Marzena M
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.00 / 5.00
liczba ocen: 1
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-33% 19.90 zł
21.76 zł
25.42 zł
29.90 złpremium: 17.94 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
21.41 zł
22.08 zł
24.32 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Gdyby tę historię opowiedzieć na smutno, wyszedłby dramat - a może nawet sypnęłyby się trupy? Konkretnie jeden trup. Na szczęście JEST HUMOR. Włóżmy więc RÓŻOWE OKULARY i spójrzmy przez nie na historię Marzeny M.

Marzena jest zadbaną, zaradną czterdziestką plus. Wiedzie uporządkowane życie, ma męża, córkę, ciepły kontakt z matką, pracę i przyjaciółki. Owszem, są drobne niepowodzenia - ot, całkowity brak seksu, mąż nierób czy pewne niedomagania finansowe - lecz przecież nie można mieć wszystkiego...

Pewnego dnia, z pozoru takiego jak wszystkie, Marzena dokonuje pierwszego odkrycia - za którym, prawem serii, podąża cała sfora następnych. 
A to w jej małżeńskim łożu ni stąd ni zowąd znajdują się koronkowe stringi, 
a to mąż wraca z artystycznych przedsięwzięć z uszminkowanym pośladkiem, 
a to ona sama odkrywa takie oblicza seksualności, jakich nigdy dotąd nie zaznała,
a to wreszcie stawia sobie arcyważne pytanie: czy ja lubię swoje życie? Czy już niczego więcej od niego nie chcę?

Jak w tym nie zwariować?

Można poszukać szczęścia na portalu randkowym. 
Albo skupić się na nowym, dużym wyzwaniu - na przykład budowie domu. 
A może powierzyć się troskliwemu wsparciu mądrych, kochających kobiet?

Przeczytajcie - a dowiecie się, co działa! 

Marzena M od Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
Marzena jest zadbaną, zaradną czterdziestką plus. Wiedzie uporządkowane życie, ma męża, córkę, ciepły kontakt z matką, pracę i przyjaciółki. Owszem, są drobne niepowodzenia – ot, całkowity brak seksu, mąż nierób czy pewne niedomagania finansowe – lecz przecież nie można mieć wszystkiego…
Pewnego dnia, z pozoru takiego jak wszystkie, Marzena dokonuje pierwszego odkrycia – za którym, prawem serii, podąża cała sfora następnych.
A to w jej małżeńskim łożu ni stąd ni zowąd znajdują się koronkowe stringi, a to mąż wraca z artystycznych przedsięwzięć z uszminkowanym pośladkiem, a to ona sama odkrywa takie oblicza seksualności, jakich nigdy dotąd nie zaznała, a to wreszcie stawia sobie arcyważne pytanie: czy ja lubię swoje życie? Czy już niczego więcej od niego nie chcę?

Zaczynając od okładki, chciałabym przyznać, że niekoniecznie przyciągnęła mój wzrok. Gdyby nie Pani Agata, pominęłabym ją. W samym centrum widzimy młodą kobietę, wokół niej męskie bokserki, kaktus i szminka, a na ręce pełno toreb - czyżby z zakupami?
Wcale nie idzie z niej wywnioskować, że to główna bohaterka, a więc kto? No właśnie, dobre pytanie. Po okładce nie miałam ochoty na kolejną lekturę, ale mimo wszystko dałam jej szansę.
Faktura jest dość ciekawa, matowo-błyszcząca i dodatkowo z niektórymi wypukłymi elementami wygląda całkiem dobrze.
Posiada skrzydełka, co jest dodatkowym atutem, ponieważ chronią one powieść przed urazami mechanicznymi. Na jednym ze skrzydełek możemy przeczytać fragment powieści, a na drugim poznamy drugi duet pisarek, który jest polecany.
Wydawnictwo postarało się o dobrą korektę, bowiem nie spotkałam żadnych błędów, literówek, a czcionka jest duża i czyta się dość szybko.
Nie czytałam jeszcze żadnego duetu tych Pań, dlatego też nie nastawiałam się na nic super fajnego, bo najzwyczajniej w świecie mogło tak nie być. Jednak w mig pojęłam, że moje obawy były bezpodstawne. Pomimo, że jest to duet, wcale nie jest odczuwalna różnica w piórze autorek. Czyta się niesamowicie płynnie i nie ma wyraźnego rozdziału, która autorka jaki fragment pisała. Co jest dobre, bo nie rozprasza Czytelnika, a poza tym świadczy o dobrym warsztacie pisarskim obu Pań, bo odnosimy wrażenie jakby to jeden autor napisał, nie dwóch.
Czyta się płynnie, przyjemnie i lekko. Zajmie wam maksymalnie dwa wieczory, chociaż ja połknęłam ją za jednym zamachem, w jeden wieczór. Już teraz mogę Wam poradzić, że jeżeli szukacie lektury z humorem, przyjemnym stylem, gdzie nie napotyka się blokad ani barier jak najbardziej możecie sięgnąć po pisarski duet Pani Jeż i Płatkowskiej.

Sama Marzena M. wydała mi się taką... Popularną matką Polką. Nic do niej nie miałam, pracowała, zarabiała na dom, opiekowała się dzieckiem... Jedyne, co tu nie pasowało od samego początku to mąż artysta, który siedział w domu i nic nie robił. Oj, przepraszam, był artystą jak za przeproszeniem z koziej d*py trąba. Ona miała swoje lata, należał jej się szacunek, a to, co wywinął jej mężulek to aż w żołądku się przewracało. Jest to bohaterka z krwi i kości, którą spokojnie można by znaleźć w naszym codziennym życiu. Jest to kobieta, która dostała kopa od życia tak naprawdę za nic i trochę było mi jej szkoda. Jednak jej wiara w życie, marzenia, spełnianie ich spodobało się najbardziej. Dążenie do celu to coś, co nie każdy ma i potrafi o to walczyć. A Marzena? Pokazuje, że się da!
Reasumując całkiem miło było poznać Marzenę, jej córkę, eks-męża artystę oraz adoratorów. Myślę, że i Wy ich polubicie, bo różnią się od siebie i nie można ich nie lubić. (No dobra, dwóch bohaterów jest do kitu, ale reszta załogi całkiem w porządku.)

Jest to zdecydowanie lekka powieść, która służy na odmóżdżenie i relaks totalny. Z dużą dawką humoru postara się poprawić Wam samopoczucie chociaż w najmniejszym stopniu. Nie jest to lektura z górnej półki, ale też i nie z najniższej. Uważam, że swoją lekkością ochroni nas przed smutkiem i brzydką pogodą. Umili Wam popołudnie lub wieczór, jednak na długo z Wami nie zostanie. Nie przekazała mi żadnych wyższych wartości, ale może wy odnajdziecie w niej coś, co zastosujecie w swoim życiu? Może coś zwróci Waszą uwagę bardziej niż moją?
Wiele niespodziewanych zwrotów akcji pełnych komicznych dialogów na pewno Was poniekąd trochę zachwyci. Nie zanudzicie się ponieważ ciągle coś się dzieje, więc nie przejmujcie się tym, że nie znacie pisarek. Bo to było też moje pierwsze spotkanie z nimi i naprawdę zrobiły na mnie dobre wrażenie. Czasami takie lekkie i przyjemne książki też są potrzebne.

Reasumując uważam, że jest to idealna lektura dla starszej młodzieży bądź dorosłych Czytelników, którym nie straszne są zdrady i sceny łóżkowe niekoniecznie z użyciem łóżka, a innego elementu do "miłosnych" uniesień. Ta niebywale lekka lektura sprawi, że na chwilę odetchniecie głęboko i tak naprawdę odpoczniecie od tego wszystkiego, co Was otacza. Poczujecie się zrelaksowani i dostaniecie dawkę humoru i lepszego samopoczucia. Zobaczycie, że warto marzyć i spełniać to, o czym dotąd skrycie marzyliście. Autorki chcą nam pokazać, że życie to nie bajka i wszystko się może zdarzyć, nawet po czterdziestce! Nie jest to czas na opłakiwanie i szykowanie się do grobu, a tak naprawdę do rozpoczęcia swojego życia na nowo. Bo życie nie jest usłane różami. To historia, która może przydarzyć się każdemu. Ja ze swojej strony chcę przyznać, że zostałam mile zaskoczona i oceniam tę lekturę dość dobrze. Mimo, że nie było fajerwerków, emocji i jakichś głębszych wartości - to lektura dała mi chwilę relaksu, odpoczynku i odcięcia od problemów - czego naprawdę mi brakowało.

Ocena: 4/6
©Tylko magia słowa
Ideałów nie ma, ale człowiek może sobie spokojnie egzystować gdy ma udane życie rodzinne i satysfakcjonującą pracę. Tak sobie biegną dni, tygodnie, a nawet lata, nic nie zakłóca codzienności, stabilna egzystencja zadowala, a przynajmniej tak się wydaje. W końcu nadchodzi moment kiedy los podsuwa nieoczekiwane informacje i nasuwają się dość niewygodne pytania … Co zrobić w sytuacji gdy rzeczywistość jest całkiem inna od tej, na którą przymykało się oczy przez tak długi czas?

Wszystko przecież układało się tak wspaniale, no przynajmniej na pierwszy rzut oka, drugi zresztą też. Córka już odchowana, chociaż będąca w problematycznym wieku, praca pozwalająca na jako takie zadowolenie, no i mąż … właśnie on stał się zarzewiem pożaru, jaki wyzwolił zmiany w życiu Marzeny Małeckiej. Wydawało się, iż co jak co, lecz Mareczek źródłem żadnej rewolucji nie będzie i tu tkwił błąd w myśleniu jego żony. Jednak jeżeli mleko się wylało vel pani Małecka nie uwierzyła, że ślad szminki na tylnej części ciała małżonka to efekt artystycznej weny, a bielizna w małżeńskim łożu także nie należy do niej to czas na radykalne zmiany. Jakie? Na przykład spełnieniu marzenia pogrzebanego pod mężowskim narzekaniem, poznaniem co znaczy namiętna noc i w ogóle egzystencją tak jak wcześniej, lecz bez faceta nie doceniającego Marzeny. Nowy życiowy rozdział ma dużo plusów dodatnich, ujemnych jest mało i raczej pochodzą od osób, nie umiejących uwierzyć, iż kobieta czterdzieści plus da sobie radę jeśli u jej boku nie będzie mężczyzny. Kto by się tym zbytnio przejmował kiedy trzeba zorganizować fugę dla budowlańców, wybrać okna i przy okazji wpadnie co nieco w oko? Oczywiście nic nie jest aż tak proste i nieskomplikowane, lecz nad wiek dojrzała latorośl, wspierająca córkę matka, całkiem rzeczowa szefowa sprawiają, że człowiek po prostu robi to co do tej pory, ale czerpie z tego wymierne korzyści!

Marzena Małecka może i długo starała się być idealna i wierzyła, iż rzeczywistość wokół niej jest taka jaką sobie wyobrażała, jednak kiedy powiedziała stop i zrobiła zwrot o sto osiemdziesiąt stopni nie postawiła na półśrodki i pokazała na co ją stać. A stać ją na o wiele więcej niż sama przypuszczała.

Tragikomedia z przewagą komedii? Może i tak, lecz jak dla mnie to przede wszystkim dobra fabuła obyczajowa z ogromną porcją humoru, inteligentnego i lekko kąśliwego. Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska nie dają taryfy ulgowej swej bohaterce i prawie z kartki na kartkę stawiają ją w mało komfortowej sytuacji, ale od czego poczucie humoru i kobieca zaradność? O jednym i drugim dowiedzą się czytelnicy dużo, w wersji nie ciężkiej, ale dowcipnej, a tytułowa postać pod koniec książki zostanie co najmniej dobrą znajomą, jak nie świetną kumpelką. Autorki nie stawiają na piedestale jednych postaci i nie piętnują drugich, za to czasem z przymrużeniem oka wskazują na wady i zalety wszystkich i z sympatią pozwalają im toczyć boje o to co zostało zapomniane, odłożone na bok, odpuszczone. Wbrew pozorom porcja śmiechu nie oznacza, że ważne tematy są zmarginalizowane bądź w ogóle nieobecne. Wprost przeciwnie Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska pod warstwą rozrywkową, lekką, łatwą i przyjemną, dają czytającym kilka wątków do refleksji. Marzena M_ jest lekturą, przy której spędza się czas przyjemnie, w dobrym humorze, fabuła wciąga i sprawia, że zaczyna się kibicować bohaterce, nieodrealnionej, niekiedy trochę naiwnej i patrzącej na świat w przysłowiowych różowych okularach, lecz sympatycznej. Gdzieś pomiędzy dramatem i komedią jest miejsce właśnie na takiej historie, jak ta najnowsza duetu pisarskiego Jeż - Płatkowska, pozwalającej na poprawę nastroju, relaks, lecz i spojrzenie na otoczenie z ciut innego punktu widzenia oraz przekonania się co znaczy wsparcie bliskich, zwłaszcza kobiet.

Ocena: 5/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć