ebook Dwór w Czartorowiczach
3.36 / 5.00 (liczba ocen: 139)

Dwór w Czartorowiczach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.70
Audiobook - najniższa cena: 20.37
wciąż za drogo?
23.74 złpremium: 15.32 zł Lub 15.32 zł
25.53 zł
25.53 zł Lub 22.98 zł
25.53 zł Lub 22.98 zł
21.70 zł
22.43 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Nostalgiczna, barwna i lekko napisana historia miłosna rozgrywająca się po upadku powstania styczniowego na dalekim Podolu w czasach i miejscach, których nie ma, ale które rzewnie wspominamy.

Panny Ewa Jabłońska i Iga Branicka wychowały się we dworze w Czartorowiczach, od pokoleń należącym do rodziny Jabłońskich. Pomimo że sporo je różni, są ze sobą zaprzyjaźnione. Obie się zakochują. Splot wydarzeń doprowadzi je do konieczności dokonania trudnych wyborów. Co powinny uczynić, by spełniły się panieńskie marzenia?
„Dwór w Czartorowiczach” opowiada o losach jego mieszkańców od narodzin aż po grób, towarzysząc im w salonie i w kuchni, w alkowie i w ogrodzie, przy ołtarzu i nad mogiłą.

Dwór w Czartorowiczach od Monika Rzepiela możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wystarczyło słowo SAGA i wiedziałam że jest już po mnie. Nie jest wielką tajemnicą jak bardzo lubię czytać sagi czy serie wydawnicze, dlatego gdy tylko mignęła mi na ekranie komputera SAGA POLSKA wiedziałam ze muszę podążyć tym śladem. Efektem czego jest oczywiście poniższa opinia i moja biblioteczka wzbogacona o dwie kolejne książki.

Dwór w Czartorowiczach autorstwa Pani Moniki Rzepiela to pierwszy tom Sagi, która przenosi czytelnika do dziewiętnastowiecznej Polski i ówczesnego życia codziennego w dworkach szlachty.
Już na samym początku zapowiada się sielsko i anielsko, kiedy zaczynamy wczytywać się w beztroskie życie dwóch panienek z dworu. Urocza Ewa Jabłońska i równie sympatyczna Iga Branicka wychowały się w tytułowym Dworze w Czartorowiczach, który od pokoleń należał do rodziny Jabłońskich. Obie panienki nie tylko są ze sobą spokrewnione, ale również darzą się wzajemnie wielką sympatią i przyjaźnią. Pomimo to sporo je jednak różni pod względem majątkowym, co w owym czasie miało ogromny wpływ na życie i plany małżeńskie.
Dziewczęta zakochują się i obie bardzo chciałyby wyjść za mąż za wybranków swojego serca. Niestety nieoczekiwany splot wydarzeń sprawia, że należy wyjść z sielskiego i beztroskiego życia oraz dokonać stosownych i trudnych wyborów. Czy wszystko dobiegnie do szczęśliwego końca pozostawiam już bez odpowiedzi.

Przyznaję że powieść wciągnęła mnie błyskawicznie i nie miałam najmniejszej ochoty się z nią rozstawać. Jednak w moim obowiązku jest też poinformować lub przypomnieć, że jestem wielką fanką sag i często moje opinie są bardzo subiektywne.

Zagłębiając się w kolejne strony z życia uroczej Ewy i dynamicznej Izabeli miałam w pewnym momencie wrażenie, że znalazłam się w mojej ukochanej powieści Nad Niemnem Pani Elizy Orzeszkowej. Podobieństwo postaci i niektórych wątków wydawało mi się czasami wręcz uradzające. Nie wpłynęło to jednak w moim mniemaniu negatywnie na moją opinię, ale wręcz przeciwnie.

Przyznaję też że Dwór w Czartorowiczach Pani Monika Rzepiela z pewnością skierowała do czytelników, którzy lubią raczej sentymentalne historie, leniwie spacerujące w słońcu po polach i ogrodach tytułowego dworku.
Pomimo, że życie mieszkańców wydaje się sielskie, to autorka też starał się ukazać ówczesny świat aranżowanych małżeństw czy tez mezaliansów, jak i nieszczęśliwych miłości. Nie można tu jednak liczyć na błyskawiczne zwroty akcji, morderstwa i związane z tym silne emocje. Z drugiej jednak strony nie można też powiedzieć że w Dworku w Czartorowiczach nic się nie dzieje.

Dlatego też polecam tę lekturę i to nawet bardzo, ale głównie czytelnikom, których interesuje saga rodzinna osadzona w XIX wieku i przedstawiająca raczej codzienne życie ówczesnej szlachty. Gwarantuję jednocześnie, że dla tego czytelnika powieść będzie wciągająca, a wieczory umilone towarzystwem bohaterów.

Ja osobiście bardzo lubię takie klimaty i wieczór spędzony w towarzystwie rodziny Jabłońskich był dla mnie wielką przyjemności, a powieść wciągnęła mnie rozkosznie.
Dlatego też bardzo się cieszę, że kupiłam jednocześnie oba tomy i z przyjemnością zasiądę zaraz do kolejnego

Ocena: 4/6
©Epilog - zaczytana Joana
Lektura Dworu w Czartorowiczach bardzo mocno przywodziła mi na myśl Chłopów Władysława Stanisława Reymonta. A to dlatego, że w książce Pani Moniki podobnie jak w Chłopach ukazane zostało życie człowieka w zgodzie i harmonii z naturą. Zarówno Państwo we dworach, jak i mieszkańcy folwarków rytm swojego życia i prac gospodarskich podporządkowują naturze. To zmieniające się pory roku kształtują ich codzienność. Tytuł ten jest także bardzo cenny, jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o samej kulturze i obrzędach minionej epoki. Znajdziemy tu wszystkie obyczaje, które towarzyszyły ludziom od narodzin aż do śmierci. Tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Obrzęd chrztu, wesela, wszelkich świąt i pogrzebu. W tym miejscu chcę podpowiedzieć wszystkim przyszłym maturzystom, że jest to doskonała pozycja, jeśli chcecie pisać w swojej pracy na temat motywu wsi w literaturze.

Na dalszą część recenzji zapraszam na bloga

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Historia Polski posiada wiele doniosłych chwil - koronacji, wygranych wojen i bitew, ale równie wiele w niej tragedii i wielu lat smutku. Pośród tego wszystkiego ludzie przez wieki wiedli codzienne życie - piękne i tragiczne momenty przeplatały się tam również na gruncie rodzinnym i osobistym. Ciężko nam czasami dziś pojąć te zupełnie inne realia, wiele osób myśli o nich z rozrzewnieniem i ma pretensje do losu czy historii, że XX wiek pozbawił nas tych miejsc, ludzi, klas społecznych i codzienności. Monika Rzepiela stworzyła historię, która choć na chwilę pozwala przenieść się do tamtych czasów i poznać ich smak.

W dworze szlacheckim na Podolu żyją dwie młode panny Ewa Jabłońska oraz Iga Branicka. Ewa nie musi się martwić o posag, choć na razie nie myśli o zamążpójściu, Iga natomiast, jako rezydentka we dworze ukończyła pensję i zdobyła wykształcenie, nie wiem bowiem jak potoczą się jej losy jako ubogiej krewnej. Dziewczęta, choć bardzo różne charakterami, są ze sobą od dzieciństwa i łączy je wielka przyjaźń. Zbliżają się do wieku, kiedy będą musiały zdecydować o swoim dalszym życiu, a ono nie raz je zaskoczy. Poznajcie życie w Czartorowicach.

Sięgając po ten tytuł zapomnijcie o codziennym pędzie, milionie spraw do załatwienia, pracy, rodzinie... Znajdziecie chwilę, żeby w ciszy, z kubkiem dobrej herbaty odkryć zupełnie inny świat - wolniejszy i kierujący się kryteriami tak różnymi od dzisiejszych.

Zagłębiając się w lekturę nie liczcie na szybkie zwroty akcji, zaskoczenia, morderstwa. Pierwszy tom Sagi Polskiej zaprowadzi Was w spokojny świat, co nie każdemu może się spodobać. Ta historia na pewno znajdzie zwolenników wśród osób, które interesują się historią i życiem codziennym w dawnych czasach.

Sama, choć na początku nie wiedziałam czego się spodziewać, bardzo szybko wsiąkłam i nie mogłam się oderwać. Mimo, że Dwór w Czartorowiczach to wycinek około roku z życia na podolskim dworze, a życie jest podyktowane porami roku, to nie raz potrafi ono zaskoczyć, wywołując tragedie i cierpienia oraz wiele radości. Bohaterami tej książki są wszyscy mieszkańcy dworu, którzy pomagają sobie w codziennych zajęciach, oraz bliscy sąsiedzi. Z Ewą, jej rodzicami oraz bratem mieszka również siostra matki i jej córka, a później również kilka innych osób. Jest służba, kucharka, piastunka i ochmistrzyni.

Gospodarze pomagają służbie, mają swoje obowiązki, Ewa wraz ze starszymi członkami rodziny piastuje brata, a że pora jej ku temu, oświadczają się jej różni panowie. Dziewczyna znajduje również miłość, choć poznanie ukochanego nie jest proste w tamtej rzeczywistości, a i szczęśliwe zakończenie tego związku nie wiadomo czy się powiedzie. Iga ma bardziej burzliwe życie, jej miłość do nieodpowiedniej osoby poniesie ze sobą konsekwencje.

Czytając tę historię miałam przed oczami historię z Pana Tadeusza, choć tutaj język jest zdecydowanie przystępniejszy. Autorce udało się stworzyć historię w taki sposób, że czytając ją miałam wrażenie, jakbym stała tuż za rogiem i chłonęła życie codzienne mieszkańców, ich smutki i radości, a także miłość do ukochanego dworu.

Widać również, jaką pracę przygotowawczą wykonała pisarka, gdyż w historii znajdziecie książki czytane w ówczesnym czasie, piosenki wtedy śpiewane, zwyczaje i obrzędy przy wielu chwilach codziennego. To wszystko jeszcze bardziej uwiarygadnia tę historię.

Dwór w Czartorowiczach to historia dla osób, które lubią leniwe, sentymentalne historie. Nie można się tu nastawiać na silne emocje, choć nie można powiedzieć, że w dworze nic się nie dzieje. Lektura przekona osoby, które lubią sięgać po obyczajowe książki osadzone w przeszłości.

Ocena: 6/6
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć