Ladies man
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.04 / 5.00
liczba ocen: 8342
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
20.08 zł
22.87 zł
26.90 złpremium: 16.14 zł
26.90 zł
Pozostałe księgarnie
20.18 zł
22.50 zł
22.86 zł
22.87 zł
24.21 zł
24.21 zł
24.50 zł
26.90 zł
26.90 zł
Opis:

KONTYNUACJA BESTSELLEROWEJ SERII MANWHORE

Najseksowniejsza książka w dorobku Katy Evans, którą największy portal recenzencki GoodReads.com określił jaką najlepiej ocenianą powieść erotyczną w historii.
To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki.
To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama.
To mężczyzna, który złamie ci serce.
Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten facet, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko.
Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć.
Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.
__
Przekraczająca granice przyzwoitości namiętność, wspaniali bohaterowie i obłędny Tahoe czynią tę książkę odurzającym narkotykiem dla kobiet uzależnionych od erotyków. 10/10! 
- Laurelin Paige, autorka serii Uwikłani i Połączeni
__
Katy Evans mieszka w południowym Teksasie z mężem, dwojgiem dzieci oraz trójką leniwych psów. Uwielbia piesze wycieczki, książki, pieczenie ciast, a także spędzanie czasu z rodziną i z przyjaciółmi. To bestsellerowa autorka serii REAL i MANWHORE. Więcej informacji o Katy Evans można odnaleźć na jej stronie internetowej: KatyEvans.net.

CYTATY:
Miłość powinna polegać na tym, że dobrze się czujesz samemu ze sobą. Miłość powinna sprawiać, że czujesz się akceptowany taki, jakim jesteś.
Recenzje blogerów
Najseksowniejsza książka w dorobku Katy Evans, którą największy portal recenzencki GoodReads.com określił jaką najlepiej ocenianą powieść erotyczną w historii.

To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki.
To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama.
To mężczyzna, który złamie ci serce.

Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten facet, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko.

Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć.

Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.



Tym razem zabrakło między nami chemii....

Po książce o najbardziej niegrzecznym mężczyźnie z tej serii spodziewałam się wiele. Liczyłam na to, że będzie gorąco, że historia Tahoe i Giny rozpali zmysły. W rezultacie dostałam "średniaka". Jak widać, nie wszystko, co wychwalane przez Good Reads trafia w mój czytelniczy gust.

Ale od początku.

Ginę i Tahoe znamy z poprzednich części serii Manwhore, ona jest przyjaciółką Rachel, on - Malcolma. Dzięki wspólnym przyjaciołom często na siebie wpadają, jednak uparcie ignorują własne uczucia, spotykając się z innymi. Gina traktuje Tahoe jak przyjaciela, często jest dla niej ostatnią deską ratunku, tak jak przy sytuacji z gumką - nie pytajcie - to trzeba przeczytać.

Od razu zapewniam was, że książka nie jest napisana źle, bo Katy Evans pisze naprawdę dobrze. Jednak od tej książki oczekiwałam czegoś więcej, ta książka miała rozpalać zmysły, a ja ciągle zastanawiałam się, kiedy wreszcie coś zacznie się dziać pomiędzy głównymi bohaterami. Być może padłam ofiarą własnych oczekiwań? Nie wiem. Wiem jednak, że Ladies Man to nie jest to, czego się spodziewałam. Autorka przez większość książki krąży wokół relacji Giny i Tahoe, pokazując, jak marnują czas, lekceważąc to, co do siebie czują. Jednorazowe akcje Tahoe i żałosne próby Giny na stworzenie związku z kimś, kto do niej zupełnie nie pasuje, ciągnęły się przez większość książki. Na szczęście w końcu autorka zlitowała się i sprawiła, że główni bohaterowie otworzyli oczy i po wielu dramach W KOŃCU pojawił się ogień! Szkoda, że dopiero na zakończenie. Wbrew pozorom Gina i Tahoe to bohaterowie, których łatwo polubić, gdy tylko dostrzeże się to, że oboje noszą maski, skrywając swoje obawy i tajemnice. Autorka w sposób bardzo dobry nakreśliła ich przeszłość, stopniowo ujawniając sekrety, pozwalając, by poznali się lepiej. Podobał mi się sposób, w jaki kierowała historią każdego z nich, to do czego mam największy zarzut, to jak toczyła się ich wspólna relacja.

Ladies Man to książka, która miała być najseksowniejsza w historii. Jednak według mnie coś poszło nie tak... Początek książki wypadł trochę nudno a zakończenie bardzo gorąco. Znam twórczość Katy Evans, nie tylko książki, które pojawiły się w Polsce, i wiem, że potrafi lepiej i więcej. Ladies Man to książka, którą czyta się bardzo szybko, dzięki prostemu, lekkiemu stylowi autorki, sprawdzi się na leniwy wieczór, na oderwanie od rzeczywistości. Ja jednak oczekiwałam więcej....brakło tutaj ognia i chemii. Nie zniechęcam się jednak i nie mogę się doczekać kolejnej książki autorki. Jeśli czytaliście już tę książkę, to dajcie znać jak wam się podobała.

Ocena: 3/6
©My Fairy Book World
Uwielbiam Katy Evans. Nigdy mnie nie zawodzi, a każdy z bestsellerów, pozostawia niedosyt. Cóż mogę więcej dodać we wstępie? Chyba tylko tyle, że i tym razem się tak stało.

Tahoe to mężczyzna, to ten typ mężczyzny, którego powinno się omijać szerokim łukiem. Znajomość z nim może przysporzyć kobiecie wiele problemów – w tym złamane serce. Można go podsumować jednym zdaniem: To mężczyzna na jedną noc... To wie też Gina, która wraz ze swoją przyjaciółką Wynn, wybrała się na imprezę urodzinową Tahoe'a. Gina ma jeden cel, naprawić to, co zrobiła na ślubie ich przyjaciół tylko, że tym razem to on jej odmawia. Ale czy to jest koniec? Oczywiście nie, ponieważ mimo jego odmowy to i tak Tahoe jest zawsze blisko Giny.

Jakbym określiła Tahoe'a? Jest to bardzo intrygujący bohater, którego można kochać i nienawidzić jednocześnie. Jest bezczelny, arogancki, niekiedy bardzo złośliwy, ale z drugiej strony potrafi być czuły i opiekuńczy. Nie wiedząc, czemu on sam ukrywa się i uważa, że bycie w porządku facetem, który jest troskliwy to coś niewłaściwego i niemęskiego. Trudno jest też zrozumieć jego postępowanie, ale kiedy już przedrzecie się przez jego kilkanaście warstw (jak u cebuli), zobaczycie, że miał swoje powody, by być właśnie takim bad boy'em. Z kolei Gina jest teraz wyraźniejsza niż we wcześniejszych tomach. To dobra przyjaciółka, ale była też bardzo zagubiona. Rozumiem, że bała się ponownego cierpienia i złamanego serca, ale to jak traktowała Trenta w ogóle mi się nie podoało. Chociaż z drugiej strony można byłoby ją trochę zrozumieć. Szukała czegoś na siłę, bo wiedziała, że ona i Tahoe nigdy nie będą razem, choć pasują do siebie jak dwie połówki pomarańczy. Łączyła ich tylko specyficzna przyjaźń.

Co do stylu pani Evans w Ladies Man to nie mogę się do niczego przyczepić, ponieważ uwielbiam jej lekki styl oraz tę swobodę, z jaką przechodzi między wątkami. Książkę przeczytałam w jeden wieczór, a końcówka sprawiła, że wciągnęłam się na tyle, że mogę tylko powiedzieć jedno... Czekam z niecierpliwością na następną część.

Ocena: 4+/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć