Bracia Slater: Dominic
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 23050
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
18.02 zł
22.87 zł
26.90 złpremium: 16.14 zł
26.90 zł
26.90 zł
Pozostałe księgarnie
18.50 zł
22.50 zł
22.86 zł
22.87 zł
24.21 zł
24.21 zł
24.50 zł
26.90 zł
26.90 zł
26.90 zł
Opis:

Bronagh nie zamierza wdawać się w bliskie relacje z innymi. W młodym wieku straciła rodziców i dobrze zna cierpienie, więc kiedy poznaje przystojnego Dominica, ignoruje go z premedytacją. Nie zdaje sobie sprawy, że właśnie takie zachowanie przyciąga go jak magnes. Rozpoczyna się wciągająca, nieprzyzwoita i pełna przekory gra...

UWAGA! OSTRZEŻENIE!
Jeśli nie tolerujesz dominujących i zaborczych mężczyzn, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz pewnych siebie kobiet, które są zimnymi sukami, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz postaci, które nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy, Dominic NIE jest dla ciebie. Przede wszystkim, jeśli nie lubisz postaci, które DUŻO PRZEKLINAJĄ i bez cenzury mówią, to, co myślą Dominic NAPRAWDĘ NIE jest dla ciebie.

Bronagh Murphy wie, czym jest ból po stracie. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Od tej pory trzyma innych na dystans. Ma już dość cierpienia. Wychodzi z prostego założenia – jeśli nie będzie rozmawiać z ludźmi ani wdawać się z nimi w relacje, zostawią ją w spokoju. Właśnie tego chce.
Kiedy spotyka Dominica Slatera zupełnie niechcący robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic jest zdezorientowany – zazwyczaj wszyscy skupiają na nim uwagę. A już na pewno WSZYSTKIE. Wszystkie z wyjątkiem pięknej, ale zimnej brunetki. To wystarczy, żeby Dominic jej zapragnął. A jedynym sposobem na zaspokojenie pragnień, jaki Dominic zna jest siła.
Dominic zdobywa to, czego pragnie…

„Ta książka tak uzależnia, że jak tylko ją skończyłam czytać, zaczęłam od początku” – Total Book Geek

Recenzje blogerów
Dominic:

UWAGA! OSTRZEŻENIE!

Jeśli nie tolerujesz dominujących i zaborczych mężczyzn, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz pewnych siebie kobiet, które są zimnymi sukami, Dominic NIE jest dla ciebie. Jeśli nie lubisz postaci, które nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy, Dominic NIE jest dla ciebie. Przede wszystkim, jeśli nie lubisz postaci, które DUŻO PRZEKLINAJĄ i bez cenzury mówią, to, co myślą Dominic NAPRAWDĘ NIE jest dla ciebie.
Bronagh Murphy wie, czym jest ból po stracie. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Od tej pory trzyma innych na dystans. Ma już dość cierpienia. Wychodzi z prostego założenia – jeśli nie będzie rozmawiać z ludźmi ani wdawać się z nimi w relacje, zostawią ją w spokoju. Właśnie tego chce.
Kiedy spotyka Dominica Slatera zupełnie niechcący robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic jest zdezorientowany – zazwyczaj wszyscy skupiają na nim uwagę. A już na pewno WSZYSTKIE. Wszystkie z wyjątkiem pięknej, ale zimnej brunetki.
To wystarczy, żeby Dominic jej zapragnął. A jedynym sposobem na zaspokojenie pragnień, jaki Dominic zna jest siła.

Dominic zdobywa to, czego pragnie.



Wbrew temu, co może sugerować okładka, nie mamy tu do czynienia z typową historią chłopaka walczącego w nielegalnych walkach. To jest jedynie małym fragmentem, jednym z wielu elementów układanki, składającej się z sekretów braci Slater. Głównym wątkiem tej książki jest relacja pomiędzy Nico a Bronagh. A ile się między nimi dzieje! Od pierwszych sekund ich znajomości wybuchają iskry, Nico zachowuje się jak dupek, ale Bronagh pokazuje pazurki i nie pozostaje mu dłużna. Ich przekomarzania są świetne, choć dla niektórych mogą być szokujące, bo zwroty, których używają wobec siebie, są bardzo obraźliwe. Dziewczyna na początku sądzi, że Nico po prostu się nad nią znęca, ale już wkrótce okazuje się, że jego zamiary wobec niej są zupełnie inne. Gwarantuje, że czytając dialogi pomiędzy nimi, nie będziecie się nudzić.

Kiedy czytałam serię Bracia Slater po angielsku, nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak niektóre zwroty mogą źle brzmieć po polsku. Nie ze względu na tłumaczenie, bo ono jest poprawne, ale ze względu na różnice kulturowe. Autorka pochodzi z Irlandii a tam, podobnie jak w UK, zwrot taki jak "suko" nie jest obraźliwy, kobiety nazywają tak swoje przyjaciółki, nie widząc w tym nic złego. Cała seria o Braciach Slater przesiąknięta jest slangiem i młodzieżowymi zwyczajami Irlandczyków, co może szokować polskich czytelników. Jednak dla mnie Dominic to przede wszystkim gorąca historia miłosna dwójki młodych ludzi, którzy rozpoczynają związek w świecie pełnym agresji i tajemnic.


Bronagh:

Bronagh Murphy w ciągu ostatnich lat przeszła wiele, zatem kiedy zbliżają się jej dwudzieste pierwsze urodziny, jedyne, o czym marzy, to relaks z rodziną. Na spokojnie.

Jej chłopak, Dominic Slater, nie zna pojęcia „na spokojnie”. Mówiąc szczerze, nigdy nie znał i nie zamierza poznać. Adrenalina to jego narkotyk. Wymyśla doskonały plan – jednocześnie romantyczny i ekscytujący. Jednak jego wersja słowa „ekscytujący” bardzo różni się od tej znanej przez Bronagh. Wkrótce się dowie, jak bardzo.

Kiedy sprawy przyjmą niekorzystny obrót, a Dominic znowu będzie walczyć o swoją dziewczynę, Bronagh stanie w obliczu bardzo trudnej decyzji. Trwać u boku swojego gorącego faceta albo odejść i nigdy nie oglądać się za siebie.

Bronagh zatrzymuje to, co kocha.


Brongah jest nowelką uzupełniającą Dominica. Z reguły takie nowelki niewiele wnoszą, jednak tutaj jest nieco inaczej. Akcja Bronagh toczy się trzy lata po wydarzeniach z pierwszej części serii, Dominic i Bronagh postanawiają wspólnie zamieszkać i jest to zupełnie nowa historia, coś czego nie było w pierwszej części. Oboje mają wybuchowy charakter i o ile Nico wie, kiedy jego zachowanie bywa nieznośne, o tyle Bronagh wciąż zachowuje się jak rozkapryszona nastolatka, raniąc ludzi wokół i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Ich temperament i nieumiejętność normalnej rozmowy ściągnie na nich problemy. Czy sobie z nimi poradzą? Ta krótka książka stanowi idealne dopełnienie pierwszej części cyklu i jednocześnie jest zapowiedzią historii Aleca i Keeli.


Podsumowując:

Dominic i Bronagh to nieprzyzwoite, gorące książki, które mogą szokować, jednak L.A. Casey dopiero się rozkręca. Wiem, że ta seria nie trafi w gusta każdego czytelnika, jednak autorka stworzyła serię, która rozpala zmysły, dodatkowo odrobinę niepokoi. To nie jest zwykły romans, to nie jest historia chłopaka walczącego w klatce, to coś, co sami musicie przeczytać, by ocenić. Świat pięciu gorących jak samo piekło braci pochłonął mnie bez reszty, nie mogę doczekać się kolejnych części wydanych w Polsce. A wam mogę obiecać, że z każdą kolejną częścią pokochacie L. A. Casey i serię Bracia Slater jeszcze mocniej.

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
Otworzyłam, zaczęłam czytać i po prostu przepadłam. Historia wciągnęła mnie od samego początku. Wielu z Was może mieć odmienne zdanie co do tej książki. Dlaczego? Zawiera ogrom wulgaryzmów (mnie to nie przeszkadza), co nie wszystkim się podoba. Obraźliwe słowa względem dziewczyny, na które ona najczęściej reaguje śmiechem, mogą nie przypaść Wam do gustu. Mimo wszystko, mnie kiedy czytałam, uśmiech mało kiedy znikał z twarzy.

Bronagh to dziewczyna, która ma wiele kompleksów, lubi przekręcać słowa innych osób. Jest typem samotnika, z nikim się nie przyjaźni i nie rozmawia. Dlatego, kiedy w jej życiu pojawia się Dominic, strasznie się irytuje, gdyż na każdym kroku się z nią droczy, niejednokrotnie zadając jej przy tym cierpienia.

Dominic to chłopak, który zawsze zdobywa to co chce. Jest nieziemsko przystojny, potrafi się bić, i uparcie dążyć do tego czego pragnie. Kobiety nie są w stanie mu się oprzeć. A jednak, Bronagh nie chce go do siebie dopuścić.

Albo tych dwoje się wzajemnie pozabija, albo w końcu zaczną się kochać. Jak obstawiacie?

Wypuścił z uścisku moje ręce i podparł się na łokciach, pochylając się nade mną. Powinnam użyć wolnych rąk, by go odepchnąć albo podrapać go po twarzy, czy coś w tym stylu, ale nie zrobiłam tego. Założyłam mu ręce na szyję i przyciągnęłam jego twarz tak blisko do swojej, jak tylko się dało.

L.A. Casey napisała powieść, która zdobyła moje serce. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę. Zwłaszcza zainteresowało mnie tajemnicze życie braci Slater. No i jak tu się opędzić od tylu przystojniaków? Wymiany zdań pomiędzy bohaterami, czasami wprost powodowały, że zwijałam się ze śmiechu. U niektórych natomiast mogą wywołać niesmak. Mimo tego, iż nie jest to lektura, która skłania czytelnika do jakiś głębszych refleksji, to jest doskonała na oderwanie się choć na trochę od szarej rzeczywistości.

Bracia Slater zdecydowanie podbili moje serca. Bardzo ich polubiłam, choć nie zawsze podobało mi się ich zachowanie. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, by poznać ich dalsze losy. Co do Bronagh miałam mieszane uczucia, raz ją lubiłam, za moment nienawidziłam. Jednak to jej życie, tragiczne przeżycia sprawiły, że była jaka była. Każdy z nas może się zmienić, więc każdemu trzeba dać szansę.

Swoją drogą wyobrażacie sobie, jak jedna osoba przyczepia się do Was niczym rzep do psiego ogona? Musi to być niezwykle frapujące, więc nic dziwnego, że Bronagh tak bardzo się denerwowała. Ale mówią, że kto się czubi, ten się lubi. I sporo w tym prawdy.

Bracia Slater. Dominic to książka, dzięki której niektórym z twarzy nie będzie schodził uśmiech, natomiast drugim mina może zrzednąć. To historia dla tych, którzy lubią ciemnych typów, ogrom wulgaryzmów i chęć dominacji. Ja bawiłam się świetnie czytając tę powieść. Jeśli wy również lubicie takie klimaty, to zachęcam jak najbardziej do przeczytania.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Sięgając po serię od L. A. Casey wiedziałam, że przepadnę i przeczytam obie książki, które mam na półce. Oczywiście ostrzeżenia były dla mnie tylko zachętą, a Dominic zdecydowanie skradł moje serce.

Bracia Slater. Dominic to mocna książka, która może wprowadzić niektórych w odrętwienie. Zazwyczaj narzekam na przekleństwa i wulgarność, która jest w książkach, ale w tym przypadku jakoś, przymrużyłam na to oko. Oczywiście tę wulgarność każdy definiuje inaczej. Spodobało mi się to jak ta historia została nakreślona i byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się losy tej dwójki. Przeczuwałam pod skórą, że zdarzy się coś, co mnie zaskoczy. Bohaterów nie da się nie lubić, choć muszę przyznać, że bardziej polubiłam Nico. Czasami Bronagh mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem, ale tak śmiałam się przy niektórych sytuacjach, a poczucie humoru też w takich książkach jest ważne.

W głównej mierze jest to opowieść o dwójce ludzi, którzy bronią się rękami i nogami przed miłością. Ta miłość, o której mówię, jest też niedojrzała. Z resztą trudno jest też budować cokolwiek, skoro jak w przypadku głównej bohaterki nie ma się zaufania do nikogo. Relacja, która łączyła Dominica i Bronaght była bardzo specyficzna, ale i też mi się podobała. Była trudna do rozgryzienia, a po cichu też kibicowało się bardzo mocno. Z resztą my kobiety, czasem potrzebujemy właśnie takich niedoskonałych powieści, aby odpocząć. Mnie osobiście seria Braci Slater, bardzo się podobała i przeczytam jej kolejne części.

Książka idealna na jesienne wieczory, dla kobiet tych czytających New Adult, ale i tych starszych. Jeśli szukacie powieści mocnych, z odrobiną wulgaryzmów i ostrego romansu to myślę, że ten bestseller wam się spodoba.

Ocena: 4+/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć