Jutro będziemy szczęśliwi
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.74 / 5.00
liczba ocen: 144
Ilość stron (szacowana): 340
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
22.68 zł
24.30 zł
24.65 zł
29.00 złpremium: 17.40 zł
29.00 zł
Pozostałe księgarnie
24.29 zł
24.64 zł
25.23 zł
26.10 zł
26.50 zł
26.97 zł
29.00 zł
29.00 zł
29.00 zł
29.00 zł
Opis:

Życie pisze własne scenariusze... Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości.

Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanemu, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą na drodze do miłości?
„Jutro będziemy szczęśliwi” to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

CYTATY:
Szczęście nie znosi szybkości. Tak samo jak jedzenie. Powolne smakowanie jedzenia sprawia
przyjemność, szybkie najedzenie syci chwilowy głód i pozostawia niedosyt.
O miłości łatwo jest mówić, jeszcze prościej na nią narzekać, ale najtrudniej jest ją okazać.
Życie nie polega na cofaniu się, tylko na zawracaniu i wybraniu odpowiedniej drogi, gdy ścieżki prowadzą donikąd.
Czasami lepiej nie wiedzieć, jak brzmi prawda.
Recenzje blogerów
Jasność reflektorów mieszała się z ciemnym korytarzem,
w którym przechadzała się śmierć, by upatrywać swoje nowe ofiary.
Nieważne, że dany człowiek był za młody, by umrzeć.
Dla śmierci nie liczyła się metryka ani pozycja społeczna.
Śmierć nie uznaje kompromisów.

Po poprzedniej książce Ani - W rytmie passady, troszkę się obawiałam tej książki. Zupełnie szczerze przyznaję, że nie miałam ochoty na takie zakończenie jak w tamtej książce, po prostu nie i koniec. Jednak bardzo lubię pióro Ani, lubię sposób, w jaki przelewa emocje na papier, było więc pewne, że przeczytam Jutro będziemy szczęśliwi. Jak myślicie, co tym razem przygotowała autorka?

Z przyszłością zapisaną w gwiazdach walczyć się nie da.
Przyszłość tworzy się sama, a my nie mamy praw, by ją zmieniać.

Tę książkę możemy podzielić na dwie części - przedtem - rzeczy, które wydarzyły się w przeszłości i odmieniły życie bohaterów, o nich dowiadujemy się stopniowo wraz z biegiem historii, oraz teraz - jesteśmy świadkami wszystkich wydarzeń w życiu bohaterów. W tej historii Anna Dąbrowska postawiła na bohaterów, którzy są w wieku zbliżonym do mojego, doskonale rozumiałam rozdarcie Zuzy, jej marzenia o wielkim mieście i jednocześnie poczucie, że tu gdzie jest, jest jej dom. Urokliwe to specyficzne miejsce, pełne miłości, marzeń, ale i trosk i zmartwień. Jak to bywa w małych miasteczkach, wszyscy się znają i tworzą wielką rodzinę. W takim miejscu spotkali się Zuza i Adam i choć mieli się tylko przez chwilę, to wiedzieli, że to, co ich połączyło to miłość w najpiękniejszej i najczystszej postaci. Niestety Adam zniknął bez słowa, odszedł, zostawiając Zuzę z całą tą miłością, zabierając jej serce ze sobą....

Wiecie, nie bardzo potrafię opisać to, co czułam podczas czytania tej książki... Ania Dąbrowska porwała mnie do magicznego świata, otulonego śniegiem, w którym marzenia przeplatają się z trudem życia. Jestem oczarowana tą książką, historia Adama i Zuzy jest trudna, pełna komplikacji, ale miłość, ta prawdziwa, przetrwa wszystko. Kiedy czytałam Jutro będziemy szczęśliwi, świat wokół przestał dla mnie istnieć, liczyła się tylko ta niezwykła opowieść. Ania Dąbrowska posługiwała się prostym językiem, tworzyła piękne opisy miejsc, perfekcyjnie opisywała emocje i uczucia bohaterów. Nie będę nic więcej opisywać, nie będę zabierać wam możliwości poznania tej historii.

Jutro będziemy szczęśliwi to piękna powieść o miłości, przeznaczeniu i nadziei. Anna Dąbrowska przekazuje przez swoją książkę kilka prostych, ale ważnych prawd. Jakich? Tego się dowiecie, gdy przeczytacie Jutro będziemy szczęśliwi. Nie pozostaje mi nic innego, niż gorąco was zachęcić do sięgnięcia po tę książkę.

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
W życiu niczego nie powinniśmy być pewni w stu procentach. Doskonale przekonała się o tym nasza bohaterka Zuza. Wiodła normalne życie, była szczęśliwa u boku swego ukochanego Adama, aż ten pewnego dnia zniknął z jej życia bez słowa wyjaśnienia. Zniknął na całe trzy lata, po czym postanowił wrócić. Co takiego spowodowało, iż nie miał odwagi wyjaśnić dlaczego zniknął na tak długo? Czy stara miłość odrodzi się od nowa? Czy nasza Zuza da drugą szansę Adamowi?

Zuza to niezwykle sympatyczna osoba, aczkolwiek czasem zbyt uparta. Kiedy jej ukochany wyjechał, wegetowała, nie miała na nic chęci, a jej serce rozpadło się na milion drobnych kawałeczków. Próbowała ułożyć życie od nowa, jednak w jej głowie wciąż siedział on - Adam. Dlatego kiedy on wraca, ona postanawia wyjechać. Ale czy można uciekać przed miłością?

Anna Dąbrowska po raz kolejny skradła moje serce swoją powieścią. Udowadnia, że z każdą kolejną powieścią, jej warsztat pisarski jest coraz lepszy. Powieści, które pisze chwytają czytelnika za serce, wywołując ogrom emocji i sprawiając, iż czytelnik duma nad własnym życiem. Choć często sami pragnęlibyśmy napisać swój scenariusz, to doskonale wiemy, iż życie pisze własne scenariusze, a autorka potwierdza tę tezę. Nie możemy wykroczyć daleko w przyszłość, bo co ma być nam pisane to i tak będzie. Nie można zaplanować życia ot tak.

[…] Wypadki zdarzają się największym szczęściarzom oraz najgorszym pechowcom. Nie jesteś w stanie zaplanować życia, poskładać go niczym puzzle. Wszystko, co posiada moc w naszym życiu, to chwila. Jeden moment. Dlatego tak ważne jest, byśmy cieszyli się tą chwilą i zapamiętywali momenty; byśmy często powtarzali, że skoro nie udało się dzisiaj, to uda się jutro. Byśmy wierzyli, że jutro będziemy szczęśliwi. […]

Bohaterowie stworzeni przez autorkę są barwni, realni, mierzący się z własnymi słabościami. Każdy z nich jest inny, dzięki czemu w każdym z nich możemy odnaleźć cząstkę siebie. Czytając książkę, miałam wrażenie, że siedzę gdzieś z boku i obserwuję te wydarzenia. Niezwykle zżyłam się z Zuzą oraz Adamem. Do Adama poczułam niezwykły sentyment (może poniekąd dlatego, iż mój mąż to też Adam?), gdyż to postać, która ukazała mi, iż o własne pragnienia trzeba walczyć bez względu na okoliczności.

Nasza miłość była niczym zimowa opowieść. Zaczęła się zimą i wciąż żywiłem nadzieję, że pomimo naszej rozłąki będzie trwała do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Powieść wprawiła mnie poniekąd w klimat świąteczny, ale wcale mi to nie przeszkadzało, gdyż uwielbiam święta i nawet gdyby powieść została wydana w maju, to również nie byłoby to dla mnie przeszkodą, by po nią sięgnąć. Miłość, która gościła na każdej ze stron, przywróciła mi wiarę, iż marzenia mogą się spełniać. Nawet wtedy, kiedy nasz scenariusz życia, może wkroczyć na wyboiste ścieżki, nic nie jest w stanie zakłócić głosu własnego serca. Miłość, jeśli jest prawdziwa, pokona każdy problem, nawet ten, który wydaje się nie do pokonania.

Jutro będziemy szczęśliwi to magiczna opowieść o tym, że jutro możemy być szczęśliwi bez względu na okoliczności. To powieść, która rozgrzeje nasze serca i wniesie do nich wiele pozytywnych emocji. Uświadomi nam również, jak ważne są relacje rodzinne i wsparcie najbliższych w ciężkich momentach życia. Polecam z całego serca!

Ocena: 5+/6
©Czytaninka
Są wydarzenia w życiu, człowieka, które całkowicie zmieniają plany na przyszłość. Czasami dzięki temu życie staje się piękniejsze, a codzienność sprawia same przyjemności, często jednak wszystko kończy się bólem i smutkiem. Ciężko pozbierać się po niektórych chwilach, stanąć na nogi i znów zacząć żyć. Szczególnie kiedy bliska osoba znika bez słowa, nagle zapomina. Czy to było prawdziwe uczucie, a może chwila zabawy ze strony tej drugiej osoby? Czy to możliwe, żeby jutro szczęście wróciło?

Zuza zaznała szczęścia i poczucia bezpieczeństwa z Adamem, który pojawił się w jej życiu zupełnie niespodziewanie. Jednak równie nagle zniknął, bez słowa wyjaśnienia. Dziewczyna od trzech lat próbuje o nim zapomnieć i rozpocząć nowy rozdział w życiu. Kiedy w końcu decyduje się na radykalne zmiany Adam nagle wraca. Czy uczucie przetrwało, a związek bohaterów można odbudować?

Bardzo szybko wciągnęłam się w tą historię, poczułam magię rodzinnego domu, serdeczność i miłość, która bije od najbliższego otoczenia Zuzy. Dziewczyna nadal nie potrafi zapomnieć o Adamie, stara się żyć dalej, ale nie bardzo jej to wychodzi. Wielkie wsparcie rodziców jest z pewnością dużą pomocą w tych trudnych chwilach. Życie w małej miejscowości ma swoje blaski i cienie, sąsiedzi bywają różni, a jednak mimo drobnych uszczypliwości i poważnych problemów Urokliwe to miejsce, do którego chciałoby się zawitać. Czuć tam sympatię, sąsiedzkie wsparcie. Wszystko za sprawą autorki, która potrafi wykreować ciekawych i wielowymiarowych bohaterów, nawet tych z drugiego i dalszych planów. Dzięki temu wścibska sąsiadka mimo swoich wad, ma jeszcze kilka innych, sympatyczniejszych twarzy.

W całej tej otoczcie najważniejsze jest uczucie, którym Zuza darzy Adama. Zniknięcie chłopaka było jak cios, dziewczyna nie może sobie wyobrazić sytuacji, która byłaby w stanie wytłumaczyć takie zachowanie. Okazuje się jednak, że życie pisze bardzo niezwykłe scenariusze i wszystko jest możliwe.

Przypomniałam sobie jego oczy; jego ciemne, piękne oczy i pierwszy moment, w którym na mnie spojrzał. W tej krótkiej chwili ofiarował mi więcej, niż chciałam dostać... W jego spojrzeniu kryło się słońce i pierwszy, wiosenny deszcz.

Miłość powinna pokonywać wszystkie przeszkody i autorka daje nadzieję, że tak właśnie jest. Trudne chwile, które przeżywają bohaterowie pokazują, że siłą woli można wiele zdziałać. Druga szansa zdarza się i pozwala skonfrontować rzeczywistość z wyobrażeniami.

Tworząc grafiki, w każdej chwili wiedziałem, że mogę odtworzyć coś od nowa, coś, co będzie lepsze i zachwyci. W życiu nie dało się wykasować wypowiedzianego słowa, wycofać gestu lub postąpić inaczej. Tutaj za każdy ruch płaciło się konsekwencjami, a ja nie chciałem niczego więcej spieprzyć w swoim życiu.

Wydarzenia przedstawiane są z perspektywy Zuzy i Adama, dzięki czemu można zrozumieć, co kieruje postępowaniem obydwojga bohaterów. Powoli układanka zaczyna się łączyć i pokazuje koleje losu, z pozoru nic nie znaczące wydarzenia i ich konsekwencje. Dzięki narracji pierwszoplanowej bohaterowie dają się poznać z każdej strony.

Mimo trudnego wydźwięku książka ma w sobie bardzo dużo pozytywnych uczuć, które sprawiają, że lekturę czyta się z przyjemnością. Sprawiają to z pewnością bohaterowie, choć różni, to jednak wywołujący dobre wrażenia. Lekki język jest przeciwwagą do niektórych trudnych momentów i balansuje tę historię.

Jutro będziemy szczęśliwi to piękna historia miłosna, w której pojawia się wiele uczuć bohaterów, wiele przemyśleń i wyborów. Nie tylko oni decydują o swoim losie, wiele przypadkowych zmiennych i celowych działań innych wpływa na ich życie. Całe szczęście mają ogromne oparcie w rodzinie, co daje nadzieję na przyszłość.

Najnowsza powieść Anny Dąbrowskiej to bardzo emocjonalna i wbrew wszystkiemu ciepła opowieść. Historia miłości, wybaczania, trudnych wyborów, nieprzewidzianych kolei losu i walki, pokazuje, że można napisać świetną książkę z wielowymiarowymi bohaterami, którą czyta się z przyjemnością.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć