Śpiące królewny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.88 / 5.00
liczba ocen: 6177
Audioteka#Audioteka - 9 urodziny
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
39.90 zł
-6% 29.92 zł
31.92 zł
32.00 zł
33.11 zł
Pozostałe księgarnie
31.92 zł
31.98 zł
31.98 zł
33.03 zł
33.12 zł
36.00 zł
37.91 zł
39.90 zł
39.90 zł
Opis:
W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami. Szczelnie owija je substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś je budzi albo materiał zostaje naruszony, uśpione kobiety wpadają w furię; śpiąc, przenoszą się do innego świata − świata, w którym panuje harmonia, a konflikty są rzadkością...

Evie jest odporna na błogosławieństwo bądź klątwę niezwykłej śpiączki. Czy jest medyczną anomalią, którą należy przebadać? A może demonem, którego trzeba zabić? Porzuceni mężczyźni, zdani na siebie i swoje coraz bardziej prymitywne odruchy, dzielą się na wrogie frakcje, niektórzy pragną zabić Evie, inni ją ocalić. Część wykorzystuje panujący chaos, by zemścić się na starych bądź nowych wrogach. W świecie nagle opanowanym przez mężczyzn wszyscy uciekają się do przemocy.
Osadzona w małym mieście w Appalachach, gdzie największym pracodawcą jest więzienie kobiece, powieść „Śpiące królewny” to dająca do myślenia, nadzwyczajnie wciągająca historia, która dziś wydaje się szczególnie aktualna.

O Autorach:
STEPHEN KING – autor ponad pięćdziesięciu światowych bestsellerów. Jego najnowsze książki to Trylogia o Billu Hodgesie – „Pan Mercedes” (nagrodzona Edgar Award dla najlepszej powieści), „Znalezione nie kradzione” i „Koniec warty” – oraz zbiór opowiadań „Bazar złych snów”. Na podstawie jego epickiego cyklu „Mroczna Wieża” powstał film z Idrisem Elbą i Matthew McConnaugheyem w rolach głównych. W 2014 roku King otrzymał National Medal of Arts, a w roku 2003 National Book Foundation Medal za zasługi dla literatury amerykańskiej. Mieszka w Bangor w stanie Maine ze swoją żoną, pisarką Tabithą King.

OWEN KING – autor powieści „Double Feature” i zbioru „Jesteśmy w tym wszyscy razem”. Jest współautorem „Intro to Alien Invasion” i współredaktorem „Who Can Save Us Now? Brand-New Superheroes and Their Amazing (Short) Stories”. Mieszka w Rhinebeck w stanie Nowy Jork ze swoją żoną, pisarką Kelly Braffet, i córką.

CYTATY:
Ludzie skupiają się na drobnych sprawach, żeby wielkie ich nie przytłoczyły.
Recenzje blogerów
Dla fanów Stephena Kinga każda jego nowo wydana książka to małe święto. Chociaż ja do prawdziwych fanów pisarza raczej się nie zaliczam - może niedzielnego czytacza, nazwijmy to tak - to jednak bardzo nie mogłam doczekać się premiery Śpiących królewien, okrzykniętej jako najbardziej feministyczna powieść autora i jego syna.

Na początku muszę przyznać, że nie mam pojęcia, jaki wpływ na książkę miał Stephen King, a jaki Owen King - nie jestem w stanie rozróżnić ich charakterystycznych "znaczników", bo raz - w Polsce nie wyszła jeszcze żadna powieść Owena, a dwa, Śpiące królewny wydają mi się tak bardzo klasycznym Kingiem, że chyba nawet jakbym czytała którąś historię Owena Kinga, to nie potrafiłabym odróżnić jego warsztatu pisarskiego od jego ojca. Niemniej książkę czyta się fenomenalnie. Na swojej prywatnej skali umiejscowiłabym tę powieść gdzieś pomiędzy Dallas'69 a Ręką Mistrza - moimi dwoma ulubionymi historiami króla grozy. Tradycyjnie, jak to już u tego amerykańskiego pisarza bywa, początek Śpiących królewien jest strasznie powolny, odrobinę przynudza i trudno jest wciągnąć się w opowieść. Mogłabym postawić dwie ulubione powieści na to, że ten początek jest wpływem starszego Kinga. Im dalej jednak zagłębiamy się w treść, tym trudniej jest się od niej oderwać.

Jak zwykle dostajemy wielowątkową i wielowymiarową historię o zwykłych ludziach postawionych w niezwykłej sytuacji. Kingowie mają to do siebie, że w niemalże każdej powieści potrafią stworzyć barwnych, żywcem z życia wziętych bohaterów - takich szaraczków o normalnych problemach, słabostkach i wadach charakteru. Stoją dwoma stopami na ziemi i przez większość czasu obce im są jakieś heroiczne postawy czy bujanie w obłokach. Także w Śpiących królewnach - chociaż to opowieść o tym, jak nagle kobiety zaczynają nienaturalnie zasypiać i się nie wybudzać, a na ich twarzach wytwarza się dziwna, kleista powłoka - najbardziej zaciekawił mnie wątek szeryfa małego miasteczka, która już w pierwszych rozdziałach powieści odkrywa, że mąż ma nieślubne dziecko - gorzej; dziecko, które jest w wieku ich syna. Poza tym mamy też tutaj weterynarza Franka, który zmaga się z problemami z kontrolowaniem złości, od niedawna żyje w separacji z żoną, ale nad życie kocha swoją małą córeczkę, dla której byłby w stanie zrobić wszystko. Oprócz tego większość akcji dzieje się w więzieniu dla kobiet, gdzie niemalże każda z bohaterek dostaje swój wątek i ma niemały wpływ na fabułę. Nie wspomniawszy, że właśnie tam obecnie znajduje się młoda, piękna kobieta, która zasypia i budzi się normalnie...

Śpiące królewny Kingów można potraktować na dwa sposoby. Jako zwykłą, fikcyjną historię, którą miło nam się czyta, a jeszcze przyjemniej wypełnia nią wolny czas, albo jako bardzo rozbudowany i ciekawie osadzony komentarz polityczny na temat obecnej polityki prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Naprawdę trudno nie zwrócić na to uwagi w książce, która porusza takie tematy jak prawa kobiet, rasizm czy problematykę agresywniejszego zachowania służb prawa odnośnie podejrzanych, którzy mają ciemny kolor skóry. Można to zauważyć i o tym rozmawiać, można bardziej skoncentrować się na samej historii, podziwiając warsztat pisarski i styl obydwu pisarzy, trudno mi jednak nie wspomnieć w recenzji, że fakt, że powieści fantastyczne wciąż wspaniale spełniają swoją funkcję i celnie komentują naszą szarą rzeczywistość, bardzo mi się podoba. To jedna z tych rzeczy, które w tych książkach cenię najbardziej. W podziękowaniach Kingowie piszą, że Śpiące królewny to historia, w której niektóre wątki zostały odrobinę uproszczone czy spłaszczone, aby wpasować się w ramy fabuły. Zapoznając się z książką, można dostrzec, że pewne opisywane sytuacje są traktowane jako łatwy środek do celu, ale biorąc pod uwagę, że Kingowie za każdym razem osiągają taki skutek, jakiego chcieli, trudno się o to gniewać.

Odkładając najnowszą powieść Kingów na półkę, nie mam żadnego problemu, aby dostrzec, jakim sposobem Stephen King stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy grozy i jak zaraził miłością do pisania swoich synów. Śpiące królewny to wciągająca, zmuszająca do myślenia powieść o ludzkiej naturze i naszych słabościach. Wieloaspektowa oraz niesamowicie złożona; sprawia, że jednocześnie martwimy się losami postaci, ich własnymi problemami, lecz także potrafimy dopasować kłopoty, z którymi się zmagają, do naszego zwykłego życia. Do samego końca nie byłam pewna, jaki to wszystko będzie miało finał i, chociaż zakończenie jednak odrobinę mnie rozczarowało, to jestem pewna, że Śpiące królewny są książką, którą w tym roku po prostu trzeba przeczytać i o której trzeba mówić.

Ocena: 5/6
©Nocny Cień
King, uwielbiany przez miliony czytelników, oraz jego syn Owen napisali wspólnie książkę. A ja mam problem. Świadomość wspólnego pisania spowodowała, że zastanawiałem się w trakcie lektury, kto napisał który fragment. Nigdzie nie znalazłem dwóch rożnych stylów, nie mogę przyczepić się do fabuły, czy też postaci, które tutaj są wyjątkowo mnogie, ale jest to zrozumiałe ze względu na akcję.

Sama fabuła do wybitnie oryginalnych nie należy. Kobiety, które usypiają przemieniają się w coś, co przypomina kokon, Nie można ich budzić, kiedy ulegają przemianie, gdyż potrafią być agresywne. I są agresywne. Kiedy śpią, znajdują się w innym wymiarze - czują się bezpieczne i szczęśliwe, a powrót do realiów doprowadza je do szału. To jeszcze nic. Spora część akcji ma miejsce w zakładzie karnym dla kobiet. Komunikat jest jasny - kobiety za wszelką cenę nie mogą zasnąć. Rozpoczyna się walka nie wiadomo z kim i nie wiadomo co z tego wyniknie w przyszłości. Znajdują się osoby,dla których zamieszanie jest realną szansą na wyrównanie starych porachunków. Rodzące się podziały i konflikty sprawiają, że świat nie jest bezpieczny. A gdzie znajduje się prawdziwe niebezpieczeństwo?

Team stworzył udaną opowieść, ale jak dla mnie jest ona nieco przerysowana, ale to nie jest wada. Pokazanie świata i wydarzeń w taki sposób nasuwa czytelnikowi wiele pytań, na które musi sobie sam odpowiedzieć. Do minusów zaliczam długie dialogi, duża ich część jest zbędna i niewiele wnosi do całości. Ogólnie czyta się dobrze, King jak zwykle wprowadza aurę tajemniczości i jest osoba - kobieta, wymykająca się całej epidemii. W Śpiących królewnach pisarze pokazują ludzkie dramaty, ale i to, co znajduje się po drugiej stronie - w ludzkiej psychice. Jest nastrój znany z książek mistrza, są miejsca tajemnicze, czasami wręcz klaustrofobiczne, są postacie wzbudzające zainteresowanie czytelnika.

Moja opinia jest jednoznaczna - udało się stworzyć ojcu i bratu opowieść przyciągającą uwagę czytelnika, chociaż jestem przekonany, że inni pisarze wypadliby w tych temacie blado. Ale nie panowie King. Królowie mają coś do powiedzenia. Bez wątpienia ta książka znajdzie wielu wielbicieli. Powrócił Stephen King z klimatem znanym z jego kultowych powieści. Czekałem na to. Brawo dla Owena, który dorównuje słynnemu ojcu. Powrócił doskonały King i jego godny następca i rywal. Warto przeczytać. Nie tylko dla fanów twórczości Stephena.

Ocena: 4/6
©Pisany inaczej
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć