W domu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.15 / 5.00
liczba ocen: 17815
dołącz do programu UpolujEbooka.pl
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
19.90 zł
24.80 zł
-20% 25.20 zł
26.78 zł
26.78 zł
Pozostałe księgarnie
26.76 zł
26.76 zł
28.04 zł
28.04 zł
28.35 zł
28.50 zł
31.50 złpremium: 18.90 zł
31.50 zł
31.50 zł
31.50 zł
Opis:

MYRON BOLITAR powraca! Thriller, na który fani Harlana Cobena czekali aż pięć lat. Rozpacz i trauma. Bezradność rodzin, które przed dekadą straciły dwóch 6-letnich synów. Bezkarność porywaczy i nieudolność organów ścigania. Sprawa przeszłaby do policyjnego archiwum, gdyby nie dwaj faceci, którzy wciąż nie dają za wygraną...

Dziesięć lat temu porywacze uprowadzili dwóch sześciolatków Patricka Moore’a oraz Rhysa Baldwina, żądając od ich bogatych rodziców okupu. Potem nagle zamilkli, a po porwanych chłopcach ślad zaginął. Przez cały ten czas obie rodziny musiały radzić sobie z bolesnymi wspomnieniami, próbując uporać się z rozpaczą po utracie ukochanych dzieci. I pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie dwaj ludzie: Myron Bolitar, agent sportowy, i jego przyjaciel, Win Lockwood, którego elegancki strój skrywa umiejętnie wyszkolonego zabójcę.
Mężczyźni wierzą, że właśnie zlokalizowali jednego z porwanych chłopców, dziś już nastolatków. Chłopak rzekomo był widziany w Londynie. Czy to rzeczywiście on? Gdzie się podziewał przez 10 lat? Jak wiele pamięta z dnia, kiedy został porwany? I co najważniejsze: czy jest w stanie naprowadzić Myrona i Wina na trop swego zaginionego przyjaciela, jeśli ten w ogóle jeszcze żyje?
Wydaje się, że śledztwo zmierza ku końcowi. Ale to dopiero początek…

CYTATY:
Lepiej jest wiedzieć, niż dyskutować.
Jeśli chcesz zaznać miłości, musisz być przygotowany na ból. Jedno nie istnieje bez drugiego.
Każdy widzi drzazgę w oku bliźniego, nie dostrzegając belki w swoim.
Recenzje blogerów
Harlan Coben to jeden z moich ulubionych autorów i mam specjalne miejsce na regale na jego książki, więc nie jestem do końca obiektywna. Najnowsza jego powieść znajdzie się tam na pewno, wraz z emocjami, które wywołała we mnie opisywana historia. Miło było po latach wrócić do świata znanych i lubianych bohaterów. Może to już nie to samo, co pierwsze tomy tej serii, ale Win to zawsze Win, a Myron, to Myron i nic tego nie zmieni.

Czy mieszkając w bogatej dzielnicy, w wielkim domu, możemy czuć się bezpieczni? Liczyć na to, że nie znajdzie się nikt, kto chciałby zrobić krzywdę nam lub naszej rodzinie? Mam wątpliwości, czy jakiekolwiek systemy bezpieczeństwa mogą powstrzymać złych ludzi, jeśli postanowią oni z jakichś powodów dokonać zbrodni. Przekonały się o tym dwie rodziny, Moore'ów i Baldwinów, którzy w jednej chwili stracili synów. Dwóch sześciolatków, pod opieką au pair, bawiło się w najlepsze w domu jednego z nich, kiedy do środka wtargnęli zamaskowani porywacze. Związali dziewczynę i zniknęli z chłopcami bez śladu. Minęło dziesięć lat, podczas których policja bezskutecznie próbowała wpaść na trop złoczyńców. Rodziny przez cały ten czas żyły w niepewności, nie wiedząc czy ich synowie w ogóle jeszcze żyją. Czy można wyobrazić sobie taką tragedię? Jeden z zaginionych chłopców należał do rodziny Wina, przyjaciela Myrona. I to właśnie Win pewnego dnia, dziesięć lat po tym strasznym wydarzeniu, zadzwonił do Myrona z prośbą o pomoc. Odnalazł jednego z chłopców, ale popełnił błąd i szesnastolatek uciekł. Myron rusza do Londynu, by wesprzeć wysiłki przyjaciela. Co wyniknie z tej akcji? Czy mężczyźni zdołają odnaleźć obu chłopców i zwrócić ich rodzinom? Jakie trupy w szafie znajdą po drodze?

Czytając powieść wciąż odczuwałam ten niepowtarzalny klimat książek Cobena, jego stylu, atmosfery, którą wprowadza. To specyficzna mieszanka dreszczyku emocji, humoru dialogów i powagi sytuacji. Żałuję, że mój angielski nie jest tak dobry, bym mogła przeczytać książki Cobena w oryginale. Wtedy z pewnością ten jedyny w swoim rodzaju styl byłby jeszcze bardziej odczuwalny. Podobnie sprawa ma się np. z kryminałami Agaty Christie. Tłumaczenie zawsze zuboży opowieść, z tego prostego powodu, że nie wykonuje go sam autor, który najlepiej czuje każdy użyty zwrot, określenie czy opis.

Akcja jest wartka, choć początkowo dość długo się rozkręca. Dodatkowej dynamiki dodają szybko prowadzone dialogi. Wiele się dzieje, więc nudzić się nie sposób. Kolejne wydarzenia odkrywają przed nami elementy, z których bohaterowie usiłują złożyć jedną całość, by odpowiedzieć na najbardziej dręczące wszystkich pytanie: gdzie są chłopcy?

Coben po raz pierwszy zaprosił nas do obserwowania rozwoju wydarzeń z perspektywy Wina. Dzięki temu postać ta zyskuje więcej trójwymiarowości. Poznajemy jego emocje, które do tej pory raczej zachowywał dla siebie. Może traci na tym jego aura tajemniczości, ale trzeba wiedzieć ile stracić, aby móc zyskać.

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
O mojej miłości do Cobena przypominać kolejny raz nie będę, wspomnę tylko, że to autor, który swoim Schronieniem przekonał mnie, że czytanie nie musi być karą.

Uwielbiam jego książki, wciąż zaskakuje mnie zwrotami akcji, za każdym razem na nowo zakochuję się w jego bohaterach i uśmiecham przy tych wszystkich żartach i uszczypliwościach. Jego styl jest wyjątkowy, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, no i dla mnie on jest po prostu królem kryminału.

Nie mogę powiedzieć, że W domu mi się nie spodobało, ale po pięciu latach oczekiwałam czegoś lepszego, co dosłownie wyrwie mnie z butów. Styl Cobena nie uległ zmianie – nadal jest zabawnie, wciągająco, ale też pojawiają się momenty dające do myślenia, ale mam wrażenie, że zabrakło mu trochę pomysłu na wcielenie fabuły w życie, która – niestety – ostatecznie okazała się trochę banalna i przewidywalna. Nie zrozumcie mnie źle – sama koncepcja była ciekawa, ale zabrakło pomysłu na wykonanie. Myślę o samym rozwiązaniu zagadki kryminalnej, tego nieszczęsnego porwania młodych chłopców, która od początku mi porządnie śmierdziała –potrafiłam już po kilkunastu stronach rozwiązać zagadkę, ale bez wchodzenia w szczegóły. Wątki poboczne i te wszystkie meandry, przez które Coben przeprowadzał swoich bohaterów i przy okazji czytelników ostatecznie doprowadziły do oczekiwanego końca. Zaskoczeniem było przedstawienie niektórych wydarzeń z perspektywy Wina, co wydaje mi się, że w poprzednich tomach nie miało miejsca, a przynajmniej ja tego nie pamiętam. Win, jeżeli chodzi o charakter, jest zdecydowanie moim numerem jeden książkowych postaci, więc tym razem Coben totalnie kupił mnie tym zabiegiem.

Autor już niejednokrotnie udowadniał, że w swoich powieściach potrafi rozpętać niezłe piekło, także i tym razem nie miał litości dla swoich bohaterów. Już od pierwszych stron zaczął rozgrzebywać sprawę porwania sprzed dziesięciu lat, w której poszukiwano dwóch chłopców z zamożnych rodzin. Standardowo wodził za nos i momentami łapałam się na analizowaniu, czy rzeczywiście moje podejrzenia są trafione, ale – co się później okazało – były. Mimo że ostatecznie jestem zadowolona z lektury, to jednak odczuwam drobny niedosyt, liczyłam na coś więcej, ale i tak będę czekać na pojawienie się kolejnych książek tego autora.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Nadzieja jest czasem ostatnią rzeczą, która pozwala człowiekowi dalej egzystować. Jednak nie niweluje ona bólu, wprost przeciwnie, nie pozwala zabliźnić się ranie, jej obecność na nowo otwiera tę ostatnią. Niekiedy mijają lata w zawieszeniu pomiędzy tym, co się wydarzyło i co mogłoby być, lecz nie miało szansy by zaistnieć. A potem zdarza się coś, co wydaje się cudem, lecz czy faktycznie nim jest?

Pogodne popołudnie, piękne domy, bezpieczna dzielnica, nikomu na myśl nie przychodzi, że wydarzy się za chwilę dramat. Dwoóch chłopców bawi się w ogrodzie, tak jak robili to już wcześniej, beztroska, śmiech, po prostu dzieciństwo takie, jakie powinno być. Nancy Moore jak zwykle przyjechała po swojego synka do przyjaciół, ale to co zastała na miejscu dalekie było od sielanki. Sześcioletni Patrick i jego rówieśnik Rhys zostali porwani, nie gdzieś w szemranej okolicy, lecz na bogatych przedmieściach Nowego Jorku, w okolicznościach więcej niż zagadkowych. Na nic zdały się apele zrozpaczonych rodziców, policyjne dochodzenie, wnikliwe sprawdzanie śladów, kolejne tropy prowadziły w ślepe uliczki. Dziesięć lat pytań, braku odpowiedzi i bólu, rodzice wciąż mają nadzieję … W końcu niemożliwe staje się rzeczywistością, Patrick zostaje odnaleziony, w kontekście więcej niż intrygującym, lecz gdzie jest Rhys? Jego poszukiwaniem zajmują się Myron Bolitar i Win Lockwood, tym razem to oni prowadzą śledztwo i nic nie jest w ich stanie powstrzymać od poznania prawdy. Dekada to zbyt wiele czasu straconego na przypuszczenia, brak efektów działań jedynie zagmatwał już i tak trudną sprawę. Policja zawiodła, a Bolitar i Lockwood nie zamierzają pójść w jej ślady, Rhys Baldwin musi się odnaleźć. Poszlak jest kilka, każda potencjalnie może być tą najwłaściwszą, czas biegnie coraz szybciej, ostatnio przyśpieszył jeszcze mocniej. Dlaczego właśnie teraz Patricka „oddano”? Co się z nim działo przez dziesięć lat? No i najważniejszy znak zapytania czyli Rhys, wciąż nie wiadomo o nim nic. Myron i Win przyglądają się okolicznościom sprzed lat, w których porwano dzieci i wszystkim detalom, jakie kiedyś wydawały się mało znaczące lub zostały przeoczone. Rozwiązanie tej zagadki jest równocześnie zagmatwane i proste, podobnie jak i wątki ja tworzące. Fakty mówią same za siebie, trzeba tylko przestać je naginać …

Bolitar i Lockwood powracają, w stylu, pasującym do nich doskonale – intrygującym i w najwyższej formie. Harlan Coben daje swoim czytelnikom i bohaterom łamigłówkę w jakiej nie ma nic z oczywistości, za to rasowy thriller od razu jest wyczuwalny. Dramat sprzed lat i duet Myron-Win ze strony na stronę przynosi coraz więcej niepewności, a przypuszczenia mnożą się, podejrzanym jest każdy. Przeszłość dochodzi do głosu, podobnie jak i niedopowiedzenia oraz przemilczenia. Czytającym nie pozostaje nic więcej jak podążyć za tymi, którzy mają jeden cel – wydobyć na światło dzienne prawdę, jakakolwiek by była. W domu nie ma słabszych momentów, chwil na złapanie oddechu lub fragmentów odpowiednich na przerwę, nawet drobne szczegóły są ważne dla fabuły, jej rozwój zaskakuje i to nawet bardziej niż zazwyczaj u Harlana Cobena. Dwoje głównych bohaterów nie straciło żadnej cechy, tworzących do tej pory ich sukces, po kilku latach nieobecności wprost jeszcze zyskali na atrakcyjności. Nowa zagadka zawiera w sobie drugie dno, poczucie winy, rodzinny dramat oraz pragnienie wydobycia na światło dzienne sekretów. Sensacyjna warstwa przenika się z moralną, wina, kara i wymierzenie sprawiedliwości splatają się tworząc klimat gęsty od emocji i intryg. Zakończenie nie jest gdzieś tam, wprost przeciwnie …

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Doskonałe zakończenie całości, nie ma to tamto, wręcz w arcymistrzowskim stylu, naprawdę warto przeczytać, oczywiście jak każda poprzednia trochę krótkie, ale ciężko to zauważyć....

Inne proponowane
Warto zerknąć