Ambasadorowa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 36
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-29% 13.53 zł
24.60 złpremium: 14.76 zł
19.36 zł
20.91 zł
24.60 zł
Pozostałe księgarnie
-29% 13.53 zł
19.35 zł
20.81 zł
22.14 zł
23.37 zł
23.37 zł
24.60 zł
24.60 zł
Opis:

Książka jest nieodpartym dowodem na ostateczne obalenie stereotypu, że przemoc domowa zdarza się jedynie w rodzinach ubogich. Sprawca, który dopuszcza się przemocy wobec swoich najbliższych równie dobrze może być np. Ambasadorem, który za czterema ścianami swojego domu zmienia się w zwykłego tyrana domowego. Na jego nieszczęście pani ambasadorowa bardzo kocha swoje dzieci i dla nich postanawia walczyć ! Ta historia zdarzyła się naprawdę.

Maja Newecka-Wnukowska, "Dlaczemu"

Wiem, że kobiety, które kiedykolwiek doświadczyły bólu, upokorzenia i wmówionej słabości, znajdą w tej historii siebie. Wiem też, że każda z nich znajdzie zrozumienie, wsparcie i nadzieję, które doprowadzą do odkrycia swojej mocy. Jestem pewna, że po jej przeczytaniu wiele z nich zrobi pierwszy krok, a Ewa będzie ich współtowarzyszką w drodze do nowego życia. To historia, która boli, doprowadza do łez. Pokazuje, że nawet bliscy ludzie mogą doprowadzić do udręki. Ale tylko do czasu!... Kiedy zrozumiesz jak bardzo jesteś ważna i że tak jak każdy człowiek masz prawo do szczęścia spokoju i spełnienia.

Agnieszka Domeracka, coach, trener, terapeuta, "Yellow Hats Group"

Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Recenzja została opublikowana również gościnnie na blogu Literackie zamieszanie


    http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2017/08/edyta-woszek-ambasadorowa-recenzja.html

    Pozory mogą mylić.

    Na wstępie chcę podziękować wydawnictwu Dlaczemu za egzemplarz książki do recenzji, jak również właścicielce bloga Literackie zamieszanie za umożliwienie mi gościnnej publikacji mojej recenzji na swoim blogu.

    Kochani, dziś porozmawiamy o ludzkiej zazdrości. Zazdrość jest uczuciem towarzyszącym każdemu z nas bardzo często. Potrafimy zazdrościć wszystkim i wszystkiego. Dziś natomiast skupmy się na tym, co odczuwamy śledząc życie ludzi pozostających na świeczniku społecznym, bądź kulturowym.W dobie internetu i tabloidów mamy możliwość śledzenia życia gwiazd, ludzi telewizji, polityków. Czytając o ich sukcesach, prestiżu, bogactwie i sławie często myślimy sobie „Ci ludzie mają szczęście, wiodą beztroskie, szczęśliwe życie, też bym tak chciała. Uczucie to jest zupełnie normalną reakcją. Człowiek bowiem zawsze marzy o tym, co idealne, a takową właśnie dla nas „szarych ludzi” jawi się codzienność VIP-ów.
    Ale czy naprawdę wszystko, co jest nam prezentowane w opinii publicznej jest prawdziwe i czy rzeczywiście mamy czego zazdrościć ludziom, którymi jesteśmy zafascynowani? Otóż pozory mogą naprawdę mylić. A cała prawda kryje się za zamkniętymi drzwiami.

    W książce Edyty Włoszek „Ambasadorowa” poznajemy prawdziwą historię ambasadorowej Ewy Winiarskiej, która szczerze i otwarcie zrzucając kurtynę pozorów opowie nam swoją bolesną historię. Zapewne wielu z nas jest przekonanym, że wszystko, co złe, bolesne i upokarzające spotyka tylko ludzi biednych o niskim statusie społecznym. Nic bardziej mylnego. To, co spotkało główną bohaterkę jest dosadnym obaleniem owego stereotypu. Ewa była żoną Ambasadora, człowieka szanowanego, podziwianego, który w czterech ścianach swojego domu dla swojej rodziny stawał się bezwzględnym tyranem i oprawcą. Bił, poniżał i upokarzał. W historii opisanej na kartach książki możemy bardzo wyraźnie dostrzec schemat, według którego postępują oprawcy względem swoich ofiar. Aby ofiara była bezwzględnie posłuszna trzeba uzależnić ją psychicznie, emocjonalnie i finansowo, by następnie pozbawić ją poczucia własnej wartości, własnej woli i podporządkować sobie. Nasza bohaterka nieustannie słyszy od swojego męża „Jesteś nikim, beze mnie zginiesz”. Czy kobiecie uda się wyrwać ze szponów dwulicowego potwora musicie przekonać się sami, ale nie mogę przejść obojętnie obok wątku relacji Ewy z rodzicami, a głównie z matką.

    Jako psycholog doskonale wiem jak bardzo znaczący wpływ na życie dorosłego człowieka mają jego relacje z rodzicami jeszcze jako dziecko czy nastolatek. Jest takie staropolskie bardzo mądre przysłowie „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” Ewa dorastała w rodzinie gdzie to właśnie jej matka podporządkowała sobie zarówno męża jak i córkę. Dziecko nigdy nie doświadczyło prawdziwej matczynej miłości. Zawsze musiała robić wszystko, tak jak życzyła sobie rodzicielka. Dziewczynka nieustannie zabiegała o jej uznanie i uwagę, co okazywało się daremnym trudem. Dla niej nigdy nie była dość dobra. Ciągle o wszystko obwiniana nie czuła się wartościową osobą. Jako nastolatka nie miała prawa do własnego zdania. Matka narzucała jej własną wolę nawet w najbardziej prywatnych i intymnych kwestiach czym bardzo Ewę skrzywdziła. To wszystko odcisnęło swoje piętno również na życiu Ewy jako żony. Wykształcona kobieta niegdyś otwarta na świat i ludzi bała się zawalczyć o siebie i swoje życie stając się zastraszoną, szarą myszką żyjącą pod maską pozorów. Czy odnajdzie w sobie odwagę i siłę, by wydostać się z piekła, jakie zgotował jej mąż Ambasador?

    „Ambasadorowa” jest jedną z tych książek, którą powinna przeczytać każda kobieta. Jestem pewna, że wiele kobiet doświadczających przemocy domowej będzie mogło utożsamić się z przeżyciami Ewy. Wierzę również, że te z nas, które takowej przemocy nie doświadczają dzięki tej książce będą miały oczy szeroko otwarte. Być może bowiem gdzieś obok nas jest ktoś, kto potrzebuje naszej pomocy, by mieć szanse na nowe życie.
    Tytuł ten mimo podjętego w nim trudnego tematu daje wiarę, siłę i nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, aby odmienić swoje życie. Musimy tylko, odważyć się i otwarcie mówić o tym, co przeżywamy. Choć nie jest to łatwe wsparcie i siła czasami nawet zupełnie obcej nam osoby może pomóc nam narodzić się na nowo.

    *[str. 246]
    „- Chcę, żebyś to opisała.
    - Dlaczego?
    -Chcę ostatecznie się z tym zmierzyć. Napisz to dla mnie. Myślę, też o wszystkich innych kobietach, którym wydaje się, że nie potrafią być wolne… Tak kiepsko trafiłam, może nawet gorzej niż kiepsko, ale gdybym przez to wszystko nie przeszła, nie byłabym tą Ewą, którą jestem teraz, tylko tamtą panią ambasadorową”.

    Moja ocena to:10/10

    Pozdrawiam,
    Agnieszka Kaniuk.

Warto zerknąć