Nieprzyjaciel Boga

Kategoria: /
średnia ocena: 4.41 / 5.00
liczba ocen: 34
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
29.05 zł
Opis:

„W książkach Cornwella historia ożywa”.

George R.R. Martin

„Nieprzyjaciel Boga” to drugi tom „Trylogii arturiańskiej” Bernarda Cornwella.

Artur zjednoczył brytyjskie królestwa i powstrzymał najazd Saksonów. Spokojne czasy jednak nie nadchodzą. Ambicje wodzów, żądza władzy, nowa religia, zdrady i namiętności ponownie kierują Brytanię w stronę chaosu.

Wydaje się, że tylko Merlin wie, co w tej sytuacji robić. Chce zawierzyć Brytanię starym bogom, by ją uratować. Ale czy to pomoże? Czy Artur – odważny, wierny i honorowy, kochany i nienawidzony – będzie w stanie ocalić kraj?

Cornwell nie odtwarza legendy o Arturze, lecz pisze o człowieku walczącym z siłami, których ten nie potrafi zrozumieć.

Bernard Cornwell jest jednym z najbardziej znanych i poczytnych autorów powieści historycznych ostatnich lat. Wydał ponad pięćdziesiąt książek. Pisze przede wszystkim powieści, ale sięga także po literaturę historyczną non-fiction. Fascynuje go historia Europy, a szczególnie wojny napoleońskie, dzieje wikingów i legenda o Świętym Graalu.

Wiele powieści Cornwella zekranizowano. Wkrótce nakładem Wydawnictwa Otwartego ukaże się bestsellerowa saga o wojowniczych wikingach, na podstawie której powstał popularny serial telewizyjny.

 

 

CYTATY:
Ludzie różnych wiar zawsze obrażają się nawzajem.
Recenzje blogerów
Podobnie jak to miało miejsce w poprzednim tomie, Derfel po latach spisuje historię Artura i wspomina dawne czasy. Tym razem opowiada czytelnikowi między innymi opowieść o Okrągłym Stole, o Tristanie i Izoldzie, o wzrastającym wpływie chrześcijaństwa, o rosnących ambicjach władców, jak i związku jaki łączył Ginewrę i Lancelota. Poznamy także prawdopodobne początki historii związanych z poszukiwaniem mitycznego świętego Graala. Pierwotnie nie był to wcale żaden kielich, a raczej kocioł, będący jednym z trzynastu Skarbów Brytanii, a którego bohaterowie na początku książki poszukują. Cornwell nadaje tym wszystkim historiom dużej dozy realności, pokazuje jak mogły naprawdę wyglądać i jak najprawdopodobniej przekształciły się w ich późniejszą wersję. Co więcej, czytając o kolejnych przygodach Artura trudno nie pozbyć się wrażenia, jakbyśmy czytali autentyczną relację naocznego światka, a nie tylko próbę odtworzenia i odrealniania tej historii. Cornwell demitologizuje opowieści o Arturze oraz nadaje im pozory realności i w tym tkwi właśnie niezaprzeczalny urok Trylogii Arturiańskiej.

W Nieprzyjacielu Boga Cornwell poświęcił znacznie więcej czasu bohaterom, ich planom i wzajemnych powiązaniom. Dzięki temu mamy okazję zdecydowanie lepiej poznać między innymi Artura. Jest to człowiek niezwykle uczciwy, który postawił sobie za cel zjednoczenie Brytów oraz zapewnienie powszechnego pokoju. Wyciągnął błędy ze swoich poprzednich działań i stara się kierować rozumiem, a nie uczuciami, co nie zawsze jest dla niego łatwe. W swoich ślubach jest jednak bardzo zasadniczy - nawet jeśli musi zabić przyjaciela w imię pokoju, to nie waha się, choć nie jest to dla niego proste. W Nieprzyjacielu Boga Artur nabiera większej wyrazistości oraz głębi, podobnie jak kilkoro innych bohaterów, co korzystnie wpłynęło na całą opisywaną historię.

W drugim tomie Trylogii Arturiańskiej jest zdecydowanie mniej bitew, za to więcej czasu poświęcono religii. Zarówno tej dawnej, jak i chrześcijaństwu, które zdobywa coraz szerszy posłuch wśród ludności Brytanii. Cornwell, jak ze wszystkim w swojej trylogii, również w kwestii chrystianizacji starał się przedstawić je bardzo realistycznie. Autor odmalował z niezwykłą realnością obrzędy chrześcijan, które w niczym nie przypominają tych obecnych, a w których wciąż mocne są echa dawnych wierzeń. Wyznawcy Chrystusa z biegiem czasu są coraz bardziej zuchwali oraz wojowniczo nastawieni w stosunku do pogan. Zaś księża okazują się manipulatorami, żądnymi władzy i nie cofną się przed niczym, żeby tylko osiągnąć swój cel. Można oczywiście tutaj dyskutować, czy Cornwell nie przejaskrawił niektórych opisanych zachowań chrześcijan, jak i ich niechęci do pogan, lecz moim zdaniem nie jest wcale tak daleki od prawdy. Jedno nie ulega wątpliwości - konflikt nowej i starej religii obserwowałem z nie mniejszą uwagą co przygody Artura.

Nieprzyjaciel Boga to znakomita historia o Arturze i jego wojownikach, przedstawiona tak, jak ona mogła naprawdę wyglądać. Cornwell demitologizuje tę opowieść, czyni z niej realną opowieść, która zachwyca na każdym kroku. Polecam!

Ocena: 5+/6
©Świat fantasy
Nieprzyjaciel Boga, drugi tom Trylogii arturiańskiej autorstwa Bernarda Cornwella, ponownie przenosi nas w brutalny i mroczny świat Brytanii u schyłku V wieku.

Jest to oparta na słynnym micie opowieść o Arturze, o Złotym Arturze, naszej ostatniej i największej nadziei, naszym królu, który nigdy nie był królem. Nieprzyjacielu Boga i biczu na Saksonów. Wbrew temu opisowi sam Artur dosyć rzadko pojawia się na kartach powieści, a jego losy poznajemy dzięki jednemu z żołnierzy, który po kilkudziesięciu latach postanawia spisać swoje wspomnienia o charyzmatycznym władcy.

Artur, będący zaprzysiężonym opiekunem małoletniego króla Mordreda, ze wszystkich sił stara się zaprowadzić pokój w Brytanii. Pragnie pogodzić zwaśnionych władców licznych królestw, by wspólnie mogli stawić czoła saksońskim najeźdźcom. Jednocześnie musi zmierzyć się z falą religijnej histerii, która ogarnia kręgi coraz liczniejszych chrześcijan w związku z nadchodzącym rokiem 500. Jakby tego było mało, jego małżeństwo przechodzi poważny kryzys spowodowany niemalże obsesyjnym oddaniem się Ginewry kultowi Izydy.

W przypadku większości trylogii to pierwszy tom zwykle jest najlepszy, jednak w tym przypadku Nieprzyjaciel Boga wywarł na mnie dużo większe wrażenie niż Zimowy monarcha, mimo że i ten był genialny. Przede wszystkim fabuła koncentruje się na kwestiach kulturalnych i religijnych, mniej jest tu bitew i polityki, lepiej też poznajemy głównych bohaterów.

Artur, który w pierwszym tomie wydawał mi się dosyć płytką postacią, w drugiej części zaskakuje wielowymiarowością. Dopiero teraz możemy przekonać się, że naprawdę jest człowiekiem honorowym i uczciwym, a jego największym marzeniem jest pokój i zjednoczenie Brytów. Wyciągnął wnioski z pochopnego działania pod wpływem emocji, jakie zademonstrował w Zimowym monarsze, i nie popełnia drugi raz tego błędu. Z drugiej jednak strony, jego zasadniczość i wierność wszystkim złożonym ślubom, może czasem irytować. Wbrew temu, czego nauczyły nas do tej pory różnorodne ekranizacje legendy o królu Arturze, bądź też książki opiewające jego niesamowite przygody, Artur przedstawiony przez Cornwella nie wierzy w moc Merlina. Otoczony z jednej stron przez chrześcijan, a z drugiej Brytów dochowujących wiary dawnym bóstwom, może być postrzegany jako agnostyk. Jak sam stwierdza, wierzy w ludzi bardziej niż w jakiegokolwiek boga.

Autor przedstawia opowieść o Arturze jako prawdopodobną, odmitologizowaną historię, a licznym fantastycznym elementom legendy nadaje wiarygodne podstawy. Dowiadujemy się więc, dlaczego Excalibur był tak niezwykłą bronią. Warto przy tym wspomnieć, że sam Artur nie tylko nie nazywał tak swojego miecza, ale nawet nie przywiązywał do niego takiej wagi. Poznajemy prawdopodobne początki legendy o poszukiwaniu świętego Graala przez rycerzy Okrągłego Stołu. Pierwotnie nie był to jednak święty kielich (niewielu wojowników było wtedy chrześcijanami), a celtycki Kocioł, jeden z trzynastu Skarbów Brytanii. Spotykamy również Tristana i Izoldę, jednak ich historia znacznie odbiega od tej, jaką znamy współcześnie.

Najbardziej zainteresowało mnie jednak przedstawienie chrystianizacji Brytanii, widziane oczami poganina. Pomijając nieliczne chlubne wyjątki, większość chrześcijan jest przedstawiona jako fanatyczna tłuszcza plująca wręcz nienawiścią do ludzi wiernych dawnej religii. Księża okazują się manipulatorami i intrygantami, żądnymi władzy, którzy nie cofną się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Nawet ludzie uważani w późniejszym czasie za świętych, wcale na to miano nie zasługują.

Chrześcijanin Nabur, którego opiece powierzono Mordreda i który użył swojej pozycji, by uknuć spisek przeciw Arturowi, a także był autorem listu sugerującego zamordowanie dziecka, został przybity do krzyża w amfiteatrze. Dzisiaj oczywiście, nazywają go świętym i męczennikiem i tylko ja pamiętam, że był przekupnym kłamcą.

Cornwell często nazywany jest mistrzem powieści historycznej i w pełni się z tą opinią zgadzam. Nieprzyjaciel Boga to fascynująca opowieść, od której nie tylko nie oderwiecie się do ostatniej strony, ale z zupełnie nowym nastawieniem spojrzycie na znaną z dzieciństwa legendę.

Ocena: 6/6
©Kącik z Książką
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć