Był sobie chłopczyk
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.90 / 5.00
liczba ocen: 1067
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
21.48 zł
23.72 zł
27.90 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
17.34 zł
21.48 zł
22.07 zł
23.38 zł
23.72 zł
25.11 zł
25.11 zł
25.11 zł
25.50 zł
27.90 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Historia więcej niż wstrząsająca. Zaczyna się od pogrzebu bezimiennego chłopca, na który przybyły tłumy. Ewa Winnicka, autorka świetnych reporterskich opowieści, rusza tropem tej bulwersującej sprawy i krok po kroku rekonstruuje wydarzenia, które zakończyły się tragedią.

„Chłopiec znaleziony w cieszyńskim stawie zmieniał imiona. Był Jasiem, Marcinem. Szymonem stał się dopiero, gdy śledczy dotarli do Będzina. Ewa Winnicka, pieczołowicie odtwarzając detale tej mrocznej historii, sprawia, że czytelnika całkowicie pochłania opowieść o dziecku, które cały kraj nazwał Aniołkiem. Jak gdyby dwulatek w Polsce nie był bytem rzeczywistym. Dziecko żyło i nagle znikło. Przepadło w wodzie. Winnicka nie epatuje jednak tą śmiercią. Opisuje dzień po dniu z chłodnym dystansem. Niesamowity, dramatyczny reportaż. Dzisiaj nie zasnę” – Piotr Pytlakowski

Był sobie chłopczyk od Ewa Winnicka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
Dziś recenzja lektury z kategorii mniej popularnej, czyli reportaż Ewy Winnickiej Był sobie chłopczyk. Autorka bardzo często zajmuje się sprawami społecznymi, a zwłaszcza polityką wobec dysfunkcyjnych rodzin i ochroną dzieci.

O tej historii słyszała cała Polska i można by rzec, że każdy również nią żył. Chodzi o Szymona z Będzina, czyli chłopca znalezionego w stawie nieopodal granicy z Czechami. To, co stało się temu maleńkiemu chłopcu wstrząsnęło chyba niejednym. Jak to możliwe, że przez tak długi czas nikt nie zauważył zniknięcia dwulatka? Wydaje się to nie do pomyślenia! A jednak.

Pani Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje nam przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tragicznego finału. Reportaż ten jest wstrząsający, gdyż ukazuje całe podłoże tragedii. Najbardziej poruszyły mnie relacje policjantów, którzy pracowali nad tą sprawą. Ich determinacja i chęć znalezienia sprawców tej brutalnej napaści na tak niewinne dziecko napawała mnie uznaniem dla tych ludzi. W gruncie rzeczy byli blisko wykrycia tragedii wcześniej, znacznie wcześniej, jednak intryga matki chłopca wygrała. Gdyby nie cud i złe relacje kobiety z sąsiadką prawdopodobnie do dziś nie znalibyśmy tożsamości chłopca a co za tym idzie i jego oprawców.

Jak to bywa przy tego typu sprawach opowiedziana historia jest przerażająca. Każdy normalnie myślący człowiek czyta ten reportaż i nie wierzy własnym oczom, że matka i ojciec tak brutalnie obchodzą się z własnym dzieckiem. Mały Szymon z tego, co wskazują relacje świadków był dzieckiem ewidentnie potrzebującym pomocy. Delikatnie wycofany, chorowity, stwarzał wrażenie dziecka wymagającego interwencji terapeutycznej. Jednak czy nie powinno się go kochać bardziej? Oczywiście, że tak. Jednak matka Szymona to, według mnie, osoba bez wyższych uczuć, której los własnych dzieci niewiele obchodził.

Gorąco polecam Wam doskonale napisany reportaż opatrzony ciekawymi zdjęciami Magdaleny Wdowicz-Wierzbowskiej.

Ocena: 4+/6
©Księgozbiór
Sprawą dwuletniego Szymona z Będzina z przerwami przez siedem lat żyła cała Polska. Znaleziony w marcu 2010 roku w stawie rybnym na obrzeżach Cieszyna. Martwy i anonimowy. Nikt z rodziny go nie szukał, nikt nie zgłaszał zaginięcia, ani porwania. Został pochowany w Cieszynie. Dopiero po ponad dwóch latach wychodzi na jaw kim jest i skąd pochodzi. Dziennikarka Ewa Winnicka w swojej książce Był sobie chłopczyk wyrusza tropem głośnej sprawy śmierci Szymona, dociekając przyczyn jego śmieci i zastanawia się, jak przez dwa lata można było ukrywać śmierć dziecka.

Ewa Winnicka przygląda się sprawie Szymona od momentu, gdy odnaleziono jego ciało. Cała Polska szuka chłopca, pełno go w telewizji, w gazetach, a jednak za ścianą nikt nie dostrzega, że w mieszkaniu obok brakuje dziecka. Dopiero anonimowy telefon, do MOPSu w Będzinie, o którym pracowniczka w pierwszym momencie myśli: "znowu donos. Zazdrość o przyznawane ludziom zasiłki wzbudza w ludziach najgorsze instynkty", z informacją o zniknięciu Szymona pozwala rozwiązać sprawę anonimowego dziecka.

Autorka bada w swoim reportażu wiele wątków, które mogły doprowadzić do tragedii. Przygląda się rodzinie matki chłopca, relacjom ojca z dziećmi, sąsiedztwu, systemowi opieki społecznej. Wchodzi w świat Szymona i jego rodziny i próbuje ten świat zrozumieć. Pokazuje jak łatwo jest oszukać system. Beacie i Jarkowi udaje się na dwa lata "wskrzesić" swojego syna, oszukać rodzinę, sąsiadów, opiekę społeczną.
Był sobie chłopczyk nie oskarża, raczej przedstawia rzeczywistość, w której media nagle porzucają "nieciekawą" już sprawę Szymona, by zająć się bardziej interesującą katastrofą smoleńską. Ukazuje nieskuteczność rozmaitych służb, w których dzieci znikają z systemu i pojawiają się w nim ponownie, gdy osiągną dorosłość. Jak słusznie zauważa jeden z policjantów, dzieci są w naszym kraju "bytem nieoczywistym". Dziennikarka pokazuje porażkę pierwszego ogniwa pomocy społecznej, jakim powinni być sąsiedzi. "To nie moja sprawa", "Co mnie to interesuje?", te słowa najczęściej padają z ust bohaterów reportażu Ewy Winnickiej. Autorka nie udziela w nim prostych i jednoznacznych odpowiedzi, nie ocenia, nie szuka winnych, a relacjonuje, wywołując w czytelniku wzburzenie, smutek, uczucie bezradności, ale też poczucie winy.

Był sobie chłopczyk to bardzo trudny i emocjonalny reportaż społeczny. Ewa Winnicka przedstawiając historię śmierci małego Szymona wydobywa na światło dzienne rodzinne dramaty, przemilczenia, zaniechania, brak miłości, obojętność i społeczną znieczulicę wobec cierpienia małych dzieci. To książka, która zmusza do refleksji. Zastanowienia się nad tym, czy śmierci Szymona można było uniknąć? Jego życia nie przywróci już nikt, ale innym tragediom możemy zapobiec, wszystko co musimy zrobić, to przestać być obojętnymi.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Książka jest rewelacyjna. Czytałam ją z zapartym tchem. Jest napisana prostym językiem. Reporterka wspaniale opisuje naszą rzeczywistość. Taką ludzką znieczulicę z jednej strony, a z drugiej szuaknie sensacji wśród sąsiadów. Tacy jesteśmy? Nie ma tu podanych gotowych rozwiązań na nasz system, nie ma odpowiedzi na pytanie - dlaczego? Każdy z nas musi poszukać sobie na to odpowiedzi. Naprawdę fajna książka. Na pewno przeczytam ją nie jeden raz. POLECAM wszystkim.

Inne proponowane
Warto zerknąć