Milion odsłon Tash
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.12 / 5.00
liczba ocen: 668
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
22.39 zł
Opis:

Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie „Anny Kareniny” Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy „Nieszczęśliwe rodziny”.

Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów... Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy.

Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy?

 

„Milion odsłon Tash” to powieść wypełniona humorem i celnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dorastania, którą pokochasz od pierwszej strony – i będzie to miłość odwzajemniona.

 

Recenzje blogerów
Natasha, zwana Tash, to zarazem prawdziwa a jednocześnie nietypowa fangirl. Uwielbia czytać, posiada własny kanał na YouTube, dzięki któremu dzieli się miłością do książek. Jej ulubionym pisarzem jest Lew Tołstoj - dość nieszablonowo jak na nastolatkę, prawda? Miłość do Tołstoja jest tak wielka, że pokój Tash zamienił się w świątynię pochwalną Lwa Tołstoja. Całe pomieszczenie wypełniają plakaty i cytaty. Dziewczyna nie ogranicza się jednak do czytania i wraz z paczką przyjaciół nagrywa serial internetowy Nieszczęśliwe rodziny. Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom, gdyż dzieje się coś niewyobrażalnego. Tysiąc przychodzących powiadomień informuje, że popularność kanału rośnie. Sławna vlogerka poleciła kanał dziewczyny na swoim kanale. I zaczyna się... Przyrost followersów, gify, fanarty, szaleństwo na wszystkich możliwych mediach społecznościowych. Nieszczęśliwe rodziny zyskują ogrom fanów, ale jak wiadomo, znajdą się też ci, którzy bez ogródek krytykują działalność Natashy. Jednak nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów i wiadomość od najseksowniejszego youtubera rekompensują wszystko. Wraz z rosnącą popularnością Tash nie tylko zacznie odkrywać wady i zalety sławy, ale także wyruszy w podróż, by odkryć samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość? Czy zdoła udźwignąć ciężar sławy?

Milion odsłon Tash to książka jakiej jeszcze nie było. Facebook, YouTube, followersi, vlogi i wiele, wiele więcej z internetowego świata. Właśnie na tym skupia się fabuła książki Kathryn Ormsbee. Na sławie, którą można osiągnąć dzięki internetowi. To dość cukierkowa, a właściwie słodko-gorzka opowieść poruszająca ważne tematy, ale według mnie zbyt przyćmione przez motyw popularności i rozgłosu. Książka okazała się nadzwyczaj lekką młodzieżówką, która nie pozostanie w pamięci na długo. Czyta się przyjemnie, ale bez rewelacji. Prosty język, lekkość narracji i liczne dialogi. Fajnie wykreowani bohaterowie, którzy momentami wpędzali mnie w taką irytację, że brak słów. Pomysł autorki był bardzo intrygujący. Internetowy serial, nietuzinkowa fascynacja nastolatki autorem klasyków. Nie ukrywajmy, teraz jest moda na J.K Rowling i Suzanne Collins. Młodzież nie kocha się w Lwie Tołstoju. A jednak to wypaliło! Ba, nawet mnie - przeciwniczkę lektur szkolnych, antyfankę większości klasyków, główna bohaterka, Tash, zachęciła do lektury Anny Kareniny. SZOK!


Miałam problem z napisaniem chociaż kilku słów o tej książce. Milion odsłon Tash mnie nie zachwyciła, nie zrobiła nawet żadnego większego wrażenia. Ot, taka młodzieżówka, która nie wnosi nic poza tym, że pokazuje, że życie blogera/vlogera nie zawsze usłane jest różami. To nie tylko prezenty, darmowe książki i lajki. To ciężka praca, nieprzespane noce i często niemałe problemy. Mimo wszystko warto. Bo warto spełniać swoje marzenia. I Natasha jest tego przykładem.

Jeśli jesteście ciekawi kulis YouTube'owej sławy - sięgnijcie po Milion odsłon Tash. Nie nastawiajcie się jednak na mądrą, poruszającą lekturę - ta książka wam tego nie zapewni. Jest jedynie fajną, lekką pozycją na lato.

Ocena: 3/6
©Książkomaniacy Recenzje
Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było zasłynąć w Internecie? Mieć milion odsłon, stać się rozpoznawalnym, robić coś, co ludzie docenią. Na pewno tak! Może i zdobywanie sławy w Internecie nie jest obecnie czymś ciężkim i właściwie w dzisiejszych czasach prawie każdy zyskuje miano celebryty, choć zazwyczaj są to tylko „gwiazdki” mające swoje pięć minut, to jednak fajnie by było choć na chwilę poczuć błysk reflektorów, prawda? Sama świadomość, że ludzie doceniliby Twoją osobę, twoje pasje, twoje pomysły… To jest bardzo miłe, jednak należy pamiętać, że chorobą cywilizacyjną XXI wieku jest także coś, co powszechnie nazywamy „hejtem”. Niestety… Główna bohaterka powieści Milion odsłon Tash też się o tym przekonała.

Natasha, w skrócie Tash, jest prawdziwą fangirl zakochaną w Lwie Tołstoju i jego powieści Anna Karenina. W jej pokoju ciężko byłoby znaleźć ścianę wolną od jego plakatów i cytatów, ale to zaledwie początek! Miłość dziewczyny sięga tak daleko, że wraz z grupą przyjaciół postanowiła nakręcić serial internetowy Nieszczęśliwe rodziny, będący współczesną adaptacją Anny Kareniny. Robią to tylko dla rozrywki, choć oczywiście marzy im się, aby dostrzegł ich ktoś znany, aby rozrosło się to na większą skalę. I tak się dzieje! Z dnia na dzień liczba subskrypcji ich kanału wzrasta do prawie 50 000, a potem biegnie dalej! Wszystko wskazuje na to, że ktoś sławny wspomniał o ich działaniach i to zapoczątkowało falę szału na ich serial. Jednak czy grupa nastolatków będzie w stanie temu podołać?

Choć książka Kathryn Ormsbee porównywana jest do Fangirl Rainbow Rowell, to jednak nie ma między nimi aż tak wielu podobieństw, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – to dwie zupełnie różne historie. Owszem, obie pozycje są utrzymane w podobnym klimacie, a główne bohaterki są typowymi fangirl, ale Tash to zupełnie inna dziewczyna, a w jej historii znajdziemy wiele innych elementów, na których powinniśmy się skupić. Dziewczyna prowadzi oczywiście dwa kanały na YouTube – pierwszy z nich to kanał osobisty, Herbatka z Tash. To tam mówi o swoich pasjach, dzieli się swoimi odczuciami na temat książek czy seriali. Drugi z nich to kanał serialu, który zyskuje ogromną popularność. Bardzo spodobał mi się pomysł autorki, w którym pokazała ona, że młodzi ludzie potrafią tworzyć coś fajnego i konkretnego, potrafią się mocno zaangażować w jakiś projekt, nie zapominając przy tym również o własnym życiu. Wiecie, tyle się słyszy na temat tego, że młodzież interesuje się tylko imprezami i ma głupoty w głowie… A tu proszę! Tash i jej przyjaciółka Jack naprawdę poważnie podchodzą do tematu! Pracują nad scenariuszami, dbają o logikę fabuły, potrafią przygotować odpowiednią scenerię, zapewnić swoim aktorom odpowiedni wygląd! Tworzenie amatorskiego serialu wbrew pozorom nie jest takie łatwe! A do tego wszystkiego dochodzą sprawy związane z ostatnim rokiem liceum czy wyborem studiów.

Prace nad serialem to oczywiście wątek przewodni w tej powieści, ale nie mogło tutaj zabraknąć elementów typowych dla powieści młodzieżowej. Pierwsze miłości, przyjaźnie, problemy rodzinne, wkraczanie w dorosłość. Pojawia się tutaj nawet problem aseksualności. Jednakże jedna rzecz nie daje mi spokoju… Główna bohaterka powinna być najlepiej wykreowaną postacią, a niestety chyba tak nie jest. Dużo lepiej wypadają postacie drugoplanowe, jej przyjaciółka Jack, nieco narwana, ale bardzo lojalna; brat Jack, Paul, który jest niezwykle troskliwy i uroczy, ale potrafi wybuchnąć; czy nawet siostra Tash, przechodząca obecnie okres buntu przed wyjazdem na studia. A sama Tash? Właściwie ciężko jest mi ją określić. Czy zyskała moją sympatię? Chyba nie. Nie była irytująca, ale raczej stała mi się obojętna. Jednak to jest chyba jeden z niewielu zarzutów, jakie mam względem tej pozycji. Natomiast wszystkie wymienionej wyżej elementy są bardzo ładnie wplecione w fabułę, co razem tworzy naprawdę przemyślaną i w sumie taką bardzo życiową całość.

Nie raz wspominałam już o tym, że kiepsko odnajduję się w powieściach typowo młodzieżowych, ale tutaj nie było tak źle! Historia Tash i jej przyjaciół na swój sposób mnie wciągnęła, może nawet lekko urzekła i z pewnością zaciekawiła. Kathryn Ormsbee porządnie zaprezentowała swoją wizję, dobrze wykorzystała pomysł i napisała dobrą powieść, w której zapewne nie jedna fangirl się odnajdzie. Świetne są nawet takie drobne szczegóły, które świadczą o tym, że bohaterowie mierzą się z dorosłością, podejmują decyzje, które wymagają od nich nie raz porzucenia czegoś, co do tej pory stanowiło istotny element jej życia. Mieliście kiedyś pokój wyklejony plakatami? Ja tak. Począwszy od zespołów, kończąc na filmach i innych tego typu pierdołach. Pamiętam ten moment, w którym stwierdziłam, że trzeba się ich pozbyć, bo chyba już nie wypada mieć ich aż tyle w pokoju. Nie w tym wieku. I zapewne każdy, kto był w podobnej sytuacji, wie, jakie to jest uczucie. Na pozór nie zdajemy sobie z niego sprawy, a jednak to taki mały, wielki krok ku nowemu etapowi w życiu. Brzmi to może śmiesznie i komicznie, ale dla nastolatki to ma naprawdę znaczenie! I właśnie podobne sytuacje mam tutaj na myśli.

Milion odsłon Tash to książka, która świetnie ukazuje pasję młodych ludzi i siłę przyjaźni. Choć główna bohaterka jest tutaj raczej nie najlepiej wykreowaną postacią, to mimo wszystko przyjemnie śledzi się jej losy i poczynania. Wbrew pozorom chwilami widać kilka jej cech osobowości, choćby samo to, jak broni swojego zdania i trzyma się swoich zasad, ale na tle pozostałych postaci wypada raczej blado. Jeżeli jednak szukacie fangirlowskiej powieści idealnej na dwa czy trzy wieczory, to z pewnością powinniście się bliżej przyjrzeć tej książce. Jest dobrze napisana, czyta się ją lekko i przyjemnie, ma fajną, bardzo pozytywną atmosferę, a przy tym wszystkim porusza typowe problemy dla okresu dojrzewania, czy właściwie wchodzenia w dorosłość. To taka kompleksowa młodzieżówka, w której zawarte są wszystkie, najważniejsze dla tego gatunku elementy, dodatkowo bardzo dobrze ze sobą współgrające. I chociaż okres wchodzenia w dorosłość mam już za sobą, to jestem przekonana, że wiele osób odnajdzie w tej książce siebie.

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Powieść Kathryn Ormsbee Milion odsłon Tash to historia o internetowej sławie, vlogowaniu i życiu amerykańskich nastolatków. Książka tylko dla młodzieży? Absolutnie nie. Porusza tematy ważne i dla rozpoczynających dorosłe życie i dla tych, którzy dowodem osobistym posługują się od dawna. W końcu zdrowie, rodzina i Internet dotyczą nas niezależnie od wieku.

Czterdzieści trzy tysiące dwieście osiemdziesiąt siedem – ta liczba na zawsze zmienia życie nastoletniej vlogerki Tash. Lajki, obserwatorzy, komentarze to chleb powszedni dla Nataszy. Licealistka, platonicznie zakochana w Lwie Tołstoju, którego uważa za swój autorytet i inspirację, jest reżyserką i współautorką serialu internetowego. Razem z przyjaciółmi tworzy współczesną adaptację najważniejszej powieści swojego mistrza Anna Karenina. Uznanie ze strony popularnej w środowisku bloggerki sprawia, że z dnia na dzień produkcja zatytułowana Nieszczęśliwe rodziny zdobywa morze fanów. Życie Tash zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, bo jak wiadomo sława to nie tylko blaski, ale i cienie… Popularność, nowe znajomości, sława i hejt – dziewczynie trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Cierpią na tym jej rodzina i przyjaciele. Nastolatka staje przed poważnymi wyborami. Czy podejmie właściwie decyzje?

Głównej bohaterki Tash nie da się nie lubić. Niezwykle pozytywna, ambitna i obowiązkowa całym sercem oddaje się filmowej pasji. Dzięki niej, Jack oraz aktorom występującym w serialu czytelnik poznaje kulisy kręcenia internetowych produkcji. Wbrew pozorom to ciężka i odpowiedzialna praca, a i okoliczności bywają niesprzyjające – rodzinne kłopoty, choroba, trudne decyzje… Podczas dni zdjęciowych dziewczyna staje przed poważnym wyborem – kierunku studiów i uczelni. Myślę, że wielu czytelników przypomni sobie własne pomaturalne rozterki.

Należy podkreślić, że na przykładzie Tash autorka udowadnia, że życie nastolatków nie kręci się tylko wokół Internetu, a wielu z nich ma naprawdę poważne problemy. Muszę przyznać, że Milion odsłon Tash to pierwsza w mojej czytelniczej karierze książka, w której zetknęłam się z aseksualizmem i heteroromantyzmem. Tash podobają się mężczyźni i… na tym koniec. Do żadnego nie czuje seksualnego pociągu. Płcią przeciwną interesuje się tylko platonicznie. Czy znajdzie zrozumienie u bliskich i nowego znajomego? W książce, dzięki rodzicom Natashy, zostaje poruszony również aktualny w dzisiejszych czasach temat emigracji. Czy istnieje złoty środek na radzenie sobie z tęsknotą za bliskimi i ojczyzną?

Pisana w pierwszej osobie historia Tash adresowana jest nie tylko do młodzieży. Opowieść koncentruje się nie wokół Internetu i świata wirtualnego, a wokół ludzi, którzy go tworzą. Wokół ich problemów, dylematów, codzienności… Książkę czyta się bardzo szybko. To idealna propozycja na wakacyjne popołudnie. Polecam!

Ocena: 5/6

©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć