ebook Tylko jedno kłamstwo
3.8 / 5.00 (liczba ocen: 9185)

Tylko jedno kłamstwo
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 14.90
Audiobook - najniższa cena: 25.90
wciąż za drogo?
-48% 14.90 zł
26.97 złpremium: 17.40 zł Lub 17.40 zł
24.65 zł Lub 22.19 zł
29.00 zł Lub 26.10 zł
18.90 zł
23.71 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Wczoraj miałaś doskonałe życie. Dzisiaj przekonasz się, że wszystko, w co wierzyłaś, było kłamstwem... Kolejna – po bestsellerowej „Córeczce” – książka Kathryn Croft. Szokujący thriller psychologiczny z zakończeniem, którego nie da się przewidzieć. Powieść dla fanów „Zaginionej dziewczyny”, „Za zamkniętymi drzwiami” i „Dziewczyny z pociągu”.

Budzisz się obok martwego mężczyzny.
To nie twój mąż. To nie twoje łóżko.
Co robisz?
Tara Logan ma cudowną rodzinę: męża Noah i dwójkę dzieci, nastoletnią Rosie i jedenastoletniego Spencera. Ale pewnego sobotniego poranka jej bańka szczęścia nagle pęka. Tara budzi się w łóżku swojego sąsiada. Nie pamięta prawie nic z poprzedniego wieczora: nie ma pojęcia, jak trafiła do sypialni, ani co zaszło między nią a Lee. Sprawy szybko przybierają jeszcze gorszy obrót – Tara odkrywa, że leżący obok niej mężczyzna nie żyje.
Tara jest przekonana, że nie zabiła Lee. Przerażona perspektywą utraty wszystkiego, co kocha, ucieka z domu sąsiada. Nikomu nie mówi, co jej się przytrafiło, i z przerażeniem obserwuje postępujące śledztwo. Ale kiedy córka Tary sprawia coraz większe kłopoty, a mąż ukrywa przed nią własne sekrety, kobieta zaczyna się zastanawiać: czy ktoś z jej bliskich wie, co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy? Gdy uwaga policji koncentruje się na niej, Tara postanawia dowiedzieć się prawdy.
Jaką cenę będzie musiała zapłacić, by rozplątać siatkę kłamstw? Czy prawda ją zniszczy?
Tara popełniła błąd. Ale czy jedna noc będzie kosztować ją wszystko?

Tylko jedno kłamstwo od Kathryn Croft możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nieważne, jak uczciwi i porządni jesteśmy we własnych oczach, każdy z nas i tak kłamie. Różni się tylko skala.
Kłamstwa i sekrety to tykające bomby, które czekają tylko na moment, kiedy będą mogły narobić najwięcej szkód.
Bo prawda zawsze nas w końcu dogoni. Czasami inną drogą, niż moglibyśmy się tego spodziewać.
Ludzie nie chodzą ze znakami na plecach, żeby było wiadomo, kto bije żonę, a kto jest mordercą. Często taki ktoś jest zupełnie inny, niż sobie wyobrażamy.
Nazwisko autorki kojarzyłam z powieści Córeczka, którą zapamiętałam jako książkę dobrą i ciekawą. Dlatego zdecydowałam się kupić najnowszą powieść pani Croft, ponieważ lubię thrillery takie, które kończą się zaskakująco i które dostarczą mi ciekawych wrażeń. Jaka więc jest najnowsza książka pani Croft? Zaraz się dowiecie.

Mała uliczka w miasteczku, klimat swojski, wszyscy się znają. Sielsko, swojsko, radośnie, każdy ma większe czy mniejsze problemy. Tara Logan (mężatka z dwójką dzieci), jak to często bywa, przyjaźni się z sąsiadką z naprzeciwka. Cały jej świat legnie w gruzach, gdy pewnego poranka obudzi się obok męża sąsiadki, naga... ale to nie jest najgorsze. Mężczyzna jest martwy... A ona nic nie pamięta. Nic a nic, tylko tyle że przyszła do niego wieczorem i piła wino. Co się stało? Jak do tego doszło? Dlaczego nic nie pamięta? Zszokowana ucieka z domu i postanawia milczeć na temat tego, że była w domu, gdzie popełniono morderstwo. Zaczyna się śledztwo, a w międzyczasie na jaw wychodzą jeden po drugim sekrety rodziny Tary. Kto kłamie? Tutaj to chyba wszyscy kłamią. Nie żartuję.

W ostatnich latach przeczytałam wiele thrillerów, dlatego na pewno trudno mnie zadowolić w tym temacie. Muszę jednak przyznać, że nie odgadłam końcówki (na plus dla autorki). Podobała mi się wielowątkowość fabuły: problemy z córką, stalker z pracy, przystojny detektyw. Komu ufać, a kto jest mordercą w tym towarzystwie. W pewnym momencie sama już nie wiedziałam, a przecież to o to chodzi. Autorka pisze prostym lekkim językiem, przez to książkę czyta się błyskawicznie.

Mimo, iż książka nie należy do mojego TOP 10 thrillerów, czasu spędzonego z nią nie uważam za zmarnowany. Czytałam z przyjemnością, dlatego polecam serdecznie.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Mam dla Was kolejną przedpremierową recenzję! Tym razem pod lupę została wzięta powieść Kathryn Croft Tylko Jedno kłamstwo, która swoją premierę miała 8 listopada 2017 roku. Po przeczytaniu opisu, byłam bardzo ciekawa tej pozycji, więc z miłą chęcią wzięłam się za lekturę. Czy było warto? Przekonajcie się sami.

Tara jest zwyczajną kobietą, która ma kochającego męża i dwoje dzieci. Nagle jeden dzień wywraca jej świat do góry nogami. W momencie gdy budzi się naga w łóżku obok martwego sąsiada, jej obraz idealnego życia powoli się rozpada. Okazuje się, że mąż Noah nie mówi jej wszystkiego, syn Spencer wie coś czego nie chce wyjawić, córka Rosia spotyka się z mężczyzną, który nie wiadomo czy istnieje. Czy rodzina przetrwa wszystkie te tajemnice?

Główna bohaterka jest przekonana, że to nie ona zabiła swojego sąsiada. Niestety nie może być tego do końca pewna, ponieważ nie pamięta zbyt wiele. Wie tylko tyle, że przyszła do domu Lee i wypiła z nim dwie lampki wina, potem obraz się urywa. Tara postanawia dowiedzieć się prawdy i odkryć kto za tym wszystkim stoi. Kto miał motyw by zabić Lee? Krąg podejrzanych z dnia na dzień się powiększa. Komu Lee Jacobs podpadł na tyle, że zasłużył na śmierć?

Sięgając po książkę, nie miałam pojęcia, że aż tak bardzo się wciągnę i będę ją czytać z zapartym tchem. Ciągłe zwroty akcji to jest coś co lubię, odkrywanie powoli tajemnicy morderstwa jest moją ulubioną częścią w kryminałach i ta książka mi tego dostarczyła. Tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi. Powieść ta zawiera to co powinien zawierać dobry kryminał, czyli intrygująca zbrodnia, którą rozwiązuje się wraz z bohaterami, nieoczekiwane zwroty akcji i trzymanie w napięciu do końca.

Język jest łatwy i zrozumiały, tekst przejrzysty, przez co książkę czyta się szybko i bez problemów, co dla mnie jest bardzo ważne. Często zdarzają się książki, które mają świetną fabułę, ale język jest tak trudny, że odechciewa się czytać. Cieszę się, że autorka nie zawracała sobie głowy trudnymi słowami, tylko stworzyła świetny kryminał dla każdego czytelnika.

Kolejnym plusem są bohaterowie, chociaż nie wszyscy. Główna bohaterka była osobą, którą obdarzyłam sympatią. Nie była kolejną damą w opałach, tylko silną kobietą, która mimo że jej mały świat powoli się sypał, była opanowana i próbowała wszystko odbudować na nowo. Córka Rosie była dla mnie kolejną rozpuszczoną i rozhisteryzowaną nastolatką, która nie do końca dogaduje się z rodzicami, ale za to bardzo dużo wniosła do akcji, przez co zyskała moje zainteresowanie. Jedyną postacią, której nie potrafiłam znieść, był mąż głównej bohaterki Noah, który od początku był postacią bez wyrazu. Mimo że miał on swoje momenty, to jednak miałam wrażenie, że ta postać mogłaby być lepiej dopracowana. Lecz mimo tego książka była cudowna.

Czy poleciłabym ją? Z całego serca! Dawno żaden kryminał nie wciągnął mnie tak bardzo jak ten. Tylko jedno kłamstwo na pewno nie raz będzie mi towarzyszyć w mojej przygodzie czytelniczej. Myślę, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie i przypadnie ona do gustu wielu z was. Polecam z czystym sumieniem każdemu, kto chce przeczytać dobry kryminał.

Ocena: 4+/6
©Czytam w pociągu
Czy jeżeli książka nie jest idealnie napisana, może nas całkiem pochłonąć? Skraść nasze serce, pochłonąć w swoim świecie i zostać z nami na dłużej? Zdecydowanie tak! Najlepszym przykładem na to jest Tylko jedno kłamstwo.

Tara ma idealne życie, a przynajmniej tak jej się wydaję. Pewnego dnia budzi się u boku swojego sąsiada. Jest naga, a sąsiad martwy. Nie wie co się wydarzyło. Wie tylko, że go nie zabiła. Ucieka i nic nikomu nie mówi. Jej córka sprawia coraz większe problemy. W sumie Rosie zawsze sprawiała problemy. Jednak młodszy syn, Spencer też zachowuję się coraz dziwniej. Okazuję się również, że mąż ma swoje tajemnice. Czy uda się wszystkie rozwikłać? Czy kłamstwa zniszczą tę "idealną" rodzinę?

Gdy "poznałam" Tarę pomyślałam, że jej współczuję. Widziałam jak się męczy. Widziałam też, że jej rodzina nie jest taka idealna jak jej się wydaję. Chciałam jej pomóc. Krzyczałam też na nią by wygadała się mężowi lub siostrze. Wkurzał mnie też chłopak jej siostry. Widziałam, że ją osacza. Denerwowało mnie to. Chciałam potrząsnąć Rosie aby poszukała pomocy. Chciałam potrząsnąć jej rodzicami aby wreszcie przestali patrzeć na nią przez pryzmat przeszłości. Chciałam też im przypomnieć, że mają Spencera, bo miałam wrażenie, że o nim zapominają. O nim i o tym, że skoro nie krzyczy głośno, nie oznacza, że go nie boli nic. Współczułam wszystkim po kolei, a jednocześnie chciałam na nich krzyczeć. W tym samym czasie zastanawiałam się kto zabił Lee. W trakcie książki zdanie zmieniałam milion razy. Jednak na rozwiązanie wpadłam na stronę przez ukazaniem się go. To było piękne! Szczególnie, że byłam już w takim stanie, że wątpiłam we wszystkie swoje typy. Autorka tak pokierowała narracją, że dawno nie miałam aż takiego mętliku. Serio. Obstawiałam chyba każdego po kilka razy. Zdanie zmieniałam co kilka stron albo i częściej. To było cudowne uczucie.

Jak wspomniałam wcześniej, powieść czyta się świetnie. Trzyma w napięciu. Pochłania się ją w tempie ekspresowym. Jednocześnie nie jest to doskonała książka. Ma sporo błędów czasowych. Nie będę podawać dokładnych przykładów. Z tym, że na jednej stronie jest, że minął miesiąc, a następnej, że trzy. Wiecie o co mi chodzi? O dziwo nie przeszkadza mi to niewiadomo jak bardzo. Nie wnosi to większych zmian do powieści. Byłam tak pochłonięta akcją i rozwiązywaniem zagadek, że widziałam to, ale się nie przejmowałam. W moim przypadku, o to ciężko. Szacunek za magię dla autorki.

Co ciekawe? Kto zabił Lee, to nie jedyna zagadka, którą rozwiązuję się wraz z Tarą na łapach powieści. Czasem jednak my widzimy trochę więcej niż ona. Oceniamy też bardziej obiektywnie. Mimo wszystko, rozwiązujemy te zagadki i pochłania nas to całkowicie. Bardzo lubię książki, które potrafią mnie porwać w swój świat.

Ocena: 4/6
©Lotta w świecie książek
Wszyscy kłamią. Gdzieś to kiedyś czytałam. Że nieważne jak uczciwi i porządni jesteśmy we własnych oczach, każdy z nas i tak kłamie. Różni się tylko skala.

Tara budzi się w łóżku przy boku mężczyzny. Niestety nie jest on jej mężem, do tego jest martwy. Okazuje się, że z poprzedniego wieczoru pamięta niewiele: przyszła porozmawiać z Seleną, ale jej nie było, drzwi otworzył jej Jacob, rozmawiali przy winie, ale co było dalej? Sytuacja, w jakiej się znalazła jest trudna. Ona sama do tego martwe ciało sąsiada. Przerażona analizuje sytuację i pozostaje jej tylko jedno wyjście – ucieczka.

Kłamstwa i sekrety to tykające bomby, które tylko czekają na moment, kiedy będą mogły narobić najwięcej szkód.

W związku ze sprawą zabójstwa sąsiada Tara jest strzępkiem nerwów. Obserwuje toczące się śledztwo by uzyskać nurtującą ją odpowiedź: czy policja wie, że była na miejscu zbrodni? Jednak, gdy członkowie jej rodziny zostają podejrzanymi sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Dotychczasowe kłopoty z córką Rosie są niczym przy ciążących na niej zarzutach. Mąż również coś ukrywa. Wszystkie tajemnice i kłamstwa powoli zaczynają wychodzić na jaw. Jaką cenę Tara Logan będzie musiała zapłacić za utratę pamięci? Czy zniszczy to ją i jej rodzinę?

Na te pytania warto poszukać odpowiedzi samemu sięgając po lekturę Tylko jedno kłamstwo, gdyż jest to doskonały i wciągający od pierwszej strony thriller psychologiczny. Autorka doskonale dozuje napięcie. Przedstawia wątek tak by za chwilę zaskakująco zmienić bieg wydarzeń. Żonglowanie podejrzanymi również wychodzi w tym przypadku doskonale. Autorka wywiodła mnie w pole, co świadczy o doskonałym rozegraniu intrygi. Plusem tej książki jest również to, że Kathryn Croft skupiła się na budowaniu akcji zupełnie pomijając opisy otoczenia, które w wielu powieściach burzyły napięcie. Tu książka niewątpliwie zyskuje z uwagi na fakt, że czytelnik dużo lepiej odczuwa emocje i stan głównej bohaterki. Na pochwałę zasługuje również wielowątkowość fabuły: kłopoty z dorastającą córką, problemy w relacji z mężem, stalker oraz zauroczenie detektywem niewątpliwie dodają tej książce pikanterii i sprawiają, że postaci są bardziej rzeczywiste w odbiorze.

Podoba mi się również sam watek kłamstw i nici intryg, jaki podjęła autorka. Pierwszy zacytowany przeze mnie cytat jest jednym z moich ulubionych, ponieważ tak naprawdę stanowi pełną prawdę o ludziach.

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór
Niby nic, kłamstwo, tylko jedno, chroniące rodzinę. Jednak wiara w jego pozytywne skutki szybko zaczyna słabnąć, nie da się ot tak go wycofać, już poszło w świat. W jaki sposób dociec prawdy i jednocześnie nie zdradzić się, że wie się więcej niż powinno? Miało być inaczej, prościej i przede wszystkim bez oskarżających spojrzeń oraz udowadniania braku swej winy. Niestety prawie nic nie poszło zgodnie z założeniami …

Wie jedno - nie zamordowała Lee Jacobsa, ale cała reszta stanowi czarną dziurę. Dlaczego leżała w małżeńskim łożu sąsiadów, tuż obok ciała gospodarza, nie pamiętając niczego? Nikt nie uwierzy w jej niewinność, wszystko przecież wskazuje na Tarę Logan, nie ma alibi, nie udowodni, że to nie ona zabiła, no i najważniejsze – rodzina ucierpi. Wystarczy, iż zachowa to co się stało dla siebie, będzie obserwować co się stanie, nie zdradzi się ze swoim udziałem w tym dramacie. Jednak życie aż tak proste nie bywa, kłamstwo okazuje się mieć dość dramatyczne skutki, a tajemnic przybywa, ma je nie tylko Tara, ale i najbliżsi. Czy może im zaufać? Dlaczego mijają się z prawdą? Co ukrywają i z jakiego powodu? Policja także nie próżnuje i niebezpiecznie zbliża się do domu Loganów. Nic nie jest takie jak powinno, poszlaki są coraz bardziej niewygodne, domysły nie dają spokoju, no i wyrzuty sumienia również nie pozwalają na zachowanie spokoju. Jak długo da się pozostawać w cieniu i ile czasu jeszcze pozostanie nim bomba wybuchnie? Tara pragnęła jedynie utrzymać swój udział w tej sprawie w sekrecie, lecz nie przypuszczała jak ona się potoczy. Nie zrobiła niczego złego, nie licząc oczywiście pobudki w domu zamordowanego, a cała reszta to koszmar na jawie, którego właśnie pragnęła za wszelką cenę uniknąć.

Lee Jacobsa ktoś zabił, podejrzanych nie jest aż nazbyt wielu, chociaż czy na pewno wśród nich ukrywa się sprawca? Jedni są o tym przekonani, drudzy niczego nie są już pewni, oprócz jednego – mordercą nie może być ten na kogo wskazują okoliczności. Kto więc zabił?

Początek jest niewinny, a potem rozpoczyna się prawdziwy thriller. Nic nie zapowiada, że postacie, a zwłaszcza główna bohaterka znajdzie się w samym środku kryminalnego oka cyklonu. W na pozór zwyczajnej rodzinie i jej najbliższym otoczeniu zaczynają pojawiać się coraz wyraźniejsze rysy, niedopowiedzenia jeszcze je pogłębiają, jedno kłamstwo staje się zarzewiem kryminalnego dramatu. Trzeba przyznać Kathryn Croft, że umiała wspaniale zbudować atmosferę lęku i niepokoju korzystając z emocji bohaterów, to one właśnie odgrywają kluczową rolę w budowaniu kryminalnego klimatu. Trup jest, śledztwo jest, podejrzani są i to ci ostatni są osią fabuły, podstawowe pytanie „kto zabił?” staje się kanwą motywu. Oczywiście same morderstwo jest ważne, lecz odkrycie zabójcy stoi na pierwszym planie. Autorka podsuwa czytelnikom kolejne tropy, bohaterowie dzielą się swymi przypuszczeniami i wątpliwościami, dodatkowo odkrywane są nowe informacje, rodzą się dalsze podejrzenia. Zaufanie zaczyna być coraz mocniej nadszarpywane, gdzieś z tyłu głowy powstają myśli z rodzaju „a jeśli to prawda?”, prawie nikt nie pozostaje bez winy i każdy wydaje się potencjalnym sprawcą.

Tylko jedno kłamstwo to doskonały thriller psychologiczny, w którym suspens skonstruowano wirtuozersko, policyjne śledztwo i walka z poczuciem winy oraz nastrój narastającego niepokoju tworzą fascynujące tło dla rozterek bohaterów i poszukiwaniem zabójcy. Wątek sensacyjny płynnie łączy się z historią rodziny poddanej próbie i usiłującej przezwyciężyć kryzys, mogący rozbić ją raz na zawsze.

Ocena: 5/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć