Labirynt duchów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.43 / 5.00
liczba ocen: 3825
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.61 zł
Pozostałe księgarnie
35.22 zł
37.32 zł
43.90 zł
Opis:

Nowa powieść autora światowego bestsellera Cień wiatru, długo wyczekiwana przez ponad milionów fanów.

Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco. Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic. Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii Labirynt duchów. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.

Zafón ostatecznie zamyka swoją tetralogię o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Po mistrzowsku rozsupłuje wszystkie splątane wątki wielopiętrowej intrygi i prowadzi czytelnika do emocjonującego finału. Labirynt duchów to jednocześnie hołd dla świata książek, sztuki snucia opowieści i magicznych powiązań między literaturą a życiem.

CYTATY:
Ludzie mają swoje marzenia, ale o ich losie z pewnością decyduje diabeł.
Jakie piękne byłoby życie, gdybyśmy tylko potrafili kochać ludzi, którzy naprawdę na to zasługują.
Miałem wielu przyjaciół, większość z nich to były książki.
Przeszłość nie znika, nieważne, jak bardzo zaślepieni głupcy będą się starali ją wymazać, a kłamcy napisać na nowo.
Nikt nie wie, kim rzeczywiście jest, dopóki nie nauczy się nienawidzić.
Opowieść nie ma początku ani końca, ma tylko prowadzące do niej drzwi. Opowieść to niekończący się labirynt słów, obrazów i duchów przywołanych po to, żeby wyjawić nam ukrytą prawdę o nas samych.
Recenzje blogerów
Tak bardzo oczekiwałem na kolejny tom opowieści z Barcelony, że postanowiłem ją przeczytać zaraz po zakupie, a zajęło mi to...kilkanaście dni. Niestety, musiałem robić przerwy. Przeżyłem wielkie rozczarowanie, zamiast literackiego spełnienia. Bywały myśli o porzuceniu tego opasłego tomiszcza, którego czytanie chwilami nie sprawiało mi żadnej frajdy. Daruję sobie tutaj opisywanie fabuły, która notabene jest rozwleczona do granic możliwości. Nie wiem, co kierowało autorem, ale według mnie jest to najsłabszy tom.
Moim zdaniem polski wydawca powinien wydać tekst w dwóch tomach, oszczędzając oczy czytelników. Pojawiła się obawa, że niewielu kupi drugi tom po przeczytaniu pierwszego? Większości się podoba, niektórzy nawet są zachwyceni, niewiele czytałem głosów krytycznych.

Mnie w tym tomie brakuje "ducha "Zafona, jego charakterystycznego pióra. Owszem, pojawia się czasami w tekście, ale w większości jest to tekst zbyt rozwleczony. Co to właściwie jest? Kryminał? Powieść obyczajowa? Dla mnie jakieś misz-masz, chwilami bełkot. Zafon czarował w poprzednich tomach, a tutaj poszedł na ilość, nie na jakość. Blisko 900 stron drobnego druku sprawiło mi radość z jednego powodu - KONIEC. Tak. Właśnie tak. Nie poczułem interakcji z Alicją, czy kapitanem policji. Tym razem opowieść o książkach mnie nie porwała, czego strasznie żałuję. Zafona wręcz uwielbia(łem). Pewnie przez jakiś czas będę zachodził w głowę, co się stało? Możliwe, że za kilka lat powtórnie sięgnę po Labirynt duchów. Możliwe, że przeczytałem książkę w złym czasie? Jak dla mnie, nie jest to szczyt możliwości autora. Bardzo żałuję.

Ocena: 4/6
©Pisany inaczej
Lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku w Barcelonie, mroczne dni reżimu generała Franco. Alija Gris to piękna i inteligentna agentka pozbawiona skrupułów. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie pochodzące z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zaginięcia ministra kultury Vallsa. Wszystko wskazuje na to, że zniknięcie ma związek z karierą mężczyzny jako dyrektora więzienia Montjuic. Alicja i towarzyszący jej kapitan mają kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań odnajdują siódmy tom serii Labirynt duchów. To właśnie ta książka doprowadzi agentkę do księgarni Sempere i Synowie. Dzięki temu miejscu powrócą do niej wspomnienia z przeszłości. Jej odkrycia sprawią, że ona i wszyscy, których kocha będą w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Będę w szoku jeśli ktoś chociażby nie kojarzy Zafona albo któregokolwiek z jego tytułów. Mam wrażenie, że wszyscy go znają. Ba, że wszyscy go już czytali tylko nie ja. Przymierzałam się do jego książki Cień wiatru już kilka razy. Raz nawet zaczęłam jednak przerwałam lekturę. Do dziś nie pamiętam dlaczego. Teraz uśmiechnęło się do mnie szczęście i gdy tylko pojawiła się możliwość by Labirynt duchów stanął na mojej półce, nie wahałam się nawet chwili. Zwłaszcza, że tomy można czytać oddzielnie.

Jeszcze nim skończyłam czytać tę książkę, wiedziałam jak trudno będzie mi pisać ten tekst. Końcówka tylko mnie w tym utwierdziła. Spodziewałam się klimatycznej i wciągającej historii, a dostałam coś nieco innego.

Mnogość i podobieństwo nazwisk oraz imion bohaterów jest niebywała. W pewnym momencie wszystko zaczęło być do siebie bardzo podobne, a ja zaczynałam się gubić. Musiałam zastanowić się ponownie czy aby na pewno dobrze rozpoznaje nazwisko i historię osoby, która je nosi. Nie ukrywam, że dość mocno namąciło mi to w lekturze i znacznie ją wydłużyło.

Mam wrażenie, że część opisów i wątków jest zbędna. Ich brak wcale nie wpłynąłby na fabułę, a na pewno czytałoby się książkę szybciej i przyjemniej. W moim odczuciu jest ona zbyt obszerna, a niektóre momenty dłużą się niemiłosiernie. Niecałe 900 stron czytałam chyba caluśki tydzień, broniąc się przed nią rękami i nogami. I nie nazwę tego czytelniczym zastojem, bo na myśl o innych pozycjach moje chęci czytania były ogromne.

Labirynt duchów ma też plusy. Część bohaterów, zwłaszcza Alicja i jej towarzysz, są postaciami niezwykle ciekawymi i o bezbłędnym poczuciu humoru. Ich rozmowy były dla mnie mistrzostwem. Takim światełkiem w tunelu dla tej książki. Przez jej większość sprawiały, że chciałam czytać dalej. Moje serce skradł też Fermin, jego podejście do życia oraz humor. Był zupełnie inny niż wszyscy bohaterowie. Jakby pochodził z nieco innej historii. Ta trójka uratowała nieco tę książkę w moich oczach,

Najciekawszy był koniec. Ostatnie 200/250 stron. Zapewne chłonęłabym je z przyjemnością, jednak skupiona byłam bardziej na ich odliczaniu. Te ostanie strony były dla mnie najbardziej wciągające - cały czas coś się działo, nie było zbędnego przeciągania. Cała reszta zdaje się być dziwnym miszmaszem kryminału i obyczajówki.

Nie polecałabym tej książki na początek przygody z Zafonem. To raczej gratka dla fanów, a nie zachęta dla nowych czytelników. Dziwna i przeciągana kombinacja dwóch gatunków nie każdego przekona do autora i jego twórczości. Przeczuwam, że sama najpewniej porzuciłabym tę książkę w połowie, gdyby nie była egzemplarzem recenzenckim. Czytajcie Zafona, pod skórą czuje, że warto. Jednak nie zaczynajcie od Labiryntu duchów, możecie się nieco zawieść.

Ocena: 3/6
©Ciekawy cytat o książkach
Przyznam się szczerze, że jeśli chodzi o Cmentarz Zapomnianych Książek, do tej pory przeczytałam tylko Cień wiatru. Ta książka wystarczyła jednak, bym zakochała się w stylu Carlosa Ruiza Zafóna. Planowałam przeczytać kolejne dwa tomy jeszcze przed premierą czwartego tomu, ale cóż, nie wyszło. Skoro jednak każdą z części tej serii można czytać jako osobną powieść i nie trzeba trzymać się ustalonej kolejności, zabrałam się za Labirynt duchów wkrótce po jego premierze. Czy i tym razem Zafón mnie oczarował?

Lata pięćdziesiąte XX wieku, Hiszpania pod rządami generała Franco. W tajemniczych okolicznościach znika minister kultury, Mauricio Valls. Jego zniknięcie utrzymywane jest w sekrecie, a misja jego odnalezienia zostaje powierzona Alicji Gris, jednej z najlepszych agentek madryckiej policji, oraz kapitanowi policji, Vargasowi. Mają zaledwie kilka dni, aby go znaleźć. Zanim minister zaginął bez wieści, otrzymywał niepokojące listy, które związane były z jego przeszłością, kiedy to był dyrektorem więzienia Montjuic.
Podczas przeszukania prywatnego gabinetu Vallsa Alicja znajduje w tajnej skrytce siódmy tom serii "Labirynt duchów” autorstwa Victora Mataixa. Nie może oprzeć się wrażeniu, że książka ta odgrywa sporą rolę w wyjaśnieniu sprawy zniknięcia ministra. Badając ten trop, trafi wkrótce do barcelońskiej księgarni „Sempere i Synowie”, a to z kolei zmusi ją do zmierzenia się z własną przeszłością. Nie przypuszcza nawet, jak niebezpieczne mogą być sekrety, które odkryje.

Labirynt duchów to powieść wielowątkowa, złożona. Zafón utkał w niej sieć niebezpiecznych intryg, mrocznych i brudnych sekretów oraz zaskakujących powiązań. Pozornie niezwiązane ze sobą wątki splata ze sobą w niezwykły sposób, prowadzi czytelnika przez tę sieć, rzucając na niego urok, uwodząc go i szokując. Zafón to prawdziwy czarodziej słowa. Kusi i czaruje czytelnika, porywa go magią wykreowanej przez siebie opowieści, zachwyca kreacją postaci i oczarowuje plastycznością barwnych opisów pełnej sekretnych zakamarków Barcelony.

Uwielbiam książki o książkach i to pewnie dlatego Zafón potrafi mną tak zawładnąć. Strony jego powieści przepełnione są miłością do słowa, do opowieści, do czytania. Zachwyca mnie to, w jaki sposób potrafi on pisać o książkach i pięknie ubrać w słowa tę pasję. Sięgając po jego powieść, wiem, że znajdę w niej niejeden cytat warty zapamiętania.

Opowieść nie ma początku ani końca, ma tylko prowadzące do niej drzwi.
Opowieść to nieskończony labirynt słów, obrazów i duchów przywołanych po to, żeby wyjawić nam prawdę o nas samych. Opowieść to w ostatecznym rozrachunku rozmowa tego, kto ją pisze, z tym, kto ją czyta, ale narrator może powiedzieć tylko tyle, na ile pozwoli mu jego warsztat, czytelnik zaś wyczytać tylko tyle, ile sam ma zapisane w duszy.

Zafón ma ogromny talent do tworzenia nietuzinkowych, barwnych postaci. Po lekturze Cienia wiatru moją ogromną sympatię zyskali Daniel Sempere i Fermín Romero de Torres i trochę żałuję, że w tym tomie przypadła im rola drugoplanowa. W Labiryncie duchów pierwsze skrzypce gra jednak postać nie mniej intrygująca. Alicja Gris to odważna, nieco mroczna, obdarzona sprytem i niezwykle analitycznym umysłem kobieta, która dzięki sile swojego charakteru i inteligencji potrafi rozwikłać sprawy sprawniej niż inni, mimo iż codziennie musi znosić ból przypominający jej nieustannie o tym, że jako dziecko otarła się o śmierć. To kobieta - zagadka, która wzorowo pełni rolę przewodniczki po Labiryncie duchów, rozplątując sznurki w sieci sekretów oplatających Barcelonę. W jej towarzystwie nie można się nudzić.
Gdyby było to moje ostatnie spotkanie z tą serią, pewnie uznałabym je za wspaniałe jej zwieńczenie, szczególnie z tego względu, że niesamowite zakończenie Labiryntu duchów rzuca na całą serię zupełnie nowe światło. Na szczęście bramy Cmentarza Zapomnianych Książek skrywają przede mnie jeszcze kilka tajemnic, które mam nadzieję poznać w niedalekiej przyszłości.

Do sięgnięcia po Labirynt duchów, tak mi się wydaje, zachęcać specjalnie nie trzeba, dlatego też nie chciałam zdradzać Wam zbyt wiele. Carlos Ruiz Zafón to klasa sama w sobie i jeśli czytaliście jego wcześniejsze powieści, wiecie zapewne, że czeka Was prawdziwa czytelnicza uczta.

Ocena: 5+/6
©Zaczytana Dolina
Fenomenalne, że w dzisiejszych czasach pisane są jeszcze powieści, które bezapelacyjnie zasługują na miano arcydzieła. Książki, na które czeka się niecierpliwie, w których zatraca się dosłownie bez pamięci, których kończyć się nie chce, i za którymi tęskni się już przy przewracaniu ostatniej kartki... Labiryntem duchów Carlos Ruiz Zafón wspiął się na najwyższe literackie szczyty, dając czytelnikowi coś, co każdy może znaleźć tylko sam w sobie. Zaaferowanie, poruszenie, uwewnętrznienie, cała gama emocji, aż w końcu uczucie - przeżycie niepowtarzalne.

Labirynt duchów - według samego autora - można czytać jako fragment lub dopełnienie historii poprzednich części cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek, a można potraktować jako spójną część. Wybór należy do czytelnika, bo w tym wypadku liczy się ścieżka, którą dotrze się do sedna. Wejściem do Labiryntu duchów jest wprowadzenie do tajemnego Cmentarza nowego pokolenia i retrospekcja z dramatycznego powrotu Fermina do Barcelony w czasach wojny domowej. Nieświadomy niczego czytelnik ramię w ramię z jednym z najwspanialszych bohaterów książkowych kart pozna dziewczynkę, która nie tylko zmieni losy rodziny Sempere. Główna akcja rozpoczyna się u schyłku lat pięćdziesiątych, kiedy znika znamienity minister Valls. Dochodzenie prowadzi m.in. tajna służba, do której należy Alicia Gris - zakrawająca na Anioła Ciemności samotniczka, posiadająca dar przejrzenia faktów na wskroś i doszukania się rzeczy, na które inni są ślepi. Że jest rozkochana w literaturze, nie trzeba wspominać, to się czuje... Podobnie jak falę nadziei na niezapomnianą podróż, kiedy akcja przenosi się z Madrytu do Barcelony, nie omijając księgarni rodziny Sempere i magicznego Cmentarza. Kruszą się światy, na których powstają nowe, każde możliwe rozwiązanie przynosi nowe pytania i odkrywa tajemnice - potężne państwowe na równi z przejmującymi prywatnymi - skrywane od lat, które jednak nie umarły razem ze swoimi właścicielami. I więcej o treści wiedzieć nie trzeba...

Właściwą drogę przez całą serię Zafóna każdy czytelnik odnajdzie sam dla siebie. Niektórzy mogliby czytać Labirynt duchów dla nietuzinkowych postaci, lecz wybór jednej wyjątkowej jest trudny, o ile w ogóle możliwy. Powieść ta, oprócz roli przypisywanej jej przez autora już we wstępie, wnosi w życie czytelnika bogactwo języka, wątków, charakterów, wrażeń i towarzyszących lekturze emocji, które pozostawiają po sobie nieopisane uczucie. Właściwie to swoją powieścią Zafón daje dodatkowe życie, bo na dzieło takiej klasy trudno pozostać obojętnym, ba, nawet trudno znaleźć odpowiednie słowa, żeby opisać, co się czuje. Labirynt duchów to wewnętrzny wzlot zakończony momentem, który chce się przedłużać w nieskończoność, i żywym wręcz wspomnieniem, którego nie pomyli się z żadnym innym. Wciąż brakuje mi słów, żeby wyrazić wartość, jaką w moje życie wniosła ta powieść i wszystkie poprzednie. I podobnych wrażeń życzę każdemu. Dla takich książek się żyje... Dla mnie to jedna z Książek Życia, spotykanych raz na lata. Przez wielkie K.

Ocena: 6/6
©paratexterka
Kiedy otrzymałam przesyłkę z najnowszą powieścią Carlosa Ruiza Zafóna Labirynt duchów nie kryłam zaskoczenia, ponieważ książka liczy sobie prawie 900 stron! Niezły z niej grubasek. Jednak gdyby wszystkie książki były tak dobre - sądzę, że nikogo nie przestraszyłaby ich objętość. Na tę książkę większość czytelników zaciera ręce i nie może spać po nocach. I już teraz Wam powiem, że wcale się nie dziwię. Podczas lektury delektowałam się wszystkim – słowem, historią, bohaterami, miejscem akcji...

Carlos Ruiz Zafón urodził się w 1964 roku w Barcelonie. Z wykształcenia jest dziennikarzem, ale to pisaniu podporządkował swoje życie (za co składam mu ogromny ukłon i wdzięczność). Pierwsze powieści kierował głównie do młodzieży jednak zyskał sobie zwolenników także wśród starszych grup wiekowych. Sławę pisarzowi przyniósł cykl Cmentarz Zapomnianych Książek : Cień wiatru, Gra anioła oraz Więzień nieba.

Labirynt duchów można czytać zarówno jako dopełnienie poprzednich części, albo jako opowieść zamkniętą w sobie i niezależną. Akcja powieści rozgrywa się w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, w mrocznych czasach reżimu generała Franco, kiedy to znika minister Valls. Dochodzenie prowadzi Alicja Gris, inteligentna i bystra kobieta (rozkochana w literaturze!), która potrafi dostrzec niedostrzegalne.

W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii Labirynt duchów. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.

Labirynt duchów utrzymany jest w klimacie tajemnicy, przez co powieść jest magiczna. Zafón przenosi nas w świat wyobraźni, gdzie chyba wszystko jest możliwe. Czytając miałam wrażenie, że uczestniczę w wydarzeniach, a ta historia dzieje się naprawdę. Opisy i rozbudowane zdania są przemyślane. Autor absolutnie nie pisze dla samego pisania lub aby zapełnić puste kartki. Język powieści jest utrzymany na bardzo wysokim poziomie, co sprawia, że aż chce się ją czytać i czytać, i przedłużać moment dotarcia do ostatniej strony. Bohaterowie wzbudzają sympatię, współczucie i cały czas im kibicowałam, a w szczególności Ferminowi, który jest wprost niemożliwy!

Labirynt duchów to fenomenalna powieść z elementami grozy i tajemnicy okraszona dawką głęboko skrywanych sekretów. Nieprzewidywalna, wyjątkowa, przejmująca i wywołująca dreszcze. Każdy czytelnik znajdzie coś w tej historii dla siebie i będzie nią usatysfakcjonowany. Taka jest właśnie najnowsza powieść Zafóna. Słów brakuje, aby ją opisać. Dlatego każdy powinien po nią sięgnąć i się przekonać, jak mocne wrażenia wywołuje.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć