Trzymaj się, Mańka!
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.20 / 5.00
liczba ocen: 283
najlepsza cena! w ostatnich 4 miesiącach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
26.35 zł
26.35 zł
31.00 złpremium: 18.60 zł
31.00 zł
31.00 zł
Pozostałe księgarnie
-50% 15.50 zł
25.93 zł
26.35 zł
26.74 zł
27.59 zł
28.00 zł
28.52 zł
31.00 zł
Opis:

Małgorzata Kalicińska przekonuje, że najlepsze dopiero przed nami! Romans, który przywraca uśmiech i wiarę w ludzi. Marianna, lat kilkadziesiąt z lekkim plusem, nie jest specjalnie przebojowa i żadna z niej superbohaterka. Jest za to kobietą, z którą chce się przebywać i towarzyszyć jej w życiowych perypetiach. Bliską. Niemal znajomą. Po ocknięciu się z żałoby po siostrze Lilce walczy z zalanym mieszkaniem i remontem, jednocześnie poszukuje pracy i próbuje zrozumieć fakt, że w życiu jej ojca pojawiła się nowa kobieta. Jak małe dziecko, Marianna jest o tatę zazdrosna. Sfrustrowana i samotna odnajduje radość w mailowaniu z Antonim - dawnym znajomym, teraz pracującym w Korei Południowej. By uciec od codziennego zgiełku, Mańka przyjmuje zaproszenie na krótki wypad do Korei. Nieoczekiwanie rozmawia z kobietami z różnych stron świata, które zdecydowały się żyć tak, jak chcą, i odnalazły w ten sposób szczęście. Rezultat tego desperackiego susa zaskakuje ją samą. Okazuje się, że najlepsze w jej życiu wcale nie minęło, a dopiero się zaczyna.

Trzymaj się, Mańka! od Małgorzata Kalicińska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
Marianna jak sama o sobie mówi jest kobietą 40+. Życie nie było jak z bajki. Rozwód, śmierć przyrodniej siostry i kilku bliskich znajomych, utrata pracy i do tego wszystkiego jeszcze depresja. Marianna wegetuje. Bo jak nazwać inaczej życie, do którego nie ma wstępu radość. A jest smutek, zawieszenie i brak ochoty na cokolwiek. Bo czy wyjście do sklepu po najpotrzebniejsze zakupy i do tego w szlafroku można nazwać życiem?

Pewnego dnia zaczyna jej kapać na głowę. Dosłownie. Została zalana przez sąsiadów. I trzeba było zacząć działać. Co z tego, że syn mieszka za granicą, były mąż umywa ręce, a starszy już ojciec mieszka na wsi. Marianna postanawia otrząsnąć się z letargu i wziąć sprawy we własne ręce. Początki są ciężkie. Ale kiedy Mańka staje na nogi, ponownie „dostaje po głowie”. Okazuje się, że w życiu jej starego ojca pojawia się kobieta. Mańka nie może się uporać, ze złością, zazdrością i samą sobą. Bo przecież to już nie czas na miłość. Tak twierdzi.

Dzień po dniu utwierdzam się w przekonaniu, że jest mi z nim świetnie. Że lubię z nim grać w scrabble, wspólnie oglądać stare filmy, rozprawiać o polityce […]. Czytałam ostatnio manifest pewnej feministki o tym, że ułudą jest myślenie, iż to miłość nas uszczęśliwia. Że najpierw JA, a potem reszta. Co za smutny wywód! A co, jeśli ja znalazłam swoje JA? Jestem ze sobą pogodzona na tyle, na ile mogę.

Ale życie potrafi płatać figle. Może troszkę pod wpływem impulsu, może troszkę przez chęć zarobienia na utrzymanie Mańka wyjeżdża na „chwilę” do Korei Południowej do spotkanego dawno temu Antka, z którym wciąż ma kontakt mailowy. Mańka staje się podróżniczką, odwiedza już nie tylko Koreę, ale też Bali i Wyspy Kanaryjskie. Nawiąże też kontakty z kobietami imigrantkami z różnych stron świata. A ona sama? Czy zmieni zdanie o miłości w „tym wieku”? Chcecie się przekonać. Koniecznie sięgnijcie po tę powieść.

Trzymaj się, Mańka to powieść ciepła i optymistyczna. Znajdziemy tu zarówno wątki miłości, przyjaźni i emigracji. I oczywiście świat egzotyki. Napisana lekkim i plastycznym językiem. Ale równocześnie pełna mądrości życiowych. Małgorzata Kalicińska stworzyła bohaterów zwyczajnych ze wszystkimi ich wadami i zaletami. Są przez to wiarygodni od samego początku do samego końca.

Powieść ta, zresztą jak jej poprzednie, powoduje, że powraca w człowieku chęć do życia, że chce się czerpać z niego garściami. Pokazuje, że czasami z pozoru błaha decyzja potrafi odmienić całe nasze życie, przewartościować je. Książka ta była dla mnie wyrwaniem się z letargu.

Ocena: 4/6
©Recenzje z pazurem
Nie ma nic lepszego na czas chorowania i leżenia w łóżku, jak ciepła, podnosząca na duchu i wciągająca lektura. Trzymaj się, Mańka! Małgorzaty Kalicińskiej, trafiła u mnie na swój najlepszy czas. To właśnie taka publikacja, na chłodniejsze dni, pod kocem, z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni, lub na ostatnie podrygi łapania słońca na balkonie lub parkowej ławce. Zapewniam Was, że sprawdzi się w tej roli idealnie.

Małgorzata Kalicińska jest dla mnie mistrzynią, jeśli chodzi o ambitne powieści kobiece i nie ma sobie równych. Nic nie przebije też, ukochanej przeze mnie serii Rozlewisko. Nie zmienia to jednak faktu, że zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne publikacje tej autorki. Przyznaję więc, że gdy pojawiła się możliwość przeczytania najnowszej książki, sięgnęłam po nią w ciemno. Jakież było moje zdziwienie, jak po kilku stronach okazało się, że znam już główną bohaterkę. Miałam bowiem już jakiś czas temu przyjemność zapoznać się z Marianną przy lekturze Lilki. Zastrzegam jednak od razu Trzymaj się, Mańka! stanowi odrębną powieść i ja co prawda serdecznie Was zachęcam do sięgnięcia po inne utwory tej autorki, ale nie jest to niezbędne do rozpoznania się w treści.

Książka opowiada o losach dojrzałej dziennikarki, po przejściach. Po śmierci swojej siostry, Marianna przechodzi trudne chwile, jednak zalanie jej mieszkania przez sąsiadów i związane z tym problemy przywracają ją do życia. Brak pracy, daje z kolei szansę na wspaniałą podróż, która może okazać się przełomem w jej życiu. Nie ma w tej powieści wiele zwrotów akcji, ale jak to u Kalicińskiej, jest wiele stron ciepłych przemyśleń i ważnych spojrzeń na codzienność, na poszukiwanie w życiu szczęścia i miłości. Czy Marianna ma szansę odnaleźć to szczęście i miłość u boku Antoniego Emigranta, z którym mailuje i który zaproponował jej pobyt u siebie w Korei Południowej? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Zachęcam Was za to bardzo serdecznie, do sięgnięcia po tę książkę. To idealna lektura na jesienne wieczory.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć