Cienie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.91 / 5.00
liczba ocen: 590
cena: 19.14
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.90 złpremium: 19.14 zł
19.14 zł
20.90 zł
25.12 zł
25.53 zł
Pozostałe księgarnie
23.93 zł
25.10 zł
26.76 zł
27.12 zł
28.71 zł
29.00 zł
31.89 zł
31.90 zł
31.90 zł
Opis:

Piąta część cyklu ze słynnym gliną. Komisarz MORTKA powraca, by rozwikłać tajemnicze zabójstwo. W Milanówku giną dwie kobiety – córka i żona gangstera Wilka. Sam Wilk zaginął przed 6 laty w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, po żmudnym śledztwie jego ciało z przestrzeloną czaszką odnalazł podkomisarz Kochan. I to właśnie z jego broni zabito teraz obie kobiety...

Na miejsce zbrodni przełożeni ściągają Jakuba Mortkę – chcą, żeby sam się przekonał o winie kolegi i nie zaczął własnego śledztwa, zwłaszcza że wszystko świadczy przeciw niemu. Wszystko oprócz przeczucia Mortki. Ukrywający się Kochan dzwoni do komisarza i prosi o pomoc. Ktokolwiek go wrabia, musi mieć związek ze śmiercią Wilka i dwóch jego kolegów, Trójki z Neptuna.
W tym samym czasie aspirantka Sucha próbuje rozwikłać sprawę nagrania z ukrytej kamery, na którym widać, jak kilku mężczyzn gwałci chłopaka. Zidentyfikowała kilku z nich – wysoko postawionych polityków. Wie, że jeśli ujawni nagranie, wszystkiego się wyprą, dlatego zamierza najpierw zebrać niepodważalne dowody. Dowiaduje się, że ofiara – chłopak pracował jako asystent w firmie konsultingowej – popełniła samobójstwo. 
Mortka i Sucha łączą siły – ona pomaga mu w sprawie Kochana, on jej w sprawie gwałtu – jeszcze nie wiedzą, że próbują dociec prawdy, która ma wiele punktów wspólnych…

Recenzje blogerów
Cienie autorstwa Wojciecha Chmielarza, to piąta część cyklu o komisarzu Jakubie Mortce. Dla mnie jednak, jest to dopiero druga powieść tego autora, którą miałam przyjemność poznać. Zdaje sobie sprawę, że od pierwszego tomu po ten najnowszy wiele się wydarzyło. Znaczna część tych wydarzeń, jest bezpośrednio powiązana z tymi w poprzednich publikacjach. Mnie jednak jak wiecie nie do końca to przeszkadza. Choć mam poczucie, że muszę nadrobić zaległości.

W Milanówku, nieopodal Warszawy zostają zamordowane dwie kobiety, matka i córka. Na miejscu zbrodni policjanci odnajdują broń podkomisarza Kochana. Jako główny podejrzany, mężczyzna zaczyna się ukrywać a jedyną osobą z którą postanowił się skontaktować, jest Jakub Mortka. Policjant prosi kolegę o pomoc, ponieważ ktoś go wrabia. Mortka z jednej strony jest zły na Kochana, za to, co ten zrobił swojej żonie, z drugiej czuje się zobowiązany do pomocy wieloletniemu partnerowi, a na pewno jest zobowiązany do rozwiązania tej sprawy jako policjant, mimo że ją prowadzi inna jednostka.

Tymczasem aspirant Sucha trafia na nagranie z ukrytej kamery, na którym zarejestrowano zbiorowy gwałt na młodym chłopaku. Szybko rozpoznaje, że w tym procederze uczestniczyli wysoko postawieni ludzie, w tym także politycy. Oczywiście mogłaby zgłosić to na policji, jednak z doświadczenia wie, że tacy sprawcy mogą łatwo się z tego przestępstwa wywinąć. Postanawia więc, przeprowadzić dochodzenia na własną rękę i uzbierać niepodważalne dowody ich winy.
Obojgu funkcjonariuszom nadchodzące zdarzenia zaczynają jednak wymykać się spod kontroli. Sucha i Mortka szybko rozumieją, że aby rozwiązać sprawę, muszą sobie nawzajem pomóc. Tymczasem stare wypadki rzucają coraz dłuższe cienie, wydarzenia nabierają niebezpiecznego tempa a czas gra na niekorzyść dochodzeniowców.

Pisałam Wam niedawno, że Podpalacz, pierwsza część cyklu stała się moim objawieniem kryminalnym, tego roku. Muszę przyznać, że Cienie przypieczętowały moją opinię. Polski kryminał, co udowadnia skutecznie autor, ma się świetnie.

W najnowszej części cyklu, znajdziemy gangsterów, stare trupy, znów wyskakujące z szafy by straszyć, zaskakujące zwroty akcji (choć bez szaleństwa) i mocny aspekt psychologiczno-obyczajowy wokół głównych wydarzeń i bohaterów. A to wszystko w niejednoznacznym stylu autora i na rodzimym, specyficznie funkcjonującym podwórku. Jak dla mnie to najmocniejsze składniki, polskiego w tym również i tego kryminału.

Powieść Cienie, tak jak Podpalacz nadal fascynuje świetnie skrojonymi, wyrazistymi i niepozbawionymi wad bohaterami. Mortka, co prawda jest bardziej stateczny, jednak nadal niezwykle wnikliwy, skuteczny i niepokorny. Sucha to z kolei bezwzględna i poszukująca zemsty młoda policjantka. Oboje są zmuszeni do wspólnych działań. Czy uda im się połączyć siły, przywrócić porządek w stolicy i złapać winnych? Tego oczywiście dowiecie się z książki.

Całość zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Idealnie czułam się w klimacie, który w swojej historii stworzył autor. Zakończenie wprawiło mnie natomiast w osłupienie. Mam nadzieję, że powstanie kolejna część cyklu, bo nie chciałabym zostać, z tym, co autor mi jako czytelnikowi zaserwował.

Polecam tę książkę, przede wszystkim tym odbiorcom, którzy mają już za sobą lekturę poprzednich części. Choć myślę, że ich raczej zachęcać do tego nie trzeba. Polecam ją również miłośnikom kryminałów, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać twórczości Wojciecha Chmielarza. A ja tymczasem czekam na więcej. Tym bardziej, że za chwilę ukaże się najnowsza powieść autora Żmijowisko.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Po fenomenalnym Zombie, który został przeze mnie uznany za jedną z dziewięciu najlepszych książek 2017 roku, Chmielarz powraca z kolejnym – piątym już – tomem kryminalnych zmagań komisarza Mortki. Jak tym razem spisał się ten niezwykle utalentowany autor?

W podwarszawskiej miejscowości zostają zastrzelone dwie kobiety – córka i konkubina nieżyjącego już gangstera Wilka. Wszystko wskazuje na to, że odpowiedzialny za tę zbrodnię jest podkomisarz Kochan, którego broń znaleziono na miejscu. Gdy przerażony Kochan dzwoni do Jakuba Mortki i zapewnia, że został wrobiony, komisarz natychmiast rusza na pomoc przyjacielowi.

Tymczasem aspirantka Anna Suchocka (przez wszystkich nazywana Suchą) trafia na ślad polityczno-seksualnej afery, w którą zamieszany jest między innymi popularny lobbysta Łazarowicz. W jej ręce wpada nagranie, na którym on i kilku wysoko postawionych polityków gwałci młodego chłopaka. Aspirantka postanawia rozwikłać tę sprawę, wie jednak, że jej ujawnienie może być bardzo skomplikowane i niebezpieczne.

Czy te dwa z pozoru różne zdarzenia jakoś się ze sobą łączą? Co ma z nimi wspólnego ukrywający się gangster Borzestowski i zagadka śmierci tak zwanej Trójki z Neptuna? Czy wzajemna pomoc Mortki i Suchej doprowadzi ich do szczęśliwego rozwiązania?

Czytanie książki, którą zachwycają się niemal wszyscy, to dla mnie zawsze ogromny stres. Bo po pierwsze, moje oczekiwania już na samym wstępie są ogromne, a po drugie, gdy tylko coś mi w owej książce zgrzyta, od razu zaczynam się zastanawiać, czy na pewno wszystko ze mną w porządku.

O Cieniach czytałam same entuzjastyczne opinie: że wspaniała, że Autor przeszedł sam siebie, że zwala z nóg niczym solidny cios pięścią. Nie dziwiły mnie one wcale, bo sama jestem wielką fanką Autora i po niedawnym fenomenalnym Zombie (drugiej części Cyklu gliwickiego) wiedziałam, że po Chmielarzu można spodziewać się tylko najlepszego. Wyobraźcie więc sobie, jakież było moje zdziwienie, gdy nie od razu zapałałam miłością do Cieni. Być może trochę odzwyczaiłam się już od Mortki, a może po prostu za duże miałam wymagania. W każdym razie, mimo że akcja od pierwszych zdań mocno ruszyła z kopyta, ja paradoksalnie nie mogłam złapać rytmu i czytanie szło mi jak po grudzie. Aż w końcu, sama nie wiem kiedy, poczułam to, co zawsze towarzyszy mi podczas lektury powieści Chmielarza: ogromne napięcie i niemal namacalny niepokój. Potem już było coraz lepiej.

To, co niezmiennie pojawia się w kryminałach tegoż autora i co mnie bardzo pociąga, to brutalny, bezkompromisowy świat, ociekający testosteronem. W Cieniach znajdziemy plejadę męskich czarnych charakterów – z gangsterami i pozbawionymi wszelkich skrupułów policjantami na czele. Jest i oczywiście komisarz Jakub Mortka, który jak zwykle dzielnie działa na swoim poletku, co wcale nie oznacza, że i on nie ma odrobiny za uszami. Męskim bohaterom kroku dzielnie dotrzymuje zadziorna i bardzo zdeterminowana aspirantka Sucha, która mimo że jest przedstawicielką płci pięknej, potrafi solidnie przywalić – i dosłownie, i w przenośni. W tej części odkrywamy jej sekret z przeszłości, który niejako tłumaczy specyficzną naturę policjantki. To jedna z moich ulubionych Chmielarzowych bohaterek, która każdym słowem i czynem (choć nie zawsze rozsądnym i przemyślanym) udowadnia, że kobiety też mają jaja.

Ogromne brawa jak zwykle należą się autorowi za dogłębną charakterystykę powieściowego świata. Miłośnicy policyjnej roboty i wszelkich niebezpiecznych zabawek znajdą tu szczegółowe opisy pracy stróżów prawa, a także broni i amunicji, zaś amatorzy wycieczek po stolicy – prawdziwego ducha Warszawy, ze znanymi wszystkim bywalcom miejscami. Ci, którzy wciąż ślepo wierzą w nieskazitelność polskiej policji, na własnej skórze przekonają się, że tak zwana władza z praworządnością – delikatnie mówiąc – jest co nieco na bakier. Bo choć wydarzenia w Cieniach to tylko wytwór wyobraźni autora, myślę, że z powodzeniem można by znaleźć w pobliżu takiego Andrzejewskiego czy Grudę (to jedni z bohaterów powieści). Zakończenie – jak to u Chmielarza – jest dosyć zaskakujące. Dużym plusem jest fakt, że poznajemy je dosłownie na ostatnich stronach, zatem napięcie towarzyszy nam do samego końca.

Jeśli ktoś z Was do tej pory nie czytał serii z Mortką, może rzecz jasna zaczęć od Cieni. Moim zdaniem warto jednak sięgnąć choćby po poprzednią część, czyli Osiedle marzeń, bo wydarzenia w obu powieściach wiążą się ze sobą.

Podsumowując: Cienie nie zrobiły na mnie aż takiego wrażenia jak Zombie, pamiętajmy jednak, że to dwie zupełnie inne serie spod pióra Chmielarza i każda z nich rządzi się trochę innymi prawami. Niemniej piątą część z komisarzem Mortką uznaję za bardzo udaną i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Ktoś zapyta – wymień jednego z ulubionych polskich kryminalistów? Odpowiem - Wojciech Chmielarz. A seria? Ta z komisarzem Mortką. Skoro tak, to nie mogłam długo czekać, ba! w ogóle nie czekałam, tylko kupiłam w dniu premiery najnowszą powieść zatytułowaną Cienie i zaczęłam czytać. I wiecie co? Chmielarz miażdży, pisze rewelacyjnie i nadal będę Jego wierną czytelniczką.

Sceną otwarcia jest miejsce morderstwa dwóch, znanych policji kobiet, gdyż jedna jest konkubiną, a druga córką znanego gangstera. „Smaczku” dodaje fakt, iż zostały zastrzelone ze służbowej broni podkomisarza Kochana, a on sam … zniknął.
Komisarz Mortka szuka Kochana, a aspirantka Suchocka próbuje odnaleźć sprawców gwałtu na młodym chłopaku. Tropy prowadzą zarówno w rejony opanowane przez gangsterów jak i znanych lobbystów-biznesmenów. Czy uda im się rozwikłać wszystkie zagadki i odkryć piętrzące się niewiadome?

Myślę, że Mortka mógłby być mistrzem tangramu. To co zaserwował mu Autor w Cieniach zakrawa o sadyzm. W umiejętny sposób potrafi szukać, drążyć, dociekać, łączyć fakty, a do tego jest niezmordowany i bardzo wytrwały.
„Sucha” również bardzo pozytywnie zaskakuje. A poza tym w tej części poznajemy jej inne, nowe, bardzo ciekawe oblicze. Razem stworzyli świetny duet, który rzucił cień na kilka niewyjaśnionych dotąd spraw.

Cienie są piątym kryminałem z Jakubem Mortką i chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pióro Autora poznać właśnie przy okazji tej książki, to ja serdecznie zachęcam do sięgnięcia po poprzednie Jego książki (Podpalacz, Farma lalek, Przejęcie, Osiedle marzeń). Dlaczego macie mieć mniej przyjemności, skoro takie porywające historie czekają na przeczytanie?

Co mnie ciągnie do kryminałów Chmielarza? Akcja, która nie zwalnia, kapitalna narracja, zawiłości fabuły, które nie nużą, a wręcz przeciwnie – chcemy szybko przeczytać, żeby natychmiast wiedzieć kto, jak i dlaczego. A na końcu? Siedzę i myślę... i czekam na kolejną książkę!

PS. Książki Chmielarza, to nie są historie typu „zabili go i uciekł” - co sobie bardzo cenię, ale w Cieniach były dwie sytuacje, które spowodowały moje duże zdziwienie, czy aby na pewno jest to realne. Kto jeszcze tak miał?

Ocena: 5+/6
©Na czytniku
Po kryminały czy też thrillery sięgam wtedy, kiedy romanse i powieści obyczajowe mnie zmęczą. Takim oto sposobem trafiłam na powieść Wojciecha Chmielarza Cienie.

W Milanówku giną dwie kobiety – córka i konkubina słynnego gangstera. Zastrzelono je z broni podkomisarza Kochana, a on sam znika. Dzwoni jednak do Mortki i prosi o pomoc – ktoś go wrabia.

W tym samym czasie aspirantka Sucha próbuje rozwikłać sprawę nagrania z ukrytej kamery, na którym widać, jak kilku mężczyzn gwałci chłopaka. Zidentyfikowała wysoko postawionych polityków. Wie, że jeśli ujawni nagranie, wszystkiego się wyprą. W dodatku chłopak popełnił samobójstwo.


Do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej książki z serii o Komisarzu Mortce, ale wszystkie tomy z tej serii można czytać niezależnie, bez względu na kolejność.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona książką pana Wojciecha. Specem od kryminałów nie jestem, ale czytelnikiem już tak. Mam kryteria, którymi się kieruję przy wyborze książek, jak również potem gdy piszę o nich opinię.

Wojciech Chmielarz wyraźnie nakreślił sylwetki swoich bohaterów. Komisarz Jakub Mortka to genialna postać – uparty, ambitny, opanowany i spokojny, ale gdy potrzeba nieprzewidywalny, zadziorny i władczy. Rzetelny gliniarz z wydziału zabójstw, bywa jednak spontaniczny i bardzo niepokorny. Bardzo mnie bawiła jego nieporadność w kwestii związków, ale to tylko pozwala dać kolejny plus tej książce. Natomiast Sucha to silna kobieta, ogromnie uparta, dąży do celu po trupach, ale koniec końców nie wstydzi poprosić się o pomoc, jeśli jej potrzebuje. Nie umie radzić sobie z emocjami, ale również wzbudziła we mnie sympatię.

W Cieniach pojawia się wiele, naprawdę wiele postaci oprócz dwóch wyżej wymienionych, które również mają bujne osobowości. Gdybym miała mieć sprawdzian z treści szczerze trzeba być bardzo skupionym na tej powieści, aby wszystkich z nich zapamiętać. Podoba mi się to jednak, że autor stworzył tak wielu bohaterów, ale są oni prawdziwi ludźmi, można powiedzieć z krwi i kości, nie tylko z zaletami, ale również wachlarzem wad.

Autor bardzo się postarał, aby zachęcić czytelnika. Tak wykreował historię, że nie sposób się od niej oderwać. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w świat mrocznej Warszawy, w której na pewno nie chciałabym się znaleźć. Choć książka objętościowo jest dość znaczna (480 stron!) wcale specjalnie się tego nie odczuwa, ponieważ czyta się ją bardzo szybko i autor zaciekawia czytelnika.

Nie spodziewałam się, że kryminał może mi się spodobać. Jestem bardzo zadowolona, że miło się rozczarowałam. Cienie Wojciecha Chmielarza okazały się naprawdę dobrą, wciągającą lekturą z zaskakującym zakończeniem. Porywający kryminał, po którym mam ochotę sięgnąć po poprzednie tomy cyklu o komisarzu Mortce.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć