ebook Kłopoty mnie kochają
3.65 / 5.00 (liczba ocen: 394)

Kłopoty mnie kochają
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - polecana oferta: 22.32
27.90 złpremium: 16.74 zł Lub 16.74 zł
22.32 zł Lub 20.09 zł
27.90 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
21.15 zł
21.48 zł
22.88 zł
23.72 zł
23.72 zł
24.56 zł
25.50 zł
27.90 zł
27.90 zł
Inne proponowane
Zojka jest początkującą dziennikarką i marzy o tym, żeby wreszcie zainteresowała się nią redakcja jakiejś popularnej gazety. Ale nie jako podejrzaną o zabójstwo! Autorka przezabawnego cyklu „Kalina w Malinach” powraca z nową serią komedii romantyczno-kryminalnych „Kronika Pechowych Wypadków”. Zojka i jej niefart gwarantują błyskawiczną poprawę humoru!
 

Pędząc na pociąg, Zojka tylko na chwilę spuszcza z oka torebkę, a potem znajduje w niej osobliwy dowód zbrodni wciśnięty do ciasta z kremem. Zojka ląduje na pierwszym miejscu listy podejrzanych i musi czym prędzej wyplątać się z tej afery. Niestety, wyjątkowo irytujący redaktor lokalnej gazety już zwęszył sensację…
Jakby tego było mało, Zojka musi jeszcze zażegnać konflikt z przystojnym, choć gburowatym sołtysem i przekonać kuzynkę, że wcale nie zamierzała podrywać jej narzeczonego.

Kłopoty mnie kochają od Joanna Szarańska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Do tej pory czytałam tylko jedną powieść Joanny Szarańskiej i to rok temu, ponieważ była to opowieść świąteczna zatytułowana Cztery płatki śniegu. Tamta historia bardzo mi się podobała, więc liczyłam na to, że i przygody Zojki przypadną mi do gustu.

Zojka Tuszyńska to świeżo upieczona dziennikarka. Wynajmuje niewielkie mieszkanko w Krakowie, gdzie próbuje zahaczyć się w jakiejś redakcji, by móc pozostać w wielkim świecie i czerpać z życia pełnymi garściami. Rodzice dziewczyny mają jednak inne plany co do niej. Namawiają ją do powrotu i pomocy w opiece nad babcią, która nikogo poza Zojką nie chce wpuszczać do domu. Staruszka, wcale nie tak leciwa, jak się niektórym wydaje, miewa bowiem dziwne pomysły i cięty język... Zojka wraca więc do Lipówki i wprowadza się na jakiś czas do domku babuni. Właściwie nie ma innego wyjścia, ponieważ w wyniku pewnych wypadków takie polecenie otrzymała od lokalnych... policjantów. Co takiego spotkało Zojkę? I jak potoczą się wydarzenia związane z pewną sprawą kryminalną, w którą wplątała się dziewczyna?

Wśród postaci stworzonych przez pisarkę najbardziej spodobała mi się babunia Łyczakowa. Można powiedzieć, że babcia niektórymi tekstami "rozwala system". Bez niej ta historia nie byłaby tak dynamiczna i zabawna. Sama Zojka wydawała mi się momentami ciut przerysowana, ale nie w jakiś bardzo irytujący sposób. Również jej relacja z redaktorem Korneckim była ciekawie poprowadzona, ponieważ początkowo wyraźnie nie przypadli sobie do gustu, ale z drugiej strony przecież... kto się czubi, ten się lubi, więc kto wie, co z tej znajomości wyniknie. Dodajmy tu jeszcze trochę zagubionego i udręczonego przez panią prokurator aspiranta Chochołka i już mamy ciekawy zestaw głównych bohaterów. To, rzecz jasna, nie koniec listy postaci. Na kartach powieści znajdziecie jeszcze kilka mniej lub bardziej sympatycznych osób.

Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Jest dość przewidywalna i nieskomplikowana, ale nie psuje to przyjemności z lektury. Akcja w powieści jest wartka, a rozmowy bohaterów pełne zabawnych akcentów. Jest to historia idealna na wieczór po ciężkim dniu, kiedy marzymy o chwili relaksu. Bez nadmiernego analizowania treści czy dylematów egzystencjalnych. Kłopoty mnie kochają to po prostu fajna komedia kryminalna. Dobrze, że mam pod ręką drugi tom przygód Zojki.

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Bardzo lubię książki pani Szarańskiej, cykl Kalina w malinach polecam na poprawę humoru. Tak samo jest z najnowszą książką autorki. Kłopoty mnie kochają to pierwszy tom Kroniki pechowych wypadków. Już dziś będę z niecierpliwością wyglądać kolejnej części i dalszych losów Zojki...

Ostatnio jakoś nie trafiały do mnie książki, które czytałam i dlatego tak bardzo się ucieszyłam, kiedy historia Zojki mnie wciągnęła. Miałam lekkiego dola kiedy zaczęłam ją czytać, tym bardziej dziękuję autorce za poprawę humoru i śmiech przy czytaniu. Jeśli więc, nie szukasz ambitnej lektury z górnej półki, ale chcesz miło spędzić czas z Zojką i jej babcią to zapraszam na recenzję.

Jak już pewnie zauważyliście lubię czytać komedie kryminalne, czyli jest i trup, jest i śmiech. Taki kryminał z przymrożeniem oka.

Tym razem w tej serii książek główna bohaterka to młoda dziewczyna Zojka, która po skończeniu studiów dziennikarskich marzy o fajnej pracy i wielkiej karierze. W tym celu wynajmuje mieszkanko w Krakowie i szuka pracy. Ale jak to bywa w życiu młodych absolwentów propozycje nie sypią się jak z rękawa, a dziewczyna zostaje zmuszona do odwiedzenia własnej babci na wsi i zaopiekowania się nią przez jakiś czas. Skoro i tak nie ma pracy.... Tutaj koniecznie trzeba zaznaczyć, że uwielbiam babcię Zojki za jej teksty, zachowanie i poglądy, życzę każdemu takiej babci. Jej mądrości życiowe można by zapisać na tablicy i czytać codziennie na poprawę nastroju od rana, lepsze i zdrowsze niż mocna kawa. Zojka początkowo nie chce zostać dłużej na wsi, jednak los z niej zakpi, kiedy okaże się, że znajdzie w swojej torebce dowód zbrodni. Na dodatek taki wciśnięty w ciasto z kremem. I podczas podróży pociągiem PKP, gdzie będzie miała kilkoro świadków zdarzenia... Policja każe jej zostać na miejscu, bo będzie główną podejrzaną.... Gdyby tego było mało to nie jest jedyny kłopot Zojki, która praktycznie non stop pakuje się w tarapaty. Stąd mamy taki tytuł książki.

Drugoplanowi bohaterowie też są ciekawi, jak np. sołtys czy redaktor czy rodzina Zojki. Na pewno nie jest to książka, przy której trzeba myśleć, to powieść która czyta się sama, a uśmiech nie schodzi z twarzy. Po tych wszystkich gorszych obyczajówkach, które ostatnio czytałam czy thrillerach, to niezła odmiana. Uważam, że coraz lepiej się dzieje na rynku wydawniczym i naprawdę polscy autorzy zaskakują mnie bardzo na plus. Książka to dobry prezent dla mamy, babci, cioci, dla kogoś z poczuciem humoru i dla kogoś komu ten humor wypadałoby poprawić.

Polecam!

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Muszę przyznać, że takiej książki mi trzeba było. Doskonała odskocznia, by się zrelaksować i pośmiać. Uśmiech mało kiedy schodził z mojej twarzy.

Zojka to niezwykła bohaterka, której nie sposób nie polubić. Choć wciąż wpada w jakieś kłopoty (jak widać one ją kochają), to jest osobą nad wyraz charakterną. Kiedy trzeba potrafi pokazać pazurki, niczego się nie boi, a jej myśli czasem wręcz doprowadzają do śmiechu. Gdzie by się nie znalazła, tam zaraz pojawiają się jakieś kłopoty. Jest nawet podejrzaną o morderstwo.

Kolejna postać, którą bardzo polubiłam to babcia Łuczakowa. Oj, taką babcię to ja bym chciała mieć. Ma wiele wspólnych cech z Zojką, przez co nie jest zbytnio lubiana w rodzinie, gdzie większość ją postrzega jako wariatkę. To babcia, która przy każdej okazji wtrąci swoje dwa słowa, nawet gdy nie zostaje o to poproszona.

Redaktor Kornecki to mężczyzna, który nie może znieść Zojki i jej wścibiania nosa w nieswoje sprawy. Ale jak widać, jest na nią skazany. Zostaje nawet jej szefem. Czy zatem ich współpraca poprawi ich stosunki międzyludzkie?

Świetny pomysł na fabułę, w której nie brak nudy, gdyż ciągle coś się dzieje. Razem z Zojką odkrywamy jej kłopotliwe sytuacje i nie raz pękamy przy tym ze śmiechu. I choć autorka zrobiła z niej nieco nieporadną kobietę, wcale nie zniechęca to czytelnika do poznawania jej osoby, a wręcz przeciwnie - tym bardziej chcemy zagłębić się w jej osobie.

- A czy to moja wina? - obruszyła się młoda kobieta. - Kłopoty mnie kochają i same pchają mi się pod nogi. Ani ich nie szukam, ani nie prowokuję losu. Dzisiaj na przykład chciałam tylko dostarczyć twoją kiełbaskę i kiszkę na wskazany adres. A co z tego wynikło? Jedna wielka kicha!

Wypadki lubią chodzić po ludziach, a niniejsza pozycja jest tego świetnym dowodem. Czasem wyobrażamy sobie coś, co w rzeczywistości nie ma miejsca. Działamy instynktownie, a później wychodzą z tego zabawne sytuacje, czego świetnym przykładem jest Zojka.

Wyobrażacie sobie być osobą, do której wciąż się "przyczepiają" kłopoty? Osobą, która na prawie każdym kroku się ośmiesza? Jeśli nie, to być może po przeczytaniu owej pozycji będziecie mogli choć po części sobie to wyobrazić. Joanna Szarańska przedstawia nam lekką komedię połączoną z wątkiem kryminalnym. Nie zabraknie zatem zagadek i tajemnic, które będzie trzeba rozwikłać wspólnie z bohaterami. Kryminał we wesoło? Czemu nie, ja jestem na tak.

Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, który z wielką przyjemnością przeczytam.

Kłopoty mnie kochają to lektura niewymagająca szczególnej uwagi. Sprawdzi się jako świetny umilacz czasu, a do tego wywoła u czytelnika salwy śmiechu. Jeśli zatem macie w chwili obecnej dość powieści, które skłaniają Was do refleksji, koniecznie sięgnijcie po książkę Joanny Szarańskiej. Gwarantuję, że będziecie nieźle się bawili.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć