ebook Willa
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 8) Ilość stron (szacowana): 349

Willa
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 11.60
15.99 złpremium: 9.59 zł Lub 9.59 zł
12.15 zł 10 zł na konto
12.79 zł Lub 11.51 zł
15.99 zł
15.99 zł Lub 14.39 zł
11.60 zł
11.99 zł
12.29 zł
12.31 zł
12.79 zł
12.87 zł
13.65 zł
15.99 zł
15.99 zł
15.99 zł
Inne proponowane

„Willa” to przede wszystkim mocne wizerunki kobiet oraz pasjonująca dramatyczna historia, a właściwie dwie: historia miłości i świętej zdrady Ewy oraz historia samopoznania i wyzwalania się Marzeny; pierwsza jest żoną komunistycznego dygnitarza, druga - popularnego pisarza, by nie powiedzieć celebryty. Wątki biegną równolegle, a najważniejsze zdarzenia dzieli niewiele ponad trzydzieści lat, okres jednego pokolenia; splatają się w ten sposób, nakładają się na siebie czas matek i czas córek. Czy dzieje się to przypadkiem? Czy też losami kobiet rządzi jakieś przeklęte fatum, jakieś przemożne prawo psychologiczne? Może zatruty polityką PRL-owski pejzaż (symbolizowany przez tytułową willę) nie dawał szans na czystą prawdziwą miłość? Może naznaczył tragiczną skazą i pokolenie dzieci? Jedno wydaje się pewne: gdyby stary Szekspir żył w dwudziestym wieku, Werona jako miejsce akcji „Romea i Julii” miałaby z pewnością konkurencję w Gdańsku lub Warszawie. Wzajemnej niechęci włoskich rodów dorównywała nienawiść między władzą a opozycją, podsycając tym samym namiętność do niejednego szlachetnego buntownika... Magdalena Zimniak nie tworzy powieści politycznej, lecz psychologiczną, buduje świat jak z horroru, w którym relacje między bliskimi przepełnia niepewność i lęk, podejrzliwość i przemoc; budzi też jednak nadzieję, że piekielny krąg nie musi trwać wiecznie, a jego przełamanie jest możliwe.

Willa od Magdalena Zimniak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Miłość nie podlega ziemskim kalkulacjom.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Bardzo dobrze ocenione przeze mnie „Białe róże dla Matyldy” autorstwa Magdaleny Zimniak skłoniły mnie do sięgnięcia po jedną z wcześniejszych powieści tej pisarki. Jak wspomniałem w mojej opinii dotyczącej „Białych róż…”, książka ta była dla mnie niewątpliwie miłym zaskoczeniem, dlatego też, gdy zapoznałem się z przeważnie pochlebnymi recenzjami innych powieści Magdaleny Zimniak, wyobrażałem sobie, że również one zdobędą moje serce. Mój wybór padł na tę zatytułowaną „Willa” - opowiadającą o splecionych ze sobą, dramatycznych losach dwóch kobiet, uwięzionych w szponach toksycznych związków. Szykowałem się zatem na ekscytującą powieść psychologiczną z doskonale zarysowanymi portretami bohaterów i wyśmienicie opowiedzianą mroczną historią, osadzoną w realiach Polski Ludowej.

    Kiedy rozpocząłem lekturę, byłem zadowolony z dokonanego wyboru i dość szybko wnikałem w świat przedstawiany przez autorkę. Zacząłem nawet odczuwać niepokój, którym zarażała tytułowa willa - martwiłem się o losy bohaterek, Ewy i Marzeny.
    Powoli jednak dostrzegałem różnice w warsztacie literackim, kiedy w przerwach w lekturze porównywałem ze sobą obie z wcześniej wymienionych powieści. „Willa” wypadała zdecydowanie słabiej. Pocieszałem się tym, że to wcześniejszy utwór Pani Zimniak, wiedziałem przecież, że w kolejnej książce jest już zdecydowanie lepiej.

    Kiedy akcja powieści zaczęła ewoluować i przyspieszać, zacząłem zastanawiać się czy cała książka została napisana przez tę samą osobę. Odniosłem bowiem wrażenie, jakby w pewnej chwili autorka nie miała już czasu na poświęcenie się temu utworowi i nagle zastąpiła ją nastolatka, która posługuje się o wiele uboższym językiem. Całość stawała się coraz bardziej infantylna i mało prawdopodobna. Choć fabuła powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i na dość rozległym obszarze naszego kraju, to wydarzenia ciągle podlegają wątpliwym zbiegom okoliczności i niewyobrażalnym przypadkom. Postaci w powieści pojawiają się jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedy wątek fabularny wymaga wysoko postawionego funkcjonariusza policji, „pstryk” i pan pułkownik gotowy. Potrzebny adwokat? „Szast prast”, taki też w rodzinie bohaterów się znajdzie i niezbędne sprawy pozałatwia. To co zdawało się być niemożliwe, o dziwo stawało się w końcu nadzwyczaj prostym zadaniem.
    Inną sprawą, chyba najbardziej denerwującą mnie, jako czytelnika, było zachowanie Marzeny. Zdaję sobie sprawę, że kobieta żyjąca w toksycznym związku może być rozchwiana emocjonalnie, jednak jej tok myślenia i postępowanie można nazwać jedynie sinusoidą i to na dodatek zagęszczoną. Kiedy czyta się kolejne dialogi, których intelektualny poziom dorównuje mniej rozwiniętym umysłowo gimnazjalistom, człowiek zaczyna śpieszyć się i zagląda dość często na koniec książki, obliczając, ile jeszcze stron pozostało do finału.

    W ten sposób Magdalena Zimniak wprowadziła mnie w nastrój, w którym ogarniała mnie wątpliwa przyjemność. Przyjemność, której nie brakowało bohaterom, co i raz odbywającym stosunki płciowe i eksplodującym w ekstazach rozkoszy i seksualnych uniesień. Będę chciał jak najszybciej zapomnieć o tej czytelniczej podróży w świat płaskich postaci i ich pseudopsychologicznych wynurzeń. Znowu zarzucam sobie, że za bardzo zagalopowałem się w stronę literatury kobiecej, choć tę trudno nawet takową nazwać. Prezentuje ona poziom zaledwie młodzieżowy.

  • Awatar

    Choć głównymi bohaterkami są kobiety, nie jest to literatura tylko dla pań. Daleka jest ona od babskich czytadeł. To książka zajmująca w swej różnorodności. Wspaniała powieśc psychologiczna, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Przedstawia historię która nikogo nie pozostawi obojętnym, każdego czytelnika postawi przed pytaniami, na które będzie musiał sobie odpowiedzieć odnosząc się do swojego życia, a przede wszystkim do własnych relacji.

Warto zerknąć