ebook Love Line
3.45 / 5.00 (liczba ocen: 640) Ilość stron (szacowana): 488

Love Line
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 18.90
wciąż za drogo?
-42% 18.90 zł
30.69 złpremium: 19.80 zł Lub 19.80 zł
26.40 zł Lub 23.76 zł
33.00 zł Lub 29.70 zł
25.90 zł
26.07 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu.

Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować. Jest twórcą popularnej internetowej audycji Love Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek.
Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet. Otrzymuje ona zlecenie napisania artykułu obnażającego metody stosowane przez hermetyczną grupę tak zwanych pick-up artists, czyli trenerów podrywu. Nieetycznych manipulantów, którzy szkolą mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka. 

Ich drogi krzyżują się przy stoliku pewnej bardzo nietypowej restauracji. Wzajemne przyciąganie sprawia, że Matt postanawia zbliżyć się do Bethany. Aby to zrobić, będzie musiał podzielić się z nią swoją wiedzą.

Tymczasem napięcie między nimi staje się coraz silniejsze. Ale oboje coś ukrywają. 

"Inteligentna! Świetna! Literatura kobieca na wysokim poziomie. Polecam!" Anna Dereszowska

Piękna i fascynująca powieść. Nina Reichter znów jest w szczytowej formie. Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.com

LOVE Line sprawi, że kobieta zyska pewność siebie i zacznie patrzeć mniej krytycznym okiem na swoją osobę. Pozna manipulacyjne sztuczki mężczyzn i dowie się, jak na nie odpowiadać. Natalia Ptaszyńska, dwiestronykultury.pl

Sensualna opowieść o spektakularnych błędach, wielkich namiętnościach oraz bezkompromisowych grach miłosnych. Absolutnie uzależniająca lektura! Angelika Zdunkiewicz, lustrorzeczywistości.pl

Nie nastawiajcie się, że LOVE Line będzie podobna do Ostatniej Spowiedzi. To zupełnie inna powieść. Dojrzalsza, w pewnym sensie ambitniejsza, a na pewno bardziej wymagająca. Małgorzata Chlipała, blaskksiazek.pl

Love Line od Nina Reichter możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Poczucie winy jest trochę jak choroba weneryczna. Trudne do wyplenienia i – gdy już ma być przyjemnie – cholerstwo powraca.
To, ile komuś dajesz, powinno być odbiciem tego, ile on daje tobie. A nie tego, jak bardzo chcesz z nim być.
Bardzo chciałam sięgnąć po tę książkę, a głównie ze względu na Bestselerki, które ją zachwalały. Z okazji Walentynek, które już były, postanowiłam w końcu zaznajomić się z twórczością Niny Reichter. Jak poszło?

Zacznę dość nietypowo, ponieważ poprowadzę tę recenzję trochę od tyłu.

Love Line to z pewnością nie jest zwykły, słodkopierdzący romans, w którym znajdziemy tylko i wyłącznie miłość, kwiatki i serduszka. Jest to historia, która zostaje w sercu na długo, ale ze względu na to, jak cholernie inteligentna jest ta powieść.

Bethany nie jest taką typową kobietą w trakcie rozwodu. Większość takich bohaterek zostaje przedstawiona jako kobiety smutne, ze skłonnościami do depresji, bo przecież mąż je zostawił. Chwała pani Reichter za stworzenie bohaterki, która nie jest jęczącą babą, ale babeczką z charakterem i się niepoddającą. Tyle, ile motywacji otrzymałam tylko i wyłącznie poprzez działania Bethany, jest niepojęte. Ta bohaterka zdecydowanie zostaje wpisana na listę moich ulubionych bohaterek i tam zostaje.

Matthew z kolei jest mężczyzną, który odrobinę się w życiu pogubił. Wiem, że brzmi to strasznie banalnie i nudno, ale po raz kolejny autorka pokazuje, że taka postać wcale nie musi być nudna. Ten bohater jest, powiedziałabym takim superbohaterem, szczególnie dla wiernych słuchaczek jego audycji. Mimo że sam jest mężczyzną, potrafi idealnie doradzić każdej kobiecie w sprawie jej związku. Tutaj nie ma miejsca na powoływanie się na jakiś męski kodeks, czy coś w tym stylu. Przyznaję, że kilka jego słów wzięłam sobie głęboko do serca i zamierzam je zastosować w swoim życiu.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Niny Reichter i mogę z ręką na sercu zaliczyć je do jak najbardziej udanych. Urzekł mnie styl pisania autorki, urzekła mnie ta historia, bohaterowie no i ta fabuła, która jest dla mnie wprost niespotykana.

Oczywiście, książka nie opiera się głównie na tych ich spotkaniach dotyczących artykułu. Bohaterowie zmagają się z wieloma problemami życia codziennego, które ma tak naprawdę każdy z nas. Ogromnie cieszę się, że te właśnie problemy nie są naciągane czy też podkoloryzowane, jak bywa to w niektórych pozycjach. Po raz kolejny autorka otrzymuje ode mnie ogromnego plusa.

Nie wiem, co mogłabym jeszcze tutaj napisać. Jest to z pewnością jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam no i jeden z tych najlepszych powieści obyczajowo-romantycznych, jakie przyszło mi poznać. Ja zbieram się do lektury drugiego tomu, a Wam naprawdę polecam Love Line gorąco.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Przyznam szczerze, że na Love line miałam ochotę już od dłuższego czasu. Nie tak dawno, przewijało się bardzo dużo pozytywnych opinii i ogólnych polecajek. Dzięki Wydawnictwu Novae Res (które bardzo mnie zaskoczyło i uradowało) mogłam przysiąść do nadrabiania zaległości. Dodatkowo mam ten komfort, że od razu po zakończeniu pierwszego tomu, mogę bez zbędnych przeszkód przystąpić do poznawania dalszych losów bohaterów w drugim tomie.

Nie zmienia to jednak faktu, że początkowo kusiło mnie, żeby rzucić tą książkę w kąt i absolutnie do niej nie wracać. I dziwił mnie jej fenomen i entuzjazm innych czytelników. Ale nie poddałam się i po przebrnięciu przez pierwsze dwieście stron, mój stosunek do tej pozycji zdecydowanie zmienił się i sama nawet nie zauważyłam kiedy ją skończyłam.

Przede wszystkim nie jest to typowy romans, czy kolejny wytwór literatury kobiecej. Początkowo Love line można odebrać jako poradnik, czy nawet podręcznik, z którego można nauczyć się wiele o komunikacji niewerbalnej, sposobie manipulacji i psychologii behawioralnej. Zdecydowanie nie jest to literatura którą można polecić jako miłą, lekką i przyjemną. Natomiast daje dużo do myślenia, pobudza naszą ciekawość oraz wymusza skupienie. Autorce z godnością udało się wyjść z niecodziennego połączenia historii o miłości z literaturą obyczajową.

Podczas lektury mamy niebywałą okazję zajrzeć na tak zwane „salony” wyższych sfer wraz z tym co skrzętnie jest przez nie ukrywane. Ponad to poznajemy „koszty” wybijania się na świecznik sławy i popularności. Głównym wątkiem powieści jest zgłębianie tajników trenerów podrywu na poczet artykułu demaskującego ich postępowanie w czasopiśmie dla kobiet. Głównie bohaterowie zrządzeniem losu poznali się 7 lat wcześniej i coś między nimi zaiskrzyło, więcej się nie spotkali aż do teraz. Wiele się zmieniło – Ona z dzieckiem i w trakcie rozwodu. On – w związku z kobietą, która nie kocha, a jako terapeuta i psycholog doradza innym w problemach w związkach. Beth z góry założyła, że jest już zbyt „stara” na miłość i motyle w brzuchu już jej się nie przytrafią. Pewnego dnia jej siostra namawia ją na randkę w całkowitych ciemnościach. Przypadek sprawia, że Matt chcąc udowodnić swojemu klientowi swoje racje, również trafia do lokalu, gdzie odbywają się tajemnicze randki całkowicie spowijające mrokiem. Przy stoliku przysiada się do Beth. Korzystając z całkowitej anonimowości nawiązują szczerą rozmowę, nie wiedząc że już się znają. Matt skrywa swoje tajemnice a Bethany swoje. Jako ekspert od technik podrywu, pomaga Beth w pisaniu ważnego dla niej artykułu. I w ten sposób zaczynają spędzać ze sobą co raz więcej czasu. Ale jak to zawsze w życiu bywa, nie przypuszczają nawet, że ukrywane sekrety ujrzą światło dzienne w najmniej oczekiwanym momencie. Czy rzeczywiście nie można spotkać miłości po życiowych przejściach, a jedynie jest ona zarezerwowana tylko dla nastolatków? Czy można dobrze pomagać innym, a samemu sobie nie umiejąc pomóc i odpuścić ? I najważniejsze pytanie, czy można budować swój związek na tajemnicach? Niezależnie od tego jak Wy byście postąpili, w Love line z całą pewnością znajdziecie odpowiedzi na te pytania.

Ocena: 4/6
©Książka w autobusie
Moi drodzy, dziś porozmawiamy o relacjach damsko- męskich. Temat stary jak świat, a mimo to nadal do końca niezgłębiony. Moglibyśmy mówić o tym jakże złożonym aspekcie naszego życia bez końca i zapewne zgodzicie się ze mną, że nigdy nie zdołalibyśmy dostatecznie go wyczerpać. Spróbujmy jednak przyjrzeć się temu zagadnieniu troszeczkę bliżej.
Kochane kobiety, dziewczęta, zastanówcie się proszę przez chwilę, jaki typ mężczyzny ma szansę przykuć waszą uwagę i zainteresować Was sobą na przykład w klubie, dyskotece? Czy będzie to mężczyzna cichy, wycofany przysłowiowo podpierający ściany, czy raczej ten pewny siebie, uśmiechnięty z zadziornym błyskiem w oku? Przypuszczam, że zdecydowanie większe szanse ma drugi typ mężczyzn. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko złoto co się świeci. Jak się za chwilę przekonamy z książki Niny Reichter Love line zachowania tych „królów życia” często są wyuczone, wykalkulowane, dążące do tego, aby uwieść kobietę i wykorzystać ją.

Zanim jednak opowiem kilka słów o samej książce, chcę prosić Was abyście decydując się na lekturę tego tytułu w żaden sposób nie sugerowali się okładką. Jest ona bowiem bardzo myląca w odniesieniu do całości fabuły. Sama patrząc na nią po raz pierwszy, byłam przekonana, że będzie to kolejny, płomienny romans jakich wiele. Ot, nic odkrywczego. Teraz wiem, że powiedzenie, by nie oceniać książki po okładce, w przypadku tej pozycji jest bardzo zasadne. Uważam bowiem, że okładka może spowodować krzywdzący jej odbiór „na pierwszy rzut oka”. Tymczasem, kiedy przystąpicie do lektury będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni. Bowiem wbrew temu, jak tytuł ten jest kategoryzowany w żadnym wypadku nie jest to romans. Gdybym miała spróbować przypisać Love line do określonego gatunku literackiego bez wahania powiedziałabym, że jest to bardzo mądra i pouczająca powieść psychologiczna, która pozwala nam w bardzo subtelny sposób zajrzeć za kulisy tego, co dla nas bardzo ważne: związków, uczuć oraz blasków i cieni życia.

Na ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga.

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu.

Są w życiu takie momenty, gdy natkniemy się na kogoś niespodziewanie i zostaje to w naszym sercu na długo. Spotykając ponownie tę osobę po kilku latach, dawne emocje odżywają, a my zastanawiamy się, czy to przypadek, czy może przeznaczenie. Tak było w wypadku Matta i Beth. Poznają się w nietypowych okolicznościach i spędzają razem miło dzień. Zrządzenie losu sprawia, iż rozstają się nagle, bez jakiejkolwiek możliwości skontaktowania się ze sobą. Po siedmiu latach spotykają się ponownie w bardzo nietypowej restauracji. Nie rozpoznają się, jednak już od początku pojawia się między nimi niesamowita iskra przyciągania. Niestety kolejny raz rozstają się w niewiedzy.

Bethany akurat jest w trakcie rozwodu, dlatego postanawia poświęcić się pracy. Jako dziennikarka luksusowego magazynu dla kobiet zamierza napisać dociekliwy artykuł, w którym ujawni metody działania trenerów podrywu. Są środowiskiem hermetycznie zamkniętym, więc zadanie nie będzie łatwe. Niespodziewanie Matthew, obecnie doradzający zawodowo kobietom, jak zbudować wartościowy związek, zgadza się jej pomóc zdobyć cenne informacje.

Między dwójką zaczyna rodzić się wyjątkowe uczucie, jednak żadne z nich nie jest do końca szczere.

Czy relacja oparta na kłamstwach i niedomówieniach ma szanse przetrwać?

Mówią, że gdy coś się zaczyna, nie potrzeba czasu. Zawsze o tym wiesz.

Są książki, które się czyta, są również takie, które całkowicie pochłaniają i odrywają od rzeczywistości. Właśnie do tych niesamowitych pozycji należy najnowsza powieść Niny Reichter. Jest to przede wszystkim zasługa wspaniałego stylu autorki. Operuje bardzo lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki czemu płyniemy po kolejnych stronach, nie mogąc i nawet nie chcąc oderwać się od lektury. Nie znajdziemy tu żadnych, zbędnych nużących opisów. Ta historia to przede wszystkim emocje, silne i niekiedy sprzeczne, tak jak w prawdziwym życiu.

Gdy spotkasz kobietę, która wydaje ci się wyjątkowa, tej pierwotnej iskry nie da się pomylić z niczym innym. I od tej pory możesz oczywiście udawać, że nie pieprzysz jej w myślach, ale oboje będziecie znać prawdę w chwili, gdy na siebie spojrzycie.

Doskonale nakreślone zostały portrety psychologiczne bohaterów. Są ludźmi z krwi i kości, posiadającymi liczne wady i zalety, popełniają błędy i zostają zmuszeni dokonywać trudnych wyborów. Poznajemy ich bardzo dokładnie, a emocje nimi targające przepełniają z podobną siłą również i nas. Doskonale widzimy, jak początkowo stwarzają pozory oraz udają twardych, wkrotce jednak wychodzi na jaw, jacy są naprawdę oraz co nimi kieruje.

Bardzo polubiłam zarówno Bethany, jak i Matta oraz kibicowałam im od samego początku. Rozumiałam świetnie ich dylematy i miałam nadzieję, że uda im się podjąć właściwe decyzje.
Znakomite jest to, iż całą historię poznajemy z perspektywy obu postaci. To umożliwia czytelnikowi wnikliwie zanalizować sytuację, zaobserwować ich rozterki, zgłębić uczucia i obawy zakochanych.

Bez wątpienia najbardziej intrygującym, może nawet kontrowersyjnym tematem poruszonym przez autorkę jest działalność trenerów podrywu. To pewni siebie mężczyźni, którzy potrafią naprawdę umiejętnie manipulować kobietami. Szkolą facetów, jak postępować, by w łatwy sposób oczarować dziewczynę lub po prostu zaciągnąć ją do łóżka. Najokrutniejszy jest fakt, iż często ich ofiara poddana jest dociekliwej ocenie, a całe spotkanie nierzadko było potajemnie nagrywane. Właśnie te filmy, znalezione w internecie sprawiły, że Bethany całkowicie znienawidziła owych bezdusznych krętaczy i chciała ujawnić publicznie jak najwięcej informacji o subkulturze PUA.

LOVE Line z pewnością nie jest jakimś typowym, banalnym, ckliwym romansem. To poruszająca, głęboka powieść, która wręcz hipnotyzuje i przeraża swoją autentycznością. Ukazuje życie, w którym dorosły zawsze na pierwszym miejscu będzie stawiał dobro dziecka, a nie własne szczęście. Uświadamia również, że nie da się tak po prostu uwolnić od przeszłości i zmienić swego życia z dnia na dzień, nawet jeśli pragną tego oboje kochankowie.

Autorka doskonale także pokazała, iż psycholog może umiejętnie radzić ludziom jak rozwiązać problemy, jak nie dać się omamić, a sam może nie radzić sobie z własnymi kłopotami i dylematami, nie ma pojęcia, jak należy postąpić. Nie łatwo przecież zdecydować, czy kierować się sercem, czy też rozumem.

Książka również uświadamia, że mężczyznom, a wcześniej chłopcom jest po prostu łatwiej. Już małym dziewczynkom stawia się ogromne wymagania, oczekuje się od nich perfekcji, a płeć przeciwna traktowana jest bardziej ulgowo. Mimo wszystko, my również mamy prawo stawiać warunki, żyć po swojemu i dążyć do pełni szczęścia. Te fragmenty lektury wywołują wiele emocji i skłaniają do głębokich przemyśleń na temat własnego losu.

To przede wszystkim historia o życiu, które przeważnie bywa bardziej gorzkie niż słodkie, o ciężkich wyborach, ale również o destrukcyjnej sile kłamstw i niedomówień. Szczerość to podstawa w każdej relacji, jeśli stosujemy niedopowiedzenia, coś ukrywamy, prędzej czy później nasz fałsz i tak wyjdzie na światło dzienne. Nawet najgorsza prawda jest lepsza niż złudzenie, niewątpliwie też mniej rani.

Na ogromną uwagę zasługuje również przepiękna okładka książki, w której osobiście się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Nie tylko przyciąga wzrok i hipnotyzuje, ale swoją tajemniczością intryguje i zapowiada jak nieprzewidywalną, pełną napięcia historię znajdziemy na jej stronach.

Człowiek nie jest na tyle silny, by bronić się przed miłością, a używanie do tego rozumu jest złym doborem narzędzia.

Podsumowując, LOVE Line to wyjątkowa, ambitna, chwytająca za serce, pełna zwrotów akcji i niedomówień powieść, od której nie sposób się oderwać. Z zapartym tchem śledzimy poczynania bohaterów i kibicujemy im całym sercem. Nie liczy się nic, co dzieje się obok, nasze myśli skupiają się wyłączne na uczuciu pomiędzy tą dwójką, na zastanawianiu się, czy będzie szczęśliwie zakończenie, czy może los z nich okrutnie zakpił. Gwarantuję, iż historia wywoła mnóstwo skrajnych emocji, od radości i zachwytu po szok, niedowierzanie a nawet załamanie. Zakończenie pozostawia w ogromnym niepokoju i niedosycie. Osobiście jestem zachwycona tą powieścią i wiem, że na długo zostanie w mej pamięci. Uważam ją za pozycję obowiązkową dla wszystkich kobiet. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, a Was z całego serca zachęcam do lektury!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu.

Twórczość Niny Reichter poznałam i pokochałam przy okazji trylogii Ostatnia spowiedź. Nic nie mogło mnie więc zatrzymać przed poznaniem nowej książki autorki. Love Line to coś nowego, coś, czego na polskim rynku wydawniczy jeszcze nie było. Bardzo się cieszę, że mogę patronować tej powieści.

Dawno nie spędziła tak miło kilku godzin.
Dawno nikt tak jawnie jej nie adorował.
A potem stamtąd wyszli.
I wszystko co stało się później,
było jedną z tych historii,
które kobieta zamyka głęboko w sobie
i tylko czasami przypomina je sobie przed snem.

Matt i Bethany spotykali się siedem lat temu. Spędzili wspólnie jeden dzień, po to by na długi czas straci się z oczu. Jednak teraz, po latach, wpadają na siebie ponownie. Do ich pierwszego spotkania dochodzi w restauracji, w całkowitej ciemności. Już wtedy coś pomiędzy nimi zaskoczyło, pojawiło się połączenie, któremu nie mogli zaprzeczyć. Podczas kolejnych spotkań to przyciąganie staje się jeszcze silniejsze, jednak Bethany ukrywa coś przed Mattem, a ten wie, że związek z Bethany nie jest możliwy. Oboje decydują się na przyjacielskie stosunki, ponieważ Matt decyduje się pomóc Beth w napisaniu artykułu. Jak myślicie, do czego doprowadzą ich sekrety, tajemnice i pożądanie, któremu nie mogą zaprzeczyć?

Gdy spotkasz kobietę, która wydaje Ci się wyjątkowa,
tej pierwotnej iskry nie da się pomylić z niczym innym.
I od tej pory możesz oczywiście udawać,
że nie pieprzysz jej w myślach,
ale oboje będziecie znać prawdę w chwili,
gdy na siebie spojrzycie.

Naprawdę mam nadzieję, że ta historia spodoba wam się równo mocno, co mnie.
Przyznaję, że sięgając po tę powieść, nie wiedziałam czego się spodziewać. Po opisie książki mogłam się dowiedzieć, że Love Line będzie się różniło od Ostatniej Spowiedzi, jednak nie sądziłam, że Nina Reichter sięgnie tak głęboko w ludzką psychikę. Matt i Bethany to młodzi ludzie, którzy mają za sobą pewne życiowe doświadczenia. On jest psychologiem i specjalistą od podrywu, a ona jest dziennikarką, niezbyt zadowoloną ze swojej kariery. On jest przystojny, ona piękna, banał, prawda? A jednak nie, bo pod ładnymi buźkami kryją się mocne charaktery, które aż proszą się o bliższe poznanie. Nie będę przybliżać wam dokładnie wydarzeń pomiędzy Bethany a Mattem, jednak musicie wiedzieć już teraz, że Nina Reichter pisze w swojej książce zarówno o tych pięknych, miłych rzeczach, jak i tych brzydkich, od których staramy się uciec. Autorka w swojej powieści bardzo dopracowała motyw trenerów podrywu, zajmuje on bardzo dużą część książki, a Nina Reichter nie szczędziła nam szczegółów ich pracy. Widać, że zgłębiła ten temat, przez co w książce wypadło to bardzo wiarygodnie. Jestem pod wrażeniem tego, jak autorka wykreowała swoich bohaterów, ich relację, a także cały motyw specjalistów od podrywu - to dużo do ogarnięcia, jednak efekt końcowy jest świetny. Nina Reichter ma bardzo lekkie pióro i jej książkę czyta się bardzo szybko, ja nie zauważyłam upływu czasu - liczyła się tylko ta historia.

(...) znacznie łatwiej jest udawać miłość, gdy jej nie ma...
niż ukryć, że kogoś kochasz, gdy tak jest.

Love line to nie jest zwyczajna książka dla kobiet. To brzydka i szczera historia o miłości, która nie powinna się wydarzyć - nie wtedy i nie w takich okolicznościach. Jednak przeznaczenie rządzi się swoimi prawami i krzyżuje losy Beth i Matta. Czy trener podrywu i dziennikarka mają szansę na wspólną przyszłość?
Czy sekrety okażą się zbyt duże, by można je było wybaczyć?
Love line to coś, czego na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było!
Gorąco polecam!

Czasami twoje serce potrzebuje więcej czasu,
by zrozumieć to, co umysł już wie...

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć