Otchłań. Księga 1
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.20 / 5.00
liczba ocen: 6702
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
35.92 złpremium: 21.55 zł
28.28 zł
-19% 28.90 zł
30.49 zł
30.53 zł
Pozostałe księgarnie
30.05 zł
30.16 zł
30.53 zł
32.50 zł
35.92 zł
35.92 zł
Opis:

Od zamierzchłych czasów nocą władają krwiożercze demony. To one sieją strach i śmierć wśród coraz bardziej przerzedzonej ludzkości. Jedyna nadzieja na ocalenie to moc tkwiąca w dawnych zaklęciach domowych, ale czy jest jeszcze choć jedna osoba, które je pamięta?

Niespodziewanie wśród ludzi pojawili się dwaj bohaterowie, bliscy sobie niczym bracia, a mimo to podzieleni gorzką zdradą. Arlen Bales zasłynął jako Naznaczony, wojownik wytatuowany od stop do głów potężnymi, magicznymi symbolami, dzięki którym rzuca się na demony z gołymi rękami i wychodzi z walk zwycięsko. Jardir, uzbrojony w runiczną broń, obwołuje się Wybawicielem – legendarną postacią obwieszczoną w proroctwach, której przyjdzie zjednoczyć ludzkość i poprowadzić ją ku zwycięstwu w Sharak Ka, ostatniej wojnie przeciwko demonom. 
Próbując pokonać demony, Arlen i Jardir doprowadzili do wydarzenia, które może wyznaczyć koniec wszystkiego, co dla nich cenne – wyzwolili rój. Wojna jest coraz bliżej, a ludzkość nie ma szans na zwycięstwo, jeśli Jardir i Arlen wraz z żoną Renną nie zdołają narzucić swej woli schwytanemu księciu demonów. Muszą bowiem zmusić podstępną istotę, by zaprowadziła ich do Otchłani, gdzie Matka Demonów rodzi nieprzeliczoną armię. 
Pozostawiwszy swym najbliższym, Leeshy, Ineverze, Ragenowi oraz Elissie, zadanie zjednoczenia ludności skłóconych Wolnych Miast i poprowadzenia ich na wojnę z rojem, Arlen, Jardir i Renna wyruszają na desperacką wyprawę w najciemniejsze głębiny świata, by stoczyć walkę ze złem. Żadne z nich nie oczekuje, iż zdoła powrócić na powierzchnię...

Recenzje blogerów
Moja przygoda z Cyklem demonicznym Petera V. Bretta powoli dobiega końca. Minęło blisko osiem lat od premiery pierwszej księgi Malowanego człowieka, która wtedy oczarowała mnie bez reszty. Jednam im dalej, tym ten mój zachwyt malał, ale sentyment pozostał i koniecznie musiałem dowiedzieć się jak Brett zakończył swoją historię.

Arlen odnajdując runy i ucząc ludzi zabijać demony, zaś Jardir próbując zjednoczyć całą Thesę, doprowadzili do wydarzenia, którego nie oczekiwali - wyzwolili rój. Zdają sobie sprawę, że ludzkość nie ma szans, więc pragną zrobić wszystko co w ich mocy, aby temu przeciwdziałać. W tym celu muszą narzucić swoją wolę schwytanemu księciu demonów, by ten zaprowadził ich do Otchłani, gdzie Matka Demonów rodzi nieprzeliczoną armię. Tymczasem Leesha, Inevera, Ragen i Elissa zostali obarczeni własnym zadaniem - muszą zjednoczyć skłóconą ludzkość, zanim będzie za późno...

Już przy Tronie z czaszek zastanawiałem się jak omawiać książkę Bretta, a w zasadzie jej połowę. Choć myślałem nad tą kwestią kilka dni, to nie doszedłem do żadnych sensownych sformułowań. Nie będę ukrywał mojej dezaprobaty wobec dzielenia Otchłani, jak i każdej książki z cyklu na dwa tomy. Nie przekonują mnie argumenty przemawiające za tym faktem, ponieważ tytuły o często większych gabarytach jakoś można wydawać w jednym tomie i to niekoniecznie zaraz w twardej oprawie. Niestety nie mam na to wpływu, więc nie będę już dłużej się nad tym rozwodził, a niestety nie zanosi się, żeby Fabryka Słów wydała Cykl demoniczny w pojedynczych tomach.

Otchłań czytało mi się nadzwyczaj przyjemnie i miałem wrażenie jakbym powrócił do przerwanej przygody, ale przez jej podział, na rozwinięcie wszystkich wątków muszę poczekać do maja. Jest to o tyle irytujące, że w pierwszej księdze fabuła praktycznie nie przesuwa się ani o milimetr do przodu. Oczywiście bardzo dużo się dzieje, są starcia z demonami, układanie planów, żegnania się z bliskimi, zawiązywania sojuszy i tak dalej. Obserwujemy starania Ragena, Elissy, Inevery, czy Leeshy, żeby zjednoczyć wszystkich ludzi i pomóc im w walce z demonami. Jest to wszystko bardzo ciekawe, ale miałem wrażenie, że autor za bardzo rozwija niektóre wątki, tworzy nowe, zamiast skupić się na zakończeniu całej historii i wprowadza kolejnych bohaterów. Trudno wydać mi jednoznaczny osąd na ten temat, ponieważ nie znam zakończenia historii i być może te nowe wątki i postacie mają do odegrania równie ważną rolę co Arlen i Jardir. O tym jednak przekonam się dopiero po lekturze drugiej księgi Otchłani. Niemniej jednak da się odczuć, że część tych wątków można byłoby wyciąć bez szkody dla całej historii.

Jednym z moich zarzutów wobec Tronu z czaszek była zmiana tłumacza na Małgorzatę Koczańską, która według mnie nie do końca odnalazła się w powieści Bretta. Nie chodzi o nawet o to, że jej tłumaczenie było złe, czy że pojawiały się mniej pasujące zwroty, co po prostu Marcin Mortka opowiedział tę historię wręcz na nowo i oddał jej klimat niesamowicie dobrze. Dlatego bardzo się ucieszyłem widząc, że Fabryka Słów ponownie powierzyła mu tłumaczenie Cyklu demonicznego. Od pierwszych stron miałem wrażenie, jakbym wracał do opowieści, którą tylko na chwilę przerwałem i ponownie poczułem urok historii Bretta, nawet jeśli nie wszystko mi w niej przypasowało.

Otchłań, księga pierwsza jest całkiem dobrą kontynuacją Tronu z czaszek i przedstawia w jaki sposób ludzkość zaczyna przygotowywać się do wojny z demonami. Kolejne starcia z otchłańcami, nowi bohaterowie i ich wątki. Niestety, fabuła nie ruszyła się za bardzo do przodu i na rozstrzygnięcie najważniejszych wątków przyjdzie poczekać do drugiej księgi Otchłani.

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć