ebook Krąg
3.81 / 5.00 (liczba ocen: 2381)

Krąg
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 29.56
Audiobook - najniższa cena: 23.94
wciąż za drogo?
36.00 złpremium: 21.60 zł Lub 21.60 zł
29.56 zł Lub 26.60 zł
37.91 zł Lub 34.12 zł
30.32 zł
30.84 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Druga część cyklu o komendancie MARTINIE SERVAZIE. Thriller, który chwyta za gardło. Uniwersyteckie miasteczko, martwa wykładowczyni i rozszarpany przez własne psy hodowca. Komendant Servaz musi znaleźć zabójcę, zanim on dotrze do kolejnej ofiary...

Wystarczył jeden telefon i jeden enigmatyczny e-mail, aby komendant Martin Servaz został wciągnięty w wir mrocznego śledztwa, w którym musi stawić czoło demonom przeszłości i poczuć ból dawno zabliźnionych ran.
W Marsac zostaje zamordowana jedna z wykładowczyń; kilka dni później ginie hodowca psów, rozszarpany przez własne zwierzęta. Co łączy te dwa zdarzenia? Kto i dlaczego rozpętał w tym cichym uniwersyteckim miasteczku szaleństwo śmierci? Czyżby to było dzieło zbiegłego przed dwoma laty seryjnego mordercy?
Po ogromnym sukcesie przetłumaczonego na wiele języków „Bielszego odcienia śmierci” Bernard Minier, specjalista od mrocznych, przytłaczających klimatów, po raz kolejny zmusza czytelnika, by skonfrontował się ze swymi ukrytymi lękami i zdał sobie sprawę, że pozornie spokojne życie może niespodziewanie zmienić się w prawdziwy koszmar.

„Francuzi oszaleli na punkcie prozy Miniera – logicznej i eleganckiej, jak na autora znad Sekwany przystało” – Łukasz Orbitowski, „Książki. Magazyn do czytania”

Krąg od Bernard Minier możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nadzieja to narkotyk. Nadzieja to psychotrop. Nadzieja to środek pobudzający silniejszy niż kofeina, khat, yerba mate, kokaina, efedryna, erytropoetyna, speedball czy amfetamina.
Zdrada. Nie ma nic bardziej bolesnego, bardziej ponurego, nic ohydniejszego od tego słowa. Tak dla zdradzonego, jak i dla zdrajcy.
Wystarczy wspomnieć wielowymiarową Lalkę Prusa lub odpowiednio zinterpretować Makbeta, aby przekonać się, że motyw lalki, nawet jeżeli mocno nakrapiany symboliką, wykorzystywany był w literaturze od dawna. Podobnie rzecz miała się w kinematografii, lecz tu lalka, najczęściej w postaci nieprzyjemnej żywej kukły, stawała się zazwyczaj bohaterką mrożących krew w żyłach horrorów. Przerażająca Laleczka Chucky oraz przywrócona do łask Annabelle to tylko przykłady głośnych filmów, w trakcie których pozornie zwykła zabawka, okazuje się zdemonizowana przez siły nadprzyrodzone. Lalki znane z ekranu miały konkretne zadanie – wystraszyć widza. Nie inaczej jest z Kręgiem Bernarda Miniera, w którym bezwiednie pływające lalki, stają się niemą wyrocznią zatrważających zdarzeń.

Kilkanaście par martwych oczu. Właśnie tak przerażający widok zastają śledczy w przydomowym basenie należącym do Claire Diemar – trzydziestodwuletniej nauczycielki wykładającej w Marsac. Unoszące się na wodzie lalki ewidentnie niosą symboliczną treść, ale to nie one stanowią prym w śledztwie doświadczonego komendanta, Martina Servaza. Priorytetem jest okrutnie związane i pozostawione w wannie ciało młodej Claire. Martwa nauczycielka zostaje znaleziona przez swojego ucznia, który nie pamięta, jak doszło do brutalnej zbrodni. Chłopak staje się głównym podejrzanym, ale dosłownie kilka dni później w bestialski sposób zamordowany zostaje miejscowy hodowca psów. Mężczyzna zostaje wystawiony na pastwę własnych wygłodniałych zwierząt… Ktoś ewidentnie chce zburzyć sielankowy nastrój studenckiego miasteczka – czy to możliwe, aby tak perfidne zbrodnie były dziełem zbiegłego seryjnego mordercy? Martin Servaz angażuje się w śledztwo, a jego udział podyktowany jest nie tylko paskudnym wydźwiękiem sprawy, ale też życiem osobistym komendanta.

Francuski autor nie ogranicza zagadki do jednego wydarzenia i właściwie od początku prowadzi czytelnika kilkoma ścieżkami fabularnymi. Główny szlak przejmuje Martin Servaz, który dochodzi sprawcy nie tylko na podstawie oficjalnych doniesień, ale także drepcząc po śladach namiętnie podsuwanych mu przez tajemnicze źródło. Działania komendanta mają typowo policyjny charakter, ale Minier pozwala odbiorcy patrzeć na sprawę także z perspektywy innych bohaterów. Czytelnik obserwuje zatem wykraczającą poza własne uprawnienia Irene Ziegler, a także studiującą w Marsac córkę Servaza, której śledztwo – skrajnie nieprofesjonalne, a przy tym zadziorne i poparte naturalną ciekawością – otwiera drzwi do kolejnych etapów fabularnych. To właśnie niepokojące sceny z udziałem Margot prowadzą do odkrycia znaczenia tytułowego Kręgu. Zaproponowane przez Miniera rozwidlenie ścieżek sprawia też, że czytelnik wpada w niespodziewaną mieszankę gatunkową. Servaz otwarcie reprezentuje bowiem powieść kryminalną, Irene Ziegler – powieść detektywistyczną, a Margot włącza do tego repertuaru także nieoczekiwane elementy grozy, które mimowolnie nasuwają myśl o rasowym dreszczowcu. To jednak nadal nie wszystko, gdyż pomiędzy wspomnianymi narracjami, odbiorca zostaje również niemym świadkiem ludzkiego dramatu – towarzyszy bowiem więzionej w czterech ścianach kobiecie, która w rękach nieznanego oprawcy, przyjmuje rolę żywej marionetki. Ten wątek bez wątpienia napawa grozą i zdaje się być najbardziej zagadkowy, ale jego rozwikłanie – warto dodać, że tylko częściowe – autor pozostawia sobie na sam koniec powieści.

Nie ma wątpliwości, że Bernard Minier precyzyjnie rozplanował wszystkie, nawet krótkie i pozornie mało istotne epizody. Zaproponowana zagadka kryminalna jest dzięki temu nie tyle interesująca – co zdaje się być oczywiste – ale przede wszystkim mocno rozgałęziona i zapewniająca odbiorcy porządną dawkę adrenaliny. Czytelnik bierze udział w porażającym dochodzeniu, którego długie ogniwa mogą równie dobrze doprowadzić do kogoś z uniwersyteckiego grona, do zbiegłego dwa lata wcześniej seryjnego mordercy, ale także do kogoś pozaplanowego, kto szczyci się podobnym zakresem przebiegłości. Możliwości jest wiele, ale autor świadomie prowadzi odbiorcę tak, aby ten nie miał czasu na generowanie własnych domysłów. Mnogość wątków z pewnością wpływa na celowe zakrzywianie wyobrażeń, ale warto zauważyć, że Minier to nie tylko skomplikowana intryga, ale też mglisty klimat oraz dość szerokie opisy, które niektórym mogą wydać się nieco zbyt nużące. Intryga szczęśliwie na tym nie traci i jest na tyle rozproszona, że czytelnik powinien bezrefleksyjnie wpaść w finalny podryg zaskoczenia.

Rozpoczynający cykl z Martinem Servazem Bielszy odcień śmierci przekonuje, iż francuski pisarz kreśli sylwetki bohaterów w sposób nader autentyczny, ale to lektura Kręgu pokazuje, że tworzone przez niego postaci są nie tylko żywe, ale też nacechowane dużą dozą wyrazistości. Główny bohater bez wątpienia słynie z przenikliwego instynktu oraz wypracowanego duchem czasu intelektu, ale jego działania w równym stopniu zahaczają o zauważalny pośpiech oraz naiwność, które z jednej strony przerażają, a z drugiej czynią go jeszcze bardziej ludzkim śledczym. Zupełnie innych wrażeń dostarcza kreacja Irene Ziegler, która mimo przeniesienia do innej jednostki i tym samym zawężenia zakresu działań kryminalnych, potajemnie drąży skały w śledztwie prowadzonym przez Servaza. Ryzykowna gra, jakiej podejmuje się Irene, pozwala sądzić, że czytelnik ma do czynienia z wyjątkowo twardą, pewną siebie i bez dwóch zdań nieprzeciętną osobowością, którą zwyczajnie trudno złamać. Na pierwszy plan wskakuje także córka komendanta, która poza wrodzoną ciekawością świata, może pochwalić się dobrym instynktem oraz niekłamaną inteligencją. To właśnie udział Margot w warstwie kryminalnej Kręgu regularnie popycha fabułę ku rozwiązaniu mrocznej zagadki.

Krąg dalece wybiega poza tradycyjną powieść kryminalną, to raczej wstęp do rasowego dreszczowca, który niemal do końca wywołuje regularnie dreszcze. Szeroko rozproszona intryga, świetnie zarysowane postaci i wreszcie niezapomniany klimat potwierdzają, że proza Bernarda Miniera znacząco wybiega poza utarte schematy. Tym kryminałem powinni zachwycić się nie tylko miłośnicy gatunku, ale także poszukiwacze mocniejszych wrażeń.

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Jeśli Bernard Minier utrzyma poziom, który zaprezentował w swych pierwszych dwóch książkach, będzie można śmiało stwierdzić, że to rewelacyjny autor thrillerów psychologicznych.
    W pewien sposób, nieśpieszny styl tego pisarza, mógłbym porównać do stylu, którym posługuje się mój ukochany Henning Mankell. Takie porównanie, w moim przekonaniu stawia tego autora na piedestale i pozwala myśleć, że Bernard Minier ma jeszcze wiele dobrego do opowiedzenia.

    Ocena: 5/6

Warto zerknąć