Zawód: powieściopisarz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.81 / 5.00
liczba ocen: 803
Ilość stron (szacowana): 288
Audioteka#Audioteka - 9 urodziny
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 zł
20.85 zł
23.33 zł
23.72 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
22.26 zł
23.16 zł
24.27 zł
25.11 zł
25.11 zł
25.50 zł
27.90 zł
27.90 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Zbiór esejów na poły autobiograficznych, na poły literaturoznawczych. Haruki Murakami, jeden z najpoważniejszych kandydatów do Nagrody Nobla, przedstawia swój pisarski świat.

Eseje zawarte w tym tomie Haruki Murakami zaczął pisać mniej więcej sześć lat temu. Już znacznie wcześniej czuł potrzebę, by opowiedzieć czytelnikom o swojej twórczości i o tym, jak to jest być pisarzem.
Teksty z tej książki mogą być potraktowane jako eseje autobiograficzne, ale Murakami pisząc je, nie miał takiej świadomości. Chciał tylko pokazać swoją pisarską drogę i podzielić się refleksjami na temat twórczości w ogóle.

„Nie bardzo wiem, na ile te w pewnym sensie egocentryczne, prywatne teksty – będące raczej zapisem prywatnych spekulacji na temat procesu pisania niż przesłaniami – przydadzą się czytelnikom. Bardzo bym się cieszył, gdyby naprawdę choć troszkę się komuś przydały" – Haruki Murakami

Recenzje blogerów
Uwielbiam Murakamiego. Przeczytałam wszystko, co napisał. Żartuję, że czytałam go zanim był modny. I choć naprawdę bardzo lubię jego pisanie, wcale nie jestem w grupie która dałaby mu literackiego Nobla. Zawód: powieściopisarz to gratka dla wielbicieli Murakamiego – to możliwość zajrzenia w jego życie, poznania od tej bardziej prywatnej strony. W serii esejów dzieli się z czytelnikami poglądami, zdaniem na wiele spraw. Opowiada o wydarzeniach ze swojego życia. Wszystko obraca się wokół pisania, ale ponieważ pisanie wypełnia całe życie Murakamiego i jest mu w jakiś sposób podporządkowane, siłą rzeczy opowiada po prostu o sobie.

Jeśli ktoś lubi styl Murakamiego, jego pisanie, to książka zdecydowanie jest dla niego. Jeśli natomiast nie przekonał Was w żadnej powieści, tu również Was nie przekona. Zwłaszcza, że to taki Murakami w pigułce, jego kwintesencja, wyciągnięta i opisana przez niego samego. O czym jest ta książka? Murakami pisze po prostu o tym, czym dla niego jest pisanie. Opisuje swoje początki, opowiada o pierwszej powieści i o tym, dlaczego (i jak) ją w ogóle napisał. Zdradza, jak pisze, ile godzin dziennie, jak wygląda jego rytm dnia. Zastanawia się, czy pisarze są tolerancyjni, co to znaczy być oryginalnym i dla kogo tak naprawdę pisze swoje książki. Znajdziecie kilka słów o nagrodach literackich, znaczeniu i wartości szkoły, o wolności pisarza i możliwości stawania się codziennie kimś innym. Jest Hemingway, jest Zbigniew Herbert, jest gimnastykujący się Kafka. Jest Murakami w pigułce czyli literatura, muzyka, bieganie i baseball.

Muszę powiedzieć, że rzadko kiedy mam poczucie duchowego pokrewieństwa z innym człowiekiem. Spotkałam kilka takich osób w życiu, ale w stosunku do znanych ludzi raczej takich uczuć nie miewam (a przynajmniej wyrosłam z tego). A jednak z Murakamim jest trochę inaczej. Zawsze coś mnie do niego ciągnęło, a kiedy zaczęłam się nad tym zastanawiać, co to takiego, wymyśliłam. On jest człowiekiem składającym się ze wszystkich cech, które podziwiam, wyznającym i kierującym się w życiu zasadami, które ja również uważam za istotne.

Pierwsze wrażenie, jakie możecie odnieść po lekturze tej książki jest takie, że Murakami bardzo dużo przeprasza i bardzo często podkreśla, że to co pisze, to tylko jego własne, osobiste zdanie. To niesamowicie mądry facet, kosmopolita, a jednocześnie tak bardzo japoński. Wyznaje między innymi zasady żyj i daj żyć innym, nie wyciągaj pochopnych wniosków i nic na siłę. Dla niego wszystko jest tak po prostu. Lubię takie podejście, bo jest ono bardzo rzadkie. Ludzie nie są w stanie znieść innych ludzi z taką filozofią. Cały czas martwimy się, co inni powiedzą i co wypada, a co nie. Myślimy i przekonujemy sami siebie, że jesteśmy na coś za starzy, za młodzi, że coś jest nieodpowiedzialne albo głupie, że nie mamy talentu i żeby lepiej się nie wygłupiać.

A Murakami to człowiek, który nigdy w życiu nie zrobił czegoś przeciw sobie. Chciał prowadzić bar – to prowadził bez względu na to, co mówili inni. Chciał napisać powieść – to po prostu to zrobił. Chciał biegać, choć wszyscy się patrzyli na niego jak na idiotę? Po prostu zaczął biegać. Nie interesują go inni ludzie, interesuje go własne życie. Słucha się intuicji, żyje swoim rytmem, w zgodzie przede wszystkim z samym sobą. Imponuje mi to, staram się być taka sama. Moim zdaniem to najlepszy przepis na satysfakcjonujące życie. Łączy nas też kotowaty charakter – jeśli ktoś każe iść w prawo, ty odwracasz się w lewo.

Dlaczego powieści Murakamiego tak bardzo zapadły mi w serce? Myślę, że głównym powodem jest to, że nic się w nich nie dzieje, a jego głównymi bohaterami są ludzie, z którymi ja mogę się identyfikować – zwykli, często przezroczyści, samotnicy i odludkowie. Okazuje się, że sam Murakami taki jest i że bardzo dużo dał z siebie swoim bohaterom. Jak sam pisze, z natury nie bardzo lubię się przyłączać do jakichś grup i robić coś wspólnie z nimi. Ale to tak naprawdę temat na całkiem osobny wpis…

Podsumowując – jeśli lubicie Murakamiego, ta książka będzie dla Was wielką przyjemnością. To spojrzenie oczami ulubionego pisarza na świat, to podróż w jego towarzystwie, to wizyta w jego gabinecie. Poznacie trochę japońskiego świata, choć nie nastawiajcie się absolutnie na jakieś literaturoznawcze eseje. Murakami na każdym kroku podkreśla, że pisze o sobie i swoim postrzeganiu. Ale pisząc o sobie jest w stanie też wiele przekazać o swoim otoczeniu.

Ocena 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Książek o pisaniu na rynku pojawia się wiele. Jedne są lepsze, inne gorsze. Każdy twórca ma inny warsztat, inne doświadczenia. Ale czy jest jedna recepta na pisanie? Na pewno nie. A co znajdziemy w książce Harukiego Murakamiego Zawód: powieściopisarz?

Murakami to niezwykła postać we współczesnej literaturze. Nie lubi tłumów, o sobie mówi niewiele, rzadko spotyka się z czytelnikami. Przepada za jazzem i regularnie bierze udział w maratonach. Osobiście nie przepadam za jego powieściami, ale nie zniechęciło mnie to, aby przeczytać książkę Zawód: powieściopisarz.

Zawód powieściopisarz nie jest typową biografią. Składa się z jedenastu esejów, które były tworzone kilka lat wcześniej. I bardzo miło się rozczarowałam, ponieważ te teksty są naprawdę ciekawe, czyta się je lekko i przyjemnie. Po lekturze książki wydaje mi się, że Murakami to normalny, prosty i skromny człowiek, który opowiada o sobie, swojej żonie, warsztacie pisarskim. Murakami jawi się jako człowiek systematyczny. Pisze około dwóch stron dziennie. Ktoś powie, że to mało, ale w ciągu miesiąca uzbiera się kilkadziesiąt zdań. Przede wszystkim nie rozprasza się. Książka zawiera kilka wskazówek, jednak wydaje mi się, że każdy musi znaleźć swoje metody, jeśli lubi pisać. W książce autor także podzielił się prywatnym życiem – wspomniał dzieciństwo, młodość, studia a także żonę, która jest pierwszą czytelniczką jego powieści, ale też krytykiem, bo nie zawaha się powiedzieć, co jej się nie podoba.

Moim prywatnym zdaniem pisanie powieści jest właściwie irytująco powolną czynnością. Nie dostrzegam w nim żadnych elementów wymagających błyskotliwości. Siedzi człowiek sam zamknięty w pokoju i tylko ciągle coś zmienia w tekście, myśląc: I tak źle, i tak niedobrze.

Myślę, że ten zbiór zadowoli fanów autora. Czytelnik wiele dowie się o samym autorze, jego życiu prywatnym czy o okolicznościach powstawania poszczególnych dzieł. Mnie książkę czytało się bardzo przyjemnie (w przeciwieństwie do jego powieści). Zawód: powieściopisarz jak najbardziej polecam nawet wybrednym czytelnikom.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Haruki Murakami to zdecydowanie jeden z tych autorów, do których mam bardzo skomplikowany stosunek. Ubóstwiam jego nieliczne utwory realistyczne, jak Norwegian Wood czy Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa. Natomiast od twórczości dla niego typowej zupełnie się odbijam. Nie moja estetyka, nie moja rzeczywistość. Co nie znaczy, że uważam jego powieści za gnioty jak niektórzy cytowani w Zawodzie: powieściopisarzu krytycy. I dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę książkę, aby sprawdzić, co pisarz tak nietypowy sądzi na temat pisania. Zapraszam.

Przede wszystkim jeszcze raz powtórzę: to nie jest poradnik, przewodnik, itd. To są eseje opisujące sposób myślenia Murakamiego i jego styl pracy. Bo i wydaje się on autorem zbyt specyficznym jak na nauczyciela. Podejrzewam, że nawet wielu z jego miłośników nie wybrałoby go to tej roli. Wybraliby raczej jakiegoś rzemieślnika, osobę piszącą bardzo poprawnie i bardzo standardowo. Baliby się nasiąknąć stylem swojego nauczyciela. Murakami w końcu jest tylko jeden. Tymczasem, choć nie jako nauczyciel, a przewodnik, sprawdza się on idealnie.

Murakami prezentuje swoje podejście do pisania, z góry zaznaczając, że nie jest "typowym" pisarzem. Niech za przykład posłuży Wam fakt, że nie wie, czym jest blokada pisarska - jeśli nie chce pisać, to po prostu zajmuje się czym innym. Kurczę, zazdroszczę. W tym również objawia się jego proste, niemal stoickie, podejście do życia. Murakami opisuje wszystko w sposób tak szczery i prostolinijny, że aż sam zdaje się tego wstydzić. Lekko się kryguje, tłumaczy, że w danym miejscu nie ma nic złego na myśli. Ta bezpośredniość połączona z nieśmiałością jeszcze mocniej podkreślają szczerość jego przekonań. Nie lansuje się w tej książce, nie wyzłośliwia się (co najwyżej kręci ze zdumieniem głową...). Jest po prostu sympatyczny.

Jeśli chodzi o konkretne sposoby na pisanie, to nie znajdziemy tu raczej niczego odkrywczego. Ale niezwykle uporządkowany sposób myślenia o pisaniu u Murakamiego, działa mobilizująco. Radzi on siadać i pisać, a dopiero później zastanawiać się nad tekstem. Dla osób z trudnościami może okazać się to zbawienne.

Mam jednak małe zastrzeżenie. Choć poszczególne rozdziały-eseje powstawały wciągu kilku lat, tworzą spójną całość. Poza jednym. O szkołach daje ciekawe spojrzenie na japońskie społeczeństwo oczami Murakamiego - autora uciekającego w swojej twórczości nie tylko od tego, co "japońskie", ale w ogóle tego, co związane mocno z rzeczywistością i jej problemami. Tyle że umieszczenie owego rozdziału między tym o "fizycznej" stronie pisania a kreacji postaci... jest bez sensu. Po pewnym przeredagowaniu można by go połączyć w jakiś sposób z rozdziałem Jak zostałem pisarzem, ale w obecnej formie mało wnosi do całości. Że już o odwołaniach do katastrofy w Fukushimie, ujawniających wyłącznie ignorancję autora w dziedzinie energetyki jądrowej, nie wspomnę.

Ale poza tym jednym rozdziałem-zgrzytem, to naprawdę dobra pozycja. Nie stanowi ani wielkiego poradnika, ani spektakularnego klucza do twórczości autora. Jest jednak miłą książką o życiu i pracy miłego człowieka. Spodoba się na pewno wszystkim miłośnikom Murakamiego, a aspirującym pisarzom da wgląd w odmienny sposób myślenia o tworzeniu powieści. Jednak nie uważam Zawodu: powieściopisarza za jakiś must-read w tej dziedzinie. Ot, miłą ciekawostkę. I jako taką go polecam.

Ocena: 4/6
©Między sklejonymi kartkami
Na rynku dostępnych jest wiele podręczników do pisania. Jedne są lepsze drugie gorsze. Niektóre zostały stworzone przez pisarzy, inne przez ludzi różnych specjalności. Na polskim rynku mamy podręcznik Maszyna do pisania autorstwa Katarzyny Bondy, w którym znajdziemy gotowe recepty na wszystko, ale czy o to chodzi? W swoim posiadaniu mam również dosyć ciekawy poradnik mistrza Kinga, o którym kiedyś Wam opowiem. Przejdźmy jednak do dzisiejszej pozycji.

Co stworzył Haruki Murakami? Nie jest to ani autobiografia, ani podręcznik, jak może sugerować tytuł. To zbiór esejów, w którym Haruki Murakami opowiada nam trochę o swoim życiu powieściopisarza, a tworzy od przeszło trzydziestu pięciu lat. Znajdziemy tutaj również wnikliwe obserwacje światowego rynku pisarskiego i rady nie tylko dla początkujących. Książka nie zawiera jednak gotowych odpowiedzi. Nie znajdziemy tutaj schematów i rozwiązań, do wszystkiego musimy dojść sami, ale być może o to właśnie chodzi?

Haruki Murakami jest synem buddyjskiego duchownego. W wieku 30 lat ukazała się jego pierwsza powieść Słuchaj pieśni wiatru, która zajęła pierwsze miejsce w konkursie i literackim i zdobyła nagrodę Gunzo. Dziś Haruki Murakami jest japońskim eseistą, pisarzem i tłumaczem literatury amerykańskiej. Murakami zadebiutował w 1979 roku i od tamtej pory napisał 14 powieści, 4 zbiory opowiadań oraz wiele esejów i zbiorów z dziedziny: literatura faktu, w Polsce ukazały się: O czym myślę, kiedy mówię o bieganiu oraz Zawód: powieściopisarz. Nikt więc nie jest chyba wstanie podważyć jego kompetencji i wielkiego doświadczenia.

Haruki Murakami porusza tematy, które dla niektórych mogą wydawać się kontrowersyjne. Wskazuje jednak bez cienia wątpliwości, że każdy może napisać jedną powieść, może to być nawet powieść wybitna, ale nie każdy może być pisarzem, bo to jest już zadanie o wiele trudniejsze. Co za tym idzie wskazuje, że pisarze wcale nie są błyskotliwi, bo proces pisania jest żmudny i nieraz chce się zrezygnować. Geniusze odpuszczają. Pisarzami zostają ci, którzy są po prostu wytrwali. Murakami zabierając się do pisania długiej powieści pisze określoną liczbę znaków dziennie, ani mniej, ani więcej, zawsze taką samą - 4 tysiące, i to ta konsekwencja sprawia, że te powieści powstają. Wypowiada się także na temat wszechobecnej krytyki, o zawiści wśród pisarzy i o tym, że nie wszystko da się brać do siebie.

Książka z składa się z 11 esejów (niewygłoszonych odczytów), które były tworzone już sześć lat wcześniej. Teksty są różnorodne, intrygujące, zawierają celną krytykę, ciekawe rady. Styl Murakamiego jak zwykle jest prosty i przyjemny. Ten zbiór zadowoli zarówno jego czytelników, którzy poznają go lepiej i dowiedzą się o nim oraz o jego twórczości znacznie więcej, ale także początkujących pisarzy, przyszłych pisarzy, czy pisarzy, którzy tworzą od lat.

Zawód: powieściopisarz, to bardzo ciekawy zbiór esejów, który zadowoli najbardziej wybrednych czytelników. Zdecydowanie przypadł mi do gustu i z chęcią sięgnę po kolejne książki autorstwa Murakamiego, bo znam ich zaledwie kilka, a bardzo lubię twórczość autora. Zdecydowanie polecam.

Ocena: 5/6
©Recenzje z pazurem
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć