ebook Bracia Slater: Bronagh
4.07 / 5.00 (liczba ocen: 6670)

Bracia Slater: Bronagh
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - polecana oferta: 15.92
wciąż za drogo?
18.90 złpremium: 11.34 zł Lub 11.34 zł
15.92 zł Lub 14.33 zł
19.90 zł
19.91 zł Lub 17.92 zł
14.92 zł
14.93 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

Pasjonujące dopełnienie pierwszej części najgorętszej serii o braciach Slater! Zbliżają się 21 urodziny Bronagh. Choć marzy o spokojnym czasie z rodziną, jej facet Dominic nie zna pojęcia „spokojnie”. Planuje pikantne niespodzianki. Czego dziewczyna powinna się spodziewać?

Bronagh Murphy w ciągu ostatnich lat przeszła wiele, zatem kiedy zbliżają się jej 21 urodziny, jedyne, o czym marzy, to relaks z rodziną. Na spokojnie.
Jej chłopak, Dominic Slater, nie zna pojęcia „na spokojnie”. Mówiąc szczerze, nigdy nie znał i nie zamierza poznać. Adrenalina to jego narkotyk. Wymyśla doskonały plan – jednocześnie romantyczny i ekscytujący. Jednak jego wersja słowa „ekscytujący” bardzo różni się od tej znanej przez Bronagh. Wkrótce się dowie, jak bardzo.
Kiedy sprawy przyjmą niekorzystny obrót, a Dominic znowu będzie walczyć o swoją dziewczynę, Bronagh stanie w obliczu bardzo trudnej decyzji. Trwać u boku swojego gorącego faceta albo odejść i nigdy nie oglądać się za siebie.
Bronagh zatrzymuje to, co kocha.

Bracia Slater: Bronagh od L. A. Casey możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jest mi niezmiernie przykro, gdyż od dłuższego czasu żadna książka tak mnie nie zawiodła, jak ta obecna. Spodziewałam się tych samych wrażeń, co po pierwszym tomie, a tymczasem nastało tylko rozczarowanie. Książka nie wniosła żadnych uczuć, nie rozbiła mnie emocjonalnie, jak w przypadku pierwszej części. Oczekiwałam czegoś więcej, a tymczasem...

Otrzymałam jeden dzień z życia bohaterów zawartych na 159 stronach. Nie mówię, że źle się czytało, bo styl autorki mi odpowiada i książkę pochłonęłam w strasznie szybkim tempie. Jednakże nie było przyspieszonego bicia serca, wylanych łez, czy też jakiegoś szczególnego zaskoczenia. Po prostu przeczytałam, dobrnęłam do końca i ... nic, zupełne zero reakcji. Nie tego się spodziewałam.

Oczywiście uwielbiam postać Bronagh, Dominica i jego braci, tego nie mogę się wyprzeć. Ale zabrakło mi tutaj jakiejś adrenaliny, owszem, były sceny bójek, jednak to nie było to. Akcja toczy się w dzień 21 urodzin Bronagh i w sumie tylko na tym się skupiamy. Jej chłopak Nico, zaplanował dla niej dzień. Wspólnie z nimi wybieramy się w podróż, punkt po punkcie. Bee nadal nie panuje nad swoimi emocjami, ale w dalszym ciągu nie zdaje sobie z tego sprawy.

– Nikt z nikim nie zrywa. Jesteśmy w związku wiele lat. Ale ja muszę wiedzieć, czy jesteś w moim narożniku, walcząc ze mną, czy w przeciwnym i walczysz przeciwko mnie. Łatwiej jest, kiedy oboje walczymy o tę samą rzecz, ślicznotko.

Prawdę powiedziawszy, zabrakło mi słów i nie wiem co mam więcej napisać na temat tej części. Może tylko tyle, iż z powodu kiepskiego drugiego tomu, nie skreślam autorki i liczę, że trzeci rozwali mnie na łopatki, tak jak pierwszy. Wtedy może będę w stanie wybaczyć autorce ten tom.

Bracia Slater. Bronagh to książka, która niestety mnie rozczarowała, przynudziła i nie wniosła do mojego życia żadnych emocji, na co zawsze liczę w czasie lektury. Po prostu przeżyłam wspólnie z bohaterką, jej chłopakiem i ich przyjaciółmi, jej urodziny. Książkę dobrze się czyta, jednakże pozbawiona jest wszelkich emocji.

Ocena: 2/6
©Czytaninka
Dominic:

UWAGA! OSTRZEŻENIE!

Jeśli nie tolerujesz dominujących i zaborczych mężczyzn, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz pewnych siebie kobiet, które są zimnymi sukami, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz postaci, które nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy, Dominic NIE jest dla ciebie. Przede wszystkim, jeśli nie lubisz postaci, które DUŻO PRZEKLINAJĄ i bez cenzury mówią, to, co myślą Dominic NAPRAWDĘ NIE jest dla ciebie.
Bronagh Murphy wie, czym jest ból po stracie. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Od tej pory trzyma innych na dystans. Ma już dość cierpienia. Wychodzi z prostego założenia – jeśli nie będzie rozmawiać z ludźmi ani wdawać się z nimi w relacje, zostawią ją w spokoju. Właśnie tego chce.
Kiedy spotyka Dominica Slatera zupełnie niechcący robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic jest zdezorientowany – zazwyczaj wszyscy skupiają na nim uwagę. A już na pewno WSZYSTKIE. Wszystkie z wyjątkiem pięknej, ale zimnej brunetki.
To wystarczy, żeby Dominic jej zapragnął. A jedynym sposobem na zaspokojenie pragnień, jaki Dominic zna jest siła.

Dominic zdobywa to, czego pragnie.



Wbrew temu, co może sugerować okładka, nie mamy tu do czynienia z typową historią chłopaka walczącego w nielegalnych walkach. To jest jedynie małym fragmentem, jednym z wielu elementów układanki, składającej się z sekretów braci Slater. Głównym wątkiem tej książki jest relacja pomiędzy Nico a Bronagh. A ile się między nimi dzieje! Od pierwszych sekund ich znajomości wybuchają iskry, Nico zachowuje się jak dupek, ale Bronagh pokazuje pazurki i nie pozostaje mu dłużna. Ich przekomarzania są świetne, choć dla niektórych mogą być szokujące, bo zwroty, których używają wobec siebie, są bardzo obraźliwe. Dziewczyna na początku sądzi, że Nico po prostu się nad nią znęca, ale już wkrótce okazuje się, że jego zamiary wobec niej są zupełnie inne. Gwarantuje, że czytając dialogi pomiędzy nimi, nie będziecie się nudzić.

Kiedy czytałam serię Bracia Slater po angielsku, nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak niektóre zwroty mogą źle brzmieć po polsku. Nie ze względu na tłumaczenie, bo ono jest poprawne, ale ze względu na różnice kulturowe. Autorka pochodzi z Irlandii a tam, podobnie jak w UK, zwrot taki jak "suko" nie jest obraźliwy, kobiety nazywają tak swoje przyjaciółki, nie widząc w tym nic złego. Cała seria o Braciach Slater przesiąknięta jest slangiem i młodzieżowymi zwyczajami Irlandczyków, co może szokować polskich czytelników. Jednak dla mnie Dominic to przede wszystkim gorąca historia miłosna dwójki młodych ludzi, którzy rozpoczynają związek w świecie pełnym agresji i tajemnic.


Bronagh:

Bronagh Murphy w ciągu ostatnich lat przeszła wiele, zatem kiedy zbliżają się jej dwudzieste pierwsze urodziny, jedyne, o czym marzy, to relaks z rodziną. Na spokojnie.

Jej chłopak, Dominic Slater, nie zna pojęcia „na spokojnie”. Mówiąc szczerze, nigdy nie znał i nie zamierza poznać. Adrenalina to jego narkotyk. Wymyśla doskonały plan – jednocześnie romantyczny i ekscytujący. Jednak jego wersja słowa „ekscytujący” bardzo różni się od tej znanej przez Bronagh. Wkrótce się dowie, jak bardzo.

Kiedy sprawy przyjmą niekorzystny obrót, a Dominic znowu będzie walczyć o swoją dziewczynę, Bronagh stanie w obliczu bardzo trudnej decyzji. Trwać u boku swojego gorącego faceta albo odejść i nigdy nie oglądać się za siebie.

Bronagh zatrzymuje to, co kocha.


Brongah jest nowelką uzupełniającą Dominica. Z reguły takie nowelki niewiele wnoszą, jednak tutaj jest nieco inaczej. Akcja Bronagh toczy się trzy lata po wydarzeniach z pierwszej części serii, Dominic i Bronagh postanawiają wspólnie zamieszkać i jest to zupełnie nowa historia, coś czego nie było w pierwszej części. Oboje mają wybuchowy charakter i o ile Nico wie, kiedy jego zachowanie bywa nieznośne, o tyle Bronagh wciąż zachowuje się jak rozkapryszona nastolatka, raniąc ludzi wokół i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Ich temperament i nieumiejętność normalnej rozmowy ściągnie na nich problemy. Czy sobie z nimi poradzą? Ta krótka książka stanowi idealne dopełnienie pierwszej części cyklu i jednocześnie jest zapowiedzią historii Aleca i Keeli.


Podsumowując:

Dominic i Bronagh to nieprzyzwoite, gorące książki, które mogą szokować, jednak L.A. Casey dopiero się rozkręca. Wiem, że ta seria nie trafi w gusta każdego czytelnika, jednak autorka stworzyła serię, która rozpala zmysły, dodatkowo odrobinę niepokoi. To nie jest zwykły romans, to nie jest historia chłopaka walczącego w klatce, to coś, co sami musicie przeczytać, by ocenić. Świat pięciu gorących jak samo piekło braci pochłonął mnie bez reszty, nie mogę doczekać się kolejnych części wydanych w Polsce. A wam mogę obiecać, że z każdą kolejną częścią pokochacie L. A. Casey i serię Bracia Slater jeszcze mocniej.

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
Kolejny tom to dla mnie świetne dopełnienie ksiązki Bracia Slater: Dominic. Dlaczego? To odpowiedni dalszy ciąg wydarzeń, który dzieje się w dniu urodzin Bronagh. Myślę, że fani Nico, na pewno się ucieszą!

Bronagh w swoim życiu przeszła bardzo wiele i odgrodziła się w przeszłości od wszystkich ludzi. Powód był jeden. Nie chciała, aby ponownie ktoś ją skrzywdził. I oczywiście jej życie całkowicie się zmieniło, kiedy poznała Dominica Slatera, to w dniu swoich dwudziestych pierwszych urodzin pragnie tylko i wyłącznie relaksu. Jednak Nico, ma zupełnie inne zdanie na ten temat.

Przyznaje, że lubię krótkie nowelki, które, w jakiś sposób ciągną akcję z poprzedniego tomu. I choć to tylko 160 stron Bracia Slater. Bronagh, uważam, że autorka zrobiła dobry krok w dobrą stronę. Dlaczego? Akcja toczy się trzy lata po wydarzeniach, jakie zostały nam zafundowane w pierwszym tomie. Wspólne zamieszkanie i plany tej dwójki na przyszłość są z jednej strony jasne, z drugiej nie. Tak jak pisałam we wcześniejszej recenzji, bardziej polubiłam Nico. Bronagh ma trochę bardziej wybuchowy charakter, ale przeczytanie tej części sprawiło, że trochę lepiej rozumiem tę dziewczynę.

Oczywiście styl, w jakim została napisana ta część jest taka sama jak wcześniejszy tom. Lekki i zabawny ton, który sprawia, że książkę czyta się szybko. Jeśli podobał wam się pierwszy tom myślę, że i ten bestseller będzie czymś fajnym, co pozwoli podejrzeć jeszcze przez chwilkę to, co się dzieje u Dominica i Bronagh.

Ocena: 4/6


©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć