ebook 13 minut
3.36 / 5.00 (liczba ocen: 746) Ilość stron (szacowana): 424

13 minut
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.56
Audiobook - najniższa cena: 24.43
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
24.56 zł Lub 22.10 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
31.90 zł
24.54 zł
26.89 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Byłam martwa przez 13 minut. Teraz chcę wiedzieć, dlaczego...” Mroczny, budzący dreszcz grozy thriller Sarah Pinborough, autorki „Co kryją jej oczy” – o ludzkich tajemnicach, lękach, manipulacji i potędze prawdy. O tym, że najmniej znamy tych, których uważamy za najbliższych.

Nie pamiętam, jak trafiłam do lodowatej rzeki, ale wiem jedno: to nie był wypadek. Podobno przyjaciół trzeba mieć blisko siebie, a wrogów jeszcze bliżej, ale czasem trudno ich rozróżnić. Moje przyjaciółki mnie kochają. Wiem to. Nie znaczyto jednak, że nie chciały mnie zabić...

„Tytuł najbardziej emocjonującej fabuły roku z pewnością należy do «13 minut» Sarah Pinborough” – „The Express”

„Ta książka to stworzone na miarę czasów instagramu połączenie «Wrednych dziewczyn» i «Tajemnej historii Donny Tartt»” – „The Times”

„Mroczny thriller psychologiczny, zgłębiający świat, w którym popularność i atrakcyjność to kwestia życia i śmierci” – „Book Trust”

13 minut od Sarah Pinborough możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Łatwo jest kłamać, kiedy się stworzy odpowiednią sytuację, a najlepsze kłamstwa to półprawdy.
Po rewelacyjnej książce autorki Co kryją jej oczy bez chwili zastanowienia kupiłam jej nową książkę 13 minut. Czy jest tak samo rewelacyjna i zaskakująca? Zapraszam na moją nową recenzję.

Wredne dziewczyny ery Instagrama"

Byłam martwa przez 13 minut. Teraz chcę wiedzieć dlaczego.

Uwielbiam mroczne thrillery i z taką nadzieją sięgnęłam po nową książkę Sarah Pinborough.

O czym jest ta historia?

Najpopularniejsza dziewczyna w szkole Natasha przeżyła śmierć kliniczną. Dziewczyna była martwa przez 13 minut, odnaleziona została cudem przez spacerującego mężczyznę z psem. Akcja rozgrywa się m. in. w szkole, gdzie każdy się zastanawia co naprawdę stało się Natashy. Narracja przerywana jest zapisem SMS-ów między dwiema przyjaciółkami Jenny i Hayley, z których wynika, że dziewczyny są jakoś powiązane z wypadkiem Natashy.

Główna bohaterka na początku nic nie pamięta, potem powoli zaczyna sobie coś przypominać. Autorka opisuje świat nastolatek w dzisiejszym świecie, gdzie rządzą lajki na Facebooku, polubienia na Instagramie czy wpisy na Twitterze. Czytając to cieszyłam się, że szkoła już za mną, ale przerażała mnie wizja co czeka moje dziecko za kilka lat.

Po wyjściu ze szpitala Natasha znów nawiązuje kontakt z dawną koleżanką Rebeccą, która nie jest popularna w szkole. Czy to powrót do przyjaźni sprzed lat, czy Natashy nie przeszkadza, że Rebecca jest "nikim" wg młodzieży w szkole?

Temat na fabułę bardzo ciekawy. Sama nie wiem co mi tu nie zagrało? Książkę przeczytałam już dwa tygodnie temu, ale nie mogłam się zebrać, żeby coś o niej napisać. Niestety zawiodłam się, bo historia nie urzekła mnie tak jakbym tego oczekiwała. A może to wina mojego wieku? Może lepiej ją zrozumie ktoś młodszy ode mnie? Książka może się podobać, ale mnie niestety nużyła. Wielki plus za zakończenie, szkoda jednak, że środek jakiś taki rozlazły. Zabrakło mi tego dreszczyku emocji jakiego oczekuję od thrillerów.

Mam nadzieję, że kolejna książka autorki będzie podobna do Co kryją jej oczy, a nie do 13 minut.

Ocena: 3/6
©Matka książkoholiczka
Młoda i piękna dziewczyna z miejscowej szkoły Tasha przez 13 minut była martwa. Jej ciało w ostatnim momencie zostaje odnalezione na brzegu miejscowego stawu. Od tego czasu nie potrafi przypomnieć sobie co działo się do momentu niefortunnego wypadku. Jednak, czy to naprawdę był tylko wypadek? Jak to się stało, że znalazła się w wodzie? Może ktoś ją wepchnął? Tasha jest bardzo lubianą dziewczyną, ma dwie oddane przyjaciółki, dobrze się uczy, dlatego to wydarzenie szerokim echem odbija się w lokalnej społeczności. Wszyscy zadają sobie pytanie: co takiego przydarzyło się Natashy Holland?

Autorka w swojej powieści idealnie odzwierciedla wizerunek współczesnych nastolatek. Najważniejsza jest pozycja w grupie, później wygląd. Nie zapominajmy o pojawianiu się na imprezach, alkoholu i mocniejszych używkach. Co najważniejsze, aby uzyskać odpowiedni status liczy się również spryt, umiejętność manipulowania ludźmi i cierpliwość połączona z determinacją aby dotrzeć do celu. Każda z postaci ma swoją mroczną tajemnicę i nie raz autorka pokazuje nam na co stać główne bohaterki i jak czarne myśli chodzą im po głowie, a część z nich są w stanie zrealizować. Rodzice widzą tylko fasadę. Kochana córka, która zbiera same pochwały, jest najbardziej lubianą osobą w szkole. Są nieświadomi, co tak naprawdę kryje się w jej głowie. Wiele ostatnio pojawia się informacji na temat nastolatków, bezwzględnych w swoim okrucieństwie i tak różnych od tych sprzed zaledwie kilku lat.

Łatwo jest kłamać, kiedy się stworzy odpowiednią sytuację, a najlepsze kłamstwa to półprawdy.

Powieść jest ciekawie skonstruowana. Oprócz pierwszoosobowej narracji Tashy znamy również punkt widzenia Rebeccy, bardzo ciekawą wymianę wiadomości sms między najlepszymi przyjaciółkami - Hayley i Jenny oraz fragmenty dziennika Tashy oraz akt kryminalnych. Będąc mniej więcej w połowie powieści wydawało mi się, że już rozgryzłam wszystkie tajemnice kryjące się za tajemniczym wypadkiem uczennicy. Wszelkie fakty wydawały się jasno wytłumaczone. Puzzle z których autorka złożyła życie dziewczyn i wydarzenia po wypadku Tashy logicznie się połączyły. Zaczęło się ciekawie, sprawa rozwiązana, połowa książki już za mną, a już książka miałaby iść w odstawkę? O nie. Później było jeszcze lepiej. Wszelkie fakty zostały ponownie zrewidowane i przedstawione w zupełnie innym świetle. Robi się bardziej niebezpiecznie, a akcja jest coraz bardziej nieprzewidywalna.

Powieść jest ciekawie skonstruowana. Oprócz pierwszoosobowej narracji Tashy znamy również punkt widzenia Rebeccy, bardzo ciekawą wymianę wiadomości sms między najlepszymi przyjaciółkami - Hayley i Jenny oraz fragmenty dziennika Tashy i akt kryminalnych prowadzącej sprawę policjantki. Będąc mniej więcej w połowie powieści wydawało mi się, że już rozgryzłam wszystkie tajemnice kryjące się za tajemniczym wypadkiem uczennicy. Wszelkie fakty wydawały się jasno wytłumaczone. Puzzle z których autorka złożyła życie dziewczyn i wydarzenia po wypadku Tashy logicznie się połączyły. Zaczęło się ciekawie, sprawa rozwiązana, połowa książki już za mną, a już książka miałaby iść w odstawkę? O nie. Później było jeszcze lepiej. Wszelkie fakty zostały ponownie zrewidowane i przedstawione w zupełnie innym świetle. Robi się bardziej niebezpiecznie, a akcja jest coraz bardziej nieprzewidywalna. Nie spodziewajcie się jednak, że to policja rozwiąże sprawę. Jej udział jest tak znikomy i śmiesznie nieporadny, że prawie niewidoczny.

Spodziewałam się bardziej powieści dla nastolatek, odrobinę naiwnej, może lekko ciężkostrawnej, infantylnej, a już na pewno nudnej. Tymczasem zostałam wciągnięta w skomplikowaną rozgrywkę między piekielnie inteligentnymi młodymi ludźmi. 13 minut to mocno poruszający thriller od którego naprawdę nie można się oderwać.

Ocena: 4+/6
©Projekt: Książka
Ułamki sekund, jedna chwila, jedna nieprawidłowa decyzja, jeden niewłaściwy zwrot. Mrugnięcie okiem, czasem nawet i to za długo… Strach, panika, nicość. Przeszłość nie ma znaczenia, przyszłość znajduje się pod znakiem zapytania, teraźniejszość jest zagadką. Nasze przeznaczenie nie zawsze zależy od nas samych. Werdyktem jest śmierć, ale czy na pewno? Śmierć kliniczna – jak wiele osób ją przetrwało, jak wielkie piętno na nich odcisnęła? Może była najlepszą nauczycielką, może nie nauczyła niczego?

Natasha była martwa przez 13 minut. Nie pamięta jak trafiła do lodowatej rzeki, nie pamięta jak doszło do wypadku, wie natomiast, że to, co się stało nie było przypadkiem. Dziewczyna jest jedną z najpopularniejszych nastolatek w szkole, wszyscy ją kochają, chcą się jej przypodobać. Czy dziewczyna pomimo swojej atencji ma wrogów o których nie wie? Czy może komuś zaufać? Czy znajdzie odpowiedzi na swoje pytania?

Słowa (…) były jak drut kolczasty, gotów skaleczyć, rozedrzeć, wbić się w ciało.

Powieść 13 minut została zbudowana na kanwie thrillera psychologicznego z domieszką kryminału. Ułożenie wszystkich puzzli jest zadaniem dość prostym, acz wymagającym skupienia (dla wprawionego czytelnika intryga może być przewidywalna), Sarah Pinborough świetnie manipuluje wydarzeniami tworząc własną grę. Na uwagę zasługuje poruszona w powieści problematyka sięgająca popularności; toksycznej nici nastoletnich przyjaźni, które mogą trwać wiecznie, być nierozerwalne, ale i destrukcyjne; siły prawdy, której warstwy stopniowo wychodzą na światło dzienne, a której mroczna strona bywa ciemniejsza niż mogłoby się wydawać.

Śledząc rozwój zdarzeń na pierwszy plan wysuwa się specyficzna forma narracji. Autorka wykorzystuje różne metody opowiedzenia historii – narracja pierwszoosobowa, trzecioosobowa, wymiana korespondencji, policyjne raporty, notatki z konsultacji psychologicznych, fragmenty dziennika głównej bohaterki, a także wycinki z gazet. Mnogość narracyjna może wywołać niepotrzebny zamęt, aczkolwiek strategia ta urozmaica fabułę nie czyniąc jej nużącą czy sztampową, a dobrze zaplanowaną.

Klimat niepokojącej, surowej i dusznej rzeczywistości plasuje się na wysokim poziomie, podobnie jak właściwe wyważenie akcji. Piętą achillesową powieści są bohaterowie (choć dobrze nakreśleni i skrywający plugawe sekrety, bywają lekkomyślni, naiwni, nie do końca wiedzą czego chcą) oraz zwieńczone znakiem zapytania finalne sceny, które pozostawiają czytelnika z uczuciem konsternacji – zakończenie otwarte, choć intrygujące, nie wyjaśnia kilku dość istotnych wątków.

Napisana przystępnym językiem powieść, zamyka w sobie problemy rządzące młodymi ludźmi. Sięgając w głąb ludzkiej natury, dodając krztę kryminału i charakterystyczny klimat thrillera Sarah Pinborough stworzyła dobrą książkę, której lektura zachęca do wyciągnięcia własnych wniosków.

Ocena: 4/6
©Bookmoment
Ciekawa okładka, intrygujący opis, wreszcie rekomendacja Stephena Kinga, kuszą, by sięgnąć po 13 minut.

Do lektury przystąpiłam więc z zapałem, mając nadzieję na kilka nieprzespanych nocy…

Czytelnik bardzo szybko zostaje wprowadzony w główny motyw powieści. Szesnastoletnia Natasha, najpopularniejsza dziewczyna w szkole, znaleziona zostaje w rzece przez przypadkowego spacerowicza. Dziewczyna ledwie uszła z życiem – była martwa przez 13 minut.
O znęcanie się nad koleżanką zostają oskarżone dwie jej najlepsze przyjaciółki Hayley i Jenny.
Sprawa wydaje się klarowna, czy jednak rzeczywiście jest tak przewidywalna i bezdyskusyjna jak wszyscy twierdzą?

Głównym narratorem powieści jest odrzucona niegdyś przez Tashę, przyjaciółka z dzieciństwa, Becca. Dziewczyna, mimo swego porywczego charakteru, który zdaje się utwierdzać innych w przekonaniu o jej zbyt wybujałej wyobraźni, a co za tym idzie małej wiarygodności, zna starą przyjaciółkę bardzo dobrze i jedyna zdaje się zachowywać czujność i dystans w stosunku do oficjalnej wersji zdarzeń.
Wypadek ponownie zbliża do siebie dziewczyny, napawając Beccę skrzętnie skrywaną euforią. Z drugiej strony, bliskość Tashy sprawia, że ta nabiera coraz więcej wątpliwości…

Kto tak naprawdę stoi za wypadkiem Natashy? Kim jest krupier, a kto jest tylko pionkiem w grze?

Odpowiedzi na powyższe pytania poznajemy dość późno, autorka długo każe czekać czytelnikowi na wyjaśnienie motywu tej „nieudanej” zbrodni, skutecznie zwodząc po drodze czytelnika (ten bowiem jest niemal od początku pewny wyniku śledztwa).
I tu własnie pojawia się pierwsze ‚ale’. Motyw, który prezentuje nam w książce autorka, nie do końca mnie przekonał. Biorąc jednak pod uwagę, iż akcja ma miejsce w świecie szesnastolatków, można uznać, że stanowi ‚jakąś tam’ (choć słabą) pobudkę do posunięcia się do aż takiego czynu. Paradoksalnie, mimo iż podłoże wydaje się banalne, a ciąg przyczynowo-skutkowy zostaje czytelnikowi wyjaśniony, jest on jednocześnie tak zawiły, że nasuwa się pytanie „o co w ogóle tutaj chodzi?”. Odkładając książkę, miałam wrażenie, że coś mi umknęło, coś przegapiłam…

Powieść cechuje się również bardzo specyficzną zmienną narracją. Głównie jest to narrator trzecioosobowy, z którego punktu widzenia poznajemy tok myślenia Rebeki oraz Tashy.
Autorka dodatkowo, w formie dialogu, wprowadza rozdziały poświęcone terapii psychologiczej obu dziewczyn. Dalej mamy pamiętnik Natashy oraz artykuły z gazet poświęcone wypadkowi.
Mimo takiego urozmaicenia, akcja rozwija się dość powoli, dopiero po 150 stronie odnotowałam wzrost jej dynamiki. ????

Pierwszą moją refleksją po przeczytaniu części powieści, było stwierdzenie, iż jest to thriller psychologiczny gatunku Young Adult. Książka rozprawia się z problemami okresu dorastania, trudnym porozumieniu z rodzicami, ale też równieśnikami.

Bohaterki, a Natasha w szczególności, do otoczenia odnoszą się z pogardą. Uważają się za jednostki lepsze, z którymi przyjaźń jest swoistą łaską.
Fragmenty momentami wydawały się ściągnięte z amerykańskiego filmu o nastolatkach, które to filmy posługują się podobnym schematem. Szczególnie w szkole, będącej miejscem wielu ważnych dla przebiegu akcji zdarzeń: piękne, niepokorne, bezczelne, wyśmiewne blondynki, perfidnie znęcające się nad tymi mniej urodziwymi, biedniejszymi jednostkami swojej uczelnianej społeczności.
Ich arogancja nie ogranicza się jednak do rówieśników, tyczy się również rodziców, dla ktorych szacunku na próżno u nich szukać…

Autorka porusza tu ważną kwestię pojęcia przyjaźni. Jakie ma znaczenie dla dorastających młodych ludzi? Co jest priorytetem, prawdziwa przyjaźń czy popularność, lans czy więź, rywalizacja czy akceptacja? Pragnienie bycia zauważonym, docenionym, lubianym przekłada się na lajki na facebook’u, który staje się swoistą wyrocznią, tablicą oszczerstw i niesprawiedliwych opinii głoszonych przez zawistnych nastolatków. Ci, słabsi psychicznie, nie wytrzymują presji.

Miałam spore oczekiwania w związku z tą powieścią, i przyznaję, że spodziewałam się czegoś nieco innego. Jak wspomniałam wcześniej brakowało mi dobrego motywu, zdecydowanych działań i dociekliwości policji, która w tej powieści tak naprawdę pokazuje niewiele. Również zmienna narracja nie ułatwia lektury tej książki, która mimo, iż napisana bardzo przystępnym, lekkim piórem, wymaga skupienia.

Czytelnik ma odczucie, iż powieść została szczegółowo przemyślana, a każdy detal z precyzją zaplanowany i rozpisany, odnoszę wrażenie jednak, iż autorka za bardzo chciała zwieść czytelnika niespodziewanymi zwrotami przebiegu akcji i naciskiem na detale. W konsekwencji skutek był odwrotny, momentami powieść stawała się bardzo przewidywalna. Myślę, że osoba, która zaczytuje się w thrillerach psychologicznych, dość szybko rozszyfruje sylwetkę winowajcy, która swoją drogą, została bardzo dobrze nakreślona. Podobnie zresztą jak wszyscy bohaterowie tej historii, których kreacja jest zdecydowanym plusem książki. Swymi wyrazistymi osobowościami urozmaicają, odwracają uwagę i nadają powieści sporego ładunku emocjonalnego.

Myślę, że gdybym nie miała za sobą tak wielu lektur z gatunku, do którego została zaszeregowana ta książka, uznałabym tę powieść za mocny tytuł. Nie jest to jednak pozycja, po której mam moralnego kaca w związku z poczuciem straty czasu. Ze względu połączenie gatunku z poruszanymi w niej nastoletnimi problemami, jest całkiem inna od tych, które czytałam dotychczas. I to już czyni ją wartą przeczytania. Specyficzna, jedyna w swoim rodzaju, może się podobać. Szczególnie czytelnikom wiekowo zbliżonym do metryczek kluczowych bohaterów tej powieści.

Ocena: 3/6
©Miłość do czytania …
Czasami zdarzają mi się książki, w które brnę trochę w ciemno, jedynie ze względu na gatunek – bez znajomości autora czy zarysu fabuły. Często w takich przypadkach zdarzało mi się, że ponosiłam sromotną porażkę i później, kolejny już raz powtarzałam sobie, że nigdy więcej tak pochopnie nie zdecyduję się na książkę.

W totalnej tajemnicy powiem Wam, że jestem najlepszym przykładem osoby, która nie zawsze uczy się na swoich błędach. Tym razem, przy książce 13 minut Sarah Pinborough, wskoczyłam na głęboką wodę bez dłuższego zastanowienia, ale jednak wybrnęłam z tego cało i o dziwo z dobrymi wrażeniami.

Natasha Howland zostaje odnaleziona w lodowatej rzece przez przypadkowego spacerowicza. Mimo skrajnego wyziębienia Tasha wraca do zdrowia, ale niestety ze świadomością, że piętna tej nieszczęsnej nocy nigdy się nie pozbędzie. Konsekwencje tego wydarzenia i problemy z pamięcią sprawiają, że sytuacja wokół głównej bohaterki diametralnie się zmienia, a to bezpośrednio prowadzi do jeszcze większych problemów.

Pinborough stworzyła historię, w której wszystko kręci się wokół jednej nastolatki. Czytelnik już na samym początku zostaje poinformowany o tym, co się właściwie stało i jakie były konsekwencje tego wydarzenia, ale reszta – motyw i przede wszystkim sprawca – jest póki co zagadką. Budując fabułę na niepewności i domysłach autorka sprawia, że książka już od pierwszych rozdziałów bardzo intryguje i jednocześnie wciąga. Muszę przyznać, że momentami fabuła była przegadana – pojawiały się wątki i dialogi zupełnie donikąd nie prowadzące, a jednocześnie rozbijające to skrzętnie budowane napięcie – ale nie wpływało to rażąco negatywnie na ogólny odbiór historii, która w dalszym ciągu pozostawała nie rozwiązana. Pinborough wykazała się kreatywnością w wykorzystanych w książce sposobach narracji, ale również dolewając oliwy do ognia i podrzucając czytelnikowi kolejne wskazówki sprawiające, że ten zaczyna snuć domysły i całkowicie angażuje się w książkę próbując rozwiązać tę próbę morderstwa na własny rachunek. Jednak nic nie jest tak oczywiste, jakby się mogło wydawać, a rozwiązanie zaskakuje.
Autorka w bardzo obrazowy sposób przedstawiła problem rywalizacji między nastolatkami oraz to, jak duży wpływ w życiu każdego dziecka odgrywają rodzice. Między bohaterkami 13 minut od samego początku widać pewne napięcie i spory, które mimo pojawienia się sytuacji, która powinna je pojednać, nadal znacznie je dzieli. Wraz z rozwojem wydarzeń kolejne niesnaski wychodzą na jaw i jeszcze bardziej wyraźnie ukazują się różnice w hierarchii społecznej. Manipulacje, intrygi i żerowanie na innych wydają się być czymś na porządku dziennym.

Mimo że wydaje mi się, iż 13 minut jest thrillerem raczej dla młodszych, nastoletnich czytelników – głównie ze względu na stosunkowo młodych bohaterów – to i ta starsza, bardziej zaprawiona w thrillerowych bojach i często bardziej wymagająca część powinna ukończyć lekturę bez większych zawodów, a może nawet z satysfakcją, tak jak było w moim przypadku. Nie jest to powieść wybitna, ale nadal intrygująca.
To przede wszystkim jedna z tych historii, które młodszemu czytelnikowi dadzą wiele do myślenia. Przedstawiając czasy szkole i zawiłe perypetie między młodymi bohaterami, autorka postarała się, żeby wszystko ze sobą współgrało i tworzyło jedną, spójną i rzeczywistą całość.

Ocena: 4/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć