Głód
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.35 / 5.00
liczba ocen: 1648
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
30.90 zł
-39% 18.60 zł
25.63 zł
26.27 zł
30.90 zł
Pozostałe księgarnie
-17% 23.18 zł
25.61 zł
25.65 zł
27.81 zł
29.36 zł
30.49 zł
30.90 zł
30.90 zł
30.90 zł
Opis:

Tajemnicza zaraza niszczy wszystkie uprawy w najpotężniejszym państwie świata… Nietuzinkowy pomysł, sugestywne opisy i apokaliptyczna wizja końca USA w najpopularniejszym thrillerze katastroficznym Grahama Mastertona!

Ed Hardesty jest właścicielem gigantycznej farmy w Kansas. Niezmierzone połacie pszenicy, które zgodnie z przeznaczeniem miały zamienić się w czysty zysk i uczynić farmera bogatym, dotyka tajemnicza zaraza. Desperackie próby jej zwalczenia kończą się fiaskiem.
Podobne problemy występują w całych Stanach Zjednoczonych. Zboża, warzywa, owoce zostają skażone. Najpotężniejszy naród na świecie z dnia na dzień staje przed widmem głodu, który sprawia, że ludzie wyzbywają się cech ludzkich, zastępując je pierwotnymi instynktami przeżycia, najmroczniejszymi żądzami i przemocą.

Recenzje blogerów
PRAWIE ŻADNEJ FABUŁY? O CO CHODZI?

Edowi Hardesty'emu wydawało się, że chwycił Pana Boga za nogi. Nic bardziej mylnego. Jego gigantyczna farma pszenicy sprowadza go na skraj bankructwa. Niezmierzony obszar pszenicy, który miał uczynić go bogaczem i zapewnić godny byt, dotknęła tajemnicza zaraza. Podobne problemy dotykają całe Stany Zjednoczone. Wszystko, co nadaje się do zjedzenia, zostaje zaatakowane przez zarazę. Nie liczy się już, czy ktoś jest biedny czy bogaty, ładny czy brzydki, młody czy stary - wszyscy ucierpią. Widmo głodu dotknie każdego, kto stanie mu na drodze. Nadchodzi niewyobrażalny głód, ogromny ból i rozpocznie się walka. To starcie między widmem głodu a człowiekiem jest nieuniknione. Jednak w takiej sytuacji człowiek jest człowiekowi wilkiem, a nie sprzymierzeńcem. Komu uda się zachować człowieczeństwo? Kto będzie w stanie zabić dla własnej korzyści? Czy na światło dzienne wyjdą najbardziej ukrywane przez ludzi żądze? Czy instynkt zwierzęcy weźmie nad ludźmi górę?

Postapokaliptyczna wizja świata, więc coś, co uwielbiam. Ba! Wręcz kocham całym sercem. Niemal za każdym razem są to wizje przerażające, a jednocześnie fascynujące i często zmuszające do refleksji nad człowieczeństwem i ludzką psychiką. Wszystko to przesiąknięte ponurym klimatem, niebezpieczeństwem i przygodami, których raczej nie chcielibyśmy przeżyć. Kto z nas chciałby wyjść spod ciepłego koca i walczyć o życie? No właśnie.

Sięgając po książkę Głód Grahama Mastertona nastawiłam się na świetną lekturę. W końcu książka wychodząca spod pióra mistrza grozy nie może być zła. I choć zła nie była - dobra również nie. Oceniłabym ją na przeciętniaka z dużym minusem. Brak fabuły zastąpiony jest tu ogromem przemocy, sadyzmu, duszącego klimatu i seksu. Bardzo brutalnego i momentami wręcz niesmacznego, szczegółowość aktów seksualnych z wymuszoną przesadą, którą dało się wyczuć.

Pomyśleć można: "a czego się spodziewałaś po postapo?". Już tłumaczę, świetnej fabuły, nietuzinkowego klimatu, czegoś, co sprawi, że książkę będzie czytać się z wypiekami na twarzy, lekkości pióra. Niestety, z wyżej wymienionych udało się utrzymać momentami tylko i wyłącznie klimat. Nie nietuzinkowy, a charakterystyczny dla takich powieści.

Podsumowując, bez fajerwerków, ale dość znośnie. Muszę przyznać, że jest mi z tego powodu trochę przykro, gdyż liczyłam, że książka zajmie godne miejsce w moim rankingu ulubionych książek o tematyce postapokaliptycznej. Myślę, że tę, dobrze zapowiadającą się wizję można było nieco bardziej dopracować i dodać do powieści choć trochę smaczków. Według mnie Graham Masterton nieco za mało skupił się na przeżyciach bohaterów i krajobrazie niemal opustoszałego w rośliny świata, a za bardzo starał się nadać powieści pazura poprzez wprowadzenie tylu brutalnych scen. Książki ani nie odradzam, ani nie polecam. Może ktoś od tego rodzaju powieści oczekuje właśnie tego, co zaprezentował swoim czytelnikom Graham Masterton? Mam nadzieję, że lektura tej powieści będzie dla innych dużo przyjemniejszym przeżyciem. Ja do twórczości autora się nie zrażam i będę kontynuować nadrabianie jego powieści.

Ocena: 3-/6
©Książkomaniacy Recenzje
Ed Hardesty jest właścicielem gigantycznej farmy w Kansas, którą otrzymał w spadku. Od początku zależało mu na uratowaniu farmy, która była oczkiem w głowie jego ojca. Zainwestował w nią sporo czasu i pieniędzy, a także zmienił dla niej życie całej swojej rodziny. Jest jednak dobrej myśli, bo niezmierzone połacie pszenicy mają mu zapewnić czysty zysk.

Pewnego dnia Ed odkrywa, że część jego zboża została dotknięta tajemniczą zarazą, która rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Szybko okazuje się, że zaraz nie dotyczy tylko jego farmy, ale także całych Stanów Zjednoczonych, co gorsza atakuje nie tylko zboże, ale także owoce i warzywa, uszkodzono również niektóre konserwy, więc i żywność w nich nie nadaje się do spożycia. Jeden z najpotężniejszych narodów świata zostaje dotknięty głodem, którego się nie spodziewał i na który nie był przygotowany w żaden sposób.

Czy komukolwiek uda się przetrwać ten kryzys? Kto jest odpowiedzialny za plagę? Co się stanie z ludźmi kiedy zabraknie jedzenia?

Amerykanie zawsze widzieli siebie jako naród ludzi wszechmożnych, posiadających niebiańskie przyzwolenie na zabieranie dla siebie wszystkiego, czego chcą, nie bacząc na prawo, zasady etyki czy wreszcie reguły współżycia społecznego.

Przede wszystkim zacznę od tego, że temat, który jest motywem przewodnim książki to stary kotlet odgrzewany niezliczoną ilość razy we wszystkich dostępnych wariantach. Zagłada ludzkiej rasy, głód, choroby, plaga, które prowadzą do wymarcia sporej części ludności i budzą w ludziach chęć przetrwania za wszelką cenę. To nic nowego. Niezależnie od tego, że autor skupił się głównie na głodzie jako determinancie zagłady. Sama fabuła po prostu nie zaskakuje.

Stary kotlet czy nie, inspiracja Bastionem Kinga czy nie, książka ma swoje plusy i minusy. Przede wszystkim dobrze się ją czyta. Styl Mastertona nie jest ciężki, więc czytanie powieści przychodzi z łatwością i jest "przyjemne", o ile można użyć tego słowa przy temacie, który porusza autor. Z drugiej jednak strony w powieści brakuje napięcia i strachu, który powinna wywoływać u czytelnika. Jest raczej niepokojąca niż przerażająca.

Na plus zasługuje opis upadku ludzkości, który niejednokrotnie bywa wstrząsający. Jesteśmy gatunkiem, który zrobi dosłownie wszystko by przeżyć, co autor doskonale pokazuje w swojej powieści. Niejednokrotnie jest brutalny, niektóre sceny wręcz rażą czytelnika, a powieść skłania do myślenia.

Należy trzymać usta zamknięte na kłódkę aż do ostatniej chwili, dopóki nie nabierze się pewności, że własne słowa nie zaszkodzą przynajmniej osobie je wypowiadającej.

Głód nie jest książką, która powala na kolana. Zapewne większość fanów Mastertona odbierze ją pozytywnie, spodoba się także fanom postapokaliptycznych wizji. Mimo wszystko czytelnik będzie musiał wykazać trochę tolerancji dla tej powieści. Ma ona swoje plusy i minusy. Nie polecam jej wszystkim.

Ocena: 3/6
©Recenzje z pazurem
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć