Dance, sing, love. Miłosny układ
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.50 / 5.00
liczba ocen: 4
Ilość stron (szacowana): 528
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.92 zł
Pozostałe księgarnie
31.92 zł
31.92 zł
Opis:

Numer 1 na wattpad.com w kategorii Romans — ponad 2,5 miliona odsłon!

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii? Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.

Po prostu dance & sing & love! Layla Wheldon — to pseudonim Sandry Sotomskiej na portalu dla młodych twórców wattpad.com, na którym publikuje od 2015 roku. Choć na co dzień studiuje informatykę, jej pasją jest pisanie - pisze od kilku lat. "Miłosny układ" to jej debiut pisarski. Książka przez długi czas utrzymywała się na wattpad.com jako nr 1 w Romansach i osiągnęła rekordową liczbę odsłon — ponad 2,5 miliona. W przygotowaniu są kolejne tomy serii Dance & Sing & Love. Autorka interesuje się muzyką oraz językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Lubi podróżować i poznawać nowe miejsca.

CYTATY:
Podobno doceniamy coś, dopiero jak to stracimy. Tak samo jest z ludźmi. Rozumiemy, jak bardzo są dla nas ważni, gdy musimy pozwolić im odejść.
Recenzje blogerów
Taniec, wielogodzinne, wycieńczające próby oraz zabójcze tempo to całe jej życie. Livia jest młodą, zawodową tancerką, doskonale spełniająca się w znanym zespole Black Diamonds, asystującym i tworzącym niesamowite show podczas występów największych gwiazd muzycznych. I chociaż na co dzień w jej życiu prywatnym niezbyt się układa, ogromna pasja i bliska przyjaciółka Kathy sprawiają, że najzwyczajniej w świecie jest szczęśliwa. Wszystko zmienia się w momencie, gdy jej ekipa dostaje nowy angaż na całą trasę koncertową po Europie, której gwiazdą jest nie kto inny jak sam James Sheridan. Sławny wykonawca muzyki pop ma 26 lat, rzeszę wiernych, rozhisteryzowanych fanek i ciężki charakter, przejawiający się dziecinnymi humorami i wiecznym niezadowoleniem. Wokalista nie znosi również słowa sprzeciwu, dlatego też nie jeden raz dochodzi do zgrzytu pomiędzy nim a Livią, której włoski temperament i cięty język nie pozwala na zbyt łatwe podporządkowanie. Jak dalej potoczy się ta burzliwa znajomość? Kto z tej dwójki w końcu ustąpi, czy może ich dalsza współpraca nie będzie możliwa?

Zastanawiałem się, czy Twoje serce jest wciąż otwarte, a jeżeli tak, chcę wiedzieć, kiedy je zamkniesz

W pozycji tej mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, co już na samym początku jest dla mnie ogromnym plusem. Głównie prowadzona jest ona przez Livie, jednak momentami mamy szansę poznać historię również z perspektywy Jamesa, dzięki czemu wnikliwie zgłębiamy uczucia oraz emocje im towarzyszące. Livia jest dosyć charakterystyczną, ciekawą postacią. Spodziewałam się raczej cichej, szarej myszki, która nie będzie miała zbyt wiele do powiedzenia, całe szczęście się myliłam, i chociaż jak każdy ma swoje kompleksy, nie ujawniała tego na światło dzienne. Polubiłam ją za jej temperament, otwartość i za siłę woli, której niestety momentami jej brakowało. Natomiast James to dosyć schematyczna postać. Pewny siebie, wybuchowy, zadufany w sobie gwiazdor, który nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa. Całe szczęście na koniec nie okazał się czułym i potulnym księciem z bajki, i za to również spory plus dla autorki. Jednak największą sympatią zdecydowanie darzę postaci drugoplanowe, szczególnie przyjaciółkę głównej bohaterki Kathy oraz wokalistę Zafira, którzy pogodą ducha i zabawnymi dialogami niejednokrotnie wywoływali uśmiech na moich ustach. Z wielką chęcią przeczytałabym osobną książkę, przedstawiającą losy właśnie tej dwójki.

Dance. Sing. Love to kolejna książka, której autorką jest tworząca pod pseudonimem Polka, a jej sporym sukcesem jest chociażby rekordowa liczba odsłon w kategorii romans na wattpad.com, która sięgnęła aż 2,5 mln. Styl autorki należy raczej do tych lekkich, pozycję czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Zabrakło mi natomiast odrobinę dłuższych i bardziej szczegółowych opisów otoczenia, bohaterzy podróżowali po najpiękniejszych stolicach całej Europy, a niestety czytając tę pozycję dosyć ciężko było mi przenieść się tam myślami, gdyż charakterystyka poszczególnych miejsc była dosyć uboga.

Książka ta nie jest może czymś nowym, nieprzewidywalnym. Powtarza wiele wszystkim powszechnie znanych schematów, momentami bywa wręcz banalna, szczególnie na samym początku, występowały w niej też wątki, które czasami mnie irytowały, ale szczerze? W pewnym momencie przestało mi to kompletnie przeszkadzać, a sama historia porwała mnie na tyle, że zarwałam z nią noc, nie mogąc oderwać się od dalszych losów Livii. Pozycja ta jest pełna skrajnych emocji, uczuć, które pojawiają się kompletnie niechciane, i tych głęboko skrywanych, ale także chwil zwątpienia, czy też całkowitej rezygnacji. Jest to po prostu historia o miłości, przyjaźni i pasji, która ukazuje, jak wielką rolę pełnią one w codziennym życiu. Jeżeli chodzi o samo zakończenie, było ono dla mnie kompletnym szokiem, czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Podsyciło ono moją ciekawość i z niecierpliwością czekam na kolejny tom i dalsze losy bohaterów.

Podsumowując jest to lekka, wciągająca pozycja, którą naprawdę warto przeczytać. Myślę, że fanki romansów będą nią oczarowane, mnie ta historia zdecydowanie kupiła i cieszę się, że dałam jej szansę.

Ocena: 5/6
©Ver.reads
Odkąd pamiętam, taniec był dla mnie wszystkim, stanowił nieodłączny element mojego życia. Nigdy nie zapomnę swojej pierwszej lekcji baletu z moim ojcem.

Livia Innocenti jest znaną, profesjonalną tancerką. Trenuje już od najmłodszych lat i szczerze kocha to, co robi. Jej zespół zostaje wynajęty na całą trasę koncertową popularnego piosenkarza Jamesa Sheridana. Gdy wokalista pojawia się na próbach, szybko wychodzi na jaw, że jest osobą arogancką, zapatrzoną w siebie, po prostu niegrzeczną. Liv bardzo irytuje się jego zachowaniem, zwłaszcza, że traktuje tancerzy jak kogoś gorszego, a sam przychodzi na próby na kacu.
Nie rozumie zachowania koleżanek, które po prostu szaleją na jego widok.
Niestety po pewnym czasie chłopak również i jej zaczyna się podobać i wygląda na to, że z wzajemnością.

Nadal jest wredny i ośmiesza ją, jednak najwyraźniej pragnie spędzać z tancerką jak najwięcej czasu. Dziewczyna jest zagubiona, nie rozumie co się z nią dzieje, ale nie potrafi w tej sytuacji kierować się rozsądkiem.

Niedługo potem wszystko wywróciło się do góry nogami, cały mój świat. Nie miałam na to dużego wpływu. Próbowałam się opierać, walczyć z uczuciami, jakie we mnie narastały z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień. Miesiąc po miesiącu. Bezskutecznie. I w końcu przepadłam. Taniec był dla mnie wszystkim... Dopóki James nie wkroczył do mojego życia.

Z czasem ich schadzki są coraz częstsze. Livia nie chce być jego nową zabawką, jednak nie umie się mu oprzeć, stają się kochankami. James niestety dalej romansuje z innymi kobietami, podkreśla że nie tkwi w żadnym stałym związku, sam natomiast jest bardzo zazdrosny i zaborczy. Traktuje ją jak swoją własność.

Na horyzoncie pojawia się również była dziewczyna piosenkarza, z którą stale się rozstają i schodzą.

W momencie, gdy tancerka uświadamia sobie, że obdarzyła Jamesa prawdziwym uczuciem, on wyznaje, że wciąż kocha dawną sympatię i ciągle za nią tęskni.

Czy Liv zazna w końcu szczęśliwej miłości?
Czy dalej będzie tkwić w tym chorym, wyniszczającym ją układzie?

Muszę przyznać, że jest to pierwsza powieść o tańcu, jaką czytałam. Nie mam pojęcia dlaczego, gdyż uwielbiam filmy o tej tematyce. Być może obawiałam się, że książka nie jest w stanie w całości oddać tego gorącego, namiętnego klimatu, jaki wytwarza się na parkiecie miedzy dwójką tancerzy. Autorka udowodniła mi jednak, jak bardzo się myliłam.
Miłosny układ działa na wszystkie zmysły czytelnika. Przenosi go w świat pasji i namiętności. To bez wątpienia niesamowita opowieść, która nie tylko wzrusza ale i rozpala od środka.

To płomienna historia o różnych obliczach miłości. Pokazuje jak bardzo skomplikowanym i burzliwym jest uczuciem. Może być najpiękniejszą z emocji, która nas uszczęśliwia jak nic innego, ale zarazem może dawać nam największy, niewyobrażalny wręcz ból. Podobno znienawidzić można tylko tę osobę, którą się kiedyś kochało. Są to dwa najsilniejsze doznania, niestety bardzo ze sobą powiązane.

Życie z kimś w związku nigdy nie jest tak kolorowe, jak sobie to początkowo wyobrażamy, daleko mu do naszych marzeń. W miłości nic nie jest łatwe. Nie da się jej nieraz zrozumieć, nie rządzi się ona żadnymi zasadami. Człowiek często sam, nie jest do końca pewny, co właściwie czuje i jak ma postąpić.
Książka pokazuje również, że nawet jeśli ktoś nas bardzo zrani, nasze uczucia nie wygasną.

Czy jednak można partnerowi wszystko wybaczyć?
Czy jest sens ciągnąć związek, który nas niszczy?

Opowieść ta w doskonały sposób uświadamia także, jak wieczne awantury i wzajemne ranienie się, brutalnie zabija to uczucie. W takim wypadku nie można mówić o szczęśliwej relacji, a raczej o przyzwyczajeniu do czyjejś obecności. Niestety daje to więcej smutku niż radości.
Pamiętajmy jednak, że mimo wielu krzywd, nie można zamykać serca, trzeba wierzyć, że najpiękniejsze jest nadal przed nami.

Warto ryzykować. Na tym właśnie polega życie. Na ciągłym ryzykowaniu i graniu va banque. O wszystko. Nie zamykaj swojego serca, ponieważ zostało zranione i złamane. Może ktoś w przyszłości wejdzie z butami do twojego życia z taśma klejącą zrobioną z miłości i wszystko poskleja w całość.

Bardzo polubiłam Liv. Autorka bez skrępowania ujawnia najskrytsze emocje głównej bohaterki, dzięki czemu czytelnik ma możliwość naprawdę dokładnie ją poznać.
Dla niektórych jej zachowanie może okazać się dziecinne i naiwne.
Czy jednak można się śmiać z tego że nie wie, czy podążać za sercem, czy za rozumem?
Czy głupotą jest to, że cierpiała dla uczucia?

Każdy kto kochał, wie że miłość nieraz odbiera logiczne myślenie. Osobiście nie mam pojęcia, jakbym postąpiła na jej miejscu. Bardzo przeżywałam rozterki tancerki, chciałam, by zaznała prawdziwej bliskości, która da jej wreszcie szczęście, a nie tylko ból i żal.
Muszę przyznać, że podziwiam jej siłę i to, że przetrwała te trudne chwile. Zachwyciła mnie również tym, że mimo, iż jest osobą znaną, ma kompleksy i słabości tak jak każdy z nas.

Niewątpliwie jest to również przepiękna historia o prawdziwej przyjaźni. To ona daje nam energię do życia i pomaga stanąć na nogi po traumatycznych przeżyciach związanych z nieszczęśliwą miłością. Znajomi Livii byli naprawdę fantastyczni, wspierali ją z całego serca i bronili. Nie da się ich nie pokochać. Chyba każdy marzy o takich osobach w swoim życiu.

Powieść ta pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Losy bohaterów śledziłam z zapartym tchem a emocje, które nimi targały udzielały się również i mi. Podczas tej lektury niejednokrotnie odczuwałam złość, rozczarowanie i współczucie, ale nie zabrakło również pięknych momentów, pełnych wzruszeń.

Miłosny układ odrywa od rzeczywistości, przenosi czytelnika w świat tańca, pasji i namiętności. Wywołuje wiele silnych emocji a niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że nie można się od niej oderwać. To fascynująca powieść o uczuciach, pragnieniach i przyjaźni, która zawładnęła moim sercem. Sądzę, że zawiera wszystko, czego oczekujemy od dobrej, przyjemnej lektury.

Książka na długo zostanie w mojej pamięci a zaskakujące zakończenie przyprawiło mnie o zawrót głowy. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, a was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę niesamowitą pozycję.
Zapewniam, ze czeka was fantastyczna, porywająca przygoda, z której nie będziecie chcieli wrócić do rzeczywistości!

Ocena: 5/6
©Z fascynacją o książkach
Kiedy tylko padła propozycja przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania tej powieści, nie mogłam odmówić. Uwielbiam taniec, a co za tym idzie również książki o tej tematyce. Zawsze marzyło mi się, by nauczyć się tańczyć, niestety nie wszystko się spełnia, czego się pragnie. Jednak miłość w sercu do tańca pozostała.

Książka jest debiutem autorki i cóż mogę o niej powiedzieć? Na pewno nie to, że po jej przeczytaniu zabrakło mi tchu w piersiach, bo tak nie było. Niemniej nie uważam tej pozycji za beznadziejną, broń Boże. Kiedy zaczęłam czytać te dość opasłe tomisko, nie mogłam się oderwać. I tak w dwa dni pochłonęłam całość. Pomysł na fabułę uważam za jak najbardziej ciekawy i intrygujący. Do tej pory jedynie oglądałam filmy o takiej tematyce, miło było więc tym razem dla odmiany przeczytać książkę. Taniec, śpiew i miłość, do tego burzliwe kłótnie, złamane serca i wielkie przyjaźnie, tego możecie się tutaj spodziewać. Wartka akcja nie pozwala nawet na odrobinę nudy, tutaj ciągle coś się dzieje.

Wykreowani bohaterowie są... no właśnie, tutaj mam małe ale. Choć zżyłam się z Livią, i nawet ją polubiłam, to jednak czasem jej podejście do życia i pewnych spraw wręcz mnie irytowało. Strasznie łatwo ulegała urokowi mężczyzny, co dla mnie było jej minusem. No i ta przesada z alkoholem, zdecydowanie autorka zbyt go nadużywała. Momentami odnosiłam wrażenie, że to on tu odgrywa główną rolę, a przecież nie o to chodziło. James natomiast miał brak kontroli nad własnym zachowaniem, zazdrość potrafiła go doprowadzać do kompletnego szału i braku panowania nad sobą. Ten temat jest mi znany, sama przerabiałam i powiem Wam, że nie wróży to niczego dobrego. Do reszty bohaterów nie mam zarzutów, no może w małym stopniu jedynie mam żal do Alexa, za to jak potraktował Liv.

Wiedziałam o tym. Wiedziałam, że będę smutna i wiedziałam, że przy mnie nie zostanie. Bóg jeden wiedział, kiedy znowu miałam go zobaczyć. Jednak James był dla mnie jak narkotyk. Nie mogłam przestać go widywać, bo każda rozłąka powodowała ból w sercu. I po każdym spotkaniu pragnęłam jeszcze. Więcej jego.

Miłość, tutaj mamy jej wiele. Nie zawsze jednak jest wspaniała, ma swoje wzloty i upadki. Czasem nam samym wydaje się, że potrafimy panować nad własnymi uczuciami, że nie pozwolimy im ujrzeć światła dziennego, a jednak, kiedy w grę wchodzi serce, nic nie jest pewne. Uczucia wylewają się nami jak fale na morzu, a my tracimy nad nimi kontrolę. Będziemy świadkami pełnych doznań, wielu zawirowań i trudnych wyborów, które nie zawsze okażą się tymi właściwymi.

Autorka odkrywa przed nami również świat show biznesu w branży muzycznej i tanecznej. Zobaczymy z czym wiąże się taka praca i jak wiele wymaga poświęceń. Zobaczymy wiele ciekawych miejsc, gdyż akcja nie toczy się tylko i wyłącznie w jednym z nich. Gwarantuję, iż z zapartym tchem, będziemy śledzili losy bohaterów.

No i to zakończenie...czy tak się postępuje z czytelnikami? Mnie po prostu wgniotło w fotel. Teraz z niecierpliwością będę oczekiwała kolejnego tomu.

Warto ryzykować. Na tym właśnie polega życie. Na ciągłym ryzykowaniu i graniu va banque. O wszystko. Nie zamykaj swojego serca, ponieważ zostało zranione i złamane. Może ktoś w przyszłości wejdzie z butami do twojego życia i taśmą klejącą zrobioną z miłości i wszystko poskleja w całość.

Dance, sing, love. Miłosny układ to powieść o tańcu, pasji oraz gorącej namiętności, ale przede wszystkim o różnych obliczach miłości. Miłość to uczucie, które rządzi się swoimi prawami, które nie zawsze pojmujemy. To historia, która rozpali nasze zmysły oraz niejednokrotnie nas wzruszy. Gorąco polecam!

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Na początek muszę przypomnieć, że jest to książka o młodych dorosłych. Młodość rządzi się swoimi prawami, to czas na eksperymentowanie, czas by zaszaleć, wyznaczyć własne granice. Należy pamiętać, że to, co opisała autorka to tylko fikcja literacka, nikt nie zachęca do naśladowania zachowań bohaterów. Jeśli tego nie rozumiecie, to może nie sięgajcie po tę książkę. Powieść Layli Wheldon pokazuje, że miłość to nie tylko serduszka i kwiatki, czasami to ból i cierpienie. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z problemami - wyparcie, zajadanie się czekoladą i lodami, czy w końcu alkohol, o którym tak głośno przy recenzjach tej książki. Już teraz mogę wam napisać, że mnie się ta książka podobała, dlatego objęłam ją patronatem medialnym. Życie to wielki eksperyment i musimy o tym pamiętać.

Sławna gwiazda pop i mało znana tancerka - ich drogi przecinają się dzięki kontraktowi na wspólne tournée po Europie. Początkowo Livia kompletnie nie zwraca uwagi na Jamesa, nie ulega jego czarowi, nie rozumie swojej przyjaciółki, której odbiera mowę, gdy on jest w pobliżu. Jednak James to dupek i podstępem zmusza Livię do wspólnego zwiedzania Rzymu, dziewczyna zna miasto i język, więc dzięki niej będzie mógł incognito zobaczyć miasto. Jednak dzień nie kończy się tak, jak to zaplanowali, a cała sytuacja staje się zalążkiem ich burzliwej relacji. Ona wie, że on ma dziewczynę. On wie, że kocha Sylvię, ale nie potrafi ignorować uczuć do Livi.
Czy odnajdą wspólny rytm i stworzą związek wbrew różnicom?

Czytając Miłosny układ pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę, był styl pisania autorki. Jest to debiut Layli Wheldon i zaskoczyło mnie to, jakim językiem się posługuje - jest on urozmaicony, bogaty, a jednocześnie bez udziwnień, mało powtórzeń, dodajmy do tego bardzo plastycznie opisane miejsca, które otaczały bohaterów - byłam i jestem pod wrażeniem. Skoro już jestem przy opisach - podobnie jak Dominika z Life by Bookaholic uważam, że w książce jest ich trochę za dużo, lub nie tyle za dużo - są za długie. Pomysł na fabułę jest ciekawy, widać, że autorka od początku miała pomysł na sposób w jaki pokieruje losami bohaterów. Mamy kilka zwrotów akcji, przy których miałam ochotę, dosłownie, dokopać Livi i Jamesowi, lub Sandrze (Layli). Teraz może słówko lub dwa o bohaterach? Pozwólcie, że skupię się na głównych postaciach. Livia to skomplikowana dziewczyna, z jednej strony wie, czego chce, taniec jest całym jej życiem, z drugiej pozwala uczuciom wygrać z rozsądkiem. James to dupek, który nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem, mając dziewczynę, zbliża się do Livi. To, co ich łączy to ciężki charakter, spokojnie można nazwać ich upartymi osłami, w rezultacie czego, jak możecie się spodziewać, pomiędzy nimi często dochodzi do spięć i kłótni. Historia tej dwójki, choć mogłaby się wydawać banalna, niesamowicie wciąga. Autorka włożyła w tę książkę mnóstwo emocji - tych pozytywnych i negatywnych, obok tej historii nie można przejść obojętnie. Bardzo ważną rolę w tej książce odgrywa pasja - u Livii jest to taniec u Jamesa śpiew, tym co ich łączy jest muzyka (i whisky). Jednak Miłosny układ to coś więcej niż historia miłosna - to obraz najprawdziwszej przyjaźni, jaka może istnieć. Autorka podarowała Livii najlepszych przyjaciół, wpierających bez względu na ich własne zdanie.


Dance, Sing, Love. Miłosny układ to świetny debiut Layli Wheldon. Książka oczywiście nie jest pozbawiona wad, jednak nie przeszkadzały mi one w odbiorze tej historii. Książka dosłownie porwała mnie w świat muzyki, tańca i miłości, nie mogłam i nie chciałam się od niej odrywać. Zakończenie sprawiło, że już teraz chciałabym sięgnąć po kontynuację, jednak na to muszę jeszcze poczekać. Nie mogę się doczekać, aż wy poznacie tę historię i podzielicie się ze mną wrażeniami po lekturze.
Gorąco polecam!

P. S. Whisky jest dobra!

Ocena: 6/6
©My Fairy Book World
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć