Wielki Ogarniacz Życia

średnia ocena: 3.84 / 5.00
liczba ocen: 488
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
12.59 zł
Opis:

Nie chodzę na fitness, nie jem jarmużu, nie przesiaduję z ajfonem w popularnych kawiarniach popijając latte macchiato, ani nie biegam (Boże broń!). A mimo to żyję i mam się dobrze. Szokujące, wiem. 

Ta książka pokaże wam, jak być szczęśliwym nie robiąc niczego, co się powinno.

 

Pani Bukowa – kobieta, której nieudolne próby ogarnięcia życia śledzi na facebooku już niemal pół miliona osób. Mówi otwarcie to, co myślą wszyscy. Lubi jedzenie i internety. I wino. I leżeć sobie.

 

 

 

CYTATY:
Paradoks bycia dorosłym: nic nie musisz, wszystko Ci wolno, tylko że na nic nie masz czasu.
Sprzątanie jeszcze nigdy nikogo nie zabiło, ale lepiej nie ryzykować.
Zycie jest za krótkie na diety.
Jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
Recenzje blogerów
Panią Bukową odkryłam przypadkowo jakiś czas temu w internecie i, jak się pewnie domyślacie, przepadłam. Serio. Doszło nawet do tego, że jej „powiedzonka” zaczęłam rozsyłać znajomym i mniej znajomym osobom niczym spam. A to zdarza mi się rzadko. Niezmiernie rzadko. O fenomenie autorki kilka słów pochwalnych znajdziecie dalej.

I JAK TU ŻYĆ?

Brakowało mi takiej książki od dawien dawna. Prostej, zrozumiałej dla przeciętnej masy i pozbawionej pseudofilozoficznego bełkotu. O tym, jak żyć i być szczęśliwym nie robiąc nic. Bez wyścigu szczurów, pasjonującej pracy, kariery z mnóstwem możliwości awansu, odwalonego mieszkania za kilka baniek i idealnej wagi. Za to z ogromnym dystansem do rzeczywistości, poczuciem humoru, prostolinijnością. I szczerością do bólu. Bez udawania, bez idealizowania.

Nie wiem, czy moją ocenę tego „poradnika” w ogóle można nazwać oceną, bo ocena powinna chyba w założeniu być chociaż odrobinę obiektywna. A moja to raczej pieśń pochwalna na cześć geniusza autorki. Ale cóż, przeżyjecie.

Chyba nie sposób nie wyczuć na kilometr, że jestem pod ogromnym wrażeniem talentu Pani Bukowej. Ktoś mógłby powiedzieć, że to przecież tylko trochę śmieszne historie i hasełka, które ktoś inny ładnie wydał. Ale niech przeczyta, niech się pośmieje i niech zauważy, jak dużo uśmiechu przynosi „takie nic”. Ile śmiechu, ile spokoju i ile dystansu do tego, co nas otacza na co dzień. DO siebie, do innych, do wad i nieperfekcyjności. Dawno nie bawiłam się tak dobrze przy czytaniu jakiejkolwiek książki. Dawno żadna lektura nie poprawiła mi tak dobrze kiepskiego humoru bez względu na przyczynę. I chociaż nie twierdzę, że Pani Bukowa to lek na wszystkie możliwe dolegliwości, ale przynajmniej dla mnie jedna z ważniejszych książeczek na półce. Jedna z tych, których jako szanowana business woman nie zamierzam sprzedawać. Przynajmniej póki co.

Wielki ogarniacz życia ujął mnie swoją szczerością, prostotą i opowieściami o tym, o czym niewiele ma odwagę mówić wprost. Jestem przekonana, że nie jestem jedyna w swoim zachwycie.

Ocena: 5/6
©Caroline Livre
Często na internecie natykam się na obrazki tworzone przez Panią Bukową. Jej poczucie humoru bardzo mi pasuje, więc kiedy dostałam propozycję przeczytania Wielkiego ogarniacza życia nie mogłam powstrzymać swojej ciekawości i zgodziłam się. Zastanawiałam się, o czym właściwie owy ogarniacz może być. Nie jestem za pisaniem książek przez znane osoby, gdyż kojarzy mi się to jedynie z chęcią powiększenia dochodów, jednak czasami łamię się i decyduję na lekturę. Zwykle później żałuję - takie pozycje nigdy nie wnoszą nic w życie. Podobnie było i w tym przypadku - pośmiałam się, jednak gdy skończyłam czytać doszłam do pewnego wniosku. Na co to komu?

Wielki ogarniacz życia to zbiór obrazków z rodzaju tych, które są dobrze znane większości posiadaczom Facebooka oraz krótkich anegdotek nawiązujących do nich. Nie wiem, czy są one oparte na faktach i życiu Pani Bukowej, czy raczej pochodzą z jej bogatej wyobraźni, jednak bawią i lekko się je czyta. Odczuwałam jednak pewien dyskomfort związany z faktem, że nie potrafiłam wynaleźć żadnego racjonalnego powodu, dla którego ktokolwiek miałby pisać książkę tego typu. Ani nie motywuje ona do zmian w życiu, nie pokazuje dobrej drogi i wspiera wręcz delikatne zamiłowanie do alkoholu i nic nie robienia. Nie uważam, że jest ona w całości bezwartościowa, ani nie uważam, że wydanie tej pozycji to błąd. Myślę jednak, że poza dobrym humorem i ilustracjami nie znajdziemy tutaj nic więcej.

Zanim wgłębiłam się w Wielki ogarniacz życia skupiłam się na samych ilustracjach, których jest tutaj naprawdę sporo. Wspominałam już, że bardzo je lubię, jednak widząc je w postaci książki uderzyło mnie, jak bardzo płytkie one są. Doceniam poczucie humoru Pani Bukowej - jak najbardziej pasuje do internetu i nie ukrywam, że razem z chłopakiem nie raz wybuchnęliśmy śmiechem. Jeśli lubicie książki dla zabicia czasu to spokojnie możecie po tą sięgnąć. Mnie w jej stronę skierowała ciekawość, a - jak mówią - ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Nie żałuję poświęconego tej pozycji czasu, gdyż dużo go nie było. Mimo to ponownie do ogarniacza nie wrócę - nic więcej z niej nie wyniosę, a więcej mnie już przecież nie rozbawi.

Ocena: 3/6
©Papierowe Miasta
Jestem wielką fanką Pani Bukowej, jej profil na Facebooku lubi ponad 420 tysięcy osób, w tym oczywiście ja. Wielki ogarniacz życia to dla mnie jedna z tych książek, które nie tylko odpowiedzą na pytanie jak żyć, ale wskażą możliwości patrzenia i oceniania rzeczywistości jaka mnie otacza i tego jaka ja sama jestem. W końcu jak się spojrzy na siebie w krzywym zwierciadle, jakoś mimo wszystko lżej się patrzy.

Kim jest Pani Bukowa? Z opisów zdecydowanie kobieta, w wieku bliżej nieokreślonym (jednak sama wspomina, że ma więcej niż 21 lat), raczej nie jest w stałym związku, zdecydowanie nie jest na diecie, na co dzień pracuje z tabelkami w Excelu i jest wielką miłośniczką kotów z Internetu... Jest taka jak większość z nas. Jej życiem rządzi chaos. Na tym właśnie chyba polega sukces tej książki. W końcu opowiada o codzienności wielu z nas, za to w cudownie radosny i śmieszny sposób. Czytelniczki nie tylko się z nią utożsamiają, ale również traktują jak najlepszą przyjaciółkę. Ja również z chęcią napiłabym się z nią wina! Zdecydowanie!.

Jeśli kobieta warczy i nie daje się przytulić, odejdź na bezpieczną odległość i rzucaj w nią czekoladą.
Kreatywność polega na tym, że najpierw robisz awanturę, a powód znajdujesz w trakcie.

Znacie to? Jeśli macie w planach tą publikację, to na pewno znacie.

Z książki - (anty) poradnika dowiemy się między innymi tego jak nie iść na basen, jak nie zakładać firmy, jak marnować czas w pracy, jak zorganizować domówkę (lub nie), jak nie biegać, jak nie jeździć na rowerze, jak się nie wysypiać, jak nie być freelancerem, jak się spieszyć i z niczym nie zdążyć, jak nie robić zakupów, jak przeżyć jeden dzień na diecie, jak być trochę hygge, a trochę nie, jak zostać perfekcyjną panią domu, jak sprawić by remont wymknął się spod kontroli, jak nie zrobić kariery, jak się zmęczyć na wakacjach (o! w tym to ja jestem mistrzem i nawet panibukowe poradniki mi niepotrzebne) a przede wszystkim "jak żyć". Pani Buka zna na to przepis!

Całość publikacji ma niepowtarzalny i wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju styl Pani Bukowej. Książka ma na celu pokazać czytelnikom, jak być szczęśliwym w życiu, które się posiada i w byciu sobą perfekcyjnie nieidealną. Jak dla mnie swoją rolę spełniła. Kocham Panią Bukową jeszcze bardziej. Tę od książki i tę we mnie .

Jeśli nie znacie Pani Bukowej serdecznie polecam Wam książkę Wielki ogarniacz życia, oraz do odwiedzenia jej strony na facebooku
Tych co znają namawiać pewnie nie trzeba.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć