Cud na Piątej Alei
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.02 / 5.00
liczba ocen: 2503
Ilość stron (szacowana): 150
dołącz do programu UpolujEbooka.pl
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
14.76 zł
24.99 złpremium: 14.99 zł
20.49 zł
21.24 zł
24.99 zł
Pozostałe księgarnie
-38% 15.49 zł
19.99 zł
20.48 zł
21.24 zł
22.49 zł
22.49 zł
22.50 zł
24.99 zł
24.99 zł
Opis:

Eva, nieuleczalna romantyczka, patrzy na życie przez różowe okulary i wierzy w szczęśliwe zakończenia. Jednak czasem nawet jej jest smutno. Po śmierci babki nie ma już żadnej rodziny i ciągle nie może znaleźć prawdziwej miłości, choć jej przyjaciółki dawno odszukały swoje połówki. Do tego nadchodzi Boże Narodzenie, a to trudny czas dla samotnych. W liście do Świętego Mikołaja prosi więc o romans. Zbieg okoliczności sprawia, że śnieżyca nad Nowym Jorkiem więzi ją w jednym mieszkaniu z cynicznym i przepełnionym pesymizmem autorem kryminałów, których Eva nie cierpi. Wydaje się, że nie mogła trafić gorzej…     

CYTATY:
Kochaj życie. Powtórki nie będzie.
Recenzje blogerów
Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas. Czas, który spędzamy z najbliższymi, ciesząc się swoją obecnością i wyjątkową, niepowtarzalną rodzinną atmosferą. Jednak niestety nie każdy ma to szczęście. Eva, po śmierci swojej ukochanej babci, a tym samym swojej jedynej krewnej, przed świętami rzuca się w wir pracy, by choć trochę stłumić przygniatające ją poczucie straty i samotności. Podejmując się kolejnego zlecenia od pewnej zaprzyjaźnionej staruszki, nie wie jeszcze wówczas, że wkrótce opanowująca Nowy Jork ogromna śnieżyca sprawi, że kobieta utknie na kilka dni w jednym z luksusowych apartamentowców z widokiem na Central Park - w dodatku nie sama. Lucas Blade, wnuczek staruszki, a tym samym pisarz słynący z bestsellerowych kryminałów, również nie będzie zachwycony obecnością nieznajomej. Czy świąteczna magia sprawi, że ostatecznie będą w stanie się porozumieć?

Marzenie jednej osoby jest koszmarem drugiej. Wszystko jest kwestią perspektywy.

Zacznę od tego, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Mimo, iż Cud na Piątej Alei jest to trzeci tom cyklu Pozdrowienia z Nowego Jorku, spokojnie mogą po niego sięgnąć również osoby, które nie czytały poprzednich części, gdyż każda z nich przedstawia losy innej bohaterki. W pozycji tej prowadzona jest narracja trzecioosobowa, która moim zdaniem niestety sprawdziła się dosyć średnio. Ponadto historia przedstawiona jest z dwóch różnych perspektyw bez jakiegokolwiek wyraźnie zarysowanego podziału (np. rozdziałami), przez co, z początku dosyć ciężko było mi się przyzwyczaić do tego typu rozwiązania.

Główni bohaterowie są jak ogień i woda. Eva to niepoprawna romantyczka, wciąż patrzącą na świat przez różowe okulary, pełna zarażającego otoczenie optymizmu i przede wszystkim wiary w ludzkie dobro. Dla niej szklanka zawsze jest w połowie pełna i w każdym człowieku jest w stanie dojrzeć nawet głęboko skrywane pozytywne oblicze. Z kolei Lucas jest jej całkowitym przeciwieństwem. Uszczypliwy, chłodny, sarkastyczny, skupiający się wyłącznie na własnych celach, w dodatku niezwykle zamknięty w sobie. Przelewający wszystkie negatywne emocje na papier, tworząc dzięki temu mrożące krew w żyłach światowej sławy kryminały, które Eva omija szerokim łukiem. Jednak jacy są naprawdę? Co usilnie starają się ukryć przed światem? Wydawać by się mogło, że tak skrajne charaktery i temperamenty nie będą w stanie się porozumieć. Wkrótce okazuje się jednak, że nie tylko tworzą niesamowitą, momentami wybuchową mieszankę, ale również wyciągają z siebie nawzajem skrywane gdzieś głęboko cechy osobowości. Również postaci drugoplanowe wywarły na mnie pozytywne wrażenie, wśród nich były przyjaciółki Evy, które okazały się niezwykle pogodnymi i nietypowymi kobietami oraz babcia Lucasa, podstępna staruszka z wielkim sercem i świetnym poczuciem humoru.

Styl Morgan jest bardzo lekki, pozbawiony długich i szczegółowych opisów, przystępny. Sama historia również nie należy do ambitnych, co więcej, autorka już na samym początku zdradza, że zakończenie należy do tych szczęśliwych, gdyż ona, podobnie jak główna bohaterka, jest niepoprawną optymistką. I szczerze? Kompletnie mi to nie przeszkadza. Po ten gatunek sięgam, gdy mam ochotę na chwilę się odprężyć, spędzić kilka godzin całkowicie oderwana od rzeczywistości, a ta pozycja z pewnością mi to zapewniła. Nie zabrakło w niej też sporej dawki dobrego humoru, a potyczki słowne między dwójką głównych bohaterów nie jeden raz sprawiały, że uśmiechałam się do kartek papieru, które bardzo szybko przepływały mi przez palce. Ponadto w tę budującą się stopniowo miłosną historię subtelnie wplątany został również wątek straty i ogromnej tęsknoty. Zarówno Eva jak i Lucas zmagają się z własnym bagażem doświadczeń, oboje stracili bliskie im osoby i wciąż do końca nie pogodzili się z ich odejściem.

Cud na Piątej Alei to ciepła, romantyczna historia z zaśnieżonym Nowym Jorkiem w tle, która sprawdzi się idealnie na jeden wieczór przy lampce dobrego wina. Polecam głównie fankom tego gatunku.

Ocena: 5/6
©Ver.reads
Książka ta niestety zaliczyła olbrzymie spóźnienie, pojawiając się na polskim rynku dopiero w styczniu 2018 roku. Byłaby, natomiast wspaniałą pozycją w trakcie bożonarodzeniowego okresu, naprawdę pozytywnie wyróżniającą się pośród zbioru smutnych świątecznych książek, jakie ukazały się w grudniu.

Bohaterką trzeciej części cyklu Pozdrowienia z Nowego Jorku jest Eva - niepoprawna romantyczka, która ciągle czeka na swojego księcia na białym rumaku. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia - dla niej szczególnie ciężki okres, ze względu na wspomnienia o niedawno zmarłej babci, która ją wychowała. Ratunkiem ma się okazać natłok pracy w Urban Gene - firmie, której jest współwłaścicielką. Jednym ze zleceń jakie Eva realizuje jest przygotowanie mieszkania poczytnego autora horrorów do świąt Bożego Narodzenia, w trakcie jego nieobecności.

Niespodziewanie, gdy dziewczyna przyjeżdża do luksusowego apartamentu, okazuje się, że jego właściciel jest na miejscu i jest bardzo niezadowolony z tego, co Eva ma zamiar zrobić. Jednak w trakcie ich wspólnego popołudnia i wieczoru, Lucas wpada na pomysł uczynienia z Evy pierwowzoru dla bohaterki swojej najnowszej powieści. Dziewczyna jest więc mu koniecznie potrzebna, aby inspirowała go do dalszej pracy.

Lubię książki, gdy bohaterowie zdani są tylko na swoje właśnie towarzystwo, gdy są gdzieś uwięzieni, lub zgubili się w buszu. Tutaj mój ulubiony motyw w pewnym sensie został wykorzystany, choć wcale nie jest tak, że Eva nie mogłaby opuścić mieszkania Lucasa. Z pewnych względów decyduje się jednak zostać. Dzięki czemu możemy obserwować całe spektrum relacji między bohaterami: począwszy od wrogości, poprzez niewinne przekomarzanie się, sympatię, przyjaźń, namiętność, ponownie wrogość, aż po szczęśliwe zakończenie przepełnione miłością.

W książce autorka zastosowała trochę bożonarodzeniowych chwytów- ubieranie choinki, śpiewanie kolęd, pieczenie pierniczków. Jest też zimowy bal charytatywny, jest śnieżyca, jest lepienie bałwana - same fajne motywy, idealnie wpasowujące się w konwencję gatunku, jaki reprezentuje książka. Dzięki temu atmosfera w tym romansie jest bardzo przyjemna, czasem lekka i zabawna, czasem znów wzruszająca.

Bardzo żałuję, że nie przeczytałam tej książki w grudniu. Ale nic straconego. Mogę przecież zrobić sobie z niej powtórkę za jedenaście miesięcy.

Ocena: 6/6
©Szczypta romansu
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć