Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 0.00 / 5.00
liczba ocen: 0
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
25.42 zł
27.20 zł
32.00 złpremium: 19.20 zł
32.00 zł
32.00 zł
Pozostałe księgarnie
25.52 zł
26.81 zł
27.20 zł
27.20 zł
28.80 zł
28.80 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
33.00 zł
Opis:

Czy to możliwie, że wielki pisarz Adam Mickiewicz był kiedyś małym łobuzem? Poznajcie go i przekonajcie się sami! „Adaś Mickiewicz” to pierwszy tytuł w cyklu „Wciągające Książki o Wielkich Polakach”, przedstawiającym losy najważniejszych postaci w historii Polski.

W domu dziadków są drzwi, których nie wolno otwierać. Czy to powstrzyma Olę i Eryka przed zaglądaniem do tajemniczego gabinetu? Na szczęście nie, bo w środku znajdą rzeczy ciekawsze od najbardziej wymyślnych gier i zabawek – regały pełne wciągających książek.
To nie puste słowa – książki dziadka wciągają człowieka na poważnie, od stóp do głów: wprost na mroźną Syberię, do pięknego Wilna lub zatłoczonej Moskwy. Dziadek oprowadza wnuki śladami Adama Mickiewicza, dzięki czemu mogą razem z pisarzem ugasić pożar Nowogródka, założyć tajne stowarzyszenie i ruszyć do powstania listopadowego, a nawet dopilnować wydania „Pana Tadeusza”. Czytelnik prowadzony przez piękne ilustracje podąża za nimi krok w krok.

Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz od Jakub Skworz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Ola i Eryk spędzają czas w domu dziadków, wyposażonym w ulubione zabawki dzieci w XXI wieku - komputery, konsole i tablety. Najbardziej jednak ciągnie ich do jedynego miejsca w domu, do którego nie wolno im zaglądać, czyli do gabinetu dziadka. Pewnego dnia łamią zakaz i odkrywają pokój pełen wciągających książek, ale w tym wypadku nie jest to metafora - książki dziadka naprawdę mają moc wciągać tego, kto ich dotknie, prosto w wir opisanych w nich wydarzeń. Dziadek nie jest zachwycony złamaniem zakazu, ale wkrótce zabiera wnuki na wyjątkową przygodę, rozdział po rozdziale pokazując im historię Adama Mickiewicza, od czasów, gdy nasz wieszcz narodowy był małym łobuzem, aż do dnia, gdy w średnim wieku Adam stanął na ślubnym kobiercu. Każda kolejna wyprawa w głąb książki niesie ze sobą wiele emocji i niebezpieczeństw, ale i poszerza wiedzę młodych podróżników oraz wzbudza ich szczere zainteresowanie historią wielkiego poety.

Wiem, że recenzja powinna dotyczyć przede wszystkim treści książki, ale nie mogę na początek nie wspomnieć, jak pięknie Adaś Mickiewicz jest wydany! Każdą stronę ozdabiają delikatne ilustracje, korespondujące z treścią danego rozdziału. Widać, że książka stworzona jest przede wszystkim z myślą o młodszych czytelnikach, ale i starsi na pewno nie pozostaną obojętni na tę piękną oprawę graficzną.

Jeżeli chodzi o treść, to przede wszystkim bardzo spodobała mi się idea wciągających książek, w których można przeżywać przygody razem z ich bohaterami. Przyznajcie się, kto z Was nie chciałby porozmawiać przez chwilę z ulubioną postacią historyczną lub bohaterem literackim? Na pewno każdy chętnie skorzystałby z takiej możliwości. Podpytać Agathę Christie o jej inspirację, wysłuchać wykładu C.S. Lewisa, zatańczyć na balu z panem Darcym… Zaraz zaraz, ale nie o tym miałam pisać.

Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz w bardzo przystępny sposób przedstawia historię największego polskiego poety epoki romantyzmu. Chociaż nie należę do grona osób, które nie lubią jego twórczości, a nawet do tej pory znam na pamięć całą balladę “Romantyczność”, gdyby ktoś zaproponował mi przeczytanie zwykłej biografii Mickiewicza, zawierającej suche fakty, zapewne bym odmówiła, bo nie przejawiam ani zbytniego zamiłowania do historii, ani masochistycznych tendencji. Tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej, bo autorowi udało się przekazać najważniejsze fakty dotyczące losów poety w ciekawy i wciągający sposób. Razem z Olą i Erykiem obserwujemy Adasia w jego rodzinnym domu, poznajemy kolejne etapy jego edukacji, razem z nim zakładamy tajne stowarzyszenie Filomatów, współczujemy mu z powodu nieszczęśliwej miłości, podróżujemy przez Europę, a także podglądamy go podczas pracy twórczej. Nie jest to pierwsza sfabularyzowana biografia, jaką znajdziemy w księgarniach, ale zapewne jedna z bardzo niewielu, gdzie bohaterowie książki mogą brać udział w autentycznych wydarzeniach z życia postaci historycznej. Podczas lektury, gdy razem z dziećmi i dziadkiem przemierzamy kolejne rozdziały, nawet nie zauważamy, że przy okazji zapamiętujemy wiele informacji, których zapewne byśmy nie przyswoili, przeczytawszy o nich w podręczniku historii. Jeśli chcemy, aby kolejne pokolenia poznały historię naszego kraju, właśnie takie książki powinniśmy czytać naszym dzieciom.

Powieść podzielona jest na krótkie rozdziały, zazwyczaj przedstawiające jeden epizod z biografii Mickiewicza. Trochę zabrakło mi jednak wprowadzenia, przedstawienia postaci Eryka i Oli, bo nie wiemy o nich prawie nic - nie znamy ich wieku, nie wiemy jak wyglądają. Myślę, że mógł to być celowy zabieg, pozwalający każdemu młodemu czytelnikowi utożsamić się z bohaterami i wyobrazić sobie siebie samego na ich miejscu, ale że ze mnie jest już czytelnik dość starszawy, to nie do końca mnie to przekonało.

Na pewno warto zapoznać się z książką Jakuba Skworza, żeby przekonać się, że nauka historii może być ciekawa i przyjemna oraz że można bezboleśnie zainteresować nią najmłodszych. Adaś Mickiewicz idealnie sprawdzi się jako lektura do poduszki dla waszej pociechy, prezent na urodziny siostrzenicy czy bratanka, albo na prezent bez okazji od siebie dla siebie, bo nigdy nie jest się zbyt dorosłym, aby zanurzyć się dobrej literaturze dziecięcej.

Ocena: 4+/6
©Z herbatą wśród książek
Z czym Wam się kojarzy Adam Mickiewicz? Z lekcjami polskiego? Z nauką Inwokacji? Z tym, że był wieszczem? Przyznam się szczerze, że mi najbardziej kojarzy się z historyjką z wojska mojego taty o koledze, który próbował poderwać dziewczynę, recytując jej Pana Tadeusza. Z pamięci, więc było to cokolwiek imponujące! Jednak dziewczyna nie miała szans, usnęła przy drugiej księdze. Nie chciałabym wpadać w stereotypy, ale czasami nie ma innego wyjścia – nie znam osób, które Mickiewicza czytałyby z własnej woli, dla rozrywki tudzież przyjemności. Wszystko to, co ja przeczytałam, było albo lekturą w szkole lub na studiach. Na pewno tacy są, nie mówię, że nie! Po prostu jakoś nie rzucają się w oczy – a jeśli jesteście tutaj, wśród moich czytelników, napiszcie do mnie!

Dlatego do książki Jakuba Skworza podchodziłam z lekkim dystansem, który jednak bardzo szybko zniknął. Przede wszystkim ze względu na ilustracje (przepraszam autora bardzo, ale to jednak obrazki rzucają się najpierw w oczy!). Stworzyła je Jaga Słowińska a ja zakochałam się na zabój! Sami zobaczcie! Są przepiękne! Podziwiam osoby, które potrafią wyczarować takie cuda. Na każdej stronie znajdziemy jakąś ilustrację – może to być grafika na całą stronę albo pół, ale może to też być po prostu gałązka czy listek wyrastający z krawędzi strony. Przyznaję, że najpierw ją przekartkowałam od początku do końca, a dopiero potem zabrałam się za lekturę.

Autorowi oczywiście też należą się słowa uznania. Przede wszystkim za pomysł, ale i wykonanie. Widać, że Jakub Skworz pisał już wcześniej dla dzieci – historia Oli i Eryka wciąga (!) czytelnika od pierwszych słów. To taka historia, która jest pisana z myślą o dzieciach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by i dorosły miał z niej przyjemność. A to już sztuka – tak okiełznać tekst, by był wystarczająco prosty dla dziecka i nie za prosty dla dorosłego. Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz to próba odczarowania Mickiewicza, pokazania go jako człowieka – Mickiewicz też był dzieckiem, też psocił, był studentem bez grosza przy duszy, kochał, przeżywał dramaty, przyjaźnił się i miał wrogów. Tak jak każdy. To fantastyczny sposób spojrzenia na wielkie postacie, który zrzuca je z piedestału, na jaki je postawiono. Ale przez to zrzucenie nie odbiera niczego danej postaci, a powiedziałabym, że nawet wręcz przeciwnie – dodaje. Dzisiaj przeciętny uczeń na nazwisko Mickiewicz pewnie głośno jęknie. Po lekturze tej książki reakcja może być zupełnie inna. Nie mówię, że młodzież rzuci się od razu z pasją do czytania Pana Tadeusza. Ale samo spojrzenie na Mickiewicza jak na człowieka, który oprócz tego, że pisał, miał jeszcze życie, jest bardzo wartościowe. Dzięki takiej historii dowiemy się mnóstwa szczegółów, które moglibyśmy poznać tylko czytając jego biografię. To raz. A dwa – historia Mickiewicza jest opisana jakby jego życie było wielką przygodą (na pewno jest dla naszych bohaterów). Jestem pewna, że lektura tej książki zaprocentuje. Zdobywamy wiedzę zupełnie się tego nie spodziewając. Tak jak ja błyszczałam na lekcjach historii, kiedy omawialiśmy Średniowiecze (bo akurat czytałam namiętnie romanse historyczne), tak dzisiaj młodzież może błyszczeć na lekcjach o Mickiewiczu

Chciałam jeszcze napisać kilka słów o pomyśle. Bo Jakub Skworz zrealizował moją ukochaną ideę, ulubiony motyw w książkach, a zwłaszcza w grach komputerowych. Wciągające książki! Wciągające dosłownie. Takie, w które można wskoczyć i żyć tym, co spotkamy na ich kartach. Wyobrażacie to sobie? Móc zobaczyć swoich ulubionych bohaterów? Porozmawiać z nimi? (choć z tym to ostrożnie, nie chcemy zostać zdemaskowani jako przybysze z innych czasów!) Obserwować rozwój wydarzeń? (choć i z tym też ostrożnie – nie moglibyśmy przecież zmieniać treści książki, a przyznajcie sami, że w niektórych książkach byłoby to bardzo trudne!). Ale przecież taka możliwość nie dotyczy tylko powieści! Książki historyczne, podróżnicze, reportaże, biografie – moglibyśmy się przenieść gdziekolwiek byśmy chcieli. Taka biblioteka Wciągających Książek to absolutnie fantastyczny pomysł!

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć