więcej emocji, więcej napięcia i grozy w zakończeniu, jeszcze więcej stron i jeszcze dłuższej fabuły.

Na skraju załamania to niepokojąca i zastanawiająca powieść B. A. Paris, która spodoba się miłośnikom thrillerów i kryminałów. Mnie osobiście zabrakło w niej jeszcze odrobiny napięcia, ale z pewnością nie żałuję czasu spędzonego przy lekturze, który minął błyskawicznie.

Ocena: 4+/6

©Caroline Livre
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć